Dodaj do ulubionych

przerwa w pigułkach

22.02.02, 10:46
czy to prawda, że powinno się zrobić raz w roku miesięczną przerwę w braniu
pigułek anty?
-Ona
Obserwuj wątek
    • okazja Re: przerwa w pigułkach 22.02.02, 11:26
      chyba w celu wyprodukowania dzidziusia...gdzies ty wyczytala taka bzdure?
      • misia12 Re: przerwa w pigułkach 22.02.02, 12:19
        okazja napisał(a):

        > chyba w celu wyprodukowania dzidziusia...gdzies ty wyczytala taka bzdure?

        hej okazja nie mac dziewczynie w glowie!
        w zaleznosci od rodzaju pigulek przerwy powinno sie robic co 6-12 misiecy, trzeba
        przestac brac na jakis miasiac moze 2, i oczywiscie zabezpieczeac sie inaczej ;-)
        kazdy ginekolog to potwierdzi, zreszta sami czasto mowia, ze nalezy zrobic
        przerwe, jezeli sie zbyt dlugo nieprzerwanie bierze anty mozna sobie niezlego
        balaganu w gospodarce hormonalnej organizmu narobic.

        pozdr.
        • okazja Re: przerwa w pigułkach 22.02.02, 14:12
          nie masz racji....dobrze dobrane piguly mozna lykac do 3 lat bez
          przerwy....idac tym tokiem rozumowania....miesiac biore...miesiac
          przerwy....potem biore przez miesiac ale jest on niepewny...znowy jeden pewny
          miesiac....i przerwa...przepraszam ale to sie kupy nie trzyma....zmien
          ginekologa!!!!
          • misia12 Re: przerwa w pigułkach 22.02.02, 14:24
            okazja napisał(a):

            > nie masz racji....dobrze dobrane piguly mozna lykac do 3 lat
            OK TO SIE NAWET ZGADZA bez
            > przerwy....idac tym tokiem rozumowania....miesiac biore...miesiac
            > przerwy....potem biore przez miesiac ale jest on niepewny...znowy jeden pewny
            > miesiac....i przerwa...
            NO COZ NIE PAMIETAM ZEBYM TAK NAPISALA, PRZERWA CO 6-12 MISIECY OZNACZA, ZE
            BIERZESZ NORMALNIE CO MIESIAC A PO KILKU ROBISZ SOBIE PRZERWE, A CO DO
            KOMPETENCJI MOJEGO GGINEKOLOGA TO NIE MAM ZADNYCH ZASTRZEZEN, przepraszam ale to
            sie kupy nie trzyma.... TRZYMA SIE TRZYMA zmien
            > ginekologa!!!!

            POZDR.
            • okazja Re: przerwa w pigułkach 22.02.02, 14:32
              czesc blondyna....oj nie doczytalas....o mechanizmie dzialania pigul....jak
              bierzesz trojfazowe to organizm nie mysli ze jest w ciazy....tylko jak lykasz
              jednofazowki bez przerwy to taki jest efekt...i wtedy robi sie przerwy co 3-6
              miesiecy.....na 7 dni.....
      • kia5 Re: przerwa w pigułkach 22.02.02, 14:21
        Mnie mój ginekolog (ma doktorat, pracuje w najlepszym warszawskim szpitalu
        połozniczym) zalecił:
        * po roku 1 miesiąc przerwy; pżźniej przerwy co ok 12 - 18 miesiecy 9jak mi
        pasuje). Po 10 latach - 6 miesięcy. Organizm nie może "mysleć" że jest w
        permanentnej ciązy.
        Okazja - to moze ty powinnaś zmienic lekarza.
        Aha, biorę triquilar.
        Kia
        • okazja Re: przerwa w pigułkach 22.02.02, 14:35
          czesc blondyna....oj nie doczytalas....o mechanizmie dzialania pigul....jak
          bierzesz trojfazowe to organizm nie mysli ze jest w ciazy....tylko jak lykasz
          jednofazowki bez przerwy to taki jest efekt...i wtedy robi sie przerwy co 3-6
          miesiecy.....na 7 dni.....

          • kia5 Re: przerwa w pigułkach 22.02.02, 14:40
            Tak, jestem blondynką, ale w przeciwieństwie do Ciebie - tylko z urody.
            I jakoś bardziej wierzę mojemu lekarzowi, niz Twoim teoriom rodem z blond
            głowki. Trójfazowe tabletki nasladują co prawda cykl hormonalny, ale poziom
            progesteronu cały czas jest wysoki (jak w ciąży).
            Kia
            • okazja Re: przerwa w pigułkach 22.02.02, 14:41
              a w ciagu tych slodkich 7 dni przerwy?
              • kia5 Re: przerwa w pigułkach 22.02.02, 14:49
                Jak zapewne wiesz, owe 7 dni to zamało, żeby organizm zaczął produkowac własne
                hormony. Chocby dlatego zrobienie przerwy dłuższej niz 7 dni (np. 8 lub9)
                oznacza, że nastepny miesiąc może być miesiącem poczęcia, mimo brania pigułek.
                Ta ciut długa przerwa to, podbno, najczęstsza przyczyna wpadek pod hasłem
                "brałam, a mimo to jestem w ciązy".
                • okazja Re: przerwa w pigułkach 22.02.02, 15:03
                  szrer by powiedzal zes madra inaczej....swoje teorie idz glosic na forum
                  blondyna...tam nawet jest ginekolog...ktora wyprostuje twe wiadomosci.....i nie
                  myl juz wiecej owulacji z produkcja hormonow.....a propos dlaczego
                  triquilar...przeciez to konska dawka hormonow...nie slyszala o mercilonie,
                  marvelonie, cilescie, minisistonie, minulecie czy logescie?
                  • kia5 Re: przerwa w pigułkach 22.02.02, 15:09
                    A droga okazjo (czy nick pochodzi od tego, że okazyjnie uzywasz rozumu?)
                    Nie słyszałas przypadkiem o lekach, które brane w tym samym czasie powodują, że
                    pigułki o minimalnej dawce hormonów moga być nieskuteczne?
                    Np. niektóre leki na wątrobe albo tetracyklina (np.trądzik)
                    A swoją drogą, kto Cie skrzywdził, żes taka złosliwa - i co tu duzo mówic
                    wyładowujesz swoje humory na innych?
                    • okazja Re: przerwa w pigułkach 22.02.02, 15:13
                      czy ja wiem....nie lubie ja sie maci ludziom w glowach...przy pomocy
                      wlasnych...calkowicie niezgodnych z rzeczywistoscia teoryjek....
                      a na tradzik kochana ..... lykaj diane bo triquilar nasila zmiany
                      skorne.....wina levonorgestrelu....
                      • kia5 Re: przerwa w pigułkach 22.02.02, 15:17
                        Okazjo, napiasłam, że np. tetracyklin lub leków na wątrobę (np. bo też np.
                        witaminy C w dawkach większych niz 500 mg i czasie którszym niz 4 godziny od
                        wizęcia/przed wzięciem pigułki). Co nie oznacza, że biorę akurat tetracykliny.
                        • okazja Re: przerwa w pigułkach 22.02.02, 15:22
                          a to ciekawe .... mozesz mi przyblizyc wplyw kwasu askorbinowego na metabolizm
                          hormonow .... bo jakos mi umknelo..... szczegolnie ze podczas przeziebien
                          zaleca sie dawki ponad 500 mg dziennie.....
                          • kia5 Re: przerwa w pigułkach 22.02.02, 15:28
                            Nie jestem lekarzem, ale spróbuję vit.C wpływa ne metabolizm czegostam w
                            wątrobie. polecam Ci ksiązkę "Antykoncepcja" autor ten sam co "the pill";
                            brytyjski lekarz, niestety - umknęło mi jego nazwisko. Ale jak chcesz spradzę w
                            domu i poam Ci wraz z numerem strony na której napisano o vit. C i jej
                            oddziaływaniu na przestrzenie 4 godzin. sama byłam zaskoczona.
                            • okazja Re: przerwa w pigułkach 22.02.02, 15:41
                              jak zwykle diabel tkwi w szczegolach....ja tez nie cierpie umykajacych mi cusiow
                              • kia5 Re: przerwa w pigułkach 22.02.02, 15:46
                                Njapóźniej w poniedziałek podam Ci pelna info - nazwisko autora i numer strony.
                                k.
                                • kia5 autor i bliższe dane o książce 22.02.02, 22:49
                                  Oto autor: John Guillebaud "Antykoncepcja - pytania i odpowiedzi" wydawnictwo
                                  Medycyna Praktyczna Ksiązka przeznaczona głownie dla lekarzy . No i strona 166
                                  tytuł akapitu: "Jaki wpływ na wchłanianie tabletki antykoncepcyjnej ma witamina
                                  C lub paracetamol"
                                  Kia
                                  • okazja Re: autor i bliższe dane o książce 25.02.02, 10:25
                                    dzieki kochanie za namiary....ale nie doczytalas dokladnie....dla tabletek o
                                    niskiej zawartosci estrogenow czyli 30 ....nie ma problemu....zas tzw.
                                    50....poleca sie 2 godziny przerwy.....ale przy duzych dawkach witaminki c......
                                    • kia5 Re: autor i bliższe dane o książce 25.02.02, 10:36
                                      kochanie!
                                      Zdaje się, że to Ty nie doczytałaś. Polecam ponowna lekturę. Jak chcesz mogę Ci
                                      przynieść namiary na książke prof. Starowicza, gdzie także jest napisane o vit.
                                      C i to owych 2-4 godzinach.
                                      Dlaczego tak trudno Ci sie pogodzić z faktem, że w jednym punkciku nie masz
                                      racji i umpierasz się przy swoich poglądach, które nie znajdują żadnego
                                      potwierdzenia w literaturze fachowej?
                                      Kia
                                      • okazja Re: autor i bliższe dane o książce 25.02.02, 10:53
                                        sloneczko jedyne....to nie jest kwestia upierania sie przy swoim.....to kwestia
                                        prawidlowego wyciagania wnioskow.....dzieki wiedzy i umiejetnosci logicznego
                                        myslenia....wytlumaczenie.....patrz ponizej.....przyklad z autobusem
                                        komunikacji miejskiej.....duza buzka
                                    • kia5 Re: autor i bliższe dane o książce 25.02.02, 10:37
                                      I przez to mieszasz ludziom w głowie. poza tym to co piszesz jest nielogiczne -
                                      jesli vit. C zaburza wchłanianie talbetek gdzie hormonów jst więcej , to
                                      zaburzy (tym bardziej) tam gdzie jest ich mniej....
                                      • okazja Re: autor i bliższe dane o książce 25.02.02, 10:48
                                        ups....sie nie wie co to dzialanie konkurencyjne w stosunku do stalej puli
                                        bialek transportowych?....wytlumaczyc.....prosze bardzo......oto przyklad z
                                        autobusem.....ma on stala pojemnosc....wlizie pasazerow zawsze 50 oki?
                                        ....nizsza dawka hormonow to 30 pasazerow (nawzijmy ich: e)zas wyzsza
                                        50.....jesli nie ma innych pasazerow na przystanku.....wszyscy zarowno 30 jak i
                                        50 wejda do autobusu.....nadazasz kochanie......
                                        teraz sytuacja inna gdy na przystanku pojawia sie dodatkowe 20 pasazerow (to
                                        nasza witamina c....czyli pasazerow c).....a potrafia sie oni przepychac
                                        w przypadku 30 pasazerow e dodatkowe 20 pasazerow c wejdzie do autobusu bez
                                        przepychania....autobus jak wiesz ma 50 miejsc
                                        gorzej bedzie gdy mamy na przystanku 50 pasazerow e i 20 pasazerow c....wtedy
                                        zmiasci sie 50 (a jest 70)....20 nie wejdzie....kilku c i kilku e....czaisz
                                        czacze?.....w autobusie bedzie mniej niz 50 pasazerow e!.....dlatego wtedy
                                        podstawia sie nastepny autobus.....za 2 godziny....kapewu????
                                        pytania????
                                        • kia5 Re: autor i bliższe dane o książce 25.02.02, 11:13
                                          Hmmm, porażająca logika! Tyle, że organizm to nie autobus a hormony to nie
                                          pasżerowie i ta analogia to zbyt duże, zniekształcające uproszczenie. Sztuczka
                                          retoryczna i tyle. Z zerowa wartościa w tym przypadku.
                                          Widzę, że rozrózniasz dwa rodzaje pogladów: swoje własne i mylne. Dyskusja w
                                          takim przypadku jest trudna o ile nie nieomozliwa.
              • kia5 Re: przerwa w pigułkach 22.02.02, 14:50
                oczywiście "za mało"
                • nova2 Re: przerwa w pigułkach-do kia5 23.02.02, 22:45
                  czesc,informacje,ktore podalac sa dla mnie zupelnie nowe(chodzi o wit. C),a
                  niestety nie posiadam ww.ksiazki.
                  czy moglabys przyblizyc,chocby w skrocie,jaki wplyw ma wit.C,na dzilalanie
                  tabletek anty?dzieki,pozdrawiam
                  • kia5 Re: przerwa w pigułkach-do kia5 24.02.02, 11:39
                    OK. spróbuje przepiusac fragmenty owej 166 strony.
                    "(...) fakt współzawodnictwa wit. C i EE (hormony w pogułce - estrogen -
                    przyp.kia)w jelicie o sprzęganie z grupami siarkowymi stanowi pewnie problem.
                    Dochodzi mianowicie do zmniejszonego sprzęgania EE i wiekszego wchłaniania
                    niesprzężonego EE. (dalej jest o zwiększonym ryzyku owulacji, etc.) na koniec
                    akapitu zaś: (...) Dlatego w przypadku stosowania dawek podstawowych zarówno
                    wit. C jak i paracetamolu najprostszym rozwiazaniem jest przyjmowanie ich 2
                    godziny przed lub po tabl. antykoncepcyjnej> (...)"
                    W innych ksiązkach sptokałam się z 4 godzinami.
                    Pozdrawiam
                    Kia
                    • nova2 Re: przerwa w pigułkach-do kia5 24.02.02, 17:15
                      dzieki :)
        • _kami Re: przerwa w pigułkach 26.02.02, 01:43
          A moja ginekolożka wychodzi z założenia, że przerw robić nie należy (oczywiście
          przy założeniu, że wyniki badań są OK, i pacjentka się dobrze czuje). A to
          dlatego, że piguły to dość mocna ingerencja w organizm. I jak już to ciałko do
          nich przyzwyczai, to nie powinno się tej równowagi zaburzać. Po prostu.
          Zresztą - zbyt dużo hitoryjek słyszałam (m.in. od lekarza) o tym, jak to
          podczas takiej przerwy pierwszy okres i owszem, pojawia się w terminie, ale
          następny już po trzech miesiącach, sztucznie wywoływany zastrzykami. Albo
          krwawienie trwa kilkanaście dni. Albo inne tego typu przyjemności.
          A nowoczesne preparaty (nawet ten Triqular, który ja brałam 2,5 roku bez
          przerwy) są już na tyle delikatne, że robienia przerw nie wymagają. Więc jeśli
          kobietce zależy na antykoncepcji, to niech bierze piguły i często robi badania
          (szczególnie krzepliwość!). A jak o dzidziusiu będzie się myśleć - to wtedy się
          odstawia, odczekuje ileś tam (teoria, bo mnóstwo dziewczyn zachodzi w pierwszym
          cyklu :-), i robi maleństwo.
          Ja biorę piguły prawie 5 lat: Mercilon, Cilest, Triquilar, teraz Milvane.
          Jedyną lekarką, która coś zaczęła przebąkiwać o przerwie, była pewna
          _bardzo_starej_daty_ ginekolożka. A moja stała pani doktor skomentowała: "no
          tak, bo ci lekarze w ogóle się nie dokształcają, na szkolenia nie jeżdżą, a to
          wszystko się zmienia!".
          Pewnie, że jest tyle teorii, ilu ginekologów. Ale trzeba się trzymać jednej,
          coby nie zwariować. Moja lekarka mówi, że przerwa wywoła chaos w organizmie i
          przyniesie więcej szkód, niż pożytku. I ja się tego trzymam.

          Kami
          ------------------------------------------------------
          Znasz już mnie? Poznaj moich przyjaciół.
          Zajrzyj na: stare-forum.wp.pl/cgi-bin/roznosci.cgi
          • livia Re: przerwa w pigułkach 26.02.02, 09:40
            Posłuchajcie, bo moja historia jest jeszcze ciekawsza!
            Brałam pigułki. Oczywiście zapytałam się lekarza czy robic przerwę i otrzymałam
            takie mniej więcej wyjasnienie jak Kami. No i brałam pigułki (z niska
            zawartoscią hormonów). Brałam je póltora roku i zaczęły se problemy -
            przetłuszczanie cery i włosów, wypryski, przytyłam i najwazniejsze - zaczęly mi
            wychodzic pajączki na nogach. Poszłam do lekarza, zrobiłam wszystkie badania -
            wyniki były OK; lekarz zaordynował miesięczną przerwę w pigulkach. Po miesiącu
            wszystko wróciło do normy. od tego czasu otrzymałam zalecenie robienia takiej
            przerwy raz na rok. Ta metodą brałam pigułki prze pięć lat. Obecnie nie biorę,
            bo sama postanowiłam zrobic dłuższa przerwę. Bez żadnych sugestii lekarza. Tak
            dla siebie. I wbrew temu co Kami powiedziała, mam wszystkie miesiączki
            regularnie (pierwsza po odstawieniu i nastepne). Nie trzeba byl żadnych
            zastrzyków, wszystko jak w zegarku.
            Myslę, że za pare miesięcy znów wrócę do pigułek.
            To tle moich doświadczeń z tabletką.
            Livia
            • _kami Re: przerwa w pigułkach 26.02.02, 12:06
              livia napisał(a):

              [...]
              > No i brałam pigułki (z niska
              > zawartoscią hormonów). Brałam je póltora roku i zaczęły se problemy -
              > przetłuszczanie cery i włosów, wypryski, przytyłam i najwazniejsze - zaczęly mi
              > wychodzic pajączki na nogach.

              No widzisz, a ja takich problemów nigdy nie miałam. Jednofazowe musiałam zmienić
              na trójfazowe, bo ewidentnie byłby dla mnie za słabe (plamienia jeszcze przed
              zakończeniem opakowania). A teraz - od lat - "jadę" na trójfazowych i jest OK.
              Czuję się dobrze, a przytyłam (i owszem), bo tak jest, jak człowiek życie spędza
              przed komputerem :-\

              [...]
              > Obecnie nie biorę,
              > bo sama postanowiłam zrobic dłuższa przerwę. Bez żadnych sugestii lekarza. Tak
              > dla siebie.

              Wiesz, to jest - gdybym mogła, odstawiłabym pigułki. Biorę je bez przerwy od 5
              lat. Nie pamiętam, jak wygląda mój prawdziwy cykl, prawdziwa miesiączka. I nie
              oszukuję się, że ich branie jest bez znaczenia dla organizmu. Gdybym mogła -
              naprawdę robiłabym przerwy raz na rok, a jeszcze chętniej odstawiła je na kilka
              miesięcy lub w ogóle. Ale nie mogę sobie na to pozwolić, bo nie mogę sobie
              pozwolić na przerwę w antykoncepcji, czyli na dziecko. JESZCZE nie mogę. Po
              prostu. Jasne, że są inne metody, ale dla mnie zbyt nieprzyjemne - gumka, na
              którą jestem uczulona, pianki/kremy - z podobnymi odczuciami - jasne, że to da
              sie przeżyć, ale jeśli seks miałby mi się kojarzyć z dyskomfortem i bólem? :-\ Do
              spirali nie mogę się przemóc, a Mirena - cóż, jeszcze nie rodziłam, a ona raczej
              dla kobiet po porodzie jest. Więc tak naprawdę pozostają mi te piguły, albo
              rezygnacja z seksu tudzież dyskomfort połączony z dużym stresem :-(
              Więc wybieram to, co w moim przekonaniu jest mniejszym złem. I tyle.

              Kami
              ------------------------------------------------------
              Znasz już mnie? Poznaj moich przyjaciół.
              Zajrzyj na: stare-forum.wp.pl/cgi-bin/roznosci.cgi
              • livia Re: przerwa w pigułkach 26.02.02, 13:08
                Niestety tak się czasami układa, że nie ma lepszego wyjscia niz pigułka,
                chociaz ona niejest najlepsza. Rozumiem Twoją niechęć do wyrobów z gumy i
                pianek. Sama także nie zdecydoałabym sie na spirale przed urodzeniem dziecka.
                moze to i nieszkodliwe, ale po co ryzykować?
                I nie pzrejmuj sie tym, co ówi pani doktor o odstawianiu pigułek. Jak trzeba
                będzie odstawić (zaplanujesz dziecko) - to wcale nie jest to takie straszne!
                Nota bene - za kilka miesięcy do nich wrócę, jak już wspomniałam, bo sa wygodne.
                Pozdrawiam
                L.
    • okazja przerwa w pigułkach ??? 25.02.02, 10:35
      kia dzieki za ksiazke....
      polecam rozdzial 4.61 - czy stosujaca dta (czyli tabletki) kobieta powinna
      przerywac zazywanie tabletek na okres np. 6 miesiecy co 2 lub co 4 lata, w celu
      zachowania plodnosci na przyszlosc.......
      zaczyna sie od slow:
      .......niezwykle zdecydowana w tym wypadku odpowiedz brzmi - nie......
      jakies dalsze watpliwosci?????
      • kia5 Re: przerwa w pigułkach ??? 25.02.02, 11:16
        No tak... tak to jest jak się przeczyta tylko fragmenty, albo i całość, ale nie
        zrozumie.
        Otóż, moja droga, mylisz dwie przerwy. Oczywiście nie trzeba robic
        sześciomiesięcznej przerwy po 2 lub 4 latach, ale co klka miesięcy warto zrobic
        jednomiesięczna przerwę. Gdybs uważnie przeczytała całą ksiązkę, to bys to
        wiedziała...
        • okazja Re: przerwa w pigułkach ??? 25.02.02, 11:37
          jezuuuuuu... blondyna tys jak sredniowieczny rycerz.... zostawiam cie wiec z
          twoimi przemysleniami..... przyklad z autobusem byl specjalnie uproszczony....
          dla ciebie.... celem jego zrozumienia .... nie kumasz .... twoja
          sprawa .....milej zabawy.... ale pamietaj, ze triquilar zawiera 40/50 etynylo
          estradiolu.... czyli ty musisz uwazac na witaminke c, paracetamol, aspirynke i
          barbiturany......
          a calego rozdzialu nie chce mi sie przepisywac....ale masz tu jeszcze zdanie
          drugie..... dta (czyli dousta tabletka antykoncepcyjna) gwarantuje calkowicie
          odwracalny efekt antykoncepcyjny, ktory nie zalezy od dlugosci jej
          stosowania.....
          • kia5 Re: przerwa w pigułkach ??? 25.02.02, 12:54
            No tak,w przypadku braku argumentów - sięgasz po agresje slowną.Wypróbowany,
            ale nie zawsze skuteczny sposób Schopenhauera (wiesz kto to?)
            Niemniej, NIE zyczę Ci, żebys się kiedys przejechała z ta swoją mylną
            pewnoscią, że nic Ci z Twoimi tebletkami nie wejdzie w interackcje tak silna,
            zeby w efekcie powstało baby. Nikomu tego nie zyczę.
            A z przerwą to odwracasz kota ogonem: oczywiście, że dla skuteczności efektu
            antykoncepcyjnego nie ma znaczenie czy robisz połroczna przerwę, miesięczne,
            czy wcale. Nigdy tego nie twierdziłam, ze przerwa ma znaczenie dla efektu
            antykoncepcyjnego. Nie ma. Możesz brać DTA 10 lat bez przerwy (zachowując
            siedmiodniowa co 1 opakowanie) Przerwa ma znaczenie dla twojego organizmu i
            jego gospodraki róznymi rzeczami. I dlatego warto robic przerwę co kilkanaście
            miesięcy.
            • okazja Re: przerwa w pigułkach ??? 25.02.02, 13:19
              tia.... szczegolnie interesuje mnie ta gospodarka roznymi rzeczami....
              szczegoliki jakowes?....
              co prawda wszystkie cztery lapy mi juz dawno opadly.... ale jeszcze raz jak
              krowie na rowie...... glowna przyczyna sklaniajaca do robienia bezsensownych
              przerw z lykaniu tabletek to obawa o plodnosc..... kiej sie tak strasznie boisz
              to rob przerwy chocby i codziennie..... albo zainstaluj sobie spirale.....
              jesli nie trafiaja do ciebie argumenty autorytetow ktore sama zeszta
              przytoczylas.... over and out
              • kia5 Re: przerwa w pigułkach ??? 25.02.02, 14:16
                No tak, nawet teraz jesteś nieuwazna.
                Przeciez nie twierdze, że przerwy są konieczne dla zachowania plodnosci. Ona sa
                korzystne dla organizmu. Przeciez nikt rozsądny nie twierdzi, że pigułki sa
                naturalne (to leki), i trzeba dac organizmowi odpocząć raz na jakiś czas.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka