Dodaj do ulubionych

religia/bierzmowanie

IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.09.09, 10:23
zaczęło się:(
wczoraj dziecko przyniosło małą czerwoną książeczkę w której będzie zbierać
podpisy "niezbędne" do przystąpienia do bierzmowania:(

Myślałam,że samo uczęszczanie na religię wystarczy, a tu jeszcze trzeba
zbierać podpisy za uczestnictwo we mszach świętych, nie podoba mi się to:(

Obserwuj wątek
    • myszmusia Re: religia/bierzmowanie 24.09.09, 10:26
      ? ze szkoły przyniosło?
      • Gość: gość Re: ze szkoły, z lekcji religii:) IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.09.09, 10:35
    • Gość: menodo Re: religia/bierzmowanie IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.09, 10:42
      "Myślałam,że samo uczęszczanie na religię wystarczy, a tu jeszcze trzeba
      zbierać podpisy za uczestnictwo we mszach świętych, nie podoba mi się to:("

      Sorry ze sie wtracam chociaz problem w ogole mnie nie dotyczy - ale czy to nie
      jest tak, ze jak ktos chce byc bierzmowany to nie powinien sie dziwic, ze
      powinien chodzic na msze?

      Moi znajomi poslali dziecko do szkoly przymierza rodzin i zawsze mnie dziwilo,
      dlaczego oni sie dziwia, ze organizowane przez szkole msze sa obowiazkowe, takze
      dla rodzicow, czasami nawet o szostej rano...A czego sie spodziewali?
      • myszmusia Re: religia/bierzmowanie 24.09.09, 10:58
        > Sorry ze sie wtracam chociaz problem w ogole mnie nie dotyczy - ale czy to nie
        > jest tak, ze jak ktos chce byc bierzmowany to nie powinien sie dziwic, ze
        > powinien chodzic na msze?

        mnie w sumie tez nie dotyczy, ale z tego co słyszałam to najwieksze problemy sa z tym (z papierkologia do bierzmowania) w rejonowych panstwowych gimnazjach tam gdzie parafia "pokrywa sie" z rejonem szkoły. Jak ktos chodzi nie tam gdzie go MUSZA przyjac do gimnazjum to przeciez nie jest dla niego takie cos obowiazkowe, bierzmuje sie w parafii a szkole nic do tego - co najwyzej (tak jak u nas ksiadz powiedział) moze dostac zaświadczenie,że chodzi na lekcje religii.
      • agatka_s Re: religia/bierzmowanie 24.09.09, 11:03
        Mnie się też wydaje że przystąpienie do sakramentów nie jest
        obowiązkowe, ale jeśli ktoś się decyduje to chyba z całym "dobrem
        inwentarza".

        Mnie denerwowało sprawdzanie obecności na mszy 8-latków przed 1-szą
        komunią, bo to de facto było sprawdzanie obecności ich rodziców-na
        którą 8-latki często nie mają wpływu, bo 8-latek sam do kościoła
        raczej nie chodzi (w każdym razie w klasie mojego syna dzieci same
        do kościoła na poczatku 2 klasy nie chodziły). Stawianie minusów za
        brak tzw ziarenek uważałam karaniem dzieci za lenistwo rodziców-
        niesprawiedliwe. Ale w przypadku nastolatków ? To jest ich sprawa,
        jak chcą uczestniczyć w sakramencie to chyba coś muszą w tym
        kierunku zrobić, tak ?
        • kkokos Re: religia/bierzmowanie 24.09.09, 13:38
          Ale w przypadku nastolatków ? To jest ich sprawa,
          > jak chcą uczestniczyć w sakramencie to chyba coś muszą w tym
          > kierunku zrobić, tak ?


          oczywiście. ale chyba mylimy tu rolę pasterza z rolą policjanta.
          rozumiem, ze kościół moze nie chce dawać sakramentu komus, kto jest
          do niego duchowo nieprzygotowany - ale czy liczba podpisików w
          notesiku gwarantuje, że ten ktoś jest przygotowany?

          albo się tego nastolatka szanuje (wszak bierzmowanie to sakrament
          oznaczający pewną dorosłośc w wierze), albo traktuje jak smarkacza,
          którym sie pomiata i do którego nie ma sie za grosz
          zaufania. "uważam, ze oszukujesz, że chodzisz w niedziele do
          kościoła, więc zmuszę cię do udowodnienia mi, że tam chodzisz,
          poprzez podpisiki w czerwonej książeczce. nie, to nie jest sprawa
          twojego sumienia, to ja ksiądz-policjant będę cię pilnował, bo
          zrobię to lepiej niż twoje sumienie".
          • myszmusia Re: religia/bierzmowanie 24.09.09, 13:48
            "uważam, ze oszukujesz, że chodzisz w niedziele do
            > kościoła, więc zmuszę cię do udowodnienia mi, że tam chodzisz,
            > poprzez podpisiki w czerwonej książeczce. nie, to nie jest sprawa
            > twojego sumienia, to ja ksiądz-policjant będę cię pilnował, bo
            > zrobię to lepiej niż twoje sumienie".

            ale takie podejscie jest nie tylko do nastolatków, wprawdzie osobiście tego nie doswiadczyłam, ale obowiazkowa i dokumentowana obecnosc na naukach przedmałzeńskich czy karki,że sie człowiek wyspowiadał przed ślubem - przeciez to tez ma miejsce a dotyczy ludzi dorosłych. To jest ogólnie chore podejscie.NIe wszedzie - na szczęście.
            • Gość: agatka_s Re: religia/bierzmowanie IP: *.aster.pl 24.09.09, 14:20
              Nie żebym jakoś broniła kościoła, bo to też jako instytucja (nie
              wiara, nie religia) daleko od "mojej bajki", ale sprawdzanie
              obecności to raczej dosyć masowa sprawa, stosowana w wielu
              przypadkach.

              Obecność sprawdza się na studiach (w każdym razie za moich czasów
              bez iluś tam podpisów że byłam, nie dawało się pewnych zajęć
              zaliczyć), w zakładach pracy instaluje się zegary, a ostatno
              czytałam o pewnym szpitalu gdzie z tego wielkiego zaufania do tych
              co przysięgaja na Hipokratesa zainstalowali zegar odczytujacy linie
              papilarne, bo ci z założenia etyczni i wspaniali przedstawiciele
              profesji zaufania publicznego kantowali ile wlezie podbijając karty
              za siebie....
              • kkokos Re: religia/bierzmowanie 24.09.09, 16:00
                agatko, ale ksiądz nie pracodawca. nie widzisz różnicy między
                relacją człowiek-bóg a pracodawca-pracownik? ja widzę.
                • verdana Re: religia/bierzmowanie 24.09.09, 16:02
                  Ja też widzę. Sprawdzanie obecnosci pracownika, ktoremu się placi,
                  albo studenta, ktoremu wystawia się ocene - OK. Sprawdzanie
                  podpisami moralnosci - nie, dziękuję.
                  Na szczęście moj syn do bierzmowanie pojdzie za rok. Jest za mlody.
                  Zresztą uwazam,z e Kosciół popelnił błąd - kiedys przesunął
                  bierzmowania z 8 klasy na 1 licealna, zdając sobie sprawę, ze są
                  egzaminy - należaloby o tym pomysleć i teraz.
    • agatka_s Re: religia/bierzmowanie-do verdany i kkokos 24.09.09, 16:35
      W bierzmowaniu to chyba ani nie chodzi o kontakt z Bogiem, ani o
      moralność. Bierzmowanie to takie odnowienie chrztu,
      pewien "manifest" przynależności do kościoła, ale już świadomy (bo
      na chrzcie to dzieciaczki z załozenia są małe i mało świadome).
      Bierzmowanie to takie świadectwo dojrzałości dla katolików (jak
      konfirmacja u protestantów, czy Bar Micwa u Żydów)

      Tak mówi prawo kanoniczne:

      "Nauka Katechizmu dotycząca przyjmujących bierzmowanie nawiązuje
      więc do istniejącej praktyki pastoralnej Kościoła łacińskiego, w
      którym są dwa główne modele udzielania sakramentów inicjacyjnych:
      jeden dotyczący dzieci drugi dorosłych. W pierwszym modelu kiedy
      udziela się chrztu niemowlętom, bierzmowanie winno być udzielane w
      zasadzie w "wieku rozeznania", kiedy dziecko ma już używanie rozumu
      i może odnowić przyrzeczenia chrzcielne (nr 1298; por.KPK kan.
      889,2). Jednak wymaganie, aby kandydaci do bierzmowania byli do
      niego dobrze przygotowani i pouczeni zakłada, że są już odpowiednio
      dojrzali. Wymaga się bowiem od nich aby uczestniczyli w katechezie,
      która ma ich doprowadzić do bliższej więzi z Chrystusem i z Duchem
      Świętym, aby mogli otworzyć się na Jego działanie i uświadomić sobie
      przynależność do Kościoła powszechnego i parafialnego oraz podjąć
      misję apostolską właściwą świeckim w Kościele. Takie określenie
      warunków kandydatom do bierzmowania zakłada, że nie są oni już
      małymi dziećmi (nr 1309). Również zalecenie aby przyjmujący
      bierzmowanie byli w stanie łaski i wcześniej przyjęli sakrament
      pokuty wskazuje, że chodzi o tych, którzy już po chrzcie przystąpili
      do I Komunii św. poprzedzonej spowiedzią sakramentalną (nr 1310).

      Podejrzewam że ksiądz sprawdzając czy młodzież uczęszcza na msze
      (albo przynajmniej czy byli u spowiedzi, czyli spełnili warunek
      konieczny aby przystąpić do bierzmowania) sprawdza czy są
      wystarczająco dojrzali (w sensie wyznawania wiary) i czy
      rzeczywiście są praktykującymi katolikami i czy są gotowi do misji
      apostolskiej, co akt bierzmowania ma potwierdzić. Nie wiem czy to
      dobry sposób-pewnie najprostszy, ale chyba taka jest motywacja, aby
      pewne rzeczy sprawdzać, bo są wymagane prawem kanonicznym. Ja się
      na tym nie znam za bardzo, ale niestety przy różnych sakramentach
      itp są dosyć sztywne zasady i wymagania-to nie takie hop siup wcale,
      to my nauczyliśmy się do religii podchodzić dosyć luźno i na
      zasadzie ze do tylko sprawa naszego sumienia, prywatna i nikomu nic
      do tego itp, nie-kosciół ma swoje zasady, których trzyma się od
      lat,swoje wymagania wobec swoich członków, to my się ciut
      zmieniliśmy i czasem ciężko nam tych zasad dochować i często
      odbieramy to zwyczajnie jak zamach na naszą wolność szczególnie tę
      wolność sumienia (samej mnie jest ciężko być tak na 100% jak kościół
      wymaga, dlatego do kościoła nie chodze, zbyt jest to dla mnie
      wymagające).


      • verdana Re: religia/bierzmowanie-do verdany i kkokos 24.09.09, 16:55
        Nie ma nic wspolnego z mralnoscią? Zakladnaie, ze kazdy 16-latek
        probuje sie wymigac od spelniania swoich powinnoci i chce zostać
        przyjety jako dorosly do wspólnoty klamiąc i oszukujac?
        Co kosciolowi po wiernych, ktorych trzeba zmuszac do uczestnictwa w
        mszy stempelkami w książeczce? Co wiernym po kosciele, ktory od
        poczatku traktuje ich jak oszustów? Gdzie tu jakakolwiek dojrzałość?
        Jesli cos zraza mlodziez do kosciola, to wlasnie zalożenie, ze
        wszyscy sa nieuczciwi.
        Dlatego tez część księży wcale nie jest zachwycona tymi obyczajami,
        a bierzmowanie jest powszechnie nazywane "ostatnim sakramentem".
        Nie da sie ukryć - po nim mo syn nie przekroczył więcej progów
        koscioła.
        • Gość: agatka_s Re: religia/bierzmowanie-do verdany i kkokos IP: *.aster.pl 24.09.09, 17:28
          Myślę, że przesadzasz. Są pewnie księża którym wystarcza że
          delikwent potwierdzi, a są pewnie księża którzy
          potrzebują "dowodów". Tak też jest w wielu sprawach, sama czytałam
          że są np samotne matki, albo żyjące w związkach poza sakramentalnych
          które mają kłopoty np z ochrzczeniem dzieci, ja nie miałam-uwierzono
          mi na słowo że będe się starała dziecko wychowywać w wierze, tylko z
          tego powodu że wyraziłam chęć ochrzczenia, nikt mnie już dalej
          nie "kontrolował", nie badał i nie kazał przedstawiać żadnych
          dowodównaszej wiary. Tak samo było z pierwszą komunią, wiem że jak
          mój syn musiał zbierać "ziarenka" z chodzenia na msze, w innych
          parafiach u niektórych jego kolegów nie było takich obyczajów. To
          raczej kwestia samych księży, jakie metody sprawdzania "obecności"
          stosują. Sama pewnie wiesz że na studiach też jest różnie, są
          wykładowcy którzy są skrupulatni aż do bólu i żądają zaświadczeń
          lekarskich (tzn za moich czasów tacy się zdarzali), a są tacy którym
          czy ktoś chodzi na zajęcia zwisa i powiewa, bo uznają że studenci
          powinni już być dorosli i to ich sprawa.

          Co do "dojrzałosci" księży to moge się zgodzić, nie są to, albo są
          bardzo rzadko ludzie na takim poziomie aby do swoich wiernych
          podchodzić w "dojrzały", dostosowany do realiów XXI wieku sposób.
          Część pozostała w wieku XIX, i zna tylko metody kija (o marchewkach
          nie słyszeli). To jest to co mnie najbardziej w polskim kosciele
          denerwuje-archaiczność kapłanów.
        • Gość: agatka_s Re: religia/bierzmowanie-do verdany i kkokos IP: *.aster.pl 24.09.09, 17:57
          i jeszcze jedno, z tą wolnością i obdarzeniem zaufaniem to różnie
          bywa...

          taki przykład-moja firma (dosłownie moja, bo kiedyś byłam jej
          współwłaścicielką)-stworzyła możliwość pracy w dowolnej ilości, w
          dowolnych warunkach-nie ważne ile, gdzie i jak pracujesz, ważne aby
          były wyniki (mierzalne w twardym pieniądzu). Ludzie mogli chodzić
          do biura jak chcieli, mogli pracować z domu, mogli pracować
          codziennie, albo na odwrót tylko raz na jakiś czas. Pracownicy w 30
          krajach, więc przekrój spory-no i jednym rozwijało to skrzydła,
          osiągali wspaniałe rezultaty byli zadowoleni i usatysfakcjonowani, a
          inni totalna klapa-zero wyników i tylko frustracja, wciąż jakoś nie
          mogli "zaskoczyć". Nie mieli wyników nie dlatego że byli leniwi,
          czy chcieli perfidnie nadużyć to zaufanie, poprostu taki system "bez
          bata" nad głową, bez regularnej motywacj z zewnątrz nie był dla nich-
          oni potrzebowali mieć szefa nad sobą który ich będzie rozliczał z
          wszystkiego.

          Myślę ze tak samo jest z nastolatkami, nie każdy jest na tyle
          dojrzały i nie każdemu odpowiada pozostawienie go w takiej totalnej
          wolności, niektórzy nawet do świętości potrzebują realnych "zachęt"
          i zwykłego nadzoru ze strony "przełożonych"....
          • verdana Re: religia/bierzmowanie-do verdany i kkokos 24.09.09, 18:58
            Jesli zatem uznaje się, ze nastolatki nie są dojrzałe, trzeba
            przesunąć bierzmowanie, a nie zakladać, ze wszyscy sa niedojrzali
            lub nieuczciwi.
            Mnie tam wszystko jedno, ja się tylko ciesze, ze KK zraza sobie
            ludzi - ale naprawdę, nie bardzo rozumiem, po co to robi.
        • Gość: gg Re: religia/bierzmowanie-do verdany i kkokos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.09, 10:00
          A gdzie jest ta dojrzałość, gdy chce się ślub kościelny i chrzest
          dziecka a do kościoła się nie chodzi? Jak wychowasz dziecko w wierze
          Kościoła, jeśli tam nie bywasz a z nauką się nie zgadzasz? Myślę o
          Twoim synu. Mam nadzieję, że do Kościoła wróci, gdy uwierzy w Boga i
          będzie chciał Go słuchać. Wcześniej nie ma sensu.
          • verdana Re: religia/bierzmowanie-do verdany i kkokos 25.09.09, 17:08
            Nie wychowam, bo jestem ateistką.
            Mąż wychowuje, ja tylko zobowiazałam sie nie przeszkadzać.
    • morekac Re: religia/bierzmowanie 24.09.09, 22:25
      małą czerwoną książeczkę

      Ale dlaczego czerwoną? Mnie się to z legitymacją partyjną kojarzy...
      • verdana Re: religia/bierzmowanie 24.09.09, 22:28
        A mnie z Mao.
        • joa66 Re: religia/bierzmowanie 24.09.09, 22:32
          A w której klasie jest bierzmowanie?
          • verdana Re: religia/bierzmowanie 24.09.09, 22:36
            W trzeciej gimnazjalnej teoretycznie.
            Moja corka ze wzgledu na egzamin przystepowała rok później. Teraz
            syn chicl zrobic tak samo, a w dodatku okazało się,z e jest za mlody
            na bierzmowanie, wiec i tak pojdzie pewnie za rok.
            • Gość: ben Re: religia/bierzmowanie IP: 80.48.4.* 25.09.09, 11:04
              a czemu to szanowni rodzice nie przedstawią problemu bezposrednio
              katechecie czy księdzu tylko na forum psioczą i biją
              pianę.Bierzmowanie nie jest obowiązkowe i może być w każdym
              czasie.Małolactwo zaś w większości ma to gdzieś,a poddają się woli
              rodziców/żeby nie truli/.
              • nchyb Re: religia/bierzmowanie 25.09.09, 13:36
                > czasie.Małolactwo zaś w większości ma to gdzieś,a poddają się woli
                > rodziców/żeby nie truli/.

                a rodzice trują z przyzwyczajenia i po to, by dziecko wreszcie ten
                obowiązek odbębniło i miało święty spokój. I by w przyszłości nie
                musiało miesiąc przed ślubem latsć i szukać biskupa, który zgodzi
                się bierzmować. Dla sporej części znanych mi osób ma to wymiar
                bardziej tradycyjny (jak choinka) niż naprawdę związany z wiarą i
                duchowością. Dla podobnych powodów mój syn chodzi, w tym roku
                bierzmowanie. Syn zapowiedział, jeszcze tylko to i wreszcie świety
                spokój z religią. I w sumie go rozumiem...
                • myszmusia Re: religia/bierzmowanie 25.09.09, 18:34
                  Syn zapowiedział, jeszcze tylko to i wreszcie świety
                  > spokój z religią. I w sumie go rozumiem...

                  a tak przy okazji - jak jest z religia w liceach? w rozkładzie godzin jest - wiecie czy większosc chodzi? czy raczej bez konsekwencji nie?
                  • joa66 Re: religia/bierzmowanie 26.09.09, 09:45
                    Czytałam gdzieś, że w liceach w dużych miastach na religię chodzi około 60%
                    uczniów. Trudno mi powiedzieć na ile to prawda.

                    Ale w każdej chwili może wejść w życie nowy przepis, który mówi, że religia albo
                    etyka jest obowiązkowa. Może się okazać , że w wielu szkołach religii i etyki
                    uczy ta sama osoba, bo nauczycieli etyki brak.

                    Obserwuję sytuację z zaciekawieniem. Przypuszczam, że moje dziecko nie będzie
                    chciało chodzić na religię w liceum. Do obowiązkowej etyki (która czasami jest
                    bardziej ogólną filozofią) jest przyzwyczajony, ale nie z katechetą.

                    Zastanawiam się też czy w ogóle będzie chciał iść do bierzmowania (mimo, że
                    chodzi na religię - fajny nauczyciel), ale sam będzie musiał podjąć decyzję.
                    • nchyb Re: religia/bierzmowanie 26.09.09, 16:36
                      > etyka jest obowiązkowa. Może się okazać , że w wielu szkołach
                      religii i etyki
                      > uczy ta sama osoba, bo nauczycieli etyki brak.
                      podobno jednak wcale nie brakuje, tylko dyrektorzy szkół nie chcą
                      ich zatrudniać...
                    • asdaa Re: religia/bierzmowanie 26.09.09, 19:42
                      w klasie mojej córki (liceum) - 100%, tylko dlatego, że alternatywna lekcje
                      alternatywnej etyki odbywają się 2 godz. po wszystkich skończonych zajęciach :(

                      W sprawie bierzmowania: przez 3 lata nauki w gimnazjum obowiązywały tzw.
                      pierwsze piątki (spowiedź+ komunia św.) poświadczone podpisem i pieczęcią
                      spowiednika w stosownym karneciku. Oprócz katechezy w szkole (2 h tygodniowo)
                      comiesięczne sobotnie spotkania w kościele. Dzieci przychodziły, katechetka
                      niekoniecznie.
                      • joa66 Re: religia/bierzmowanie 27.09.09, 07:32
                        Ale rozumiem, że teraz nie trzeba chodzić ani na religię ani na etykę. Czyli sam
                        fakt, że etyka jest późno nie tłumaczy 100% uczestnictwa na religii. Przecież
                        jak ktoś nie chce to nie musi chodzić na religię.


                        • joa66 Re: religia/bierzmowanie 27.09.09, 07:34
                          Z ciekawości zapytam: jak teraz wygląda religia w "waszych" szkołach - czy jest
                          na pierwszej lub ostatniej lekcji?
                          • Gość: anna Re: religia/bierzmowanie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 27.09.09, 23:59
                            u nas jest na ostatnich lekcjach /2 razy w tygodniu/, etyki brak:(
                        • myszmusia Re: religia/bierzmowanie 27.09.09, 08:25
                          joa66 napisała:

                          > Ale rozumiem, że teraz nie trzeba chodzić ani na religię ani na etykę

                          a skąd masz taka informacje? jest albo/albo dopiero chyba jak szkoła nie zapewnia wyboru to wtedy moze nic nie byc
                          • joa66 Re: religia/bierzmowanie 27.09.09, 09:26
                            Z tego co wiem, to JESZCZE nie ma obowiązku albo-albo.

                            Ale mogę się mylić.

                            p.s. odkryłam nowe (przynajmniej dla mnie;) ) źródło informacji o
                            szkołach..grono.net

                            :) ;);)
                            • Gość: menodo Re: religia/bierzmowanie IP: *.adsl.inetia.pl 27.09.09, 13:17
                              joa66 napisała:

                              > Z tego co wiem, to JESZCZE nie ma obowiązku albo-albo.
                              >
                              > Ale mogę się mylić.
                              >
                              > p.s. odkryłam nowe (przynajmniej dla mnie;) ) źródło informacji o
                              > szkołach..grono.net"

                              Nie ma obowiazku chodzenia na etyke kiedy nie chodzi sie na religie.
                              Moja corka w gimnazjum nie chodzila na nic, zdarzalo sie ze te zajecia byly
                              umieszczane w srodku planu i wtedy szla do biblioteki itp.
                              W liceum chodzi na etyke,bo jest prowadzona jak filozofia, ciekawie i na
                              wysokim poziomie. Ale to jej wybor, moglaby dluzej pospac, ale woli isc do szkoly:)

                              PS. Ja juz o gronie kiedys pisalam - dla mojej corki grona szkol byly waznym
                              zrodlem informacji o szkolach iludziach, ktorzy tam chodza.

                              • joa66 Re: religia/bierzmowanie 27.09.09, 18:18
                                "PS. Ja juz o gronie kiedyś pisałam - dla mojej corki grona szkol byly waznym
                                zrodlem informacji o szkolach iludziach, ktorzy tam chodza. "

                                Pewnie pisałaś to wtedy kiedy serwisy społecznościowe były dla mnie jak NASA;) i
                                zignorowałam to.
                                • Gość: menodo Re: religia/bierzmowanie IP: *.adsl.inetia.pl 27.09.09, 18:44
                                  joa66 napisała:
                                  Pewnie pisałaś to wtedy kiedy serwisy społecznościowe były dla mnie jak NASA;)
                                  > i
                                  > zignorowałam to."

                                  Ja nadal nie mam do nich dostepu, bo slabo sie na nich znam. Ale ostatnio corka
                                  mi powiedziala, ze na facebooku ma jakas farme i padly jej truskawki, bo kolega
                                  obiecal je podlac, ale zapomnial. a ona w tym czasie byla na obozie
                                  integracyjnym i nie miala dostepu do sieci, chociaz laptop wziela ze soba:}
                  • oldrena1 Re: religia/bierzmowanie 26.09.09, 13:50
                    myszmusia napisała:
                    > a tak przy okazji - jak jest z religia w liceach? w rozkładzie godzin jest -
                    > wiecie czy większosc chodzi? czy raczej bez konsekwencji nie?

                    A niby jakie konsekwencje i kto miałby wyciągać? I dlaczego???

                    Mój syn kolejny rok nie chodzi na lekcje religii i tylko w gimnazjum miał zapewnione zajęcia z etyki (zresztą świetnie prowadzone).
                    W jego trzydziestoosobowej klasie [maturalnej] na religię chodzi około połowy uczniów. W skali całej szkoły - jeśli mnie pamięć nie myli - do 70%.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka