szien
12.05.05, 23:09
szukałam rodiznki na wakacje i znalazłam, samis ię do mnei zgłosili, kilka dni ze mną pogadali, wyłącznie przez maile. To ja zadawałam wiecej pytań, potem przestali pisac na jakieś 2-3 dni i w końcu sie odezwali ze mnei chcą. Poprosiłam ich o umowę, napisali ze przyślą w następnym tygodniu i teraz jets problem... pisali ostatnio 2 dni temu. Mam do nich coś napisać? Mieszkają na wiosce, nieopodal Cork, podejżewam, ze nie mają netu, babka pracuje w szpitalu i korzysta z tamtąd. Miała któraś z was przed wyjazdem taki znikomy kontakt z przyszłą rodizną?