iks_75
30.09.04, 20:10
Wiecie co, kilka dni temu pytałam jak to jest z tym badaniem tzn czy trzeba
go robić z wymazu czy nie wystarcza z krwi. Zrobiłam to badanie dziś i...
czuję się jakoś dziwnie. O mały włos nie cofnęłam się z tej przychodni...
nazwa Instytut Wenerologii, potem badania AIDS, jakoś mnie zaczęły
odstraszać. Doszły do tego warunki, jakby zatrzymanie się w czasie. Jednak
się nie wycofałam, bo chcę wszystko sprawdzić przed następną ciążą (leczę się
na pco i zajście w ciąże jest u mnie bardzo trudne), ale teraz zaczynam mieć
wątpliwości, a raczej obawy czy czasem mnie niczym nie zarazili. Wiem, że to
głupie i pewnie bezzasadne, ale takie dziwne myśli przychodzą mi do głowy. A
jak coś było niesterylne? Nie zwróciłam uwagi czy wziernik, który zakłada
lekarz jest jednorazowy. Kurcze, pocieszcie mnie. Czy wy nie miałyście
podobnych obaw? Niby rozumiem, że przecież są specjalistami i muszą wiedzieć
jak zachować bezpieczeństwo. Zgłupiałam... Oczywiście nie traktujcie tego
postu jako zniechęcenia do zrobienia badania, bo jeśli trzeba to nalezy je
zrobić, ale jakoś dziwnie się czuję.