wiola113
08.03.06, 16:08
poroniłam w 18 tygodniu.Po prostu w pewnym momencie dostałam skurcze i trzeba
było urodzić.Jeszcze 30 min przed porodem było usg i opinia lekarzy że z
dzieckiem jest wszystko w porządku a to wszystko co się dzieje to wynik
mojego silnego stresu.W związku z tym mam pytanie czy możliwe jest by
poronienie było w skutek jakiejś choroby np.toksoplazmozy lub
cytomegali.Czytałam gdzieś że jeżeli kobieta się tym zarazi to dziecko ma
różne wady a moje przcież nie miało i żyło do ostatniej chwili.Może ktoś wie
coś na ten temat lub przeżył podobną sytuację.Dziękuję.