Dodaj do ulubionych

Tata chce - mama nie

21.02.11, 22:17
Co jest grane z tymi żonami-matkami?Mój problem opisywałem już na Forum ale w innej kategorii(forum.gazeta.pl/forum/f,15128,_Brak_Seks_u_w_malzenstwie.html) ale tu chcę zapytać o zdanie specjalisty.
Jak można spokojnie tkwić w związku w którym żona z biegiem lat zaczęła mi stwierdzać że seks ją przestał interesować a mi testosteron nie daje spać po nocach.
Na początku zwiazku też go nie było za wiele,też nie był jakiś odlotowy ale z woli obu stron jakiś tam był.
Z mojej obserwacji zaczęło się pogarszać po urodzeniu drugiego,ostatniego dziecka.
Wiele się naczytałem różnych komentarzy na forum i wyciągając wnioski mogę się zgodzić że seks u kobiety rodzi się w głowie a nie kroczu-tylko dlaczego ta głowa nie umie albo nie chce odpowiednio przetwarzać sygnałów i bodźcow z mojej strony skoro np.dobra materialne są zapewnione,jest wzajemna pomoc w otoczeniu domowym,jest spokój,jest wspólne rodzinne spędzanie wolnego czasu,są rozmowy na temat problemu a także nie brakuje mi pomysłów z mojej strony na wprowadzenie jakiegoś przedintymnego nastroju.
Prezenciki,kwiatki itp.czy polecanie jakiś fachowych artykułów do przeczytania-też już przerabiałem.
Dodam że w naszych rozmowach na temat problemu o jakieś terapi czy hormonalnych wspomagaczach nie chce słyszeć-twierdzi że ona może życ bez seksu.
Dlaczego większość(zwłaszcza kobiet)próbuje winnić tylko męska strone za taki stan rzeczy,za za małe zaangażowanie w uczucia kobiety skoro u mnie to zaangazowanie jakieś tam jest a nikt nie zapyta wprost
-co te kobiety robią żeby to zmienić.
Dlaczego tylko my faceci mamy skakać wokół kobiet zabiegając o ich względy,może teraz przesadzę ale jest przecież jakieś równouprawnienie.
A może niezależność finansowa niektórych kobiet pozwala im igrać ze swoimi mężami?
Wielu radziło że bez względu na małoletność dzieci-rozwieść się.Tak trochę trudna decyzja w przypadku gdy się ma porządny dom na który dorabiano się latami i nie ma się żadnej gwarancji że tafi się ktoś konkretniejszy.Zmiana partnera to przecież nie zmiana skarpetek.
Myślałem że to może jakaś wczesna menopauza ale jakiś typowych objawów nie zauwazam,chyba że sa takie o których nie wiem(Jesteśmy obaj krótko po 40-stce)
Dlaczego nie powie mi wprost że seks ją nie interesuje tylko że mną,albo co robię nie tak-gdy ją pytam na spokojno o to.Wtedy rozmowa sie urywa,czasem ucieka sobie to wypłakać,
nastają 2 ciche dni po czym wszystko wraca do normy(oprócz seksu).
A może jestem za uczciwy wobec niej i dobrze jej z tym i to wykorzystuje?
Kończąc może czegoś nie dopisałem,może ma Pani jakieś propozycje czy rady na pozytywne rozwiązanie problemu bez większego skutku ubocznego dla któreś ze stron.
Obserwuj wątek
    • Gość: zadziwiona Re: Tata chce - mama nie IP: 46.186.24.* 22.02.11, 09:05
      "Wielu radziło że bez względu na małoletność dzieci-rozwieść się.Tak trochę trudna decyzja w przypadku gdy się ma porządny dom na który dorabiano się latami i nie ma się żadnej gwarancji że tafi się ktoś konkretniejszy."
      To jak to jest ztą Twoją miłością? Kochasz zonę, czy szukasz lepszej, a z nia jesteś bo musisz, bo wygodnie, bo masz wyprasowane koszule...chcesz seksu, ale może nie dajesz jej w jakikolwiek sposób odczuc, że ją kochasz, szanujesz i pożądasz- może za mało starałeś się w łóżku i ona , nie mając satysfakcji ze zbliżeń woli nie angażować się wcale, żeby po raz kolejny "skończyć" bez orgazmu? A może po prostu czuje, że jest dla Ciebie poczekalnią dla tej konkretniejszej?
      • Gość: wylog autor postu myli małżeństwo z biznesem IP: *.dip.t-dialin.net 22.02.11, 10:20
        No bo jak to, dom wybudował, to co się ma rozwodzić? Jeszcze nie znajdzie nikogo, kto mu ten dom poprowadzi. Pomijam fakt, że żona ośmiela się chyba zarabiać jakieś pieniądze.
        Potrzeba kontroli? Dam stówkę i wymagam?
        A może, drogi autorze postu, żona po prostu cię nie nie kocha (już nie kocha?) i nie chce z tobą sypiać? Ma do tego pełne prawo - nie kochać cię i nie chcieć.
        • zakletawmarmur Re: autor postu myli małżeństwo z biznesem 22.02.11, 13:47
          Nie myli. Małżeństwo to właśnie biznes:-)

          Zresztą generalnie ten biznes wypalił. Facet ma fajną żonę (koledzy pewnie całe życiu mu zazdrościli), spłodził jej dzieci (zyskał lepszy materiał genetyczny dla swoich dzieci niż jego własny), finansowo też się z żoną ustawił (dom wybudowali). Generalnie to małżeństwo było dla niego świetnym interesem...
          Teraz zaczyna się miotać. Dlaczego? Bo dzieci odchowane, idealna żona spełniła swoją rolę (już więcej dzieci mieć nie będzie), rozstanie nie jest już dla niego końcem świata:-) Zdrada kusi coraz to bardziej:-)
        • och_tato Re: autor postu myli małżeństwo z biznesem 24.02.11, 18:46
          Gość portalu: wylog napisał(a):
          Potrzeba kontroli? Dam stówkę i wymagam?


          Nigdy nie było u mnie zamiarem "kupowanie"seksu u żony

          A może, drogi autorze postu, żona po prostu cię nie nie kocha (już nie kocha?)

          <to dlaczego nie powie mi to szczerze wprost jak ją pytam

          No bo jak to, dom wybudował, to co się ma rozwodzić? Jeszcze nie znajdzie nikog
          > o, kto mu ten dom poprowadzi

          forumowiczu chyba nie dokładnie czytasz mój tekst,pisałem że wszystko jest poukładane a inne obowiązki zawsze wspólnie rozwiązujemy
          • Gość: wylog Re: autor postu myli małżeństwo z biznesem IP: *.dip.t-dialin.net 24.02.11, 19:24
            1. nie pisalam o kupowaniu seksu, raz piszesz o tym, ze kobiety, co za swinstwo, zarabiaja wlasne pieniadze.Stad moja diagnoza o Twojej, nadmiernej potrzebie kontroli - JA zarabiam, JA jej daje i JA decyduje.

            Nie chodzi mi o obowiazki i ich wykonywanie, a o Twoje podejscie do niej, zycia, domu. Wg mnie jest to podejscie u Ciebie - daje i wymagam. Niech rozklada nogi. To nie tak powinno byc wg mnie.

            No i rzeczywiscie wg mnie tez jej nie rozbudziles seksualnie, jak pisala p. Ewa i zona nie chce robic tego, co jej nie sprawia frajdy.
            Jej nierozbudzenie nie musi byc Twoja wina, moze po prostu nie pasujecie do siebie w lozku i po tylu latach ciezko bedzie jej sie do Ciebie przekonac.
            Jej tej wziazek nie sprawia frajdy, to wyrazne. Pytanie - dlaczego?
            Idzcie do terapeuty albo rozwiedzcie sie.

            • och_tato Re: autor postu myli małżeństwo z biznesem 25.02.11, 17:57
              Gość portalu: wylog napisał(
              Jej nierozbudzenie nie musi byc Twoja wina, moze po prostu nie pasujecie do sie
              > bie w lozku i po tylu latach ciezko bedzie jej sie do Ciebie przekonac.

              Z pewnością jest dużo prawdy w tym co piszesz,tylko dlaczego nie powie mi wprost jak ją pytam w rozmowach że ja nie pociągam ją jako partner seksualny?Albo że jej to nie pasuje że ja się chce kochać z nią?
              O jakieś terapi też już proponowałem tylko ona nie chce o tym slyszeć bo po co jej seks?
              Pozostaje chyba roztanie

              Pozdrawiam
      • Gość: wilki Re: Tata chce - mama nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.11, 14:46
        ja mam to samo... tylko u nas stało się to po ślubie jak urodziło się dziecko.
        Jesteśmy 3 lata po ślubie, dziecko ma 2 lata. Od 2 lat śpi między nami, a to katar, kaszel, gorączka, a to skopie sobie kołderkę... - wszystko pięknie, ładnie ale ja nie dotykam swojej kobiety. Zdarzają się ostatnio całe dnie, że się nie dotykamy.

        ja autora postu całkowicie rozumie. To stopniowe oddalanie się od siebie. Kobietom po urodzeniu dziecka coś się w główkach przestawia, pewnie można to jakoś wytłumaczyć, mają się do kogo przytulać i kogo kochać.
        W naturze są przecież już takie przypadki (modliszki zabijają samców które ich zapłodnią) :)

        powoli zaczynam rozumieć facetów, którzy zdradzają swoje żony, do niedawna do głowy by mi to nie przyszło. Nie poradziłbym sobie z tym. Teraz jest nijako,

        tu nie powinny wypowiadać się kobiety. Nigdy żadna tego nie zrozumie i nie poprze tego co tu piszą faceci.

        Takie jest po prostu życie i koniec....
    • labadine Re: Tata chce - mama nie 22.02.11, 09:13
      Trzeba najpierw sielanke domowa i wewnetrzne zwyczaje porzadnie wzruszyc i poprostu stworzyc w waszym malzenstwie atmosfere niepewnosci,zagrozenia,rozpadu,itd.Wystarczy abys przestal robic w domu to co do dzisiaj robisz a wtedy zona bardzo szybko zrozumie nowa sytuacje.
      • Gość: zadziwiona Re: Tata chce - mama nie IP: 46.186.24.* 22.02.11, 10:21
        Na pewno to pozwoli jej rozluźnić się i poczuć pewniej przy Tobie- co nie? Posłuchaj, a żebyś nie zdziwił się! Wybierzcie się do psychologa- najwyraźniej potrzebna jest pomoc specjalisty, a nie domorosłe rady jak zastraszyć żonę, żeby bardziej się postarała!
    • moonogamistka Re: Tata chce - mama nie 22.02.11, 10:33
      Na początku zwiazku też go nie było za wiele,też nie był jakiś odlotowy ale z woli obu stron jakiś tam był.
      jesli od poczatku bylo kiepsko a z czasem nic sie nei poprawilo, a doszla rutyna, znudzenie- to co sie dziwic , ze kobieta unika. Moze zawsze miala niskie libido, ale kolo 40-tki to powinno jej sie troche pobudzic- pod warunkiem, ze seks bylby interesujacy i najzwyczajniej sprawial jej przyjemnosc. Kto normalny odmawia sobie przyjemnosci???
      • alicjann Re: Tata chce - mama nie 22.02.11, 10:56
        Monogamistko, podejrzewam, że problem w tym, że nie każdemu on taką przyjemność daje...
        Może nam się wydawać to nierealne, ale są ludzie.. którzy seksu nie lubią...? :-(
        • moonogamistka Re: Tata chce - mama nie 22.02.11, 12:17
          Sa osoby aseksualne, nierozbudzone , sa z problemami z ktorymi nie zawsze do konca sobie radza, albo nawet nie maja ich swiadomosci, oczywiscie!
          Tylko, jesli jestes kobieta i rozmawiasz szczerze z innymi kobietami to czesto dowiadujesz sie,ze za ich niechecia do seksu z partnerem stoi jego niedbalstwo i egoizm. Ile lat mozna robic te smieszne ruchy, ktore nic nie przynosza;_)))) Moze warto tez z tej strony spojrzec:) Wziac kobiete na wariograf i spytac- mialas ze mna chociaz 1 orgazm?:D
    • zakletawmarmur Re: Tata chce - mama nie 22.02.11, 13:07
      > Na początku zwiazku też go nie było za wiele,też nie był jakiś odlotowy ale z w
      > oli obu stron jakiś tam był.

      > Wielu radziło że bez względu na małoletność dzieci-rozwieść się.Tak trochę trud
      > na decyzja w przypadku gdy się ma porządny dom na który dorabiano się latami i
      > nie ma się żadnej gwarancji że tafi się ktoś konkretniejszy

      No widzisz. Czyli związałeś się z kobietą z poza seksualnych powodów. Seks zawsze był kiepski... No ale pewnie żona czymś nadrabiała? Pewnie przewyższała atrakcyjnością kobiety, które na swojej drodze spotkałeś? Może właśnie tu jest pies pogrzebany?

      Jak dla mnie jest to problem "nie można mieć wszystkiego". Facet poznaje laskę z wyższej półki, zakochuje się do nieprzytomności i nie przeszkadza mu kiepski seks (z taką laską nawet kiepski jest boski). Ona szuka stabilizacji, mamusia całe życie jej powtarza, że "z ładnej miski się nie najesz" i ona też w to wierzy. Może nawet była w związku z dobrym seksem ale facet nie chciał się wiązać... Dlatego godzi się na kolesia z niższej półki, bo ten da jej bezpieczeństwo, będzie mogła nim posterować, nie zostawi jej (ma świadomość, że mężczyźni odchodzą do atrakcyjniejszych a nie lepszych w łóżku kobiet).

      Z czasem seks oczywiście traci na mocy. O ile na początku, gdy partner był jeszcze nie do końca znany minimalnie ją kręcił, z czasem kręci ją coraz to mniej... Do tego dochodzi rutyna, efekt cooldge. Nawet bardzo namiętne związki stygną z czasem. To naturalne i nie można mieć do nikogo pretensji.

      Po prostu nie widzi w Tobie MĘŻCZYZNY, niczym jej nie imponujesz... Bo właściwie czym miałbyś skoro jest od Ciebie atrakcyjniejsza, ma nad Tobą przewagę? Możesz to oczywiście zmienić. Jednak faktycznie powinneś zacząć od naprawy siebie... Co zrobić? Zadbać o atrakcyjność, stale wzbudzać w żonie zazdrość, być mniej przewidywalny a bardziej dominujący. Przeczytać jakąś książkę dla uwodzicieli np.:

      www.scribd.com/doc/12870028/Tajemnice-Uwodzenia#
      Zrozum, że pożądanie nie jest wyborem. Żona Cię nie pożąda i sama nie może nagle zacząć. To nie jej wina. Ty pewnie też wielu kobiet nie pożądasz, wyobrażasz sobie, że się zmuszasz do seksu tylko dlatego, że ważąca 100 kilo żona ma popęd? Dla kobiet wygląd mężczyzny ma mniejsze znaczenie, bardziej liczy się osobowość, status społeczny. Ty w oczach żony tego nie masz. Jesteś jak ta stu kilowa baba domagająca się stałego seksu od męża.
    • ewa.zeromska Re: Tata chce - mama nie 22.02.11, 17:35
      Witaj,
      Znam tylko twoje stanowisko i twój opis sytuacji, więc trochę będę zgadywac, niemniej spróbuje.
      Podejrzewam, że twoja żona nigdy nie rozbudziła w sobie popędu seksualnego.
      Po prostu wykonywała czynności erotyczne, bo tak trzeba było, ale wynikało to z wiedzy na temat seksu, a nie z prawdziwej chęci.
      To trudno odróżnić, nawet samej zainteresowanej, a co dopiero mężowi, czy partnerowi.
      To wychodzi po czasie.
      Tak jak u was.
      Żona spełniła swoją rolę. Urodziła dwoje dzieci i seks przestał jej być potrzebny.
      Myślę, że rzadko (o ile w ogóle) osiągała orgazm. Seks był zawsze obowiązkiem, rzadko radością i przyjemnością. To jak z praniem. Trzeba to robić, ale cieszyć się,nie ma czym!

      Powstaje pytanie. Czy można ją jeszcze rozbudzić?
      Teoretycznie tak, przy dobrej terapii u seksuologa - oczywiście terapia obejmuje parę, a nie tylko kobietę.
      Praktycznie to jednak jest dość trudne, bo pewne zachowania i skojarzenia ona ma głęboko ugruntowane. Niemniej radze sprobować, bo samo nic się nie zmieni.
      I jeszcze jedno. Tu nie chodzi o ciebie. To znaczy jeśli myślisz, że ona nie chce seksu z tobą, bo już jej nie pociągasz, a z innym nowym partnerem byłoby inaczej, to raczej nie jest to dobre założenie.
      Twoja żona po prostu w ogóle nie chce seksu, bo nigdy go nie chciała. Jej erotyzm śpi, od zawsze.
      Spróbujcie z seksuologiem. Jest nadzieja.
      Pozdrawiam
      • kociubina Re: Tata chce - mama nie 23.02.11, 00:54
        obawiam się, ze razem to już im niestety nie wyjdzie :( i to nie dlatego, ze jest za późno,,, tylko dlatego, że nie ma niczego dobrego do czego można wracać... pary przeżywają kryzysy, mają lepsze lub gorsze dni, czy nawet lata... ale czasem wystarczy iskierka, wspomnienie, impuls... żeby wrócić do czegoś co było... poszerzając o nowości wynikające z doświadczenia i zaangażowania w związku...
        siostra mojej koleżanki poszła kiedyś ze swoim partnerem do seksuologa, ponieważ ich życie erotyczne zaczęło według nich zamierać i wydawało im się mało atrakcyjne. jednym z pierwszych pytań lekarza było pytanie o to, czego po terapii oczekują? A oni w ogóle nie wiedzieli co odpowiedzieć...
        To tak jak z większością pytań tutaj... zgłaszamy problem ... nie mamy jednak pojęcia jakiego rozwiązania chcemy...
        Autor wątku nie zadał nam pytania co zrobić, żeby zainteresować żonę seksem tylko opowiedział jaka to ona jest niefajna... w zasadzie nie wiem czy jego celem jest odnalezienie bliskości z zona czy szukanie argumentów żeby szukać tej bliskości z kimś innym...
        gdyby zadał konkretne pytanie to i odpowiedź mogłaby być konkretna...
        • och_tato Re: Tata chce - mama nie 25.02.11, 18:06
          Raczej chyba jasno się wyraziłem w wątku czego oczekuje i co mnie boli.
          Ale jesli ktoś niezrozumiał mogę uściślić-oczekuje po prostu szczerości od żony m.in. np.
          dlaczego nie powie mi wprost że nie pociągam ją jako partner seksualny,że nie ma żadnych przyjemności z seksu ze mną i może to ułatwilo by mi dalsze decyzje

          kociubina napisała
          Autor wątku nie zadał nam pytania co zrobić, żeby zainteresować żonę seksem t
          > ylko opowiedział jaka to ona jest niefajna... w zasadzie nie wiem czy jego ce
          > lem jest odnalezienie bliskości z zona czy szukanie argumentów żeby szukać tej
          > bliskości z kimś innym...

          jasne że chce szukać tej bliskości tylko z nią,tylko że ona nie wykazuje żadnych starań zeby w tym temacie coś poprawić
          • concretna Re: Tata chce - mama nie 25.02.11, 19:27
            a może jakiś wspólny wyjazd tylko we dwoje :-)
          • zakletawmarmur Re: Tata chce - mama nie 26.02.11, 14:58
            Ale jesli ktoś niezrozumiał mogę uściślić-oczekuje po prostu szczerości od żony
            > m.in. np.
            > dlaczego nie powie mi wprost że nie pociągam ją jako partner seksualny,że nie m
            > a żadnych przyjemności z seksu ze mną i może to ułatwilo by mi dalsze decyzje

            Żona sama nie wie o co chodzi... Niby wszystko jest w porządku ale ochoty na seks nie ma. Niby nie ma do Ciebie żadnych zastrzeżeń ale jakoś specjalnie na nią nie działasz... A jeśli kobieta nie jest rozbudzona seksualnie to nawet nie wie co to znaczy pożądać mężczyzny... Miała przed Tobą jakiś partnerów seksualnych?

            > jasne że chce szukać tej bliskości tylko z nią,tylko że ona nie wykazuje żadnyc
            > h starań zeby w tym temacie coś poprawić

            Bo to TY powinieneś COŚ zrobić! Zmienić się w faceta, z którym będzie miała ochotę. Nie można sie zmusić się do pożądania kogoś... Możesz wymóc na niej częstsze rozkładanie nóg ale jeśli chcesz, żeby na prawdę Cię pożądała musisz SAM się bardziej wysilić. Zamiast czytać rady oszukanych przez kobiety facetów, poczytaj sobie jakieś poradniki dla uwodzicieli...
          • linka.k Re: Tata chce - mama nie 12.04.11, 21:16
            Hm... szczerości od żony.
            Wiesz, ja myślę, że ona sama siebie, swojego organizmu nie rozumie. Wie, że powinna się z Tobą kochać, to w końcu miało przynieść konkretny prokreacyjny skutek. Teraz po pierwsze nie czuję potrzeby fizjologicznej, po drugie misji do spełnienia (czyt. macierzyństwo), po trzecie widzi jak się starasz i dlatego czuje się jeszcze bardziej winna, że nie chce, nie pożąda, nie czuje podniecenia. Twoje starania, artykuły są dla niej dodatkową presją.
            Skoro sama ze sobą nie jest szczera, może jest niedowartościowana, może się wstydzi swoich uczuć, bycia tą inną (no bo przecież wszyscy ubóstwiają seks, a mi to lotto) to nie może być szczera z Tobą.
            Wiem, z doświadczenia ile trzeba poświęcić czasu, uwagi i zrozumienia by ktoś się przed nami otworzył z całym bogactwem swoich uczuć, wstydów.
            Na razie proponuję byś sam udał się do psychologa czy seksuologa i nastawił siebie na cierpliwość, na to, czego masz unikać, co robić. Rady, które Ci dawano, są dobre na rutynę czy zatracenie bliskości, a nie na jej zbudowanie.
            Np. Dla niej kwiaty i czekoladki nie będą się dobrze kojarzyć ze wstępem do dalszych igraszek tylko do tego, że to Twoje kolejne starania, presja i już sama nie wie, jak Ci odmawiać, a przełamać się nie może.
      • och_tato Re: Tata chce - mama nie 01.03.11, 22:18
        Dziękuje za opinię,próbowała Pani zgadywać i jak tak rozmyślam lata wstecz od początku małżeństwa-to wyczuła Pani naszą sytuację prawie w 100% jak było.
        Pozostała terapia tylko trudno mi żonę przekonać do niej,ale dalej będe próbować.

        Pozdrawiam
        • Gość: dgf Re: Tata chce - mama nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.11, 02:49
          Jeszcze jedna hipoteza - może jest lesbijką i tego w sobie nie akceptuje, więc wyszła za mąż żeby mieć rodzinę i być jak większość, ale kiedy już dzieci ma, to po co ma dalej uprawiać seks, który jej nie satysfakcjonuje? Może czuje się wobec męża winna, i dlatego ucieka z płaczem od rozmów.
      • Gość: bike Re: Tata chce - mama nie IP: *.aster.pl 09.04.11, 13:03
        udajcie się do seksuologa. trzymam kciuki za powodzenie
    • Gość: hoho Re: Tata chce - mama nie IP: *.dag.pl 10.03.11, 12:59
      >seks u kobiety rodzi się w głowie a nie kroczu
      zgadza się
      > tylko dlaczego ta głowa nie umie albo nie chce odpowiednio przetwarzać sygnałów i bodźcow z mojej strony

      wysyłasz bodźce jestem opiekunem, brak bodźców

      > dobra materialne są zapewnione,jest wzajemna pomoc w otoczeniu do
      > mowym,jest spokój,jest wspólne rodzinne spędzanie wolnego czasu,są rozmowy na t
      > emat problemu

      dajesz wszystko to co potrzebuje, ale nie robisz nic co pokazało że jesteś atrakcyjny

      atrakcyjne dla kobiet są:
      facet niezależny od otoczenia
      facet będący przywódcą innych facetów
      facet olewający jej humory
      facet pożądany przez inne kobiety
      facet który robi coś co mu sprawia satysfakcję
      błysk sku...ela w oku
      robiący to co CHCE zrobić
      facet niewstydzący się swojej seksualności

      > Dlaczego nie powie mi wprost że seks ją nie interesuje tylko że mną,albo co rob
      > ię nie tak-gdy ją pytam na spokojno o to.Wtedy rozmowa sie urywa,czasem ucieka
      > sobie to wypłakać
      może ma dobry seks na boku z gościem który się zachowuje tak jak to opisałem powyżej,
      ale nie rób z tego problemu bo wtedy będziesz z siebie robił jeszcze większego ciapę.

      • angel_men Re: Tata chce - mama nie 12.05.11, 12:56
        Gość portalu: hoho napisał(a):

        > dajesz wszystko to co potrzebuje, ale nie robisz nic co pokazało że jesteś atra
        > kcyjny
        >
        > atrakcyjne dla kobiet są:
        > facet niezależny od otoczenia
        > facet będący przywódcą innych facetów
        > facet olewający jej humory
        > facet pożądany przez inne kobiety
        > facet który robi coś co mu sprawia satysfakcję
        > błysk sku...ela w oku
        > robiący to co CHCE zrobić
        > facet niewstydzący się swojej seksualności

        ---tak kolego,logiczne jest to co piszesz(też to przerabiałem)
        TYLKO że takie rzeczy to mogą zaimponować lub zawrócić w głowie dwudziestolatce ale nie
        kobiecie-matce-mężatce po czterdziestce która już swoje w życiu przeszła i doznała,ma już swoje wytrenowane zachowania i nawyki które trudno jest jej zmienić,większość kobiet w tym wieku na tym etapie życia rodzinnego nie ma ochoty już więcej coś zmieniać skoro mają wszystko koło siebie i nie liczą sie z potrzebami partnera
        • galwaygirl Re: Tata chce - mama nie 16.05.11, 22:26
          angel_men napisał:

          > Gość portalu: hoho napisał(a):

          > > atrakcyjne dla kobiet są:
          > > facet niezależny od otoczenia
          > > facet będący przywódcą innych facetów
          > > facet olewający jej humory
          > > facet pożądany przez inne kobiety
          > > facet który robi coś co mu sprawia satysfakcję
          > > błysk sku...ela w oku
          > > robiący to co CHCE zrobić
          > > facet niewstydzący się swojej seksualności
          >
          > ---tak kolego,logiczne jest to co piszesz(też to przerabiałem)
          > TYLKO że takie rzeczy to mogą zaimponować lub zawrócić w głowie dwudziestolatce
          > ale nie
          > kobiecie-matce-mężatce

          heh, jestem 20latka i jakos zadna z wyzej wymienionych cech nie sprawia, ze mam kisiel na widok faceta... jedyna reakcja fizjologiczna na taki typ mezczyzny, to wymioty maksymalnie. toz to zalosny pseudo macho jakis!
    • jack20 Re: Tata chce - mama nie 10.03.11, 13:14
      Sa niektore takie doopy jak je opisujesz. Leniwe toto, aseksualne.
      w marzeniach bzyka ja nie ty ale asfalt o duzej srednicy albo nikt bo za leniwa.
      dla swojego zdrowia psychicznego rzucic taka szmate jak najpredzej.
    • Gość: gość Z własnego doświadczenia IP: *.sileman.net.pl 12.04.11, 22:05
      Rzucę jeszcze inne światło na Twój problem - na podstawie własnych doświadczeń.
      Szczerze - a więc jeśli o mnie chodzi wygląda to tak.
      Mam trzydzieści kilka lat, męża i dziecko. Póki co jeszcze tego problemu nie mamy, ale....
      Ostatnio się do seksu zmuszam psychicznie.
      Nastolatką już nie jestem, ciało też już nie takie, rozstępy po ciąży, cellulit na udach, zmarszczki na twarzy - jestem po prostu szczera. Nie potrafię się pogodzić z upływem czasu. Mój mąż zresztą też się zmienił - oponka na brzuchu, powoli łysina na głowie, w ogóle o siebie nie dba, chodzi w byle czym, w ogóle nie przywiązuje wagi do jak wygląda.
      Oczywiście nadal go kocham i on mnie również, ale seks nie jest już taki jak kiedyś.
      Różnica między mną a mężem jest taka, że ja widzę po sobie upływ czasu, a on nie.
      On po prostu nie ma żadnych kompleksów.On patrzy w telewizor i komentuje - zobacz jak ta przytyła, jak tamta się zapuściła, a inna postarzała.
      Patrzę na te aktorki, prezenterki i mam świadomość, że wyglądam gorzej od nich, więc ostatnio wogóle seks w dzień odpada, gdyż wstyd mi się rozebrać w ogóle przed nim.
      Czuję się brzydka, stara i nieatrakcyjna jednym słowem i ciężko mi zrozumieć, że ktoś może się na mój widok podniecać:) Jestem szczupłą osobą, ale wiek i ciąża i tak robi swoje, do tego codzienne problemy i obowiązki. Seks dla mnie po prostu zszedł na dalszy plan.
      Powiedzmy raz w tygodniu przez weekend, bez jakichś większych uniesień, bardziej bo tak wypada niż z faktycznej potrzeby.
      Inna sprawa, że gra wstępna u mojego męża wygląda tak, że leżymy w łóżku i patrzymy na telewizor, a on nagle mi wsadza ręce do majtek i mnie pyta co tam słychać:) - co mnie bardziej drażni niż podnieca. Nie jest to w tym momencie dla mnie zbyt przyjemne, a on oczekuje jakiejś namiętności z mojej strony.
      Podzieliłam się moim doświadczeniem - może komuś to w czymś pomoże.
      Pozdrawiam
      • Gość: wilki Re: Z własnego doświadczenia IP: *.radom.vectranet.pl 14.04.11, 13:07
        no rozmie to co piszesz. Widzę u siebie zmiany, też nie potrafię się kochać 5 razy dziennie, ale tu już chyba nie chodzi tylko o seks. Chodzi o jakieś zainteresowanie sobą, przytulenie się do siebie. Między nami śpi dziecko co pewnie też nie jest normalne.

        nigdy bym się nie zgodził na dziecko gdybym wiedział jak się to wszystko potoczy. Co nie zmienia faktu, że nie wyobrażam sobie życia bez mojej córeczki i wszystko bym jej oddał. Troche to skomplikowane, może nie wszyscy zrozumieją.
        • tereferefretka Re: Z własnego doświadczenia 16.05.11, 15:35
          mamy rozne kat.wiekowe...
          no to teraz moj punkt widzenia.
          20+ ,on 8lat starszy.

          2 dzieci-2 coreczki

          ja-calymi dniami sama z dziemi
          on-calymi dniami w pracy

          mamy dom do wykonczenia umeblowania itd itd
          wg mnie najgorszy okres.

          co do seksu. rozumiem zone autora tego watku...
          tak samo z reszta jak moja przedmowczynie.
          staram sie tez zrozumiec mezczyzn..
          .
          prawie zapomnialam co to seks. kobiety tak maja ze to schodzi na drugi plan. a seks w nas rodzi sie w glowie. do tego zmiany w wygladzie,ktore sa nastepstwem ciazy,sprzatanie pranie gotowanie,zakupy i nie jestesmy w stanie tego ogarnac.
          panowie,troche zrozumienia,mniej nacisku, a i my pojdziemy po rozum do glowy...
          • och_tato Re: Z własnego doświadczenia 16.05.11, 21:22
            bardzo rosądnie i logicznie piszesz,zgadzam się z Tobą
            jak zauwazyłaś jesteśmy prawie 20 lat starsi od Waszego związku
            tylko w moim przypadku mieszka jeszcze z nami teściowa która prawie ponad połowę prac typu pranie,gotowanie, wyszykowanie dzieci do szkoły wykonuje za nas(chwala jej za to i doceniam to)gdy my obydwaj pracujemy ale mimo to moja żonka nie umie znaleźć czasu dla meża choćby godzinkę tygodniowo bo woli np. w tym czasie pooglądać seriale w tv.
            Tak że w moim przypadku trochę trudno mi ją zrozumieć nie naciskając a co do wyglądu to chcę ją kochać taką jaka jest
            Pozdrawiam cieplutko
    • tereferefretka Re: Tata chce - mama nie 16.05.11, 21:30
      hmm no to inna sytuacja,u nas ja ogarniam wszystko sama, przydzial na tesciowa mam czasem w weekendy, czasem nie.
      w takim razie, tak jak sam mowisz, zepchnela sprawy seksu na dalszy plan, niedobrze,ale co ja moge poradzic, staraj sie, zaskakuj zone, bo jak piszesz,ze woli ogladac seriale w tv to nie obraz sie... ale widze taka matke-kwoke na sofie... a jezeli faktycznie" te sprawy" juz nie dotycza twojej zony, to nie pozostaje ci nic innego,jak sie z tym pogodzic.
      • och_tato Re: Tata chce - mama nie 16.05.11, 22:24
        rozumiem Cię ,każdy musi sobie radzić sam w swojej sytuacji a mi cieżko się z taką sytuacją pogodzić i prędko się na pewno nie pogodzę bo nie jestem jeszcze jakimś zimnym staruszkiem tylko facetem który na bieżąco potrzebuje jakiegoś obcowania i kontaktu z kobietą
        a skoro ona to ignoruje moje potrzeby to zawsze jest wyjście pomyśleć coś w innym kierunku,jest tyle kobiet w potrzebie dookoła.....
        • Gość: jestem kobietą Re: Tata chce - mama nie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.05.11, 12:24
          witam,

          trafiłam przypadkiem na te forum i chciałabym sie wypowiedziec, bo jakies pare postów wczesniej jakis Pan powiedzial, ze kobiety nie powinny sie wypowiadac na ten temat, bo nie popra tego itd. WLASNIE NIE!!!!!!! ja jestem kobieta i uwazam, ze wasze zony maja cos nie tak z glowami, jezeli po narodzinach dziecka nie chca z wami sypiac!!!

          ja jestem w ostatnim tygodniu ciazy i ciesze sie mega na naszego skarba! jest to nasz maly skarb i oddalabym za nie zycie, ale maz stoi u mnie pomimo wszystko na pierwszym miejscu!

          ciesze sie na nasze dziecko bardzo, ale juz nie moge sie doczekac, kiedy z mezem bedziemy mogli, hmmm no nie wiem jak to nazwac, sypiamy razem, ale teraz to jest takie "przytulanie", bo wiadomo, z wielkim brzuchem nie bede po nim skakac! w kazdym badz razie z kazdym dniem nasz apetyt na "porzadny" seks rosnie. moj maz jak i ja nie mozemy sie doczekac tego momentu (niestety ten cholerny połóg)! tym bardziej, ze wiemy wspolnie doskonale, jak wygladal nasz seks przed dzieckiem! obojetnie, czy to bylo w pracy, u znajomych w lazience, saunie .... nigdy nie bylo: GLOWA MNIE BOLI, NIE, LUB SPAC MI SIE CHCE! nawet jezeli tak bylo, to co moze byc piekniejszego niz seks z mezem lub z zona? to tak jak by mnie ktos zapytal, chcesz szesc prawidlowych numerkow w toto lotka? a odpowiedz by byla nie, lub glowa mnie boli!

          na pewno pojawia sie odpowiedzi, ze jestem jakas niewyzyta lub cos w podobnym stylu, ale tak nie jest na pewno! :) moj maz byl, jest i mam nadzieje, ze bedzie moim jedynym partnerem seksualnym!!!

          jezeli u was sie dzieje cos takiego i wasze zony tak sie zachowuja, to maja poprostu cos nie tak z glowa!!!

          ja tez mam 20 kg wiecej, cellulit mi sie zrobil na posladkach, no ale przeciez oczekuje dziecka, zreszta maz kocha mnie czy moj cellulit?

          wiadomo, ze trzeba wygladac jak kobieta i nie mozna sie zapuscic jak swinia, ale to sa tylko szczególki! moj maz tez wazyl raz 80kg, raz 120 kg i co ? mniej go kocham?? absolutnie... nie obchodzi mnie to, czy wazy 50 czy 150 kg, kocham czlowieka a nie jego wyglad!

          pozdrawiam
          • Gość: Jerry Re: Tata chce - mama nie IP: *.play-internet.pl 20.05.11, 12:57
            Nie wierzę, że ten ostatni post pisała kobieta. Przepraszam, Kobieta :-) Masz u mnie dobre wino, jednak nie wszystkie fiksują po ślubie i urodzeniu dzieci. Gratuluję podejścia i po prostu zazdroszczę Twojemu facetowi!
            Jerry
          • Gość: syla Re: Tata chce - mama nie IP: 80.48.166.* 20.05.11, 15:39
            zrozum, że sa kobiety o mniejszym libido od Twojego, a poza tym ty jeszcze nie urodziłaś...
    • Gość: esteraj Re: Tata chce - mama nie IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.05.11, 15:27
      Och_tato, zachowywałam się podobnie jak Twoja żona. Nie kręcił mnie seks z mężem, bo nie czułam się dość dowartościowana przez niego. Wydawało mi się, że ważne jest tylko dla niego to, by przygotować posiłki i posprzątać. Żadnego komplementu, żadnego wsłuchania się w moje potrzeby, w moją duszę.....
      A ja pragnęłam tego bardzo, chciałam czuć się kobietą atrakcyjną, mądrą, niezwykłą, zaskakującą.... Chciałam być dla niego kimś wyjątkowym....
      On sądził, że ja to wszystko wiem, że on o mnie tak myśli, więc nie musi o tym mówić, czy w jakikolwiek sposób okazywać. Dla niego było OCZYWISTYM, że mnie kocha i że jestem wyjątkowa dla niego, bo przecież wybrał mnie na swoją żonę...
      A ja potrzebowałam potwierdzenia.
      Pojawiali się tacy, którzy dostrzegali we mnie kobietę i potrafili to podkreślić. W ten sposób mąż jeszcze bardziej tracił w moich oczach.
      Nie miałam ochoty na seks, a jego dotyk czasami mnie denerwował.....
      W mojej głowie rodził się obraz romantycznego, troskliwego, pewnego siebie mężczyzny.

      On również miał dość mojej oziębłości i moich uników.
      W jego otoczeniu pojawiła się kobieta, która potrafiła docenić jego walory i on również nie szczędził jej komplementów. I tak oto słowo do słowa, czyn do czynu, narodził się romans.
      Przeżyliśmy ciężki kryzys, niemniej była to najlepsza lekcja życia.
      Przewartościowaliśmy swoje życie, zrozumieliśmy co jest ważne i na co trzeba zwracać uwagę.
      Szkoda, że ludzie doceniają co mają, dopiero gdy to tracą....

      Mówisz, że dbasz o żonę, to dobrze.
      Ciekawe jak ona zareagowałaby na wieść, że odchodzisz do innej?

      A może w jej życiu jest ktoś, kto rozbudza jej zmysły?
      • och_tato Re: Tata chce - mama nie 20.05.11, 17:40
        esteraj napisał(a):

        >Ciekawe jak ona zareagowałaby na wieść, że odchodzisz do innej?

        -wiesz,może nie dosłownie chciałbym jej powiedzieć czy to w żartach czy na poważnie-że chce odejść
        Ale ja próbuje coś w rodzaju żeby podejrzewała mnie albo domyślała się że kręci się koło mnie jakaś inna kobieta,może to jej jakoś poprzestawia w głowie i zacznie mieć dla mnie więcej czasu i trochę więcej mnie doceniać
        Dzięki za opis Twojego związku,pozdrawiam
        • Gość: Asia. Re: Tata chce - mama nie IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.05.11, 19:40
          I to jest to własnie, od poczatku cs w łożku było nie tak , chetna nie była za bardzo to myslałeś ze z biegiem czasu bedzie bardziej chetna, wiadomo, ze póxniej jest gorzej. od początku jej nie kręciłeś a wzięła cie bo chiał meza i dzieci miec a ty też ja wziałes chociaz widziałes,ze nie zabrdzo ją kreci8sz od poczatku i tak to jest własnie. lepiej to raczej nie bedzie tylko jeszce gorzej, dlatego ludzie powinni fizycznie i nie tylko dopasowac a nie wiazac bo cos jest pod reka i później bzdury na forum wypisywac.
          kr/ecenie fizyczne jest zupełnie niezalezne od tego ,ze w domu wszystko jest i dom wybudowany, ono albo jest albo nie ma a tu go nawet na poczatku za bardzo nie było a teraz ty zdziwiony wielce.
    • Gość: inna przyczyna..? Re: Tata chce - mama nie IP: *.dynamic.chello.pl 04.08.11, 14:34
      Witam! Nie wiem, czy jeszcze ktokolwiek wejdzie na to forum, bo ostatnie wpisy są sprzed kilku miesięcy, ale chciałam coś napisać. Nie tylko do autora wpisu, ale do wszystkich - i mężczyzn i kobiet, niezależnie od tego po której stronie "chcenia, czy nie-chcenia seksu" są...
      Przyczyny niechęci mogą być różne. To, co przytaczane było w Waszych wpisach to często Wasze autentyczne historie, więc i takie przyczyny mogą być. Ja podam jeszcze jedną, (ze swojej historii..) chyba pominiętą, a wydaje mi się, że BARDZO istotną. Chodzi o to, że obniżenie zainteresowania seksem, często "nieuświadamiane", nierozumiane, pojawia się często jako objaw towarzyszący niektórym chorobom. I wtedy naprawdę można po 1.nie mieć ochoty na seks (tzn.zupełnie "zapominać" o czymś takim...), a po 2.nie mieć samej/samemu świadomości, że tak jest...czyli "nie pomyśleć o tym, że coś jest nie tak"...
      Ja np.mam od kilkunastu lat chorobę tarczycy..jej objawy mogą być tak rożne, że często nawet lekarze błędnie ją diagnozują odsyłając chorego do różnych specjalistów,od kardiologa do psychiatry!! Spadek libido np. w niedoczynności tarczycy to niestety jedna z częstych przypadłości...
      Zamiast doszukiwać się tych wszystkich "psychologicznych" pobudek nie-chcenia seksu, może warto przyjrzeć się zdrowiu - swojemu lub partnera/partnerki.. Szczególnie, że choroby tarczycy są niestety coraz powszechniejsze, chorują już malutkie dzieci..
      A co do kobiet po porodzie i ich "zafiksowaniu" na maleństwie...Jedna rzecz, to to, że jest to ewidentnie nowa, stresująca sytuacja dla pary, kryzys będący sprawdzianem dla więzi, ale z drugiej strony - Drodzy Panowie - to także stety-, albo niestety, bardzo często wina/zasługa hormonów...tak to natura urządziła, że po szczęśliwym wydaniu na świat potomka kobieta-matka MA SIĘ SKUPIĆ NA NOWEJ ROLI...
      Jasne, że jeżeli to "skupienie się" trwa jakoś przedziwnie długo (nie myślę tu o skali jednego dnia, tylko jeśli rozciąga się na dłuuuuugie miesiące..), to coś jest jednak nie tak...ale i tu także przyczyną mogą być jakieś zaburzenia zdrowotne..
      I jeszcze na koniec -co do "głowy i rozumu" w tym wszystkim...ja akurat bardzo CHCIAŁAM,czyli właśnie WIEDZIAŁAM, że bardzo chcę bliskości z moim mężem..ale to jednak nie całkiem jest tak, jak niektórzy piszą, że seks jest, czy zaczyna się (tylko) w głowie..
      Pozdrawiam wszystkich, tych "chcących" i tych (z jakichś powodów) "nie-chcących";-))
      .ja.
      • och_tato Re: Tata chce - mama nie 04.08.11, 22:46
        Dziękuje za wypowiedź,jak masz ochotę proszę o kontakt na adres gazetowy
        Pozdrawiam
    • Gość: aseksy Re: Tata chce - mama nie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.11, 17:26
      W społeczeństwie istnieje typ kobiet tzw.aseksualnych i być może trafiłeś na jedną z nich.
      I choć byś na głowie stawał,kasa i złotem obsypywał to nigdy takie nie odwzajemnia Ci
      prawdziwego uczucia i miłości.
      Jak Ci dobrze z tym,to zostań z nią a moje zdanie-poszukaj jakieś bardziej kochliwej bo
      z pewnością jest wokoło wiele kobiet które potrafią prawdziwie,uczciwie kochać i pragną być kochane..
    • big_gadu Re: polecam zmianę mamy ! 03.07.12, 15:37
      Patrz jak wyżej !
    • straznikteksasu12 Re: Tata chce - mama nie 04.07.12, 18:14
      Jeśli żona nie chce to prostu znajdź sobie jakąś inną.
      Byłeś wobec niej w porządku że ona nie chce - trudno jej strata.
      Rozwód to złe rozwiązanie - twoja żona jest zwyczajnie za stara by założyć nową rodzinę.
      Po rozwodzie twoja żona to będzie kolejna 40 nadająca się tylko do zaspokajania żonatych.
      Szkoda kobiety która dała ci dzieci.
      Zdecydowanie - znajdź sobie jakąś inną.
      Pełno się szwęda rozwiedzionych 40, dla żonatego to nie wstyd.
      • Gość: tomasz petr Re: Tata chce - mama nie IP: *.dynamic.chello.pl 04.07.12, 23:51
        a może marzy dziewucha o porządnym dymaniu !
        złapać za chabety, gacie w dół , od tyłu w kakaowe oczko.
        jolke tak.
    • kataraktata Re: Tata chce - mama nie 07.06.13, 13:43
      Takim księżniczkom polecam podrzucić Piątą falę pożądania seksuolog Moniki Nowickiej. Książka to zbiór historii polek wrzuconych w jedno przesycone erotyzmem opowiadanie. Rozbudza zmysły, zmienia poglady na namiętność, zabiera we wspaniałą podróż po świecie fantazji nowoczesnej kobiety w różnym wieku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka