Dodaj do ulubionych

bez seksu...

IP: *.79-160-104.customer.lyse.net 04.12.10, 12:03
jestesmy razem ponad trzy lata. dwojka dzieci i i od kilku miesiecy brak seksu...
jezeli nie zainicjuje( prawie, ze wymusze) to moge sobie pomarzyc, ze bedziemy sie kochac.
wczesniej, jeszcze pol roku temu trzy a nawet cztery razy w tyg.
nic procz zdrady mi do glowy nie przychodzi...pewno dlatego, ze nawet pocalowac mnie nie chce..nie wiem co myslec...nie chce sie oszukiwac....
Obserwuj wątek
    • Gość: żona Re: bez seksu... IP: 77.79.229.* 04.12.10, 12:22
      zapytać prosto z mostu
    • ewa.zeromska Re: bez seksu... 04.12.10, 12:52
      Witaj,
      Takie gwałtowne załamanie współżycie, zwykle w pierwszej kolejności kobieta odbiera jak zdradę. Nie chce mnie, bo jest inna. I nawet jeśli z nią jeszcze nie śpi, to tylko o niej myśli, marzy i nie chce na mnie nawet spojrzeć.
      Tymczasem, często bywa odwrotnie. Mężczyzna, który chce ukryć romans, jest bardzo czuły dla żony, zbiera się w sobie, żeby nie wzbudzić podejrzeń, przynajmniej przez jakiś czas.
      Naturalnie, to nie jest reguła.
      Niemniej przyczyna może być zupełnie inna. Gwałtowny spadek zainteresowania seksem, brak erekcji może być spowodowany chorobą. Często to jest właśnie pierwszy objaw, tego, że coś się dzieje ze zdrowie, mimo, że brak innych, wyraźnych objawów. Może unikać czułości, pocałunków, bo wie, że i tak nie osiągnie erekcji, więc woli nie zaczynać i nie przeżywać porażki.
      Spróbuj z nim pogadać, ale bez złości, bez pretensji. Nie napadaj, daj mu spokojnie powiedzieć, o co chodzi.
      Jednak weź pod uwagę, że on sam może nie wiedzieć, dlaczego tak jest i wcale nie będzie to oznaczało kręcenia i mataczenia.
      W takiej sytuacji proponowałabym zrobienie podstawowych badań.
      Pozdrawiam
      • Gość: mimoza Re: bez seksu... IP: *.79-160-104.customer.lyse.net 04.12.10, 12:59
        jasne, ze pytalam,
        -mam nawet dwie- odpowiedzial.
        • ewa.zeromska Re: bez seksu... 04.12.10, 13:08
          Wybacz, ale to nie jest rozmowa. Ty napadłaś, on się bronił i kpił, najwyraźniej.
          Porozmawiaj poważnie i dojdź do sedna.
          Jeśli chcesz się czegoś dowiedzieć, to bądź serdeczna, cierpliwa, przyjazna. Może twój mąż ma jakiś kłopot, a nie kochankę.
          Nie zakładaj z góry kochanki i nie rozmawiaj z nim tak, jakbyś miała dowody na piśmie.
          Przecież nie masz, prawda?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka