Przed ciaza wiekszosc badan mialam zrobionych w tym chlamydie, toxoplazmoze, tsh itd itp.
Mialam ambitny plan, zeby zaraz po @ (zabieg 9.12) starac sie o dzidzie. I los znowu utemperowal mi nosa... Powtorzylam badania w innym laboratorium i wyszla chlamydia z szyjki, dzisiaj jeszcze robilam z oczu, bo podobno gorzej sie leczy. W poniedzialek ide d lekarza, ale z tego co tu czytam to walka raczej nie bedzie ekspresowa

tak mi smutno