Gość: KONSTER
IP: *.legnica.dialog.net.pl
10.07.01, 10:24
Dla kożdego kto spędził swoje najlepsze lata w dużym mieście (szkoła, studia),
po powrocie przytłacza prowincjonalizm Lubina. Miasto bez duszy, bez miejskiego
klimatu, bez dobrych księgarni, bez interesujących ludzi. Wszędzie pijalnie
piwa i ogródki działkowe - proste robotnicze przyjemności.
Stara, brudna Legnica, nawet ze swoją przestępczośćią, jest barwniejsza i
bardziej miejska. Można tutaj kupić zachodnią prasę, pójść do teatru,
poszperać za książkami w normalnej księgarni.
Lubin, podobnie jak Polkowice, z racji dużych dochodów mieszkańców jest rajem
dla prostej, niewyszukanej konsumpcji. Jest to smutne, ale jak wiodać miasto
tworzą ludzie a nie pieniądze i drapacze chmur.