ucho76
03.01.06, 20:19
Witam.
Udało mi się spędzić parę dni w Głogowie. Mieszkam juz w Kanadzie prawie 12
lat, bywam na dawnych śmieciach raz na cztery, pięć lat, więc myślę, że można
mnie uznać prędzej jako turystę niż "swojaka". Chciałbym się z Wami podzielić
tym, co spostrzegłem, skonfrontować to z tym, o czym wcześniej słyszałem.
Pierwsze dwie noce spędziłem w Kasztel.. ekh ekh Qubusie. Tak z sentymentu,
bo zatrzymać się gdzie miałem. Pokoje, kuchnia i obsługa na jak najlepszym
poziomie. Nie można się do niczego przyczepić, a do tego poprosiłem o pokój z
widokiem na wieże ratuszowa. Przy recepcji znajduje się afisz informujący w
jakie dni można wejść na wyżej wspomniana wieże. Niestety nie ma wzmianki o
tym, że jest ona otwarta tylko do listopada. Ale to nic, spacer po starówce i
tak jest ekstra.
Konieczne chciałem wspomnieć o Gospodzie Głogowskiej. Jedzenie wyśmienite,
(choć po 12 latach jedzenia byleczego w Kanadzie mogę być mało obiektywny),
podoba mi się wystrój, kelnerka również mila (pozdrawiam). Mój kolacjo-obiad,
byłby pewnie wspaniałym wspomnieniem, gdyby tej fajnej atmosfery nie zepsuł
właściciel. Nie robiąc sobie nic z obecności gości, odzywał się językiem
wręcz rynsztokowym, w sposób urągający bym powiedział godności pracowników.
Brzydko powiem, to tak jak by ktoś zrobił kupę na salonach.
Żelaznym punktem mojego krótkiego pobytu była chęć odwiedzenia naszych
głogowskich zabytków - zamek, kolegiata. W zamku chętnie obejrzałem nowości
(dla mnie). Z kolegiata juz gorzej. Musiałem się zadowolić zdjęciami z
zewnątrz. Zamknięta była na cztery spusty i brak, jakiej kolwiek tabliczki, w
jakich godzinach można wejść, czy to turystycznie, czy aby się pomodlić.
(Godziny nabożeństw na przykład).
Jadąc do/z Głogowa miałem okazje zobaczyć,prez okno autokaru Śląsk Opolski,
Dolny Śląsk, Łódzkie, Wielkopolskę i muszę przyznać, że nie mamy się czego
wstydzić. Miasto piękne i zadbane na tle innych miast podobnej wielkości.
Pawel Urban