joanna33.live
24.11.08, 15:34
Rola spacerów w wyrabianiu odporności jest chyba niezastąpiona a tu coraz
brzydsza pogoda .... brr
Ponoć brak spaceru usprawiedliwiają tylko: silny wiatr, ulewa i siarczysty
mróz? A co zrobić kiedy jest po prostu nieprzyjemnie? Czy otwierając szeroko
okno i wystawiając wózek z ubranym jak na spacer dzieckiem choć po części może
zastąpić spacer? Moja 5 miesięczna córeczka potrafi przespać tak dobrą
godzinkę, czasami nawet dwie, nie wieje jej tak jak na normalnym spacerze, z
którego z uwagi na panującą aurę ostatnio dość szybko wracamy.
Czy takie "werandowanie" jest dużo gorsze od normalnego spaceru?
Dodam, że mieszkam w takiej okolicy, w której dookoła pełno samochodów i
często spacer jest na tyle krótki, że nie zdążymy dotrzeć do parku. Czy nie
lepiej wtedy zostać w domu, otwierając szeroko okna, nie narażając dziecka na
samochodowe smrody?
Z góry dziękuję za odpowiedź.