imponeross
20.05.10, 06:13
Fajna (i najbardziej prawdopodobna) rekonstrukcja wydarzen:'
1 Wiadomo już, że warunki
pogodowe nad lotniskiem są niezwylke trudne; 2. Piloci nie chcą
lądować. 3. Prezydent konsultuje się telefonicznie z bratem. 4. Ten
uważa, że to celowe utrudnienienia Rosjan i, tak jak ma to we
zwyczaju, każe bratu lądować(nast. dnia po katastrofie Bielan mówi –
co można sprawdzić – ze prezes był spokojny, ale zdenerwował się gdy
dowiedział się, że były zle warunki atmosferyxczne). 4.Chwilę
później w kabinie pojawia się gen.Błasik. 5. Mówi, że prezydent żąda
lądowania. 6. Piloci, pamiętający świetnie epizod gruziński, ladują.
forum.gazeta.pl/forum/w,902,111714346,111720969,Obecnosc_w_kabinie_gen_Blasika_jeszcze_bardziej.html