Dodaj do ulubionych

Radioparanoja

18.01.11, 22:13
Przeczytałem bardzo dokładnie raport MAK oraz polskie doń zastrzeżenia. Jeśli o te ostatnie chodzi, to dotyczyły one niemal wszystkich co istotniejszych obserwacji poczynionych przez MAK, za wyjątkiem jednej, której polska strona nie tylko, że w nie krytykowała, ale całkowicie pominęła.

O co mi chodzi? Ano o kwestię wykorzystywania radiowysokościomierza podczas podejścia oraz o dwukrotnie przytaczane przez MAK zdanie, jakie miał w tej sprawie wygłosić pilot naszego JAK'a. Rzeczone zdanie jest przywoływane na stronach 27 oraz 184 polskiej wersji raportu i mówi ono, iż "w załogach JAKów ustalona była procedura podawania pilotowi wysokości poprzez odczyt radiowysokościomierza już od 250m".

Jak to jest, że tego właśnie polskie uwagi w ogóle nie dotknęły?
Jak to jest, że żaden dziennikarz nie raczył zadać w tej sprawie pytania?
Obserwuj wątek
    • avgas80 Re: Radioparanoja 18.01.11, 22:29
      Rosyjscy nawigatorzy czytają z RA.Nie wiedziałeś?
      • vobo7 Re: Radioparanoja 18.01.11, 22:56
        avgas80 napisał:

        > Rosyjscy nawigatorzy czytają z RA.Nie wiedziałeś?

        Avgas, a skąd ja bym miał to wiedzieć, hm?
        • avgas80 Re: Radioparanoja 18.01.11, 23:16
          TAWS,EGPWS,gadające RW, mechanik z jaka,nawigatorzy.
          A chociażby z YouTube.Poszukaj jakiegoś lądowania rosyjskiej tutki.
          • vobo7 Re: Radioparanoja i !!TAWS!! 18.01.11, 23:40
            Avgas, mistrzu,

            A Ty to byś się lepiej wypowiedział na temat TAWS właśnie.
            Jak to jest z tą wysokością barometryczną równą 330 m, a odpowiadającą wysokości "obliczeniowej" (na str. 181 polskiej wersji), hm?

            Proste pytanko, senõr Avgas - nad czym jest rzeczona wysokość? :-)
      • igor_uk Re: Radioparanoja 18.01.11, 23:15
        avgas80,a od jakiej wysokosci?
        Chyba w tym jest problem.
    • jot-es49 Re: Radioparanoja 18.01.11, 23:00
      Vobo - poczytaj sobie stenogramy z wieży...
      Dla mnie jednoznacznie wynika, że na tym g.wnie, na którym w pewnym momencie zgubili samolot całkowicie (na 20 km od lotniska) to i tak pięknie ich informowali...
      A oba polskie samoloty ani słowa o swojej wysokości...
      Jak wylądował prawie zaraz po poleceniu "na drugi krąg" a ich dosłownie zatkało no ale widoczność była o niebo lepsza. Ił zaraz po Jaku dwa razy podchodził i odprawili go z kwitkiem...
    • pszb Re: Radioparanoja 18.01.11, 23:14
      "w załogach JAKów ustalona była procedura podawania pilotowi wysokości poprzez odczyt radiowysokościomierza już od 250m".

      Znalazłem takie wytłumaczenie, że pilot patrzy na barometryczny i leci, a nawigator odczytuje RW jako dodatkowa informacja. Czyli, że nie zastępują barometrycznego RW. Ale nie wiem ile w tym prawdy.
      • jot-es49 Re: Radioparanoja 18.01.11, 23:19
        No, no! Jeszcze kilka dni i okaże się, że oni wszystko robili zgodnie z zasadami tylko brzoza zachowała się niezgodnie z procedurą i wylazła im na kurs i ścieżkę...
        • absurdello To nie była brzoza 18.01.11, 23:40
          to była kostucha z brzozową kosą ... taką do skrzydeł samolotowych :||
    • vobo7 Re: I radioparanoji ciąg dalszy 18.01.11, 23:35
      Nie wiem, czy sobie przypominacie, jak nasz drogi Absurdello (który ma różne ciekawe pomysły jeśli chodzi o procedury związane z wysokośiomierzami :) ), oskarżał niegdyś kpt. Protasiuka o to, że ów, skrycie, w tajemnicy przed resztą załogi, przestawił był nastawnik RW na 60 metrów.

      No bo istotnie: podczas odczytu pierwszej listy kontrolnej kapitan mówi, że nastawniki RW będą na 100m, a jak potem co do czego przychodzi, to dźwięk alarmu od RW odzywa się na 60-70 m, jak twierdzi raport MAK.

      Raport ten stwierdza jednak jeszcze coś innego a ciekawego w rozdziale 1.16.13 (str. 139 w wersji polskiej). Stwierdza, iż drugi RW (czyli ten u drugiego pilota) miał nastawnik nastrojony na 60-65m!

      Tak więc, albo kapitan uzgodnił zmianę z załogą, albo to nie była żadna zmiana, ale jakaś standardowa procedura - w tym wypadku, zgodna zresztą z zapisem w RLE.
      • pszb Re: I radioparanoji ciąg dalszy 18.01.11, 23:41
        Może używają jakiegoś szyfru dla zmylenia ewentualnego prokuratora :)
        Mówią 100, by się nagrało, a ustawiają 60 :D. Jeśli tak, to już się w niczym nie połapiemy.
        • vobo7 Re: I radioparanoji ciąg dalszy 18.01.11, 23:52
          pszb napisał:

          > Jeśli tak, to już się w niczym nie połapiemy.

          Słuchaj, a może oni się uwalili, i dlatego im się pomieszało 60m ze stu metrami?
          Trzeba koniecznie poczekać na następną konferencję, na której zagrają Anodina i Wańka Morozow.

          ===
          A Wania tamtej na stół ciskał
          Meduzy i w trzech smakach drób

      • absurdello Albo też to było zabezpieczenie 18.01.11, 23:48
        by nie zejść za nisko we mgle ... tyle, że nie znali dokładnie przebiegu terenu (w szególności dokładnego ukształtowania i głębokości) i ustawili za mało (tak jakby lecieli nad równym terenem !!!).

        Pewnie postąpili wg procedury ogólnej, która po zejściu z wysokości kręgu nakazuje ustawić oba RW na tę samą wartość, aby się dublowały. Zabezpieczyli się niby od dołu ale na za mały dystans.

        Odczytali poprawnie wysokość ciśnieniową 100 metrów, czyli wiedzieli gdzie są, a to, że przelecieli za daleko, to myślę (jak już pisałem w innym wątku), że to wynik nieprzemyślanych obserwacji z lotu 7 kwietnia, kiedy też wisieli, tyle, że na 175m, bo lecieli ścieżką 3.5 stopnia (też nietypowa) i przecinali początek sygnału markera dalszej NDB na 412m czyli też za wysoko.

        Ale miałem rację, że przestawili :))
        • vobo7 Re: Albo też to było zabezpieczenie 19.01.11, 00:38
          absurdello napisał:

          > Ale miałem rację, że przestawili :))

          Na tej dzisiejszej prezentacji Millera można zauważyć nowe wstawki:

          08:30:38 Nawigator: "I nastawiam nastawniki"
          08:30:41 Nawigator: "Arku! Nastawienie nastawników?..."

          Swoją drogą, to niezbyt sobie wyobrażam, żeby nawigator miał nastawiać te nastawniki RW. Zwłaszcza już u drugiego pilota ... - chyba by mu musiał leżeć na kolanach w tym celu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka