gilda28
28.08.10, 15:38
leczę się chemią - Pegasys 180 x 1tydz., Copegus 400mg rano i 600mg wieczorem
jestem dopiero po 1 zastrzyku, więc trudno cokolwiek powiedzieć o skutkach
ubocznych - ale są jak dotąd niezbyt upierdliwe i oby tak zostało jak
najdłużej!!!
2h od zastrzyku zassało mi uszy, potem obniżyła mi się temperatura do 35,5,
następnie 37,3 przez 2 h i lekkie rozbicie, potem ok. 8h wysokiej gorączki ok.
39,5 w półświadomości (w tym czasie ból wszystkich mięśni i telepanie, 3 koce,
uczucie zimna itp.), po ok. 12h od podania gorączka gwałtownie spadła do 36,5
i już nie skoczyła (zrobiło mi się potwornie gorące, odrzuciłam koce ;)
jeszcze parę godzin silnie bolała mnie głowa), i od tego czasu już tylko
lekkie rozbicie (mam kiepski apetyt i na widok jedzenia chce mi się rzygać,
ale wmuszam w siebie i ogólnie spoko)
mam graniczne wyniki tarczycy na starcie (jeden z hormonów 0,01 od górnej
granicy, drugi podobnie tylko od dolnej) więc na tarczycę muszę zwrócić uwagę
intensywnie wizualizuję, jak mój układ immunologiczny walczy z wirusem,
rozwala go i zjada resztki :) leukocyty przekraczają także granicę krew-mózg w
moim ciele, krew-inne organy i rozwalają wirusy wszędzie, przy okazji otaczają
ochroną moje organy itd.
mówię sobie, że jestem panią swego ciała i losu, i kto jak nie ja, może
manipulować tymi procesami
mam bardzo wysoką wiremię wyjściową, więc pomoc jest potrzebna z każdej strony
może jak białe się zepną, to rozwalą je wszystkie szybko i jakby trzeba było
przerwać terapię z jakiegokolwiek powodu, to wirusa już nie będzie ;)
dzięki temu forum moja decyzja była zupełnie świadoma, przede wszystkim jestem
świadoma realnych, praktycznych skutków ubocznych i relatywnie niewielkich
szans na powodzenie w moim przypadku, to pomoże uniknąć rozbicia,
rozczarowania i tym podobnych schiz, gdyby się nie udało
ale nie wierzę w statystyki, więc albo się uda albo nie, a liczby sobie darujmy
wiem też, na co zwrócić uwagę, żeby nie namieszać w swojej głowie
i, proszę, nie piszcie mi "trzymam kciuki" "będzie dobrze" itd. bo ja tego nie
potrzebuję
chciałam tylko napisać, że jestem po chemicznej stronie mocy, oby nie niemocy
- czas pokaże co będzie
idę zrobić obiad, bo zaczynam się rozklejać ;)
Teledysk "mieć czy być?"
jak twierdzi bliska mi osoba, jesteśmy wciąż a mamy czasami - więc mieć! więc
mam, nadzieję! :D hehe
jak pojawi się coś godnego uwagi, to napiszę