stanasia
23.07.15, 18:49
Dziewczyny, poratujcie dobrym słowem bo zwariuję... 6 lipca byłam na badaniach, m.in. tokso. odebrałam je dopiero dziś, bo pojechaliśmy na urlop. Igg mam 39 UI/ml, a IgM 0,74 czyli wg norm laboratorium dodatnie. Teraz jestem w 10 tyg. Byłam wczoraj u gin. prowadzącej, zrobiła usg, wg niej z dzieckiem wszystko ok. Prawidłowy rozmiar i akcja serca. Dzisiaj dzwoniłam do niej, kazała przyjść jutro, powiedziała, że rozpoczniemy leczenie - pewnie antybiotyki... A swoją drogą kazała zrobić awidność IgG... Tylko, że na jej wyniki czeka się 7 dni... Oszaleję... Miała któraś podobną historię?