Dodaj do ulubionych

A ja mam dość...`

30.03.05, 20:49
Właśnie czytam, może lepiej napisze szperam, po necie ... Mam jakis zly
dzien - w sumie bylo ok ale przyjechalam z pracki, mąż ma swoj cichy dzien co
oznacza ze sie nie odzywa i milczy - i pyka telewizorkiem... a ja bym chciala
sie przytulic, pogadac... nio coz moze wy mnie jakos pocieszycie.

Ja poronilam w czerwcu - w dzien dziecka i nadal nic... czesto przy okresie
placze ze znow @ nadeszla... Mezowi prawie nic nie mowie, bo wiem ze on tez
cierpi na ten swoj 'CICHY' sposob... NAJGORSZE ze nie ma komu sie wyplakac no
i to ze gdzies tam zgubilam me rozowe okulary - Nie Wiecie Gdzie takie sie
kupuje ??

Wypilam piwko - w sumie za jednym zamachem - pierwszy raz mi sie cos takiego
zdarzylo - to chyba przez to ze wczoraj poszlam do fryzjera zaszalalam i
wydalam 300 zeta (zarabiam 700!!!) a kochany mężulek nic nie powiedzial -
zero reakcji a wlosy krotsze i innego koloru... nic poprostu znow mam okres a
nie dzidzie ....
Obserwuj wątek
    • mmm72 Re: A ja mam dość...` 30.03.05, 21:54
      Kurcze, co tu powiedzieć... Mogę tylko tyle, że nie jesteś sama z takimi
      problemami. No nie załamuj się, banał. prawda?! ALe może choc trochę optymizmu.
      Piję Twoje zdrówko i za nasze przyszłe dzieciaczki. Pozdrawiam Cię serdecznie i
      głowa do góry smile
      MMMsmile
    • sanchia Re: A ja mam dość...` 30.03.05, 22:15
      Jak tylko znajdę sklepik z różowymi okularami od razu kupię takowe dla każdej z
      nas. Ale cudnie wtedy będziesmile
      A póki co musimy się dzielnie trzymać i wspierać.....

      Pozdrawiam ciepło i dodaję sił resztką swoich
    • agaka1 Re: A ja mam dość...` 30.03.05, 22:23
      nie przejmuj sie mezem ... Oni rzadko zauwazaja zmiane fryzury smile No moze poza
      przypadkami ekstremalnymi smile) 3maj sie mocno, nastepna owulacja bedzie nalezec
      do Ciebie i Twojego maluszka!
    • boberek76 Re: A ja mam dość...` 30.03.05, 23:52
      Wierzę, że masz dość, my chyba wszystkie tutaj mamy dość, ale dzięki temu forum
      dajemy radę. Po to tu jesteśmy, choć wolałybyśmy tutaj nie być... Trzymaj się
      ciepło, uda się nam.
    • golo25 Re: A ja mam dość...` 31.03.05, 14:09
      Kochana Atko, rok temu też trafiłam na to forum, z tym samym problemem co Ty. I
      to samo czułam, chcialo mi się wyć, a mąż to wycie znosił miesiąc, dwa, potem
      miał dość. On też to przeżył, ale chciał postawić mnie do pionu, myśleć
      pozytywnie, dbać o siebie i planowac następną ciążę. W tym jest nasza siła, że
      mimo tych przeżyć nadal chcemy mieć dziecko. Następne szarpanie zaczyna się
      przy staraniach, próbowaliśmy pół roku i nic, znowu wycie, sprawdzanie owulacji
      i całe szaleństwo z mojej strony. Znowu interweniowało moje kochanie, tłumaczył
      mi, że problem jest w głowie i moim desperackim czelaniu na dziecko. Kazał sie
      wyluzować i czeakć spokojnie. Dopiero wtedy zrozumiała, że tak naprawdę nie
      mamznaczenia, czy to będzie za miesiąc, dwa, czy trzy, bo i tak wcześniej czy
      póxniej będę miała dziecko. I wtedy się stało. Później zaczynają się następne
      nerwy - ciąża po poronieniu nie jest juz taka radosna i bezstresowa. Ale
      przywykłam, dotrwałam do 13 tygodnia i jestem pełna nadziei.

      Kochana życzę tego Tobie także. I wszystkim dziewczynom na tym forum. Wiem, że
      teraz może ciężko Wam myśleć pozytywnie, ale podreperujcie się i wskakusjcie na
      forum dla starających się. Dobrze jest się później oderwać i myśleć pozytywnie.
      Wiem to po sobie. Zresztą bardzo dużo dziewczyn z forum poronienia, które mnie
      wsparły rok temu jest już teraz mamusiami. Wy też będziecie.

      Gosia
    • zaisa Re: A ja mam dość...` 31.03.05, 18:23
      Atko, mój mąż, jesliby zareagował, to wyłacznie tekstem: "Co Ty zrobiłaś??" Ale
      przebiła go moja Mama w dniu ślubusmile) Po jej reakcji prawie wkładałam głowę pod
      kransmile Uratowała mnie świadkowa i jej siostra, które właśnie weszły i od drzwi
      zakrzyknęły, że jest mi świetnie. Chyba i mąż i mama nie lubią zmian...
      Ale widzę, że do fryzjera chodzimy z podobną częstotliwościąwink
      Atko, spróbujcie może pomysleć o wakacjach, jakiś bardziej ruchliwych może. I
      mogą być majowesmile Sama myśl Cię może zajmie a potem zmiana otoczenia, ruch i
      relaks jakoś Cię odblokują i... Swego (lipcowo -sierpniowego) czasu pojechaliśmy
      w góry z założeniem niepatrzenia na owulację. No i do nas Maleństwo przyszło w
      schronisku na Turbaczu... albo w pewnym bardzo wykwintnym pokoju na poddaszu w
      Szczawnicy ((tylko drzwi były wyjatkowo niskie i wchodziło się tam na
      czworakachsmile, ale nad głowami mieliśmy okno w dachu pełne gwiazd)).
      Niestety, skończyło się jak się skończyło, ale chciałabym, żeby następne
      starania były w jakiś sposób do tamtych podobne.
      A naszym panom toby przydało się służbowe szkolenie "Jak troszczyć się o żony".
      Służbowe szkolenia jakoś im łatwiej akceptować...
      Przytulam serdecznie. Łyknij piwka i za mnie, ok?
    • mama.mimi Re: A ja mam dość...` 01.04.05, 08:21
      Witaj
      Ja urodziłam miesiąc temu i chodze na cmentarz, tyle mam z tej 5miesięcznej
      męczarni. Miałam problem żeby zajść w tę ciążę. Ponad pół roku starań i mój gin
      wpadł na pomysł że pewnie mam prolaktynę rozregulowaną, no i miał rację. Brałam
      bromergon przez kilka miesięcy. Dodam że 4 lata temu urodziłam zdrowe dziecko.
      Mój problem też tkwił w głowie, za bardzo chciałam tego dziecka i prolaktyna
      zaszalała.
      Aż chyba wypiję dzisiaj lampeczkę wina za nasze zdrowie psychiczne przede
      wszystkim.
      Trzymaj się ciepło

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka