Dodaj do ulubionych

Rysunek 47 absurrrd(ello)alny.

09.02.11, 11:28
Rysunek w oparciu o "podzbiór" absiego ;)
Pierwsze zaskoczenie , pionowy niebieski pasek(niszczenie konstrukcji samolotu) jest przed
BNDB, ale co tam.
Mała analiza. Gdzie kończy się czerwona linia ? Z wykresu odczytujemy - 5 sekund po pojawieniu się synału BNDB, czyli przyjmijmy (korzystniej dla MAK) , że jest to 800 m od początku pasa . Zerkamy gdzie wylądował samolot Tuska...20 sekund dalej. Prędkość miał jakieś 77 m/s (270 km/h - średnia) , czyli 1540 m.
800-1540 = - 740 m od początku pasa
- 740 m od początku pasa wylądował samolot Tuska, przy dobrej pogodzie - ciekawe.
Co tam przyjmijmy, że to normalne, we mgle powinno się lądować przynajmniej tak daleko jak przy dobrej pogodzie, jak nie dalej.
Osioły jak wiadomo "wiedzą", że mjr. Protasiuk lądował, OK.
Z trajektorii wynika, że chciał lądować przy BNDB , czyli 1100 m + 700 m = 1800 m.
O tyle pomyliła się załoga w/g rysunku 47 - 1800 m, a wszystko działało super.
Tak oto absurdelloalnie zapisały się czarne skrzynki przechodząc po drodze fazę "zamrożenia".
Jak wiadomo w Rosji nie ma mrozów i konstruktorzy nie przewidzieli tego.
Obserwuj wątek
    • don_eugenio Re: Rysunek 47 absurrrd(ello)alny. 09.02.11, 11:46
      > Osioły jak wiadomo "wiedzą", że mjr. Protasiuk lądował, OK.

      To jak kogoś określasz to świadczy o Tobie ,nie o nim.
      Możesz sobie nazywać nas jak chcesz ale prawdy nie zakrzyczysz ,choćbyś jeszcze przez 20 lat latał z pochodniami i słuchał Macierewicza i Wildsteina.

      mjr.Protasiuk nie chciał lądować ,chciał odlecieć na zapasowe ,nawet pytał o to Prezydenta(nie bezpośrednio).Niestety ,wiemy wszyscy jak odpowiedź przyszła do kabiny pilotów.Miała wężyk,trzy gwiazdki i 0,6 "na liczniku"
      no i niestety ,wiec wyborczy Lech Kaczyńskiego skończył się katastrofą,tak samo jak to jego cała ,pożal się Boże,Prezydentura.
      • ae911truthorg Re: Rysunek 47 absurrrd(ello)alny. 09.02.11, 12:08
        don_eugenio napisał:

        > > Osioły jak wiadomo "wiedzą", że mjr. Protasiuk lądował, OK.
        >
        > To jak kogoś określasz to świadczy o Tobie ,nie o nim.
        > Możesz sobie nazywać nas jak chcesz ale prawdy nie zakrzyczysz ,choćbyś jeszcze
        > przez 20 lat latał z pochodniami i słuchał Macierewicza i Wildsteina.

        Osioł to określenie pieszczotliwe dla kogoś odpornego na wiedzę z zakresu liceum.
        Ciebie nie zaliczałem do osiołów, za wysokie progi.
        Coraz gorzej z twoją główką. A kto to "wy" ? Jakaś organizacja ? SOWA ?
        • don_eugenio Re: Rysunek 47 absurrrd(ello)alny. 09.02.11, 12:15
          na tym poziomie kończą się Twoje argumenty.
          Ja nie porównam Cie do osła bo byłoby to obrazą dla tego zwierzęcia.
          Co najwyżej mogę porównać Cię do A.Macierewicza i Jarosława Kaczyńskiego ,to ten poziom.
          jednostka głupoty w systemie SI - 1 kaczor = 100 Macierewiczów
          • ae911truthorg Re: Rysunek 47 absurrrd(ello)alny. 09.02.11, 12:23
            don_eugenio napisał:

            > na tym poziomie kończą się Twoje argumenty.
            > Ja nie porównam Cie do osła bo byłoby to obrazą dla tego zwierzęcia.
            > Co najwyżej mogę porównać Cię do A.Macierewicza i Jarosława Kaczyńskiego ,to te
            > n poziom.
            > jednostka głupoty w systemie SI - 1 kaczor = 100 Macierewiczów

            A coś na temat rysunku masz do powiedzenia ?
            Chociaż jak masz jednego kaczoradonalda to może wnuczki spytaj, niektórzy tak robią.
            • don_eugenio Re: Rysunek 47 absurrrd(ello)alny. 09.02.11, 13:28
              rysunki objaśnili Ci eksperci z komisji MAK,są o wiele ,wiele mądrzejsi w tej dziedzinie zarówno od Ciebie jak i ode mnie.
              Problem w tym że ja rozumiem że oni są fachowcami ,natomiast dla Ciebie fachowcami od latania i wykresów są A.Macierewicz (chociaż już w stanie wojennym Jarosław Kaczyński stwierdził że u niego coś nie tak z głową - patrz książka-wywiad),red.Sakiewicz i Wildstein.
              Gratuluję ekspertów.

              Do posiadania wnuków/-czek jeszcze trochę mi zostało ;)
              ale to jeszcze zuzia musiała by mi w tym pomóc :)
              • ae911truthorg Re: Rysunek 47 absurrrd(ello)alny. 09.02.11, 13:37
                don_eugenio napisał:

                > rysunki objaśnili Ci eksperci z komisji MAK,są o wiele ,wiele mądrzejsi w tej d
                > ziedzinie zarówno od Ciebie jak i ode mnie.
                > Problem w tym że ja rozumiem że oni są fachowcami ,natomiast dla Ciebie fachowc
                > ami od latania i wykresów są A.Macierewicz (chociaż już w stanie wojennym Jaros
                > ław Kaczyński stwierdził że u niego coś nie tak z głową - patrz książka-wywiad)
                > ,red.Sakiewicz i Wildstein.
                > Gratuluję ekspertów.
                >
                > Do posiadania wnuków/-czek jeszcze trochę mi zostało ;)
                > ale to jeszcze zuzia musiała by mi w tym pomóc :)

                Opieram się o eksperta MAKDonalda i Millera, to oni twierdzą, że raport MAK jest nie do przyjęcia
                i robią polskie badania i ekspertyzy.
                Stan JK kompletnie mnie nie interesuje, rozumiem że to twój idol i czytasz książki o nim ;)
                • don_eugenio Re: Rysunek 47 absurrrd(ello)alny. 09.02.11, 14:51
                  > Opieram się o eksperta MAKDonalda i Millera,

                  no ja piszę przecież że dla mnie wiarygodny jest MAK ,więc tym samym uważam że są w błędzie (Tusk i Miller).
                  Chociaż póki jeszcze nie ma raportu Millera to trudno go osądzać ,ukaże się ,przeczytamy i wtedy podyskutujemy. OK

                  > Stan JK kompletnie mnie nie interesuje, rozumiem że to twój idol i czytasz ksią
                  > żki o nim ;)

                  interesując się polityką staram się być na bieżąco co do poglądów wszystkich czołowych polityków naszej sceny.A było nie było Jarosław Kaczyński " siedzi" w naszej polityce już ładnych paręnaście lat.
                  I uważam że powinien siedzieć.
    • absurdello Ty to jednak się zaliczasz do tej grupy 09.02.11, 14:08
      co albo nie czyta, a jak czyta, to nie rozumie, a jak rozumie, to czym prędzej siada w kąciku i czeka aby mu przeszło.

      Przeczytaj podpis pod rysunkiem 47 (najlepiej w wersji oryginalnej, rosyjskiej.

      Tam jest napisane, że wykresy zostały zsynchronizowane wg zarysu terenu.
      Niebieski pasek nie oznacza na tym wykresie obszaru katastrofy, tylko miejsca podobnego zachowania się RW nad tym samym terenem, dokładniej są to okolice dna jaru i początek podnoszenia się zbocza.

      Pomijając niedokładności rysunkowe, to licząc od środka sygnału markera (przyjmując, że jest to 1050m), to samolot 7 kwietnia przyziemił

      Xp=22s*78m/s-1050m=666m od progu pasa.

      > Co tam przyjmijmy, że to normalne, we mgle powinno się lądować przynajmniej tak
      > daleko jak przy dobrej pogodzie, jak nie dalej.

      Akurat odwrotnie, bo przy dalszym lądowaniu skracamy sobie drogę hamowania, a przy wilgotnej pogodzie będzie ona dłuższa, ze względu na zmniejszony współczynnik tarcia. Czyli raczej trzeba lądować jak najbliżej za progiem.

      Z trajektorii to wynika, że on celował tak by 100m (ciśnieniowe) osiągnąć ok. 2250m od progu pasa, czyli jeszcze przed jarem, by mieć cały jar na odejście. Niestety polecieli jeszcze gdzieś 470m dalej (prawdopodobnie przez alarmy TAWS-a, których nie było w tym samym miejscu w locie 7 kwietnia, bo lecieli 75m wyżej) i samo odejscie rozpoczęli już nad podnoszącym się zboczem jaru zamiast nad opadającym i największą głębią jaru.
      Do tego, sądzę, że oni nie wiedzieli, że tam się teren aż tak gwałtownie się podnosi, bo z atmosfery nagrań i tempa działań wygląda, że oni robili odejście nad terenem jakby on był równy. Z rozmów nie wynika żeby brali pod uwagę nadmierne zbliżenie z ziemią.

      Oni nie planowali lądować prezy BNDB
      • 4cat1 Re: Ty to jednak się zaliczasz do tej grupy 09.02.11, 14:22
        no widzisz bałwanku odchodzili !
        • don_eugenio Re: Ty to jednak się zaliczasz do tej grupy 09.02.11, 14:43
          > no widzisz bałwanku odchodzili !

          zuziu moja droga :)
          dlaczego tak ostro ,nie można powiedzieć że się zgadzasz albo nie zgadzasz?
          ja zgadzam się z absurd.że oni coś poknocili i na tej wysokości znaleźli się w innym miejscu niż się spodziewali ,a właściwie pierwszy pilot się "pomylił" w obliczeniach.
          natomiast nie zgadzam się że oni "odchodzili" ,oni rozpaczliwie się ratowali gdy zobaczyli ziemię(albo "usłyszeli ",od spodu)
          Ja uważam że przyjęli wariant "aż do zobaczenia ziemi "- czyli w/g info z wieży i z JAK-a do około 50 m. Mieli pecha że w tym miejscu i w tym czasie podstawa chmur była około 20 metrów.No i niestety sprawa się rypła.I to bardzo boleśnie.

          P.S. A jak tam zuziu w związku z nadchodzącą wiosną i nadchodzącym Dniem Walentego ,czy dasz mi chociaż niewielką nadzieję ? Proszę :)
          • absurdello Wg wykresu nr 49 wynika, że 09.02.11, 16:11
            pilot ruszył sterami wysokości, już w momencie mówienia słowa "Odchodzimy" czyli pomiędzy 80 a 70m, tyle, że zrobił to za słabo by wyłączyć funkcję stabilizacji kąta zniżania.

            Autopilot potraktował brak dalszego ruchu sterami jako zakończenie korekcji toru przez pilota i wycofał ster wysokości, do pozycji stabilizacji nowego kąta nachylenia toru lotu.
            To widać na wymienionym wykresie między 10:40:52 a 10:40:54.

            Kolumna wolantu jest w innej pozycji niż przed 10:40:52 i nie zmienia swojej pozycji, a ster wraca na pozycję sprzed 10:40:52. Dopiero o 10:40:55, pilot bierze ostro ster na siebie i następuje wyłączenie funckcji stabilizacji, tyle, że samolot stracił w tym czasie 50m ODLEGŁOŚCI do gruntu (suma spadku samolotu 4s*7m/s plus wysokość o jaką podniósł się teren pod samolotem).

            Wyglądało by na to, że odejście robił mniej doświadczony pilot, który dopiero po chwili zauważył, że ster wysokości nie śledzi ruchów kolumny sterowej i dopiero się poprawił, tyle, że na skutek podnoszenia się terenu samolot stracił dużo więcej z dystansu do ziemi niżby to wynikało z iloczynu czasu i wskazań wariometru.

            Przypuszczam, że w końcówce (od słowa "Odchodzimy") działo się zbyt wiele (za dużo rozpraszaczy) i pilot mógł nie wyłapać w porę, że autopilot mu robi koło pióra cofając ster wysokości (inna sprawa, że takie rzeczy to się powinno obserwować i powtarzać na symulatorach, gdzie można spokojnie przeanalizować zachowania sprzętu bez ryzyka rozsmarowania się na glebie).

        • hal9000 Re: Ty to jednak się zaliczasz do tej grupy 09.02.11, 14:55
          no widzisz bałwanku odchodzili

          Powiedziałbym kotku, że rozpaczliwie starali się uciec.
          • absurdello Uciec, to dopiero w końcówce ... 09.02.11, 16:13
            ale wcześniej odchodzili, tyle, że niewyłączona funkcja autopilota zrobiła pilotowi wbrew, cofając wychylony ster wysokości i nastąpiła ok. 4 sekundowa dziura w gięciu toru lotu.
            • autorytet.moralny.z.po Re: Uciec, to dopiero w końcówce ... 09.02.11, 16:14
              >niewyłączona funkcja autopilota zrobiła pilotowi wbrew,

              a to wredota ta funkcja.
              Lem by ci pewnie pozazdrościł fantazji.
            • hal9000 Re: Uciec, to dopiero w końcówce ... 10.02.11, 01:24
              ale wcześniej odchodzili, tyle, że niewyłączona funkcja autopilota zrobiła pilotowi wbrew, cofając wychylony ster wysokości i nastąpiła ok. 4 sekundowa dziura w gięciu toru lotu.

              Czyli zeszli poniżej 100m nie dlatego, że chcieli ale że popełnili błędy w pilotażu? Błędem było użycie radiowysokościomierza i schodzenie na autopilocie?
              • absurdello Na to wygląda ... 10.02.11, 13:06
                1. Użycie RW miało główny wpływ nad zboczem opadającym jaru. Chwilowe zawieszenie wskazania na 100m mimo, że samolot dalej się obniżał z tą samą prędkością, niejako zaburzyło poczucie upływu czasu. Do tego w tym samym czasie pojawiły się pierwsze komunikaty PULL UP, na które piloci powinni byli zareagować przynajmniej poświęceniem im chwili uwagi. Ta chwila uwagi (ok. 6 sekund) spowodowała, że samolot przeleciał praktycznie całe zbocze opadające, gdzie powinien już robić odchodzenie i wleciał nad ostro podnoszące się zbocze podnoszące się (w stronę lotniska).
                To niby gwałtowne spadanie w końcówce, to efekt złożenia opadania samolotu z podnoszeniem się zbocza i dlatego RW pokazuje szybszy spadek "wysokości" niż by to wynikało ze wskazań wariometru.

                Samolot opada w każdej sekundzie:

                dH=Vys*1s

                RW opadał w każdej sekundzie o:

                dRw5=(Vys+Vyg)*1s

                Vys - prędkość opadania samolotu, w przybliżeniu stała, pokazywana przez wariometr
                Vyg - prędkość podnoszenia się gruntu, zależna od chwilowego nachylenia zbocza i prędkości
                poruszania sie samolotu nad zboczem. Prędkości Vyg nie pokazuje wprost, żaden
                przyrząd pokładowy.

                2. Użycie funkcji autopilota stabilizującej kąt zniżania wprowadziło dodatkowego "ukrytego"
                pilota do procesu sterowania, który źle zinterpretował intencje pilot człowieka.
                Najprawdopodobniej drugi pilot rzadko wykonywał tego typu operacje z użyciem autopilota
                i zamiast go całkowicie wyłączyć i przejść zupełnie na sterowanie ręczne jak zaleca
                metodologia, to pozostał na stabilizacji, a ta wykonywała trochę inną funkcję niż była
                potrzebna w tej fazie lotu.
                Stabilizacja utrzymuje konkretny kierunek lotu - prostoliniowy, a przy odejścu jest
                konieczne utrzymanie toru krzywoliniowego - po paraboli, co jest sprzeczne z z działaniem
                wymienionej funkcji autopilota, o czym widać pilot zapomniał. Jak się zorientował, to
                wyłączył funkcję autopilota, mocniejszym wychyleniem kolumny sterowej, tyle, że przez ten
                czas odległość samolotu do ziemi zmniejszyła się w szybkim tempie (złożenie opadania
                samolotu i podnoszenia się gruntu czego piloci nie widzieli).

                Wychodzi brak ćwiczeń na symulatorach, gdzie można na spokojnie obserwować zachowania sprzętu i autopilota.
      • ae911truthorg Absurdello bije rekordy.. 09.02.11, 16:54
        Czytam tylko w oryginale, po rosyjsku.
        Patrząc na twój post zauważam między wierszami, że płaczesz z rozpaczy nad beznadziejnością teorii,
        które jesteś zmuszony wypluwać z siebie wielokrotnie.
        Ja płaczę ze wzruszenia i śmiechu nad bzdetami , które zawarłeś w poście.
        - podpis pod rysunkiem to oczywista oczywistość, jak inaczej porównywać trajektorie ??????
        Są zsynchronizowane metrycznie - no właśnie.
        Oś czasu jest podana tylko dla 7.04 i z niej skorzystałem.
        Manipulując na maxa poprawiłeś moje obliczenia o kilkadziesiąt metrów czyli 10 %.
        Fakt uznałeś, Tusk "darował sobie 666 m pasa, czyli 25 % długości pasa, a Kwaśniewska mówił , że ledwo dawali radę wyhamować przed końcem pasa.
        Dalej nie widzisz absurdu absurdalnego tych danych ?????
        Pomijam twoje dywagacje o "celowaniu" przez pilota w wysokość, ale "dziwne zachowanie RW" to
        mocno absurdalny text - brawo !!
        Szerokość paska niebieskiego to 5 sekund, czyli przez 5 sekund "dziwnie się zachowywał" ?
        I to "przypadkiem" właśnie wtedy nastąpiła zmiana tendencji i zejście na 10 m nad BNDB, bo nie chciał tam lądować ???? To zdecyduj się: odchodził za późno czy lądował za blisko ?
        Schodził z prędkością 7 m/s , bo nie chciał lądować ?
        Zanim usłyszeli sygnał BNDB zeszli na 15 m i co ? Lotem koszącym , brzuchem po drzewach do lotniska, 1500 m w poziomie ?
        Dobieg Tu-154 to 2100 m, czyli przy dobrej pogodzie Tuskowi zafundowano "ostre hamowanie" skracając dobieg o prawie 300 m poniżej normy ??
        Jak piloci lądują na lotniskowcach, też tak +- 300 m ?
        Nimitz ma ok 300 m ciekawe jakim cudem oni trafiają.
        Czy ty wstydu nie masz, żeby takie głupoty wypisywać ??
        • hal9000 Re: Absurdello bije rekordy.. 09.02.11, 17:24
          Fakt uznałeś, Tusk "darował sobie 666 m pasa, czyli 25 % długości pasa, a Kwaśniewska mówił , że ledwo dawali radę wyhamować przed końcem pasa. Dalej nie widzisz absurdu absurdalnego tych danych ?????

          Kiedyś (jako pasażer oczywiście) miałem okazję uczesniczyć w lądowaniu na krótkim pasie. Za pierwszym razem pilot nie wycelował dobrze więc dodał gazu i zrobił następne kółko. Za drugim razem mocno postanowił siąść na początku pasa i w tym celu wykorzystał na maxa amortyzatory. Było to jedno z moich najtwardszych lądowań. Pewnie wszystko zależy od doświadczenia pilota wiele ale wiele razy widziałem jak przy miękkim lądowaniu pilot poświęca początek pasa na powolne zniżanie. Nie jestem pilotem więc może jakiś pilot skomentowałby jaka jest najlepsza praktyka? Ile od początku pasa jest uważane za normalne?
        • absurdello Nie zmieniaj zajęcia na usługi psychologiczne 10.02.11, 16:51
          bo umrzesz z głodu przy takiej "celności" domniemań o czym ktoś myśli czy nad czym płacze ;))

          > Patrząc na twój post zauważam między wierszami, że płaczesz z rozpaczy nad bezn
          > adziejnością teorii,

          Proponuję jednak nie czytać między wierszami, bo tam są białe obszary i jeżeli coś tam widzisz, to czas iść do okulisty lub innego lekarza zajmującego się sprawami widzenia tego czego nie ma ;))

          > które jesteś zmuszony wypluwać z siebie wielokrotnie.

          Nie jestem zmuszony ;)

          > Ja płaczę ze wzruszenia i śmiechu nad bzdetami , które zawarłeś w poście.
          > - podpis pod rysunkiem to oczywista oczywistość, jak inaczej porównywać trajekt
          > orie ??????

          To było odniesienie do samego niebieskiego paska, który na tym wykresie ma inną funkcję
          niż na innych wykresach.

          > Są zsynchronizowane metrycznie - no właśnie.
          > Oś czasu jest podana tylko dla 7.04 i z niej skorzystałem.
          > Manipulując na maxa poprawiłeś moje obliczenia o kilkadziesiąt metrów czyli 10
          > %.

          Odczytałem, to co jest na wykresie. Weź sobie linijkę o pomierz dokładnie, wyjdzie ci to samo (oczywiście z uwzględnieniem niedokładności rysunku i +/- 0.5*Vs, bo zapisy danych są co 0.5s)

          > Fakt uznałeś, Tusk "darował sobie 666 m pasa, czyli 25 % długości pasa, a Kwaśn
          > iewska mówił , że ledwo dawali radę wyhamować przed końcem pasa.

          Literatura podaje, że przy prawidłowo wykonanym lądowaniu, samolot powinien dodtknąć pasa od 300 do 600m od progu pasa i na suchym pasie wyhamować na odcinku ok. 1000m, a pas w Smoleńsku ma 2500m ...

          Wszystko jeszcze zależy, jakie były warunki lądowania i jak obciążony samolot, bo wtedy droga hamowania się zmienia (na to są tabele przeliczeniowe w instrukcji pilotażu TU154M, gdzie jeszcze przed lotem trzeba ocenić czy długość pasa na lotnisku docelowym będzie
          wystarczająca do wyhamowania na pasie (stąd też potrzeba znajomości prognozy pogody dla lotniska docelowego by przyjąć odpowiednie współczynniki).

          Gdzieś też widziałem teorię, że tamten lot p. Kwaśniewskiej lądował na lotnisku północnym, gdzie jest bardzo, krótki pas

          > Dalej nie widzisz absurdu absurdalnego tych danych ?????

          Owszem, widzę ale nie tam gdzie ty. Bardziej bym się czepiał przebiegu prędkości lotu, która nie odpowiada temu co piloci mówili w zapisie rozmów, a teoretycznie w obu przypadkach
          była to prędkość IAS.

          > Pomijam twoje dywagacje o "celowaniu" przez pilota w wysokość, ale "dziwne zach
          > owanie RW" to mocno absurdalny text - brawo !!

          Dlaczego dziwne, po prostu wynikające z zasady działania tego przyrządu. RW ma wprowadzającą w błąd nazwę, bo, w rzeczywistości, to jest odległościomierz, który czasami bywa wysokościomierzem, tyle, że przy braku widoczności nie widać wprost, kiedy wykonuje, którą funkcję.
          Piloci się na tym nacięli, a jednocześnie nie mieli czasu na dywagacje porównawcze, by wykryć, że mają zaburzoną informację o wysokości.

          > Szerokość paska niebieskiego to 5 sekund, czyli przez 5 sekund "dziwnie się zac
          > howywał" ?

          Akurat ten pasek pokazuje podobnie ukształtowane fragmenty przebiegu.

          Zawieszenie wskazań trwa tyle co lot równoległy do zbocza. Zbocze opada od ok. 2150m do 1650m od progu pasa czyli ten lot, przyjmując średnią prędkość samolotu 78m/s, trwa:

          tzb=(2200m-1700m)/78m/s=6,4 s

          ... tyle co alarmy TAWS-a, pomiędzy odczytami 100m czytanymi przez nawigatora

          > I to "przypadkiem" właśnie wtedy nastąpiła zmiana tendencji i zejście na 10 m n
          > ad BNDB, bo nie chciał tam lądować ????

          Nie, nie przypadkiem, to wynikało z ukstałtowania terenu, którego oni nie znali DOKŁADNIE, nie widzieli w trakcie lotu i przez to nie uwzględnili w swoich planach. Do tego RW stwarza złudzenie, że teren opada w stronę lotniska, a w rzeczywistości się podnosi i to jeszcze wyżej niż miejsce w odległości 2200m od progu (czyli jeszcze przed jarem)

          To był wynik spóźnionego o te 6.4s rozpoczęcia odejścia, oni powinni zacząć odejście (tj. te czynności, które zaczęli robić w czasie wypowiadania słowa "W normie") ok. 2200-2150m od pasa, a zaczęli je robić 1700-1650m od progu, a tam już był pod nimi zupełnie inny teren.

          > To zdecyduj się: odchodził za późno czy lądował za blisko ?

          Odchodził za późno ale to widać dopiero na przebiegach z sytemu sterowania (zapisy FDR). Z z zapisów CVR wynikało co innego, bo tam nie było zapisu "kreciej" roboty niewyłączonej funkcji stabilizacji autopilota, która anulowała wychylenie steru wysokości wprowadzone wychyleniem kolumny sterowej.

          > Schodził z prędkością 7 m/s , bo nie chciał lądować ?

          Bo chciał trafić na wysokość 100m jeszcze przed jarem, by mieć cały jar na odejście.
          Załóżmy, że pilot postanowił przelecieć z wysokości ciśnieniowej 450m przy dalszej stacji, której odległość miał daną w karcie -> 6250m (pomińmy już te różnice podawane tu i ówdzie, bo to akurat nie gra roli) do wysokości 100m i osiągnąć ją przed jarem, który zaczyna się ok. 2100m od progu pasa.

          Mamy zamierzony lot od (6250m,450m) do (2100m, 100m), liczymy wymagane nachylenie ścieżki:

          α=arc tg (dy/dx)=arc tg ((450m-100m)/(6250m-2100m))=arc tg(350m/4150m)=4,8°

          jeżeli zaokrąglimy ścieżkę do 5 stopni, to trafimy w punkt:

          X100=6250m-(450m-100m)/tg(5°)=2249,5m ~ 2250m

          co spełnia wymaganie trafienia przed jar. Dla tej ścieżki, przy założonej prędkości samolotu 280km/h -> 78m/s otrzymujemy teoretyczną wymaganą prędkość opadania:

          Vy=Vs*sin(α)=78m/s*sin(5°)=6,8m/s

          Możemy policzyć dalej, gdzie przyjęta ścieżka przetnie się z poziomem lotniska 0m.

          X0=6250m-(450m-0m)/tg(5°)=1106 m

          a to wypada nad bliższą stacją NDB (odległość wg karty) gdzie w tym momencie samolot powinien się znaleźć na wysokości 15m nad gruntem (oczywiście piloci nie planowali tam się znaleźć ale przez zbieg różnych błędów, tam się znaleźli :| Matematyka jest nieubłagana, wszystko oczywiście przez Rosjan, a w szczególności przez Pietiagorasa i jego trójkąty ...

          Podsumowując, ja dalej twierdzę, że oni zniżali się mniej więcej po prostej, dolecieli nawet tam gdzie planowali (odczyt "100 metrów"), tyle, że przez zbieg różnych czynników polecieli jakieś 500m dalej i jakieś 45m niżej, i dopiero w tym miejscu, już w zupełnie innych warunkach terenowych rozpoczęli odejście.

          To zaś co czytali piloci w transkrypcji rozmów, to były chwilowe odległości od gruntu czyli suma aktualnej wysokości samolotu nad poziomem lotniska i głębokości terenu (mierzonej od poziomu lotniska) w danym miejscu. Tyle, że załoga tego nie zauważyła, bo różnice wskazań wysokościomierzy różnych typów pozostawały w zakresie dopuszczalnych odchyłek (na wysokości kręgu przy sprawdzaniu wysokościomierzy dopuszcza się nawet 100m różnicy wskazań nim załoga ma indagować ziemię o poprawki ciśnieniowe).

          > Zanim usłyszeli sygnał BNDB zeszli na 15 m i co ? Lotem koszącym , brzuchem po
          > drzewach do lotniska, 1500 m w poziomie ?

          No nie, przecież na rysunku 47 masz, że w momencie zgłoszenia się BNDB byli na jakichś 12-13m czyli ledwo 2m niżej od wyliczonej teoretycznie wartości 15m.

          Poza tym planując odejście na tych ok 2200m od progu pasa, wiedzieli, że nie będą mijać
          BNDB w drodze w dół, tylko dopiero w fazie wznoszenia i dlatego nie było żadnego tekstu typu "Gdzie jest ta cholerna stacja ?"

          > Dobieg Tu-154 to 2100 m, czyli przy dobrej pogodzie Tuskowi zafundowano "ostre
          > hamowanie" skracając dobieg o prawie 300 m poniżej normy ??

          Dobieg nie jest wartością stałą i zależy od wielu czynników: współczynnika tarcia nawierzchni, prędkości lądowania, ciężaru samolotu przy lądowaniu, długości czasu hamowania ciągiem wstecznym (rewers na silnikach 1 i 3).

          Dla V0=78m/s i miejsca przyziemienia ok. 600m od progu:

          dla ah=3m/s2 -> samolot zatrzyma się ok. 1600m od progu pasa,
          dla ah=2m/s2 -> samolot zatrzyma się ok. 2120m od progu pasa.

          to nie są powalające przyspieszenia.

          > Czy ty wstydu nie masz, żeby ... porównywać Nimitza
    • pszb Re: Rysunek 47 absurrrd(ello)alny. 09.02.11, 18:53
      Pomijając wywody kolegi Absurdello, z którymi nie każdy się musi zgadzać, to z twoich wywodów raczej wynika, że załoga robiła szczura, tylko nie wyszedł.
      Ale chyba nie o to Ci chodziło ;)
      • ae911truthorg Re: Rysunek 47 absurrrd(ello)alny. 09.02.11, 19:19
        pszb napisał:

        > Pomijając wywody kolegi Absurdello, z którymi nie każdy się musi zgadzać, to z
        > twoich wywodów raczej wynika, że załoga robiła szczura, tylko nie wyszedł.
        > Ale chyba nie o to Ci chodziło ;)

        Szczura 15 m poniżej poziomu pasa ??
        Jeżeli dopatrywać się szczura (błędnie) to na wysokości 100 m - co tak zdziwiło MAK, że wykres zakreśliło na różowo i napisało "7,6 s -???" (rys. 45)
        Mnie to jakoś nie dziwi, przepadnięcie przy odejściu, po komendzie "odchodzimy", czemu MAK się dziwi nie wiem.
        Odważna koncepcja, ale masz rację - nie o to mi chodziło i nie to wynika z mojego postu.
        • pszb Re: Rysunek 47 absurrrd(ello)alny. 09.02.11, 19:56
          > Szczura 15 m poniżej poziomu pasa ??
          No, ale jeszcze powyżej poziomu ziemi, przecież o to podobno chodzi w szczurze.
          Szczur, to jedna z koncepcji tej ostatniej fazy od 100m w dół.

          > ... co tak zdziwiło MAK, że wykres zakreśliło na różowo i napisało "7,6 s -???"(rys. 45)
          > Mnie to jakoś nie dziwi, przepadnięcie przy odejściu, po komendzie "odchodzimy"
          > , czemu MAK się dziwi nie wiem.
          Znowu udajesz, że nie wiesz. Przecież, to jest ten fragment, w którym oni lecą w dół wzdłuż opadającego zbocza, a nawigator 3 razy czyta RW=100m i można odnieś wrażenie, że lecą poziomo w kierunku progu pasa.
          • ae911truthorg Re: Rysunek 47 absurrrd(ello)alny. 09.02.11, 20:41
            pszb napisał:

            > > Szczura 15 m poniżej poziomu pasa ??
            > No, ale jeszcze powyżej poziomu ziemi, przecież o to podobno chodzi w szczurze.
            >
            > Szczur, to jedna z koncepcji tej ostatniej fazy od 100m w dół.

            Koncepcji oszukańczego MAK ?
            Szczur to prędkość pionowa = 0 m/s, a mieli 7 m/s.
            Prędkość zaczęli zmniejszać na 50 m, czyli lot poziomy mogli osiągnąć na 20 m, a pułap chmur był 50 m, więc pomijając ryzyko po co schodzić na 20 m ?
            Tu masz rysunek

            strzelecka.net/viewtopic.php?f=7&t=2401&start=120
            > Znowu udajesz, że nie wiesz. Przecież, to jest ten fragment, w którym oni lecą
            > w dół wzdłuż opadającego zbocza, a nawigator 3 razy czyta RW=100m i można odnie
            > ś wrażenie, że lecą poziomo w kierunku progu pasa.

            To czemu MAK się dziwi skoro to takie oczywiste ?
            Fakt, że padła komenda "odchodzimy" właśnie wtedy, to tak dla przypomnienia.
            • maccard Re: Rysunek 47 absurrrd(ello)alny. 09.02.11, 20:58
              ae911truthorg napisał:

              > Szczur to prędkość pionowa = 0 m/s, a mieli 7 m/s.

              "Szczur" z prędkością poziomą 0 m/s? Ciekawie rozumujesz...
              • ae911truthorg Re: Rysunek 47 absurrrd(ello)alny. 09.02.11, 21:17
                maccard napisał:

                > ae911truthorg napisał:
                >
                > > Szczur to prędkość pionowa = 0 m/s, a mieli 7 m/s.
                >
                > "Szczur" z prędkością poziomą 0 m/s? Ciekawie rozumujesz...
                >

                Geniuszu , jeżeli nie mieli prędkości pionowej = 0 ,a mieli 7 m/s to to nie był szczur .
                Tak należy czytać to co wytłuściłem.
                • maccard Re: Rysunek 47 absurrrd(ello)alny. 10.02.11, 10:06
                  ae911truthorg napisał:

                  > maccard napisał:
                  >
                  > > ae911truthorg napisał:
                  > >
                  > > > Szczur to prędkość pionowa = 0 m/s, a mieli 7 m/s.
                  > >
                  > > "Szczur" z prędkością poziomą 0 m/s? Ciekawie rozumujesz...
                  > >
                  >
                  > Geniuszu , jeżeli nie mieli prędkości pionowej = 0 ,a mieli 7 m/s to to nie był
                  > szczur .
                  > Tak należy czytać to co wytłuściłem.

                  A... przepraszam, jakaś zaćma na oczy mi się rzuciła i odczytałem w poprzednim poscie, że to była prędkość pozioma.
            • pszb Re: Rysunek 47 absurrrd(ello)alny. 09.02.11, 21:43
              > Koncepcji oszukańczego MAK ?
              MAK w raporcie wcale się przy tym nie upiera, tylko wskazuje taka możliwość.

              > Szczur to prędkość pionowa = 0 m/s, a mieli 7 m/s.
              > Prędkość zaczęli zmniejszać na 50 m, czyli lot poziomy mogli osiągnąć na 20 m,
              > a pułap chmur był 50 m, więc pomijając ryzyko po co schodzić na 20 m ?
              > Tu masz rysunek.
              Rysunek dobry i właśnie, to co zrobili pasuje do niego, ale nie wyszło, bo teren szedł do góry.
              To załoga Jaka podała podstawę 50m, a w rzeczywistości było ok. 20m więc zeszli aż tak daleko bo pewnie ziemi wypatrywali.
              No i zauważ, że te wysokości co podałeś, to wg. RW, a powinny być wg. WB. I tak byli za nisko. Zemściło się przestawienie WB.
              Ale, to wszystko to jednak dywagacje i możemy się nie dowiedzieć co się działo w głowie kapitana albo za jego plecami poniżej 100m.

              > To czemu MAK się dziwi skoro to takie oczywiste ?
              Bo się komuś w pale nie mieściło, że tak można się wpakować.
            • absurdello Nie zauważasz drobnej różnicy 10.02.11, 16:55
              podstawa chmur była podawana od poziomu lotniska a załoga mierzyła na RW ODLEGŁOŚĆ od ziemi, a ta, gdybyś nie zauważył, była tamże jakby zaklęśnięta ...
              • ae911truthorg Re: Nie zauważasz drobnej różnicy 10.02.11, 17:28
                absurdello napisał:

                > podstawa chmur była podawana od poziomu lotniska a załoga mierzyła na RW ODLEGŁ
                > OŚĆ od ziemi, a ta, gdybyś nie zauważył, była tamże jakby zaklęśnięta ...

                Czyli wcześniej zeszli poniżej chmur niż odczyt RW 50, to pytam raz jeszcze, po co mieli lecieć na 20 m w poziomie - robić szczura ?
                Na 50 m BW byli 500 m wcześniej, kiedy odczyt RW był 100 m., przypadkiem wtedy powiedzieli "odchodzimy", a opadali 7 m/s do odczytu 30 m RW.
                Abo to było lądowanie, albo spadanie. Napisałeś że to nie było lądowanie...no właśnie.
                • absurdello Ja się obawiam, że oni w żadnym momencie 10.02.11, 19:37
                  nie zeszli poniżej podstawy chmur, bo wtedy by zobaczyli ziemię i całej sprawy by nie było.
                  Przypuszczam, że oni nawet te drzewa bardziej usłyszeli niż zobaczyli.

                  Pilot z Jaka powiedział, że na ich oko, to podstawy są PONIŻEj 50m i to GRUBO

                  10:24:49,7___Jak40

                  "No witamy Ciebie serdecznie. Wiesz co, ogólnie rzecz biorąc, to xxxxx tutaj jest. Widać jakieś 400 metrów około i na nasz gust podstawy są poniżej 50 metrów grubo."

                  i to było 15 minut przed katastrofą. Cztery minuty przed katastrofą widoczność była jeszcze gorsza (Arek, teraz widać 200m).

                  > Czyli wcześniej zeszli poniżej chmur niż odczyt RW 50, to pytam raz jeszcze, po
                  > co mieli lecieć na 20 m w poziomie - robić szczura ?

                  Oni robili podejście do 100m ciśnieniowych i tam trafili (

                  10:40:41,3__Nawigator__100 metrów <- Odczyt barometryczny, na płaszczyźnie przed jarem
                  10:40:42,6__Nawigator__100 <--------
                  • ae911truthorg Celowali 124 m pod ziemię ? 10.02.11, 20:09
                    Skomentuję tylko ostatni twój wniosek

                    Było podejście, tyle, że z przewalonym momentem odejścia.

                    100m (nieistotne jakie RW czy BW) uzyskali 2150 od pasa.
                    Po co ???????
                    Szczura nie robili bo Vpionowe = constans= 7 m/s
                    Chmury napisałeś gruuuuubo poniżej 50 m.
                    To po co mieli lecieć w dół z taką szybkością.

                    A teraz specjalnie dla ciebie prosta wyliczanka.

                    Osiągają 100 m wysokości.
                    Są na 2150 m dodajmy 300 m pasa = 2450 m.
                    Czas przelotu 32 sekundy
                    Ile obniży się samolot w tym czasie ?
                    Ano 224 m.
                    Czyli piloci celowali w punkt przyziemienia (tak jak lubisz w/g RW) 124 m pod ziemię !!!


                    Pewnie na kartce liczyli , bo komputer zamarzł i coś im nie wyszło.
                    Obudź się !
                    • absurdello A kto mówi, że tam celowali ??? 11.02.11, 00:08
                      > Skomentuję tylko ostatni twój wniosek
                      >
                      > Było podejście, tyle, że z przewalonym momentem odejścia.
                      >
                      > 100m (nieistotne jakie RW czy BW) uzyskali 2150 od pasa.
                      > Po co ???????

                      Można domniemywać, że po to by nikt się nie czepiał, że nie zrobili wszystkiego, by ważne osobistości się nie spóźniły n abardzo ważne obchody. Obawiam się, że ta katastrofa się zaczęła jeszcze w Gruzji, po którym to locie jednego rozsądnego pilota zmieszano z błotem, a wpis o medalu za tchórzostwo i niesubordynację, do dziś zalega na serwerze sejmowym

                      Interpelacja Przemysława Gosiewskiego

                      3. Czy Minister, podejmując decyzję o odznaczeniu, chciał pokazać, iż będzie premiował w przyszłości przypadki niesubordynacji, tchórzostwa i odmawiania wykonywania rozkazów?

                      Obaj piloci z lotu 10 kwietnia, uczestniczyli w tamtym locie, jako drugi pilot i nawigator.
                      Dla osoby ambitnej, jaką był kpt Protasiuk, taki wpis, to była by skaza na całe życie (w jego psychice). Dlatego wg mnie było to bezsensowne podejście przypadkiem zakończone katastrofą :((

                      > Szczura nie robili bo Vpionowe = constans= 7 m/s

                      Robili podejście na autopilocie, bo uznali, że on precyzyjniej doporowadzi ich do punktu odejścia ... tyle, że on ich poprowadził dalej, a dodatkowo jeszcze na chwilę wyprostował im tor gdy pilot zaczął manewr odejścia gdzieś na 75 metrach ale za słabo przyciągnął kolumnę sterową do siebie przez co nie wyłączył funkcji stabilizacji kąta zniżania.

                      Swoją drogą, to jestem ciekaw jaki byłby wynik testu (niezapowiadanego) dla pilotów z TU154M, z konkretnego działania autopilota ABSU, w poszczególnych trybach pracy i sytuacjach. Ilu z nich wiedziało by, że przy włączonej stabilizacji kąta zniżania, autopilot niejako "za ich plecami" cofnie ster wysokości, jeżeli pilot po wychyleniu kolumny sterowej przez kilka sekund nie będzie dalej poruszał sterem ? A gdyby jeszcze w czasie testu wytworzyć sytuację stresową, duże obciążenie informacyjne ...

                      > Chmury napisałeś gruuuuubo poniżej 50 m.
                      > To po co mieli lecieć w dół z taką szybkością.

                      Może chcieli komuś czegoś dowieść, a może odegrać się na kimś (np. ciśnieniem w uszach, czy nawet nastraszyć), a może chcieli się ładnie zaprezentować przed generałem. Tego już nie dojdziemy, bo nawet jeżeli trafimy z domniemaniami, to i tak nie będzie na to dowodów przekonujących wszystkich, a przynajmniej większość.

                      >
                      > A teraz specjalnie dla ciebie prosta wyliczanka.
                      >
                      > Osiągają 100 m wysokości.
                      > Są na 2150 m dodajmy 300 m pasa = 2450 m.
                      > Czas przelotu 32 sekundy
                      > Ile obniży się samolot w tym czasie ?
                      > Ano 224 m.

                      Ale to przy założeniu, że po osiągnięciu tych 100m pilot wyjdzie z kabiny i będzie czekał
                      aż autopilot zamieni samolot w kreta. Na tych 100m, 2150m od pasa pilot powinien rozpocząć odejście i wtedy miałby całą nieckę jaru na manewry ale warunkiem poprawności było by rozpoczęcie manewru na granicy jaru a nie po przeleceniu jego dna i robieniu manewru na podnoszącym się zboczu, bo to grozi (ja w Smoleńsku) przecięciem się toru lotu z linią terenu lub obiektów typu drzewa i inne wysokie obiekty.

                      > Czyli piloci celowali w punkt przyziemienia (tak jak lubisz w/g RW) 124 m po
                      > d ziemię !!!


                      Nie !
                      >
                      > Pewnie na kartce liczyli , bo komputer zamarzł i coś im nie wyszło.

                      Jaki komputer ? Przecież nie mieli w FMS-ie, ani współrzędnych progu pasa ani bliższej radiolatarni, więc nawet nie mogli użyć tego komputera jako wspomagania pokazującego im w miare poprawną odległość od progu pasa.

                      Oni tam w tej mgle nie mieli szansy wylądować, bo nie wiedzieli gdzie jest dokładnie lotnisko, a TU154M ma na tyle dużą bezwładność, że wszystko trzeba robić z wyprzedzeniem, nie da się nagle na ostatnią chwilę naprowadzić samolotu na pas jak zobaczysz w ostatniej chwili
                      światła APM czy światła naprowadzające. Tam nawet pilot IŁ-a znający to lotnisko miał problem z trafieniem w pas, a co dopiero pilot, który był tam dopiero 2 czy 3 raz z załogą, która nie była tam ani razu, więc nawet nie mogła go wspomóc.

                      > Obudź się !

                      No właśnie obudź się i rusz wyobraźnią, bo jak na razie usiłujesz dopasować zachowanie pilotów, do wyobrażeń co oni powinni robić czy też czego wg ciebie by na pewno nie zrobili, a
                      nie analizujesz co oni robili (nawet jeżeli to się wydaje bezsensowne).

                      W tej sprawie trzeba założyć, że piloci robili jakąś improwizację na pograniczu albo z przekroczeniem zasad, robili to w określonych warunkach i przy określonych czynnikach zakłócających (szerokopojętych).

                      >

                      • ae911truthorg Re: A kto mówi, że tam celowali ??? 11.02.11, 00:31
                        Twoja odpowiedź - " Nie !" prawie mnie przekonała.
                        Jutro napiszę o algorytmie dla przedszkolaków,co udowodni bzdurność raportu MAK, dzisiaj za późno dla mnie.
    • don_eugenio Re: Rysunek 47 absurrrd(ello)alny. 10.02.11, 04:03
      >Rysunek w oparciu o "podzbiór" absiego ;)
      >Mała analiza.
      no

      >A coś na temat rysunku masz do powiedzenia ?
      no

      >Czytam tylko w oryginale, po rosyjsku.
      no

      Koncepcji oszukańczego MAK ?
      ??

      Ty rozumiesz sam siebie?
    • hymenos Re: Rysunek 47 absurrrd(ello)alny. 10.02.11, 13:52
      ae911truthorg napisał:

      > Rysunek w oparciu o "podzbiór" absiego ;)
      > Pierwsze zaskoczenie , pionowy niebieski pasek(niszczenie konstrukcji samolotu
      > ) jest przed
      > BNDB, ale co tam.
      > Mała analiza. Gdzie kończy się czerwona linia ? Z wykresu odczytujemy - 5 sekun
      > d po pojawieniu się synału BNDB, czyli przyjmijmy (korzystniej dla MAK) , że je
      > st to 800 m od początku pasa .

      Skąd wziąłeś odległość 800m?

      • ae911truthorg Re: Rysunek 47 absurrrd(ello)alny. 10.02.11, 14:19
        hymenos napisał:

        > ae911truthorg napisał:
        >
        > > Rysunek w oparciu o "podzbiór" absiego ;)
        > > Pierwsze zaskoczenie , pionowy niebieski pasek(niszczenie konstrukcji sa
        > molotu
        > > ) jest przed
        > > BNDB, ale co tam.
        > > Mała analiza. Gdzie kończy się czerwona linia ? Z wykresu odczytujemy - 5
        > sekun
        > > d po pojawieniu się synału BNDB, czyli przyjmijmy (korzystniej dla MAK) ,
        > że je
        > > st to 800 m od początku pasa .
        >
        > Skąd wziąłeś odległość 800m?
        >

        Z rys. 46 raportu MAK.
        Tam kończą się wykresy wszystkich funkcji, wykres zapisu wysokości geometrycznej przeniesiono na rys.47. Wykresy kończą się ok.200 m za BNDB, czyli 800 m od pasa.
        Można to odczytać na osi odciętych, jak też wywnioskować z występowania sygnału markera BNDB.
        Absurd twierdzi, że to podzbiór zapisów cz.s. - nie pokazano całych zapisów na tym rysunku .
        Czy to prawda, pozostawiam do oceny własnej.
        • hymenos Re: Rysunek 47 absurrrd(ello)alny. 10.02.11, 14:55
          ae911truthorg napisał:

          > Z rys. 46 raportu MAK.
          > Tam kończą się wykresy wszystkich funkcji, wykres zapisu wysokości geometryczne
          > j przeniesiono na rys.47. Wykresy kończą się ok.200 m za BNDB, czyli 800 m od p
          > asa.
          > Można to odczytać na osi odciętych, jak też wywnioskować z występowania sygnału
          > markera BNDB.

          Rysunek 46 jest wykresem dla lotu z 10.IV i na nim linia wysokości geometrycznej kończy się ok 850 przed lotniskiem a wysokość 6 oznaczona jest na nim na 900m nad lotniskiem. Założyłeś, że linie na obu rysunkach kończą się dokładnie w tym samym miejscu, jednak gwarancji takiej nie masz. Rys 47 jest wykresem zsynchronizowanym względem powierzchni, co oznacza, że założenia zawiera pewne niedokładności bo czas przelotu obu samolotów między dwoma punktami był różny. Sygnał BNDB na rysunku 47 to sygnał z 10 IV. W sumie oprócz błędnych założeń, Twoje wyliczenia mogą mieć charakter wyłącznie orientacyjny, nie stanowią zaś żadnego materiału dowodowego oraz nie świadczą o niespójności raportu MAKu.

          > Absurd twierdzi, że to podzbiór zapisów cz.s. - nie pokazano całych zapisów na
          > tym rysunku .
          > Czy to prawda, pozostawiam do oceny własnej.

          Sądzę, że nie tylko nie pokazano, ale nie można na podstawie wykresu z rys 47. dokonywać prostych obliczeń, o które się pokusiłeś.
          • ae911truthorg Przesuwanie wykresu 10.02.11, 16:14
            Na rysunku 47 jednostka czasu jest porównywalna, bo prędkości poziome na tym etapie były podobne (max. różnica to 10 km/h).
            Jeszcze raz pomału:
            - sprawdzam odległość końca czerwonej kreski w odniesieniu do początku sygnału BNDB,
            wzór s=v*t (77m/s; 5 s. ) - jest to to samo miejsce niech będzie 850 m
            - niebieska linia jest zsynchronizowana w płaszczyźnie poziomej, czyli Tusk był w tym samym miejscu o godzinie 11:17:05 , przyziemił o 11:17:25, czyli leciał od 850 m przez 20 s do dotknięcia pasa...resztę łatwo policzyć.
            Odczytaj wysokość sam. Tuska w rejonie BNDB..80 m ?
            Dziwnie podobna do tej z karty - 70 m.

            PS
            Opisanie na rys. 47 BNDB z datą ma sugerować, że 7-04 BNDB była gdzieś indziej ? ;))
            Jeszcze jedna ciekawostka - nad DNDB oba samoloty były na 400 m zamiast na 300, może to jakaś tajemnica pilotażu, ale jakoś nikomu nie chce się tego wyjaśnić.
            • hymenos Re: Przesuwanie wykresu 10.02.11, 16:47
              ae911truthorg napisał:

              > Na rysunku 47 jednostka czasu jest porównywalna, bo prędkości poziome na tym et
              > apie były podobne (max. różnica to 10 km/h).
              > Jeszcze raz pomału:
              > - sprawdzam odległość końca czerwonej kreski w odniesieniu do początku sygnału
              > BNDB,

              Z rys 46 wynika, że jest to ok 300m.

              > wzór s=v*t (77m/s; 5 s. ) - jest to to samo miejsce niech będzie 850 m

              Z rys 47 i Twojego wzoru wynika, że czas ten jest większy i 5 * 77 = 385, ale już 5,5 * 77 = 423. To jest skala nieścisłości i błędów wyliczeń w porównaniu z 300m z poprzedniego rysunku.

              > Odczytaj wysokość sam. Tuska w rejonie BNDB..80 m ?
              > Dziwnie podobna do tej z karty - 70 m.

              Nie wiem co w tym dziwnego widzisz?

              >
              > PS
              > Opisanie na rys. 47 BNDB z datą ma sugerować, że 7-04 BNDB była gdzieś indziej
              > ? ;))

              Nie BNDB było gdzie indziej, tylko moment rozpoczęcia sygnału i jego długość dla Tuska był inny.


              > Jeszcze jedna ciekawostka - nad DNDB oba samoloty były na 400 m zamiast na 300,
              > może to jakaś tajemnica pilotażu, ale jakoś nikomu nie chce się tego wyjaśnić.

              Tak latają nasze orły.
              • ae911truthorg Re: Przesuwanie wykresu 10.02.11, 19:39
                hymenos napisał:

                > Z rys 46 wynika, że jest to ok 300m.
                >
                > > wzór s=v*t (77m/s; 5 s. ) - jest to to samo miejsce niech będzie 850 m
                >
                > Z rys 47 i Twojego wzoru wynika, że czas ten jest większy i 5 * 77 = 385, ale j
                > uż 5,5 * 77 = 423. To jest skala nieścisłości i błędów wyliczeń w porównaniu z
                > 300m z poprzedniego rysunku.

                Poruszasz się w przedziale 300-423 m - różnica 123 m przy podanej przeze mnie 1800 m niewiele znaczy.

                >
                > > Odczytaj wysokość sam. Tuska w rejonie BNDB..80 m ?
                > > Dziwnie podobna do tej z karty - 70 m.
                >
                > Nie wiem co w tym dziwnego widzisz?
                >

                To, że mam rację odnosząc BNDB z 10-04 do 7-04 - to to samo miejsce na rys. 47.
                > >
                > > PS
                > > Opisanie na rys. 47 BNDB z datą ma sugerować, że 7-04 BNDB była gdzieś i
                > ndziej
                > > ? ;))
                >
                > Nie BNDB było gdzie indziej, tylko moment rozpoczęcia sygnału i jego długość dl
                > a Tuska był inny.
                >
                > Długość sygnału BNDB dla samolotu LK odpowiada wysokości samolotu Tuska w tym miejscu,a więc i jego długości sygnału była podobna.Powiedz jaki sens ma nanoszenie trajektorii różnych lotów jeżeli dotyczą one innych współrzędnych ?

                >
                >
                • hymenos Re: Przesuwanie wykresu 11.02.11, 09:21
                  ae911truthorg napisał:

                  > Poruszasz się w przedziale 300-423 m - różnica 123 m przy podanej przeze mnie
                  > 1800 m niewiele znaczy.

                  Nieprawda. Różnica to 1/3 osiągniętego wyniku a to nie wszystkie błędy rozumowania i wynikające z niego nieścisłości. 1/3 dla 1800 to 600m.


                  > To, że mam rację odnosząc BNDB z 10-04 do 7-04 - to to samo miejsce na rys. 47.

                  Miejsce to samo, rzecz w precyzji i wynikających z niej błędów.

                  > > Długość sygnału BNDB dla samolotu LK odpowiada wysokości samolotu Tuska w
                  > tym miejscu,a więc i jego długości sygnału była podobna.Powiedz jaki sens ma n
                  > anoszenie trajektorii różnych lotów jeżeli dotyczą one innych współrzędnych ?

                  Nie. Musiałbyś przeanalizować i porównać zapisy FDR z obu lotów. Rysunek 47 odzwieciedla tylko jeden aspekt. Sens rysunku jest wyjaśniony w raporcie MAKu i odzwierciedla różnicę w wykorzystaniu automatycznego pilota. Twoje wyliczenia nie mogą być podstawą do jakichkolwiek roszczeń wobec raportu. Z założenia bowiem wynika, że na każdą sekundę wykresu może przypadać różna odległość oraz dodatkowo prawdziwy jest czas tylko dla jednego lotu.

                  • ae911truthorg Re: Przesuwanie wykresu 11.02.11, 10:41
                    hymenos napisał:

                    Z założenia bowiem
                    > wynika, że na każdą sekundę wykresu może przypadać różna odległość oraz dodatko
                    > wo prawdziwy jest czas tylko dla jednego lotu.

                    O to to łaskawco.
                    Prawdziwy dla samolotu Tuska czyli 20 s za BNDB przyziemienie.
                    Pisałem , że czas przy tej samej prędkości poziomej jest identyczny (co do jednostki miary na wykresie).
                    Załóżmy, że nie jak suponujesz.
                    Skąd wiedzieli jak narysować czerwoną linię...aaaaa ? Wysokość z RW, a odcięta odpowiada czasowi czy odległości od pasa ?
                    No dobra, nie wstydź się, każdy może się pomylić.
                    • hymenos Re: Przesuwanie wykresu 11.02.11, 10:49
                      ae911truthorg napisał:

                      > hymenos napisał:
                      >
                      > Z założenia bowiem
                      > > wynika, że na każdą sekundę wykresu może przypadać różna odległość oraz d
                      > odatko
                      > > wo prawdziwy jest czas tylko dla jednego lotu.
                      >
                      > O to to łaskawco.
                      > Prawdziwy dla samolotu Tuska czyli 20 s za BNDB przyziemienie.

                      Nie czytasz i nie pamiętasz co do Ciebie się pisze. Na rysunku nie ma początku sygnału BNDB z lotu Tuska.


                      > Pisałem , że czas przy tej samej prędkości poziomej jest identyczny (co do jedn
                      > ostki miary na wykresie).
                      > Załóżmy, że nie jak suponujesz.
                      > Skąd wiedzieli jak narysować czerwoną linię...aaaaa ? Wysokość z RW, a odcięta
                      > odpowiada czasowi czy odległości od pasa ?
                      > No dobra, nie wstydź się, każdy może się pomylić.

                      Z zapisów FDR. Reszta to zasada tworzenia wykresów, niezbyt skomplikowana. Wystarczy połączyć kolejne punkty. Odcięta odpowiada czasowi, masz na rysunku, więc po co pytania????
                      • absurdello Jeżeli już coś odmierzać, to raczej względem 12.02.11, 12:28
                        środka sygnału BNDB zakładając, że środek odpowiada położeniu anteny markera
                        • hymenos Re: Jeżeli już coś odmierzać, to raczej względem 12.02.11, 13:44
                          Mniej więcej. Nie były to super precyzyjne urządzenia. AE na to jednak nie wpadł i dlatego nie pogwarzyliśmy sobie o jego kolejnych dyrdymałach, z których na czoło wysuwa się wzięta z sufitu prędkość średnia.
                          • ae911truthorg Zamiast krytyki może coś od siebie ? 12.02.11, 15:26
                            hymenos napisał:

                            > Mniej więcej. Nie były to super precyzyjne urządzenia. AE na to jednak nie wpad
                            > ł i dlatego nie pogwarzyliśmy sobie o jego kolejnych dyrdymałach, z których na
                            > czoło wysuwa się wzięta z sufitu prędkość średnia.
                            >

                            Mój drogi ;)) z wykształcenia jestem inżynierem budownictwa, praca na przybliżeniach to sól mojej pracy ;))
                            Proszęęę... z chęcią poczytam twoje obliczenia, tylko bez całek itp, bez przesady. Uwzględniaj co chcesz, błąd zakresu sygnału markera,błąd pomiaru prędkości,błędy odczytu, co sobie dowolnie życzysz. Podaj wartości graniczne - max. i min.
                            • hymenos Re: Zamiast krytyki może coś od siebie ? 12.02.11, 15:39
                              Napisałęm w pierwszym poście do CIebie, że ten rysunek nie nadaje się do tego typu analiz, ze względu na przekłamania wynikające z założeń. Dlaczego więc mam poświęcać czas i energię na odtwarzanie rzeczywistych danych skoro są one dostępne na innych wykresach i zestawieniach? Twoja prędkość średnia praktycznie jest równa prędkości początkowej z wyliczanego odcinka.
                              • ae911truthorg Re: Zamiast krytyki może coś od siebie ? 12.02.11, 16:41
                                hymenos napisał:

                                > Napisałęm w pierwszym poście do CIebie, że ten rysunek nie nadaje się do tego t
                                > ypu analiz, ze względu na przekłamania wynikające z założeń. Dlaczego więc mam
                                > poświęcać czas i energię na odtwarzanie rzeczywistych danych skoro są one dostę
                                > pne na innych wykresach i zestawieniach? Twoja prędkość średnia praktycznie jes
                                > t równa prędkości początkowej z wyliczanego odcinka.

                                Humanistą jesteś ?
                                Może komputer kłamie , ale pierwszy post twój to:

                                Skąd wziąłeś odległość 800m?


                                Dlaczego więc mam poświęcać czas i energię na domyślanie się gdzie w tej treści jest ukryta myśl
                                "ten rysunek nie nadaje się do tego typu analiz, ze względu na przekłamania wynikające z założeń".

                                Napisałeś:

                                Twoja prędkość średnia praktycznie jest równa prędkości początkowej z wyliczanego odcinka.


                                Eeeee..serio ? Ja widzę wahania od 270 do 290 km/h, u ciebie jest inaczej na monitorze ?
                                Podaj swoją wersję prędkości średniej. O ile się różni ? 2-3 km/h ?
                                • hymenos Re: Zamiast krytyki może coś od siebie ? 12.02.11, 16:58
                                  ae911truthorg napisał:

                                  > Skąd wziąłeś odległość 800m?

                                  Kajam się, to w drugim poście napisałem "Rys 47 jest wykresem zsynchronizowanym względem powierzchni, co oznacza, że założenia zawiera pewne niedokładności bo czas przelotu obu samolotów między dwoma punktami był różny."

                                  > Eeeee..serio ? Ja widzę wahania od 270 do 290 km/h, u ciebie jest inaczej na m
                                  > onitorze ?
                                  > Podaj swoją wersję prędkości średniej. O ile się różni ? 2-3 km/h ?

                                  Czyżbyśmy mówili o różnych rysunkach? Przypatrz się dokładnie, na odcinku, który wziąłeś pod uwagę z niebieskiej lini prędkości wynika, że po 283km/h nad BNDB wyrysowany jest spadek do ok 276 i to jest właściwa prędkość początkowa, na przyziemieniu prędkość z wykresu jest poniżej 250km/h
                                  • ae911truthorg Re: Zamiast krytyki może coś od siebie ? 12.02.11, 17:53
                                    hymenos napisał:


                                    > > Eeeee..serio ? Ja widzę wahania od 270 do 290 km/h, u ciebie jest inacze
                                    > j na m
                                    > > onitorze ?
                                    > > Podaj swoją wersję prędkości średniej. O ile się różni ? 2-3 km/h ?
                                    >
                                    > Czyżbyśmy mówili o różnych rysunkach? Przypatrz się dokładnie, na odcinku, któr
                                    > y wziąłeś pod uwagę z niebieskiej lini prędkości wynika, że po 283km/h nad BNDB
                                    > wyrysowany jest spadek do ok 276 i to jest właściwa prędkość początkowa, na pr
                                    > zyziemieniu prędkość z wykresu jest poniżej 250km/h

                                    No wiesz, czuję się zakłopotany ;)
                                    Powiększyłem na max pdf - rys 47 i opiszę ci co widzę.

                                    Od początku sygnału NDB (jak pisałem do absi to jest 1150 m od pasa -rys 46) :
                                    - 283 km/h 2,5 sekundy
                                    - 275 km/h przez 8 sekund
                                    - 275-290 wzrost przez 6 sekund
                                    - 290-266 spadek przez 4 sekundy
                                    - 266 przez 3,5 sekundy
                                    - 266-258 spadek przez 2 sekundy
                                    258 to prędkość przyziemienia.

                                    Średnia ważona to 275,5 km/h to sam policz jak 4,5 km/h zmieni moje pierwotne wyliczenia.
                                    • hymenos Re: Zamiast krytyki może coś od siebie ? 12.02.11, 18:21
                                      ae911truthorg napisał:

                                      > Od początku sygnału NDB (jak pisałem do absi to jest 1150 m od pasa -rys 46) :
                                      > - 283 km/h 2,5 sekundy
                                      > - 275 km/h przez 8 sekund
                                      > - 275-290 wzrost przez 6 sekund
                                      > - 290-266 spadek przez 4 sekundy
                                      > - 266 przez 3,5 sekundy
                                      > - 266-258 spadek przez 2 sekundy
                                      > 258 to prędkość przyziemienia.
                                      >
                                      > Średnia ważona to 275,5 km/h to sam policz jak 4,5 km/h zmieni moje pierwotne w
                                      > yliczenia.

                                      No wiesz, powinieneś czuć się zakłopotany. Wróć do początku i przeczytaj od czego zacząłeś. Tam wyszło ci 20s tu 26s ;) To po pierwsze. Po drugie, przyziemienie nastąpiło w momencie, gdy niebieska linia prędkości przecięła linię prędkości 250 km/h. Do pozostałych wartości nie chce mi się przykładać linijki, bo i po co? Ta metoda nie da dokładnego wyniku. Liczą się tu ułamki sekund.
                                      • ae911truthorg Re: Zamiast krytyki może coś od siebie ? 12.02.11, 18:59
                                        hymenos napisał:

                                        > No wiesz, powinieneś czuć się zakłopotany. Wróć do początku i przeczytaj od cze
                                        > go zacząłeś. Tam wyszło ci 20s tu 26s ;) To po pierwsze. Po drugie, przyziemien
                                        > ie nastąpiło w momencie, gdy niebieska linia prędkości przecięła linię prędkośc
                                        > i 250 km/h. Do pozostałych wartości nie chce mi się przykładać linijki, bo i po
                                        > co? Ta metoda nie da dokładnego wyniku. Liczą się tu ułamki sekund.

                                        Ło matko, aleś upierdliwy.Ty pisałeś poniżej 250 teraz mówisz 250 ;))
                                        Wtedy chyba liczyłem od końca czerwonej linii ?
                                        Masz inna wersję:
                                        283-250= średnia 266 km/h
                                        czas - 25 s
                                        droga - 1850 m
                                        Liczymy od 1 150m (początek sygnału BNDB).
                                        Wtedy wyjdzie 700 m - jeszcze gorzej niż pierwotne 600 m.

                                        Wnioski we własnym zakresie, scałkuj i podaj swój wynik ;)))

                                        PS
                                        Liczę "na boku" przy okazji innych czynności, to i dokładność mniejsza ;)



                                        • hymenos Re: Zamiast krytyki może coś od siebie ? 13.02.11, 15:44
                                          ae911truthorg napisał:

                                          > Wnioski we własnym zakresie, scałkuj i podaj swój wynik ;)))

                                          Nie widzę powodu. Do zakwestionowania jest czas, miejsce początku sygnału oraz średnia prędkość. Zamiast tego mogę przyjąć, że Twój wynik jest prawidłowy, o ile przyjmiemy dokładność do 200-300m. Z tego nie wynika żadna prawidłowość, nie jest to dowód na fałszerstwo oraz na to, że Protasiuk chciał lądować w okolicy BNDB.
                                          • ae911truthorg Re: Zamiast krytyki może coś od siebie ? 13.02.11, 16:51
                                            hymenos napisał:

                                            > ae911truthorg napisał:
                                            >
                                            > > Wnioski we własnym zakresie, scałkuj i podaj swój wynik ;)))
                                            >
                                            > Nie widzę powodu. Do zakwestionowania jest czas, miejsce początku sygnału oraz
                                            > średnia prędkość. Zamiast tego mogę przyjąć, że Twój wynik jest prawidłowy, o i
                                            > le przyjmiemy dokładność do 200-300m. Z tego nie wynika żadna prawidłowość, nie
                                            > jest to dowód na fałszerstwo oraz na to, że Protasiuk chciał lądować w okolicy
                                            > BNDB.

                                            Strach paraliżuje ?
                                            Śmiało, w co celował ?
                                            Tak czy siak, robisz postępy ;)
                                            Rozumiem, że uznajesz fakt teoretycznego przyziemienia - 300 m minimum ?
                                            Masz algortm10 lub niebieska linię na wykresie MAK.

                                            PS
                                            Miejsce początku sygnału ????
                                            Nie wierzysz w dane MAK ???
                                            Swoją drogą to bezczelność MAK, żeby na porównaniu trajektorii 7,10-04 podać czasy dla samolotu,którego nie dotyczy raport. Po prostu bydło.
                                            • hymenos Re: Zamiast krytyki może coś od siebie ? 13.02.11, 17:06
                                              ae911truthorg napisał:

                                              > Strach paraliżuje ?
                                              > Śmiało, w co celował ?
                                              > Tak czy siak, robisz postępy ;)
                                              > Rozumiem, że uznajesz fakt teoretycznego przyziemienia - 300 m minimum ?
                                              > Masz algortm10 lub niebieska linię na wykresie MAK.

                                              Kto celował?? Zdaje się, że wiadomo w co trafił. Literalnie - celował w lotnisko a trafił w okolice BNDB. Gdyby tuskowi nie zobaczyli lotniska trafiliby mniej więcej w to samo miejsce co Protasiuk.

                                              >
                                              > PS
                                              > Miejsce początku sygnału ????

                                              Po cholerę zmuszasz do powtarzania tych samych kwestii?? Początek sygnału dla obu lotów był inny, na rysunku masz zamieszczony tylko jeden z nich. Akurat nie ten, dla którego robiłeś obliczenia.

                                              > Nie wierzysz w dane MAK ???
                                              > Swoją drogą to bezczelność MAK, żeby na porównaniu trajektorii 7,10-04 podać cz
                                              > asy dla samolotu,którego nie dotyczy raport. Po prostu bydło.

                                              Ejże, nie podoba ci się prawda?? Debeściaki latali jak latali, wystarczyła mgła, by zwerifikować ich mistrzostwo. Ani jedni ani drudzy nie potrafili poprowadzić samolotu po ścieżce, to wynika z porównania.
                                              • ae911truthorg Hymenos man os 13.02.11, 20:18
                                                A maiłem nadzieję, że starasz się dyskutować.

                                                Stwierdzenie :

                                                Kto celował?? Zdaje się, że wiadomo w co trafił

                                                Napij się czegoś i powiedz, czemu napisałeś taką bzdurę, bzdurę na poziomie igora, jotesa czy eugunio.

                                                Mówisz początek sygnału dla obu lotów był inny, OK
                                                Podaj o ile się różnił , +- .

                                                Mówisz o mistrzostwie ?
                                                Rozmowa Tu z Jak pokazuje , kto był lepszym pilotem i latał z ważniejszymi osobami.
                                                Protasiuk był debeściak, a dla Rosjan już piloci Jak byli "mołodcy" .
                                                To ocena fachowców, pomyśl jak przy tym wygląda twoja.
                                                • hymenos Re: Hymenos man os 13.02.11, 21:44
                                                  Dostajesz takie odpowiedzi na jakie zasługujesz. Ile razy mam powtarzać, że nie da się z takiego rysunku uzyskać precyzyjnych danych i co za tym idzie dokładnych wyliczeń. Można się zabawiać w różne wyliczanki, ale wyciąganie na ich podstawie zbyt daleko idących wniosków jest bezcelowe. Mogę Ci podać przykładowe wyliczenia jak się tak upierasz,
                                                  przelot nad bndb 11:17:01 - v 283
                                                  przyziemienie 11:17:23 - v 250
                                                  z czego wynika, że przy średniej 266 teoretycznie wylądowaliby jakieś 575m od pocz pasa. Ale ja nie wiem, czy rzeczywiście to są prawidłowo odczytane dane. Skoro nie zrozumiałeś, napiszę inaczej. Skoro z góry wiadomo, że wyliczenia są obarczone sporym błędem, to zarzut fałszerstwa jest po prostu zarzutem nie udowodnionym. Wykazywanie zaś przy pomocy tych wyliczeń miejsca, w które chciał trafić Protasiuk na swoim nieszczęsnym Tupolewie jest po prostu pomysłem poronionym, idiotycznym czy zupełnie pozbawionym racjonalności, co da się skwitować jedynie stwierdzeniem, "celowali w lotnisko a trafili w BNDB" i co nie raz Ci już sugerowałem. Różnice w lotach są widoczne i wynikają z czasu lotu na automacie oraz korekt lotu z 7.IV po uzyskaniu kontaktu wzrokowego.
                                                • don_eugenio Re: Hymenos man os 13.02.11, 21:57
                                                  > Napij się czegoś i powiedz, czemu napisałeś taką bzdurę, bzdurę na poziomie igora, jotesa >czy eugunio.
                                                  a dziękuję :) To dla mnie zaszczyt ,takie zacne towarzystwo!

                                                  > Protasiuk był debeściak, a dla Rosjan już piloci Jak byli "mołodcy" .
                                                  > To ocena fachowców, pomyśl jak przy tym wygląda twoja.

                                                  no najlepszymi fachowcami od pilotów to byli Lech Kaczyński i P.Gosiewski ,teraz zapewne są z siebie dumni


                                                  -------------
                                                  A.Tupolew -konstruktor samolotu
                                                  Lech Kaczyński-destruktor samolotu
                            • absurdello praca na przybliżeniach ... 12.02.11, 15:50
                              > Mój drogi ;)) z wykształcenia jestem inżynierem budownictwa, praca na przybliże
                              > niach to sól mojej pracy ;))


                              Ach, to stąd te przybliżone kąty proste w budownictwie ... 81..99 stopni ;)))

                              A na poważniej. Co do błędów:

                              - moment zapisu danego zjawiska w FDR jest skwantowany do odcinków 0.5s

                              - marker bliższy: z norm wynika obszar działania 300m+/-100m ale to dotyczy lotu na wysokości i osi ścieżki czyli w Smoleńsku, na wysokości 70m nas poziomem lotniska, przyjmując średnią prędkość 78m/s to czas markera powinien wynosić od 2.5 do 5.1s i najlepiej by go mierzyć na zapisie CVR, bo tam nie ma tej kwantyzacji czasu.

                              - zakładając rozrzut prędkości 270 do 300km/h, to różnica odległości wyniesie 8.33m na każdą sekundę lotu, czyli w zakresie 2km, to będzie rozrzut położenia punktów rzędu 210 czyli jakich 4 z hakiem długości samolotu.
                              • ae911truthorg Re: praca na przybliżeniach ... 12.02.11, 16:28
                                absurdello napisał:

                                > - moment zapisu danego zjawiska w FDR jest skwantowany do odcinków 0.5s
                                > - marker bliższy: z norm wynika obszar działania 300m+/-100m ale to dotyczy lot
                                > u na wysokości i osi ścieżki czyli w Smoleńsku, na wysokości 70m nas poziomem l
                                > otniska, przyjmując średnią prędkość 78m/s to czas markera powinien wynosić od
                                > 2.5 do 5.1s i najlepiej by go mierzyć na zapisie CVR, bo tam nie ma tej kwantyz
                                > acji czasu.
                                >
                                > - zakładając rozrzut prędkości 270 do 300km/h, to różnica odległości wyniesie 8
                                > .33m na każdą sekundę lotu, czyli w zakresie 2km, to będzie rozrzut położenia p
                                > unktów rzędu 210 czyli jakich 4 z hakiem długości samolotu.

                                Nic nie rozumiem.Skąd wziąłeś te 270-300 ? Może jakoś bardziej rzeczowo napisz, a nie jak humanista.
                                Gdzie ten zakres 2 km ?
                                I tak może konkretnie - o ile się pomyliłem podając wielkość 1 800 m ?
                                Licz jak chcesz, od początku sygnału, od środka - tylko popatrz także na odległość podawaną przez MAK, bo przecież podali ją na rys. 46 - w moim przybliżeniu jest to 1 150 m dla początku sygnału.
    • don_eugenio Re: Rysunek 47 absurrrd(ello)alny. 10.02.11, 17:25
      >Koncepcji oszukańczego MAK ?

      >Ty rozumiesz sam siebie?

      911truteń ,pytam się Ciebie jeszcze raz : Czy Ty rozumiesz sam siebie?

      Najpierw każesz czytać wykresy,skupiać się na jakiś kolorowych kreseczkach ,podstawiać wzory i obliczać (przebojem było jak wyszło Ci że powinno przeżyć 2,911 pasażera) a na koniec i tak Ci wychodzi że to co napisał MAK jest zmanipulowane. To na jakiej podstawie przedstawiasz te wszystkie dane?
      Może od razu powiedz że to wszystko jest fałsz,że Tusk albo Putin zmanipulowali wszystko i że jedyna prawda ( OBJAWIONA) to jest taka którą głosi A.Macierewicz oraz gazety ND i GP.No i oczywiście jedyny głos katolicki w naszym domu.
      po co jakieś bzdurne obliczenia jak Ty masz najlepszych fachowców.
      • pszb Re: Rysunek 47 absurrrd(ello)alny. 10.02.11, 18:58
        O, o, o, właśnie, udowadnianie fałszywości raportu MAK odbywa się przy pomocy sfałszowanego raportu MAK ;)
        Może niech autor wątku powie po ludzku co zostało sfałszowane, gdzie jest błąd, bo ja nie rozumiem co jest dziwnego w tym, że wykresy się urywają w miejscu gdzie się rozbili, jakby się rozbili gdzie indziej, to i wykresy gdzie indziej by się urywały x)
        • ae911truthorg Re: Rysunek 47 absurrrd(ello)alny. 10.02.11, 19:18
          pszb napisał:

          > O, o, o, właśnie, udowadnianie fałszywości raportu MAK odbywa się przy pomocy s
          > fałszowanego raportu MAK ;)
          > Może niech autor wątku powie po ludzku co zostało sfałszowane, gdzie jest błąd,
          > bo ja nie rozumiem co jest dziwnego w tym, że wykresy się urywają w miejscu gd
          > zie się rozbili, jakby się rozbili gdzie indziej, to i wykresy gdzie indziej by
          > się urywały x)

          W krótkich żołnierskich słowach:
          Piloci odchodzili na wysokości 100 m - na wykresach nie ma śladu działania.
          Zero zmiany prędkości pionowej i trajektoria przecinająca teren w odległości 1100 m , a poziom lotniska w odległości 1300 m.
          W porównaniu z lotem Tuska jest to różnica ok 1800 m.
          Albo raport jest sfałszowany technicznie i samolot leciał inaczej, albo merytorycznie
          i piloci nie mieli kontroli nad samolotem.
          Ta druga teza pojawia się od pierwszych dni po katastrofie i jest bardziej prawdopodobna.
          • qwakacz Re: Rysunek 47 absurrrd(ello)alny. 10.02.11, 20:48
            Gdy czytam dwa twierdzenia z czego jedno - absurdella jest poparte wyliczeniami matematycznymi a drugie AE911 poparte tylko nic nie mówiacym wzorem OSIOŁ to komu mam wierzyć .
            Co ciekawe ten wzór OSIOŁ to jakaś tajna wiedza bo nawet Wikipedia o nim nie mówi.
          • pszb Re: Rysunek 47 absurrrd(ello)alny. 10.02.11, 21:30
            > Piloci odchodzili na wysokości 100 m - na wykresach nie ma śladu działania.

            Ha, bo na 100m od poziomu pasa nigdzie nie odchodzili (bo nie czytali WB). Dopiero później na 100m od terenu, to powiedzieli, że odchodzą, a byli wtedy 60m nad poziomem pasa (rys.46). Dalej sobie lecieli wzdłuż zbocza przez 7s będąc ciągle na 100m wg RW od terenu gdy tymczasem było już 20m nad pasem i 100m nad dnem jaru (rys. 46). Dopiero wtedy łaskawie padło odchodzimy, 20m nad poziomem pasa. I nic, schodzą dalej. Gdy RW wykrzyczał 60m byli 10m nad pasem (teren zapierniczał już do góry) i wtedy łaskawie ściągnęli delikatnie wolant na siebie i rejestratory to odnotowały. Zaczęli wyrównywać tam gdzie Jak40 podał podstawę czyli 50m od terenu. Nie będę się spierał czy to było przejście do szczura, czy nieudolne zerwanie autopilota, nie wiem, ale opadali dalej, aż do 20m nad terenem czyli -10m nad pasem, wtedy szarpnęli stery, bo pewnie glebę ujrzeli.
            To wszystko jest jak byk na rys. 46 i udajesz, że nie widzisz.

            > Zero zmiany prędkości pionowej
            Była zmiana, tam gdzie nawigator krzyczał 60m.

            > W porównaniu z lotem Tuska jest to różnica ok 1800 m.
            Co ma piernik do wiatraka, lecąc z Tuskiem widzieli lotnisko, a 10IV nie widzieli nic.

            > Albo raport jest sfałszowany technicznie i samolot leciał inaczej, albo merytorycznie
            > i piloci nie mieli kontroli nad samolotem.

            Nic nie jest sfałszowane, bo polski rejestrator zanotował to samo, a że nie mieli kontroli nad samolotem, to całkiem możliwe, bo jest jeszcze wątek: nacisków , generała, presji, Gruzji, telefonu braciszka, sejmowych wygłupów, i parę innych.
            Aaaa i jeszcze kontrolerzy, mieli obowiązek prowadzić maszynę do 100m nad pasem, a to jest znacznie wcześniej niż miejsce gdzie nawigator odczytał 100m z RW (rys.46). I tam się skończyła ich rola, dalej pilot oczami miał sprowadzić maszynę i sprowadził nic nie widząc. Sam sobie odpowiedz, co mu tak w głowie namieszało.

            • niegracz Gdyby lecieli po scieżce nie byłoby katastrofy 10.02.11, 22:59
              pszb napisał:


              > Aaaa i jeszcze kontrolerzy, mieli obowiązek prowadzić maszynę do 100m nad pasem
              > , a to jest znacznie wcześniej niż miejsce gdzie nawigator odczytał 100m z RW (
              > rys.46). I tam się skończyła ich rola,
              ..
              Jesteś jedną z niewielu osób ktora uwaza ze cos jenak do obowiazków kontrolerów nalezało.\I masz rację: - obowiązkiem kontrolerów jest informowanie załogi czy sa naścieżce czy nie a jeżeli nie to z jakiej strony: wyżej, niżej , lewo , prawo

              gdyby lecieli po scieżce o nachyleniu takim jak to podaje instrukcja lotniska
              nie byłoby katastrofy( trzymjac się opisu jaki teraz znamy) gdyż odejscie nawet z niskiego pułapu przy predkości opadania ok 3 -3,5m/sek jest bezproblemowe a taka prędkość opadania by mieli gdyby lecieli sciezką

              "na kursie na scieżce" się kłania
              • qwakacz Re: Gdyby lecieli po scieżce nie byłoby katast 10.02.11, 23:09
                gdyby lecieli według instrukcji to przy takiej pogodzie to to lotnisko ominęli by wielkim łukiem, Błasik byłby trzeźwy !
              • pszb Re: Gdyby lecieli po scieżce nie byłoby katast 10.02.11, 23:35
                Rys. 46, do 100m względem pasa lecieli w polu tolerancji ścieżki 2.4 stopnia. Linia niebieska na rys. 46, to tor lotu. Odchyłki od kursu były małe, 80m przy 5 km od pasa i malały. Komunikat o nadmiernej prędkości wertykalnej też był, bo przelatywali pole tolerancji ścieżki od góry do dołu.
                Na wys. 100m od poziomu pasa rola kontrolerów się wyczerpała i nawet nie powinni się odzywać, dalej działał załoga na podstawie tego co widzi, a nic nie widziała.
    • don_eugenio Re: Rysunek 47 absurrrd(ello)alny. 11.02.11, 03:20
      911trutheń napisał:
      >W krótkich żołnierskich słowach:
      >Piloci odchodzili na wysokości 100 m - na wykresach nie ma śladu działania.
      >Zero zmiany prędkości pionowej i trajektoria przecinająca teren w odległości 1100 m , a >poziom lotniska w odległości 1300 m.
      >W porównaniu z lotem Tuska jest to różnica ok 1800 m.
      >Albo raport jest sfałszowany technicznie i samolot leciał inaczej, albo merytorycznie
      >i piloci nie mieli kontroli nad samolotem.
      >Ta druga teza pojawia się od pierwszych dni po katastrofie i jest bardziej prawdopodobna.

      W krótkich żołnierskich słowach:
      Albo piloci byli idiotami ,albo Ty jesteś idiotą.
      Ta druga teza pojawia się od pierwszych dni po katastrofie i jest bardziej prawdopodobna.
      (aczkolwiek jedna nie wyklucza drugiej)

      Na jakiej podstawie twierdzisz że: "piloci odchodzili na wysokości 100 m"
      skoro "na wykresach nie ma śladu działania."
      To są Twoje zdania,rozumiesz co piszesz? Wiesz co to logika?
      Czy może bardziej rozumiesz słowo propaganda? GŁUPIA PROPAGANDA.
      • ae911truthorg Zagubiony gunio. 11.02.11, 08:56
        don_eugenio napisał:
        > W krótkich żołnierskich słowach:
        > Albo piloci byli idiotami ,albo Ty jesteś idiotą.
        > Ta druga teza pojawia się od pierwszych dni po katastrofie i jest bardziej praw
        > dopodobna.
        > (aczkolwiek jedna nie wyklucza drugiej)



        Widzę jak znasz logikę, zmartwię cię, ale wyklucza z tego co napisałeś.
        Gdybyś napisał "lub" wtedy OK.

        > Na jakiej podstawie twierdzisz że: "piloci odchodzili na wysokości 100 m"
        > skoro "na wykresach nie ma śladu dział
        > ania."


        To durne pytanie dopiero - na podstawie raportu MAK.


        > To są Twoje zdania,rozumiesz co piszesz? Wiesz co to logika?
        > Czy może bardziej rozumiesz słowo propaganda? GŁUPIA PROPAGANDA.

        elgunio napisało:

        "piloci odchodzili na wysokości 100 m"
        skoro "na wykresach nie ma śladu działania."


        Nie jest to zdanie logiczne, ale załóżmy że to implikacja, wtedy prawdziwość zdania pierwszego jest obojętna.
        Załóżmy, że to koniunkcja - wtedy zdanie złożone jest prawdziwe, gdy oba zdania są prawdziwe.
        A na serio piloci generalnie nie robią sobie jaj w czasie podejścia do lądowania.
        Jeżeli mówią redukuję do 280 to nie do 320, jeżeli wypuszczam podwozie to nie chowam podwozie, jeżeli odchodzimy to nie lądujemy.
        • don_eugenio Re: Zagubiony? kto 11.02.11, 09:13
          zero logiki ,zero faktów
          tylko moje domysły ,dopasowane do moich potrzeb
          żyj sobie w zakłamanym świeci ja nie traktuję Cię już jako poważnego rozmówcy
          co najwyżej pod Twoim postem będę uprawiał sobie satyrę
          dlatego i Twój nick dalej będę pisał jako 911trutheń
          pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka