Dodaj do ulubionych

czy to zdrada?

08.04.11, 22:24
Witam
pisze tu bo mam straszne wyrzuty sumienia. Z chlopakiem jestem 2 lata, rok temu sie rozstalismy na jakis miesiac, wowczas poznalam pewnego chlopaka. Potem sie zeszlismy, ale z tym chlopakiem dalej sie spotykalam (bylam zla, pelna rozgoryczenia za wczesniejszy rok, za to ile razy plakalam, kochalam go to i chcialam Nam dac szanse, ale nie liczylam na zmiane mojego chlopaka). Z tamtym chlopakiem zaczelam sie spotykac moze raz w tygodniu na lunch, prowadzilismy kolezenskie rozmowy, on mi opowiadal o swoich problemach, ja mu o swoich. W koncu, po 2 miesiacach zdecydowalam, ze nie moge sie juz z nim spotykac, powiedzialam mu o tym, on zrozumial - zreszta nigdy nie ukrywalam tego, ze mam chlopaka.
Teraz mam straszne wyrzuty sumienia (trwaja juz prawie rok!!!) ze zdradzilam emocjonalnie mojego chlopaka. Nie bylo miedzy nami zadnej bliskosci, nawet przytulenia czy pocalunku, po prostu stal mi sie on bliski emocjonalnie, zawsze mial czas mnie wysluchac, zawsze doradzil, ja tez go sluchalam i doradzalam. Teraz nie moge z tym zyc, moj chlopak wie o tych spotkaniach bo mu powiedzialam, byl troche zly, ale stwierdzil ze przeciez go nie zdradzilam. A ja sie strasznie mecze, mam wyrzuty sumienia po jedzeniu, po prysznicu, jak sie relaksuje... Chodze od kilku tygodni do psychologa, czasem troche mi pomagaja te rozmowy, chociaz mysle, ze juz nawet Pani psycholog nie wie jak ma mi pomoc, mam ciagle te mysli, ze to zdrada. Pomocy :(
Obserwuj wątek
    • mala_stokrotka28 Re: czy to zdrada? 08.04.11, 22:30
      aha, moj chlopak wie, ze z tamtym sie spotykalam kolezensko, nie wie ze stal mi sie on bliski emocjonalnie (tak pani psycholog to okreslila)
      • Gość: grz-aneczka Re: czy to zdrada? IP: *.net.stream.pl 08.04.11, 22:39
        może po prostu zakochałaś się w tym koledze i to co czujesz, to nie poczucie winy, ale właśnie ciągle ciągnie cię do tego kolegi... a ponieważ wg ciebie nie możesz kochać tego kolegi, to zamieniłaś sobie to jakoś pokrętnie na poczucie winy
        jest też ewentualność, że czerpiesz masochistyczną przyjemność z poczucia winy, więc je pielęgnujesz
        • mala_stokrotka28 Re: czy to zdrada? 08.04.11, 22:43
          Zakochać się napewno nie zakochałam - to już wykluczyłam z Panią psycholog po kilku symptomach - po tym, jak zakonczylam znajomosc z tym kolega nie szukalam z nim kontaktu, nie tesknilam za nim, ani tez nie myslalam o nim, tylko o Moim Chlopaku.
          Nie wiem o co chodzi z tymi wyrzutami sumienia, po prostu uwazam, ze jak sie jest z kims w zwiazku to nie powinno sie z nikim wiecej spotykac a ja te zasade zlamalam ;/
          nie potrafie sobie wybaczyc
          • Gość: grz-aneczka Re: czy to zdrada? IP: *.net.stream.pl 09.04.11, 00:06
            Chodzi o to, że niektórzy lubią się samoudręczać.
            Ale może rozwinę temat:
            Wszyscy czasem łamią zasady - nie ma ludzi idealnych. Każdy w swoim życiu zrobił coś czego się wstydzi - i jeśli myślałaś, że przejdziesz przez życie nie popełniając błędu i zawsze postępując właściwie, to właśnie się dowiedziałaś, że tak nie jest.
            W chrześcijaństwie jest taka zasada z grzechami: wyznanie winy, mocne postanowienie poprawy i zadośćuczynienie (nie jestem wielką fanką chrześcijaństwa, ale tutaj chyba mają rację). Ty wyznałaś winę i teraz może potrzebujesz zrobić kolejne kroki (a może już zrobiłaś?):
            - postanowić poprawę, czyli przemyśleć swoje zachowanie - czemu tak się zachowałaś, jak do tego doszło i co możesz zrobić, by nie popełnić drugi raz tego samego błędu,
            - zadośćuczynić - zrobić coś miłego dla swojego chłopaka.
            I tyle - potem zamknąć ten rozdział. Bo co Ci da dalsze rozmyślanie i rozpamiętywanie tego że popełniłaś błąd? Nie cofniesz tego. I tak naprawdę wybór należy do Ciebie - możesz zadręczać się lub wyciągnąć wnioski i żyć normalnie.
          • Gość: almostunreal Re: czy to zdrada? IP: *.dynamic.chello.pl 09.04.11, 20:06
            Jak to nie można się z nikim spotykać? Nie można mieć męskich przyjaciół, bliskich kolegów? To normalne,że z takimi osobami jest się jakoś związanym emocjonalnie, podobnie jak np. z bratem. Nie potrafię zrozumieć takiego myślenia... Twój facet nie musi i nie da rady zastąpić Ci całego świata! Chyba jednak nie była to dla Ciebie tak platoniczna znajomość, jak to opisujesz skoro masz z tym aż taki problem...
    • ewa.zeromska Re: czy to zdrada? 09.04.11, 09:12
      To że masz chłopka nie zamyka ci świata na kontakty z innymi ludźmi. Kontakty, nie związki.
      To normalne, że ludzie ze sobą rozmawiają, opowiadają o sobie i naprawdę trzeba dużo fantazji, żeby zwykłą koleżeńską rozmowę uznać za zdradę.
      Chyba lubisz cierpieć, może wydajesz się sobie pełniejsza, bardziej interesująca, kiedy na siłę obciążasz swoje sumienie. To fantazja na temat zdrady, a nie zdrada.
      A już skąd wyrzuty sumienia po jedzeniu, albo po prysznicu?
      A wolisz nie jeść i nie myć cię?
      Nie wiem skąd ci się wzięło przekonanie, że każda, nawet najbardziej przyziemna, zwykła przyjemność jest czymś, na co nie zasługujesz.?
      Masz ogromne kłopoty z samooceną, więc dobrze, że chodzisz do psychologa, nie przerywaj tej terapii, bo dużo pracy przed tobą i twoją terapeutką.
    • didjeridu Re: czy to zdrada? 09.04.11, 09:42
      mala_stokrotka28 napisała:

      Nie bylo miedzy nami zadnej bliskosci, nawet przytulenia czy pocalunku, po prostu stal mi sie on bliski emocjonalnie, ...

      Na czym wedlug ciebie polega ta bliskosc emocjonalna ?
      Moze jednak czujesz do niego wiecej niz chcesz to przed soba sama przyznac i to Cie tak meczy.
      Przyjazn czy kolezenstwo z kims innym to zadna zdrada i nie moze wywolywac wyrzutow sumienia. Skoro je jednak masz to pewnie w glebi duszy jest to cos wiecej niz tylko przyjazn.
    • Gość: 36-latka Re: czy to zdrada? IP: *.play-internet.pl 09.04.11, 10:15
      A ja nie bardzo rozumiem w czym rzecz... Co w tym takiego złego i strasznego, że masz bardzo dobrego przyjaciela czy kolegę, z którym możesz porozmawiać na różne tematy? I dlaczego niby będąc z kimś nie można się spotykać z nikim innym? (oczywiście mam tu na myśli relacje koleżeńskie). Chyba wmówiłaś sobie tę zdradę, tylko nie bardzo wiem po co?
    • Gość: A. Re: czy to zdrada? IP: *.rev.pro-internet.pl 10.04.11, 22:37
      To są natręctwa myślowe;
      psycholog jest ok,
      ale jak nie wystarczy, to może psychiatra pomoże?
      I nie mówię tego złośliwie,
      po prostu taka kolej rzeczy.
      • Gość: piotrek Re: czy to zdrada? IP: *.petrus.pl 10.04.11, 23:18
        Jak nie bylo seksu -to nie bylo zdrady.
        • mala_stokrotka28 Re: czy to zdrada? 11.04.11, 21:36
          dzisiaj ustalilysmy z moja pania psycholog, ze to prawdopodobnie wina mojego wychowania, plus ojca ze sklonnosciami do alkoholu, po czym ja sie czulam zawsze winna, po prostu nie moge byc szczesliwa przez dluzszy czas bo zawsze znajde "dziure w calym", bede chodzic na terapie do psychologa, ale jesli to nie pomoze to pojde do psychiatry na terapie. Dziekuje za odpowiedzi i pozdrawiam!
          • bombalska Re: czy to zdrada? 12.04.11, 13:47
            A przez ten miesiac rozstania Twoj chlopak z nikim sie nie spotykal?
            Moze tez jeszcze nie pozakanczal pewnych znajomosci?
        • urko70 Re: czy to zdrada? 12.04.11, 13:57
          Bzdura.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka