Dodaj do ulubionych

wyrzuty sumienia

19.09.04, 23:09
Od 12 lat jestem w szczesliwym zwiazku z ukochanym mezczyna. Nasza milosc
jest raz lepsza raz gorsza, jak to w starym dobrym malzenstwie. Tak samo sex.
Jednakze od zawsze gdy robimy cos wiecej niz kochanie sie w pozycji
misjonarskiej to czasem pojawia sie pozniej straszne uczucie kaca moralnego.
Nie jestesmy proderyjni i pozwalamy sobie na rozne eksperymenty - ale to
wlasnie one najczesciej powoduja wyrzuty sumienia. I moje pytanie: jak jest z
wami? Czy to moze ze mna jest cos nie w porzadku?
pozdrawiam
Aga "Winna"
Obserwuj wątek
    • aretse11 Re: wyrzuty sumienia 20.09.04, 17:19
      Ty to ale musialas byc goniona do kosciola za dzieciaka..daj spokoj..jakie
      wyrzuty sumienia?i na dodatek w malzenstwie..bzykaj sie tak jak wszyscy..noga
      na lampe i jedziecie..
    • artur737 Re: wyrzuty sumienia 20.09.04, 18:02
      Ktos ci w glowie mocno nasmiecil w dziecinstwie. Jak cie stac to pospotykaj sie troche z jakims terapeuta lub psychologiem. Moze czesc tego da sie jeszcze odkrecic.
    • kasztelanka1 Re: wyrzuty sumienia 21.09.04, 21:11
      Jeżeli Twoje zahamowania wynikają z przekonań religijnych, to mogę Cię
      pocieszyć: Kościół nie ma nic przeciwko. Jeśli nie jesteś pewna, zawsze możesz
      spróbować znaleźć sensownego księdza, który Ci powie, jak to z tą nauką
      Kościoła jest. W Warszawie znam jednego, ale jeśli jesteś spoza, to niestety
      nie.

      Jeżeli są to jakieś opory psychiczne innego rodzaju, to chyba rzeczywiście
      warto się zgłosić do specjalisty.

      A z mojego doświadczenia: można się przestawiać stopniowo. Np. pozycja "na
      boku" jest tylko modyfikacją "misjonarskiej". Tak samo np. kiedy partnerka
      podwinie lub podniesie nogi. Na pewno opory będziesz miała mniejsze, niż przy
      jakichś szaleństwach. A jak już nad tym się przejdzie do porządku dziennego -
      to znów trochę dalej. Np. kobieta na mężczyźnie, ale na leżąco itd.
      Jeśli o mnie chodzi - działało świetnie.

      Może zastanów się też, jak się do tego wszystkiego odnosi Twój mąż. Może to on
      ma większe zahamowania niż ty? Albo wręcz przeciwnie, ale nie wiesz o tym, bo
      nie rozmawialiście? Spróbuj z nim pogadać, bez wyśmiewania i krygowania, to
      może się problem rozwiąże sam.

      Pozdrawiam serdecznie i powodzenia:)
    • again66 Re: wyrzuty sumienia 23.09.04, 19:21
      matko, jak czytam takie posty to sobie mysle ile dramatow ludzkich i
      watpliwosci jest bezsensownych. Wychowanie, dziecinstwo, toksyczne rodziny,
      ultrakatolickie bzdury....
      Kobieto, czerp radosc z sexu, tym bardziej, ze legalnym. Jesli kiedys
      zdobedziesz sie na szczera rozmowe z jakims NORMALNYM ksiedzem, jestem pewna,
      ze potwierdzi to.
      Poza tym sw. Augustyn powiedzial 'kochaj i rob co chcesz'
      ciesz sie pelnia zycia.... i zapomnij o zaszczepionej truciznie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka