Dodaj do ulubionych

przesadzam???

IP: *.net.pulawy.pl 02.05.11, 20:25
1 maja w niedzielę mój mąż stwierdził, że idzie na grila z kolegami. Widział że się wkurzyłam. Oczywiście pokłóciliśmy się o to. Chciałam abyśmy z dzieckiem wspólnie spędzili czas, on stwierdził, że wczoraj wieczorem był ze mną na piwku (cały dzień poza domem był , w tyma na meczu z kumplami) więc teraz nie powinnam od niego już nic wymagać. Nie wiem co o tym myśleć, facet ma ponad 30, potrafi dwa razy w tygodniu wychodzić na piwko. Wychodząc obraził się i stwierdził, ze nie jest moim więźniem i może na noc nie wróci. Szok. Teraz zastanawiam się czy nie przesadziłam. Czy ktoś miał podobną sytuację. Jak mu wytłumaczyć, że dziecko też potrzebuje uwagi i rodzina jest ważniejsza od kumpli. Co zrobić aby chciał z nami spędzać czas.
Obserwuj wątek
    • Gość: aga Re: przesadzam??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.11, 22:01
      nie mam nic przeciwko temu aby mój mąż wychodził na piwo z kumplami....ale nie robi tego zbyt często, gdyby było inaczej np w każdy weekend, to też miałabym mu to za złe, ale od czasu do czasu należy się chwila oderwania. Może ty tez zacznij wychodzić z koleżankami, a jego zostaw z dzieckiem. Zadbaj o siebie, idź do fryzjera i kosmetyczki, ubierz wystrzałową kieckę i w miasto....niech on też poczuje jak to jest gdy 2 osoba zostaje sama.
    • Gość: FacioGacio Re: przesadzam??? IP: *.acn.waw.pl 03.05.11, 00:21
      Eeee ty chcesz mieć partnera życiowego czy niewolnika? 2 razy w tygodniu wychodzi sobie gościu a ty masz jakieś dziwne myśli/pretensje? Jak idzie z kumplami to ty zapoznaj się z kobietami jego kumpli i po sprawie. To same będziecie wyskakiwały gdzieś 2 razy w tygodniu. O ile się nie myle to 2+2=4 więc jeszcze 3 dni zostają na wspólne zajęcia a 2 na "chwile samotnosci z dzieckiem" czyli w sumie tez mozesz tak naprawde robic co dusza zapragnie(o ile dziecko jest zdrowe - czego zycze). pozdrawiam i wiecej dystansu zycze. Facet bez kontaktu z kolegami to bedzie mops, bez pomyslow i bez energii.
      PS
      Tak przesadzasz.
    • bombalska Nie przesadzasz 03.05.11, 01:32
      Rodzina zobowiazuje. A on najwyrazniej nie poczuwa sie do tych obowiazkow. Wolne dni sa zarezerwowane dla rodziny, a nie kumpli lub przynajmniej sprawy rodzinne maja priorytet przed kolezenskimi. A juz w ogole skandaliczne jest to, ze nie zabiera Cie ze soba i mowi, ze nie wroci na noc. A gdzie on bedzie spedzal te noc?
      To co on robi, to naruszenie podstawowych zasad funkcjonowania rodziny.
      Mysle, ze powinniscie porozmawiac i glosno sobie okreslic, jakie te zasady maja byc.
      Nie ma nic zlego w tym, ze maz czy zona wychodza na piwo, o ile druga strona nie czuje sie pokrzywdzona, nie traci zaufania i nie cierpia na tym obowiazki rodzicielskie wobec dzieci.

      Aha, gdybym to ja byla zona Twojego meza, to juz by uslyszal, ze pracuje na rozwod, a w takim przypadku zabiera dziecko ze soba.
      • chusteczka4 Re: Nie przesadzasz 03.05.11, 08:47
        Facet szantażuje cię mówiąc, że nie wróci na noc. Ja sobie takiej sytuacji u siebie nie wyobrażam, oczywiście nie twierdzę, że mój facet nie wychodzi z kumplami na piwo, bo od czasu do czasu wyjdzie, ale on woli spędzić ten wolny czas ze mną i z synem. Jeśli twój mąż wychodzi ty zacznij robić to samo, spotkaj się z koleżanką w wtedy on niech siedzi w domu, ty też masz do tego prawo. Wydaje mi sie, że z niego jest niezły cwaniak
      • Gość: Sasd Re: Nie przesadzasz IP: *.acn.waw.pl 03.05.11, 16:45
        Zaburzenia to masz chyba Ty ze swoim podejściem, szantażystko.
        Ona czuje się pokrzywdzona zapewne przy każdym jego wyjściu co łatwo można wywnioskować. Myślała pewnie, że jak machnie manekina to facet będzie jak na smyczy a tu dupa zbita. gościu ma widocznie swoje zainteresowania i nie zamierza z nich rezygnować. Pewnie ona za bardzo nie wie co to hobby, znajomi etc bo jak widać dziecko to centrum jej istnienia i to żeby facet wkoło skakał. Chora sytuacja z taką kobietą to od razu bym się rozstał i dzieciaka jej zostawił - żeby miała czym szachować jeleni :D
        • Gość: gosia1 Re: Nie przesadzasz IP: *.dynamic.chello.pl 03.05.11, 19:53
          Mam podobną sytuację. NIE PRZESADZASZ. Trzymaj się i módl - została nam wiara w lepsze jutro. Ja też już czasem nie mam sił,i możesz wierzyć u mnie żadne atrakcje nie zatrzymają męża w domu.Mój ma ponad 40 lat i twierdzi że on musi zyć.
        • chusteczka4 Re: Nie przesadzasz 03.05.11, 23:07
          Skąd ty możesz wiedzieć czy ona zachowuje sie przy każdym jego wyjściu w ten sposón. Widać,że nie tworzysz żadnej rodziny, nie masz dziecka jeśli takie banały stwierdzasz, albo masz tak samo głupie myślenie jak jej facet :O
    • ewa.zeromska Re: przesadzam??? 03.05.11, 18:27
      A czy zaproponowałas coś ciekawego na weekend, czy tylko chciałaś, żeby był w domu?
      Może mogłabyś być bardziej aktywna, bardziej pomysłowa?
      Jeśli wybiera kumpli, to znaczy, że z nimi się nie nudzi, a z tobą tak. Dlaczego?
      Pamiętaj, że nuda to jednen z największych wrogów każdego związku.
      • Gość: mm Re: przesadzam??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.11, 19:23
        a może to mąż powinien się zastanowić,czego chce od życia?
        Rodziny,czy kumpli?
        Naturalnie,że obie te sprawy można doskonale pogodzić,jak się chce..!!!
        Ale jak widać szanowny małżonek też niewiele robi,żeby uprzyjemnić życie żonie i dziecku,bo myśli przede wszystkim o zaspokajaniu swoich egoistycznych zachcianek.
        To po co się żenił..??Po co mu żona i dziecko..??
        I jeszcze ten szantaż,bo"na noc nie wróci".Łaskę robi..??
        Z listu autorki też nie wynika,żeby mąż robił cokolwiek,aby nie nudzić się w domu.
        Dlaczego od kobiety sie tego wymaga,a od mężczyzny już niekoniecznie??!!!
        • Gość: evi85 Re: przesadzam??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.11, 19:41
          ale sorry majac rodzine i dziecko ciezko w kazdy dzien tygodnia orazweekend wymyslac atrakcje dla meza zeby zajal sie rodzina!
          ludzie!
          autorko ja Ci proponuje zebys teraz to Ty zaczela wychodzic 2x w tygodniuy i zostawiac meza z dzieckiem, obowiazkowo kazdy weekend Twoj i kolezanek
          niech teraz maz postara sie o atrakcje zebys zostala w domu

      • mozambique Re: przesadzam??? 03.05.11, 23:10
        pani expert po raz kolejny popisala sie swoją experckoscią

        smiech na sali
      • jesod No, jestem zdumiona :( 03.05.11, 23:36
        ewa.zeromska napisała:
        > Jeśli wybiera kumpli, to znaczy, że z nimi się nie nudzi, a z tobą tak. Dlaczego?

        No, jestem zdumiona... :(
        Nie tylko tym zacytowanym zdaniem, ale całym podsumowaniem.
        Niesamowite, że te słowa napisała kobieta.
        Wynika z nich, że kobiety instnieją po to na świecie i funkcjonują w związkach by mężczyzn zbawiać, organizować im czas i umilać zajmująco życie na wszystkie możliwe sposoby. W tym przejawia się ich wartość.
        Facet nie musi do niczego dorastać i dojrzewać, natomiast może zawsze - w ramach rekompensaty - udać się z kumplami na piwo, bo on wcale nie musi i nigdy nie powinien czuć się odpowiedzialny za swój związek.

        ewa.zeromska napisała:
        > Pamiętaj, że nuda to jednen z największych wrogów każdego związku.

        Nie, największym wrogiem każdego związku jest egocentryzm jednego z partnerów.
        To on sprawia, że między innymi robi się nudno...

        • Gość: grz-aneczka Re: No, jestem zdumiona :( IP: *.net.stream.pl 04.05.11, 07:07
          a może pani expert chodzi o to, że gdyby kobieta miała własne zainteresowania i umiała ciekawie spędzac czas, to i małżonek chętnie z taką osobą spędzał czas? I wcale nie dla małżonka, ale dla siebie.
      • bombalska Re: przesadzam??? 04.05.11, 13:33
        > Jeśli wybiera kumpli, to znaczy, że z nimi się nie nudzi, a z tobą tak. Dlaczeg
        > o?

        Ja mysle, ze powinna mu zaproponowac gotowanie obiadu, sprzatanie lazienki, odkurzanie, mycie okien, zabawe z dzieckiem, karmienie, przewijanie, zakupy, placenie rachunkow.........
        Chyba nie powinien sie wtedy nudzic, co??
      • Gość: g Re: przesadzam??? IP: *.centertel.pl 28.05.11, 18:05
        Pani Ewo Żeromska! Nie moge tego komentarza przemilczeć. Pani rady są beznadziejne. W takim razie to jej wina że mąż się nudzi w domu i dlatego wychodzi na piwo. Może to też wina żony że mąż ją bije bo nie jest wystarczająco dobra. Pani Ewo niektore Pani komentarze są po prostu głupie i myślę że ten na pewno może wywołac poczucie winy w tej kobiecie. A może to ona się nudzi z takim mężem. Może to on powinien o nią bardziej zadbać. Dobrze że Pani zrezygnowała z dawania porad na tym portalu.
      • Gość: gość Re: przesadzam??? IP: *.aster.pl 28.05.11, 23:04
        Powinnaś sprawić żeby się nie nudził?? Tak , program rozrywkowy. Taniec erotyczny, wygibasy na rurze i piórko w doopie!! Jeśli ludzie są ze sobą, to oboje pracują nad związkiem. On się nudzi? A Ty nie? To zostaw mu dzieciaka i wybądz z domu! I wróć pózno!!
    • Gość: supla Re: przesadzam??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.11, 00:51
      Nie przesadzasz.On czesto wychodzi i uwazam,ze weekend,przynajmniej niedziele powinien zarezerwowac sobie dla rodziny.A juz pomysl z szantazem nocy poza domem jest ciosem ponizej pasa ! Albo sama zacznij wychodzic,jak radza inni albo...zastanow sie czy on ma inna.
      Moze to do niej chodzi,a nie spotyka sie z kumplami?
      Moj znajomy tez chodzi do kochanki,a w domu mowi,ze idzie np.na piwo z kumplami.
    • Gość: tysia Re: przesadzam??? IP: *.net.pulawy.pl 04.05.11, 19:16
      Proponowałam mu wypad do naszej rodzinki. Nie brał chyba tego nawet pod uwagę ( miał ochotę to i wyszedł) Ba nawet powinien być w niedzielę w pracy i sobie wolne wziął.
      Nie czekałam na niego, wyjechałam i wróciłam następnego dnia. Chyba go zaskoczyłam, bo rozmowa była już inna.
      To on ciągle mnie ogranicza. Nigdzie mam nie wyjeżdżać, nie wchodzić na spotkania integracyjne, nawet jak wyjdę z koleżankami (raz na 3 miesiące to mi to wypomina i jak wrócę ok 21 to jest strasznie zły).
      Teraz też wyszedł, tu chodzi o nasz budżet domowy i zdrowe relacje.
      Wkurzyłam się, bo taka sytuacja powtarza się co rok, koledzy mają wolne więc on musi z nimi.
      Mieliśmy duży kryzys, bo rok temu między innymi dlatego pierwszy raz wyjechałam sama na wycieczkę. A tu nic się nie zmieniło.
      Może i jestem nudna, ale dla mnie u niego to uzależnienie od zabawy, piwa i beztroskiego życia. Staram się to powoli zmienić, jest poprawa, ale jak dalej wpływać na jego spostrzeganie roli męża w rodzinie. Syn go potrzebuje. Mi w sobotę poświęcił czas, ale o dziecku zapomniał.
      Proszę mi wierzyć, że zawsze byłam zbyt tolerancyjna i nie miałam nic przeciwko jego wyjściom, ale to nigdy nie działało w drugą stronę.
      • Gość: grz-aneczka Re: przesadzam??? IP: *.net.stream.pl 04.05.11, 23:16
        skoro on może to ty też. I nie on ma ci dać do tego prawo, ale ty masz sobie je wziąć. bądź twarda i walcz o wolność. wychodź z koleżankami, jeźdź na wycieczki itp. bo inaczej czeka cię szare nudne życie. a facet pokrzyczy, ponarzeka, ale przejdzie - wierz mi, będzie musiał się z tym pogodzić. wiem z doświadczenia.
    • s-orbona Re: przesadzam??? 11.05.11, 10:21
      Jedno wyjście w weekend w takiej sytuacji to nie grzech - tutaj przesadziłaś, jednak jeżeli wychodzi częściej gdy rzekomo mieliście czas spędzić razem - to lepiej mu to wyperswadować.
    • moonogamistka Re: przesadzam??? 28.05.11, 23:29
      Straszne jak on mogl...
      W koncu jak malzenstwo to powinniscie 24h na dobe spedzac ze soba do zarzygania...
      Bosz... kobieto opamietaj sie, daj jemu i SOBIE czas wolny. Niech w cholere idzie na te piwo- ale ty tez korzystaj z czasu wolnego. Nie nei z dzieckiem- zostaw dziecko i idz sie bawic tak jak i on, bez niego:)
      Nie jestescie ani niewolnikami swoimi ani wlasnoscia:) jestescie ze soba bo sie kochacie i sie szanujecie. To punkt wyjsciowy:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka