Gość: Ewela
IP: 10.1.10.* / 195.116.28.*
01.09.01, 12:56
Na początku było cudownie. Kochaliśmy się często i wszędzie. Teraz jak mamy 24
godziny by się kochać (i wiemy nikt nam nie przeszkodzi podczas naszych
igraszek)kochamy się coraz rzadziej . Zamierzamy się pobrać i zastanawiam się
czy to dobry pomysł. Może mojemu mężczyźnie odechciało się sexu ze mną .
Mam wrażenie że teraz nasze współżycie wygląda tak :
On sobie ulży i jeszcze narzeka że jestem za mało zaangażowana w incjatywę .
Ja czuję się jak ofiara , która nie czuje przyjemności bo nie kocha się tak jak
chce .
Czy macie też takie problemy ?
Ewela