Dodaj do ulubionych

Kto ladowal?

26.05.10, 22:01
W austriackich wiadomosciach ORF podano, ze prawdopodobnie general osobiscie. Powoluja sie na zrodla rosyjskie.
To by wiele tlumaczylo...
Obserwuj wątek
    • madameblanka Re: Kto ladowal? 26.05.10, 22:15

      tłumaczyłoby co? Dżeneral tez pewnie znał procedury.
      • bezpocztyonline Bzdura 26.05.10, 22:32
        madameblanka napisała:

        >
        > tłumaczyłoby co? Dżeneral tez pewnie znał procedury.

        Generał nie latał na TU154, za to latał na myśliwcach. Myśliwcem by z tego
        wyszedł, tutką nie miał szans.

        Jest to jednak bzdura, bo kapitanem był Protasiuk, jego głos przecież jest
        słuchany na taśmach i to z nim po rosyjsku rozmawiała wieża (nie z nawigatorem
        podobno, tylko właśnie z kapitanem).

        Rosyjska gazeta podała plotę znalezioną na naszych polskich forach, plotę
        przedrukowują już inne zagraniczne gazety, a za chwilę przedrukują i nasze
        polskie i tak post wzięty żywcem z naszego forum stanie się wiarygodnym faktem
        medialnym. Już się nawet stał.
        • madameblanka Re: Bzdura 26.05.10, 22:35

          czego nie zrozumiałeś? przeciez wiadomo że Błasik nie pilotował, chociażby
          dlatego że jego głos to tło...
          • vobo7 Re: Bzdura 26.05.10, 22:37
            James Blond zawsze mówi przez chusteczkę do nosa. Tj. chciałem powiedzieć - do
            słuchawki. Po to, żeby głosu nie rozpoznano.

            --
            Roger - Over - Done
            • madameblanka Re: Bzdura 26.05.10, 22:44

              a to cwaniak nie pomyslałam....

              po za tym ma chyba nową teorię...nie daje mi spokoju powód zejścia aż tak
              nisko...czyżby wykonywali tzw 'płaskie podejście'?
              Czyli na kursie pasa, schodzimy poniżej podstawy chmur/mgły aż do widzialności
              ziemi i zasuwamy tak do progu pasa. Widzimy pas i szybko lądujemy. Ma sens ? Ma.
              Pytanie, czy takie manewry robili w swojej praktyce.
              • mania_28 Re: Bzdura 26.05.10, 22:52
                ale to ma się nijak do procedur - z tego co mówią Hypki, Fiszer, Gruszczyk nie
                mieli prawa być tą maszyną na 20m

                Hypki dodał, że być może maszyną bojową, w warunkach bojowych, sytuacji
                ekstremalnej, awaria, brak paliwa itp. ale nie cywilnym samolotem, z vipem na
                pokładzie i w warunkach poniżej minimum ...
              • vobo7 Re: Bzdura 26.05.10, 22:54
                madameblanka napisała:

                > Czyli na kursie pasa, schodzimy poniżej podstawy chmur/mgły aż do widzialności

                A co się w tej technice robi, jeśli się w trakcie jej wykonywania okaże, że nie ma widzialności? A, rozumiem - głupie pytanie. Już nic.

                :)
                • madameblanka Re: Bzdura 26.05.10, 23:08


                  dowcipniś:)

                  widzisz może trochę kręce bo nie chce mi sie wierzyć że zawodowcy /kilku w
                  kokpicie/ na hurra popełnili takie błędy. Tu opisałam ogólnie jak wygląda
                  podejście płaskie. No chociaz jest powód dla którego tak sie zniżyli! Bo chcieli
                  wykonać /byc może/ to podejście płaskie.

                  chodzi o to ze mogli takie podejście próbować wykonać, w cywilnych lądowaniach
                  to zakazane ale w wojskowych OK. Tylko co poszło nie tak?
                  Byc może pomyłka nawigatora dotycząca oceny wysokości przy odczytach z
                  wysokościomierza barometrycznego i radiowego. Przy braku dobrego rozeznania jar
                  mógł go zaskoczyć i rozjechały mu się wskazania baro i radio a on zdaje sie miał
                  30 godzin nalotu, więc można spanikować. Do tego za chwilę zawył TAWS. Na ocenę
                  sytuacji miał kilka sekund. Chwila wahania, decyzja do góry i drzewo. Gdyby nie
                  to drzewo wyszliby z tego.

                  Nie chce mi sie wierzyc że kierowali sie ułańską fantazją:/
                  • vobo7 Re: Bzdura 26.05.10, 23:25
                    madameblanka,

                    Ja nie wiem, kto tu jest dowcipniś :)

                    Co to jest "podejście płaskie"? Ja takiego czegoś nie znam, nie widziałem, nie
                    słyszałem, nie czytałem, nie leciałem, you-know-who nie mówił :)

                    Co to znaczy: "lecę, aż zobaczę". A jak nie zobaczę, to co oraz kiedy? A jak
                    zobaczę, to skąd wiem, co widzę - z jakiej wysokości, w jakiej odległości oraz
                    jak to się ma do możliwości? Trza bardziej precyzyjnym być. Bo inaczej nie
                    wiadomo, o co kaman, biega oraz chodzi. :)

                    Co do zdarzeń, to nie czuję się na siłach spekulować.
                    Raczej się czuję lekko oszołomiony.
                    • madameblanka Re: Bzdura 26.05.10, 23:42


                      vobo przecie wyżej mniej więcej napisałam co to jest to podejście płaskie...

                      > Co to znaczy: "lecę, aż zobaczę".

                      ale sie czepiasz:P

                      chodzi zejście poniżej podstawy mgły.

                      Babka z ministerstwa obrony narodowej, wspomniała że domyśla sie ze chcieli
                      własnie wykonać 'podejście płaskie'....było to tuz po katastrofie/ dwa dni po?/
                      i tak se pomyślałam że to może mieć sens.
                      • vobo7 Re: Bzdura 26.05.10, 23:55
                        Tzn. nie tyle się czepiam, co próbuję wyjaśnić, że to co Ty twierdzisz (moim
                        zdaniem) brzmi jak:

                        "oni tylko próbowali popełnić zwykły rabunek, ale coś tam poszło nie tak i
                        dokonali ludobójstwa".

                        Nie ma takiej procedury w lotnictwie, jak "płaskie podejście".
                        Jeśli ktoś w warunkach IMC (brak widoczności, konieczność lotu na przyrządy)
                        próbuje zrobić sobie lot VFR - czyli udawać, że za chwilę będzie wszystko
                        widział, to na takie coś brakuje słów. Jakiś miesiąc temu, takie podejrzenia
                        zgłosił you-know-who, ale nie chciało mi się w to wierzyć.

                        Ale też dokładnie nie byłem pewien, o czym piszesz. Istnieje klasyczna
                        wersja podejść nieprecyzyjnych, kiedy przez krótki kawałek można lecieć poziomo.
                        Ale to ma swoje minima (wysokość, punkt, w którym musi się przerwać), a
                        nie jakieś ... "lecę aż zobaczę".

                        Bo to ostatnie ma mały sens. Zobaczyć trzeba z pewnej odległości. Na pewnej
                        wysokości. Z pewną prędkością opadania a nie inną. Inaczej, można widzieć i się
                        rozj..ać o betonowy pas, a nie w lesie. Taka ta różnica.
                        • madameblanka Re: Bzdura 27.05.10, 00:11


                          tzn bardziej wierzysz w samobójstwo niż w to że se przykombinowali podejście?
                          Może właśnie próbowali zrobic VFR, bo po co by sie zniżali do 20 metrów?
                          Do 20 metrów zniżamy sie wtedy kiedy chce sie wykonać właśnie płaskie, którego
                          jak twierdzisz nie ma w lotnictwie. Owszem w cywilnym nie, ale w wojskowym tak.
                          A to byli wojskowi piloci.

                          Powiem szczerze szukam tego cholernego wytłumaczenia durnego zniżania. Może
                          mieli w tym jakiś cel? Po wał by sie tak zniżali, nie mając planu?
                          • vobo7 Re: Bzdura 27.05.10, 00:24
                            Ja nie twierdzę, że oni nie robili tak, jak piszesz. Sprzeciwiam się tylko
                            nazywaniu tego "podejściem" w tym sensie, że to by miała być jakaś legalna
                            procedura. Ale niech będzie, że nie wiem, co i jak może być w wojsku. W sumie...
                            to nie wiem. Ostatnio moje kontakty z wojskiem są głównie telefoniczne.

                            Czy wierzę w samobójstwo? Dwa razy tak :)

                            Raz - opisane przez Ciebie tzw. podejście == samobójstwo. (imho)
                            Dwa - ja też parę razy popełniałem samobójstwo, choć moja odpowiedzialność była
                            znacznie mniejsza. Np. jedynie za sprzęt, a nie za ludzi. Nie wiem, czy tu są
                            uprawnione podobieństwa, ale mi coś trochę śmierdzi.
                            • madameblanka Re: Bzdura 27.05.10, 00:31

                              Sprzeciwiam się tylko
                              > nazywaniu tego "podejściem" w tym sensie, że to by miała być jakaś legalna
                              procedura.

                              ale Vobo jak sie bronisz to tez na patrzysz na konsekwencje tylko na to aby
                              wyjść cało z życiem.

                              Oni wiedzieli w kokpicie że "mają do cholery wylądować", spojrzeli pewnie po
                              sobie, co tu robić, no i Błasik podpowiedział "słuchajcie chłopaki można jeszcze
                              zrobic podejście płaskie, czyli poniżej podstawy mgły, no ale trza zejść poniżej
                              decyzyjnej" - podejrzewam że tego ostatniego nie musiał mówić bo wiedzieli o co
                              chodzi.
                              Spróbowali, nie wyszło bo pewnie nigdy takiego podejścia nie robili:(
                              • vobo7 Re: Bzdura 27.05.10, 00:38
                                A, ok. Może ja przemęczony jestem (tzn. na pewno) i wolno łapię. Przepraszam.
                                Taki scenariusz mógł potencjalnie być.
                                • madameblanka Re: Bzdura 27.05.10, 00:44


                                  vobo, nie czuj presji, ja ci sie nie każe ustosunkowywać...wkoorwia mnie to
                                  kretyńskie zniżanie "bez powodu", może to jest właśnie powód i tyle?

                                  po za tym ja tez jestem padnięta, po siatkówce i ledwo pisze, może nawet bzdury.
                                  • vobo7 Re: Bzdura 27.05.10, 01:05
                                    madameblanka napisała:

                                    > po za tym ja tez jestem padnięta, po siatkówce

                                    No to przynajmniej masz poczucie dobrze spełnionego obowiązku wobec ciała. Ja
                                    powinienem być po squashu, a tu zamiast ciała męczę innych słowem. A spać chce
                                    mi się tak, że aż mi się nie chce. Jutro, czyli już dziś, czeka mnie robota
                                    prokrastynowana skutecznie od 10 kwietnia:)
                                    • madameblanka Re: Bzdura 27.05.10, 01:14

                                      > No to przynajmniej masz poczucie dobrze spełnionego obowiązku wobec ciała. Ja
                                      > powinienem być po squashu, a tu zamiast ciała męczę innych słowem.

                                      hmm, mimo wszystko lepiej ćwiczyć mózg niz mięśnie...

                                      a co to znaczy że czeka robota od 10 kwietnia i że twoje kontakty że masz
                                      telefoniczne kontakty z wojskiem:>

                                      nieeee, wcale mnie ciekawość nie zżera....:)
                                      • vobo7 Re: Bzdura 27.05.10, 01:21
                                        No nie, nie. Nie wolno w ten sposób rzeczy ze sobą kojarzyć, bo tak się rodzą
                                        spiskowe teorie. Gdybym Ci jeszcze teraz powiedział z czym ja miałem te kontakty
                                        ostatnio... normalnie, my name is Seven, Vobo Seven :D

                                        10 kwietnia nie miał nic wspólnego z moją pracą. I jego konsekwencje też nie
                                        mają. Tzn. te śledcze. Nie ma Cię co zżerać, przepraszam, za atmosferkę.
                                        • madameblanka Re: Bzdura 27.05.10, 01:26


                                          >Nie ma Cię co zżerać, przepraszam, za atmosferkę.

                                          nie przepraszaj, mjr Grzywna był praktycznie moim sąsiadem, pewnie tez mnie
                                          poniosło z teoriami bo nie wierze w jego kretyńskie zachowanie.
                                      • vobo7 Re: Bzdura (c.d.) 27.05.10, 01:23
                                        Z tym 10-tym, tylko o to chodziło, że zamiast pracować, a miałem i mam istotną
                                        rzecz, masę czasu siedzę na forach :))
                                        • madameblanka Re: Bzdura (c.d.) 27.05.10, 01:28


                                          hehe, na ja pisze magistra - komuś:P, i zawaliłam troche termin....właśnie przez
                                          forum.
                                          • vobo7 Re: Bzdura (c.d.) 27.05.10, 01:34
                                            No to już wiesz :)
                                            Ja mam termin na poniedziałek. Ale czasu miałem 3 miesiące. Coś tam zrobiłem.
                                            Niemniej przez tę cholerną katastrofę... jestem od jutra na urlopie. Mam
                                            nadzieję, że od forum takoż :)

                                            Jedną z osób, które zginęły też znałem. Słabo, zwłaszcza ostatnio już mało było
                                            kontaktu, bo on w wawie, a ja tam, gdzie nam nie przenoście. No niemniej.

                                            A jeśli chodzi o wina, to mają mieć apelację i mis en bouteille:)
                                            Poza tym, tylko adekwatne do bieżących potrzeb.
                                            • madameblanka Re: Bzdura (c.d.) 27.05.10, 01:45

                                              Ja miałam termin na 15tego maja...:/


                                              >Mam nadzieję, że od forum takoż :)

                                              No nie gadaj że nie wpadniesz?!!

                                              >A jeśli chodzi o wina, to mają mieć apelację i mis en bouteille:)

                                              hehe, ok juz rozumiem bo juz miałam strzelać focha:D

                                              ide spać, bo jutro sie zobowiązałam do zakończenia ostatniego rozdziału, jak
                                              pomyśle o tym, to mi sie nie dobrze robi ale musze:)
                                              • vobo7 Re: Bzdura (c.d.) 27.05.10, 01:55
                                                W takim razie spij sprawiedliwie acz nie za długo:)
                                                Wpadnę. Jak się znam, to przecież nie wytrzymam. Ale nałożę sobie jakiś reżim i
                                                - za karę - nawet go będę przestrzegał. Dobranoc.
                                                • madameblanka Re: Bzdura (c.d.) 27.05.10, 02:02

                                                  z tym 'za długo' to nie am obawy, kocur wstrętny przychodzi i dotąd jęczy mi nad
                                                  głową aż wstanę i dam mu miche. Zawsze równo 04.15 rano.

                                                  Dobranoc.
              • igor_uk Re: Bzdura 26.05.10, 23:13
                madameblanka,nie wiem ,czy to nazywa sie plaskie,czy nieplaskie podejscie,ale o
                tym ze wlasnie w taki sposob probowale wyladowac,mowilo wiele powaznych
                fachowcow od pilotowania samolotow.Zaloga poprostu szukala kontaktu wzrokowego z
                ziemia.Bylo by wszystko Ok,jak by nie zapomnieli o topografii terenu.Zeby tam
                byl plaski teren,to im bardzo mozliwe udalo by sie wyladowac,a tak rozbili
                sie.Szkoda niedoswiadczonej i zestresowanej zalogi.Wiem,ze ty caly czas ich
                bronisz i slusznie,to tylko formalnie ich wina,ale faktycznie wine ponosi system
                szkolnia pilotow samolotow rzadowych w polsce.Ich nie powinno szkolic jak
                pilotow wojskowych,a powinno szkolic ,jak pania z przedszkola,ktorej wpajaja,ze
                zdrowie i zycie podopiecznych jest najwazniejsze.
                • vobo7 Re: Bzdura 26.05.10, 23:34
                  Igor,

                  Czy Ty aby nie przesadzasz z tym systemem szkolenia?

                  Tzn. to zależy do czego konkretnie to odnosić. Bo jeśli chodzi o rzeczy
                  podstawowe to trochę tak, jakby powiedzieć, że ktoś wyleciał na zakręcie na
                  którym było ograniczenie do 60, a on jechał 180 - i mówić, że winę za to ponosi
                  system kursów na prawo jazdy, gdzie nie uczą jak wychodzić z takich trudnych,
                  poślizgowych sytuacji.

                  Do nauczenia ZASAD nie jest potrzebny żaden szczególnie wysublimowany system.
                  Nie podchodzi się, jeśli warunki nie zapewniają bezpiecznego podejścia. Nie
                  przekracza się minimów jak się podchodzi.

                  Ja nie wierzę, że piloci sami tę pierwszą decyzję podjęli.
                  A generał Błasik w kokpicie też mnie w mojej niewierze mocno utwierdza.

                  I co - lotnicze szkolenia mają pilotów uczyć, jak nie wpuszczać do kokpitu
                  dowódców sił powietrznych? A może by tak zrobić szkolenia dla pasażerów-VIP'ów o
                  tym, jak nie wywoływać lotniczych katastrof?

                  CRM, to inna rzecz. Tzn. moim zdaniem taka, że jak by byli lepiej wyszkoleni, to
                  by może nie przypłacili życiem popełnienia przestępstwa.
                  • igor_uk Re: Bzdura 26.05.10, 23:42
                    vobo,system szkolenia powinien obejmowac wszystko,wlacznie i
                    odpowiedzialnosci,czyli zeby nie ryzykowale swoim i cudzym zyciem.Bo chociaz
                    piloci sa wojskowe,ale lataja samolotem pasazerskim,jak by to nie bylo.Mnie o to
                    chodzilo z tym szkoleniem.
                    • vobo7 Re: Bzdura 27.05.10, 00:07
                      A mnie o to, że to nie są i nie będą samoloty pasażerskie ale dyspozycyjne. I to jest drobna acz zasadnicza różnica. One są "pasażerskie" - technicznie. I takie by właśnie było to szkolenie i też o takich ci wszyscy zazdrośni wojskowi trąbią - o szkoleniach podobnych do tych cywilnych, pasażerskich. Jeśli obiekt {A} źle używa obiektu {B} (a {B} faktycznie służy do bycia używanym przez {A}), to nie wystarczy wyszkolić {B} do tego, jak ma być ładnie używane. Choć to się zawsze robiło.

                      I ja mówię, że to by tu nie pomogło.
                      Oraz że zrzucanie winy na system szkoleń jest równie dobre, jak na pilotów. Plus, że jeśli ktoś coś paple o "podejściu systemowym", to powinien widzieć system dalej, niż czub własnego nosa, jak idzie po ulicy i gada do radia przez komórkę. Ale tak to jest z ekspertami. Im się zdaje, że cały świat się zamyka w świecie ich prywatnej technokratycznej wizji oraz życiowych w tym zakresie doświadczeń i braku spełnienia.

                      I uwierz mi - ja to wiem. Sam jestem ekspertem:P
                      Zwłaszcza, jeśli chodzi o obiekty.
          • zec Re: Bzdura 26.05.10, 22:46
            madameblanka napisała:

            >
            > czego nie zrozumiałeś? przeciez wiadomo że Błasik nie pilotował, chociażby
            > dlatego że jego głos to tło...

            Nie zrozumialem, czemu olali wszystkie mozliwe do olania przepisy.
            I to wlasnie wskazuje, ze samolotem mogl kierowac ktos, komu mozna naskoczyc...
            Mysle, ze to tez moglo lezec u podstaw tej plotki, bo ja tez nie uwazam tego za zbyt prawdopodobne.
    • vobo7 Re: Kto ladowal? 26.05.10, 22:32
      zec napisał:

      > W austriackich wiadomosciach ORF podano, ze prawdopodobnie general
      osobiscie.


      Moim zdaniem, to już jest austriackie gadanie. I przegięcie w drugą stronę.

      > Powoluja sie na zrodla rosyjskie.
      > To by wiele tlumaczylo...


      Tak, powoływanie się na jakieś tzw. źródła wiele tłumaczy, ale pewnie nie
      o to Ci chodziło.

      O ile rola gen. Błasika jest niejasna i dla mnie, co najmniej podejrzana, to
      naprawdę nie przesadzajmy z sensacjami. Wyjdzie na to, że owszem, był zamach, i
      popełnił go dowódca sił powietrznych. Wszedł do kokpitu, pobił pilotów (przy
      otwartych drzwiach) i sam się rzucił na wolant. A nawigator mu (z obolałą
      szczęką) odczytywał wysokości coraz niższe, niższe, niższe...

      Jeśli nawet Błasik dowodził tym samolotem (co udowodnione nie jest), to nie
      robił tego rękami.
      • zec Re: Kto ladowal? 26.05.10, 23:14
        vobo7 napisał:

        > zec napisał:
        >
        > > W austriackich wiadomosciach ORF podano, ze prawdopodobnie general
        > osobiscie.

        >
        > Moim zdaniem, to już jest austriackie gadanie. I przegięcie w drugą stronę.
        >
        > > Powoluja sie na zrodla rosyjskie.
        > > To by wiele tlumaczylo...

        >
        > Tak, powoływanie się na jakieś tzw. źródła wiele tłumaczy, ale pewnie ni
        > e
        > o to Ci chodziło.
        >
        Nie zrozumialem, czemu olali wszystkie mozliwe do olania przepisy.
        I to wlasnie wskazuje, ze samolotem mogl kierowac ktos, komu mozna naskoczyc... To mialem na mysli, a nie "rosyjskie zrodlo" - na takie sie powolali i nic na to nie poradze.
        Mysle, ze to moglo lezec u podstaw tej plotki, bo ja tez nie uwazam tego za zbyt prawdopodobne, ale pewna logika w tym jest..
    • zoo24 Re: Kto ladowal? 26.05.10, 23:28
      był kiedys taki wypadek lotniczy,(chyba w Rosji) że pilot posadził
      dziecko za sterami samolotu pasażerskiego i się rozpierdzielili.
      Więc czemu za sterami nie mógł usiąść gen.Błasik.
    • zec W tvp to samo 26.05.10, 23:39
      Podobna wiadomosc w tele-gazecie na str. 129
    • flying-mind Nikt nie ladowal 27.05.10, 00:54
      Jak to kto ladowal. Nikt nie ladowal. Kazdy pierwszy lepszy laik na
      tym forum wie, ze zejscie ponizej 30 metrow to smierc - niezaleznie,
      ktorym wysokosciomierzem sie poslugujesz. A oni podobno kontynuowali
      schodzenie ponizej 20. To nie jest ladowanie, bo nie masz zadnej
      szansy wyladowac. Jezeli za sterami siedzial pilot, a nie
      pieciolatek, i wiezdzial, ze schodzi tak nisko na 1,5 km przed
      lotniskiem, to to bylo SAMOBOJSTWO.

      Wytlumaczcie mi tylko, po co schodzic na 15 metrow nad ziemia, skoro
      widocznosc pionowa wynosila podobno 50 m? No, zeby sie zabic.
    • zuzka111 Re: Kto ladowal? 27.05.10, 08:54
      > To by wiele tlumaczylo...

      Owszem, że rosyjskie media kłamią.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka