zelka19
06.07.11, 15:41
wiem, ze to co teraz napisze dla jednych wyda sie smieszne itp, ale nie wiem juz co robic... ;( do niedawna bylam w zwiazku z mezczyzna starszym o 11 lat... bylismy razem ponad 8mscy, zycie wydawalo sie bajka... az do marca ;( kiedy poronilam w 9tyg ciazy... od tamtego czasu nie moglam dojsc do siebie, caly czas sie obwinialam zaczely sie klotnie o byle co z osoba ktora kochalam... w czerwcu zrwalam ;( z biegiem czasu poznalam idealnego chlopaka, zaczelismy sie spotykac... wszystko bylo ok do wczoraj ;( az w pracy nie zobaczylam swojego ex... wszytsko we mnie odzylo... w pracy sie unikalismy ip, ale niestety nie wytrzymalam i po pracy do niego napisalam smsa z wyrzutami "ze bylam naiwna ze za nim tesknilam itp" dostalam w odpowiedzi ze jak tylko mnie zobaczyl to chcial mnie przytulic ale sie bal ;( problem polega na tym ze boje sie powrotu do ex faceta, nie mam juz sily klocic sie codziennie itp, ale wiem ze z tym idealnym facetem nigdy nie bede szczesliwa ;(
prosze... pomozcie mi i nie oceniajcie mnie pochopnie ;(