syls1
29.05.06, 16:49
Byłam dziś u lekarza z ostatnimi wynikami i wszystko jest ok. Poprzednim
razem lekarz "wykrył" na usg małego polipa, ale tym razem już go nie było.
Może złuszczył się podczas miesiączki. Kazła brać 1 tabletkę dziennie Aceson
lub Acard i starać się o ciążę. Ten lek ma mi wspomódz zajście i utrzymanie
ciąży. Zależy mi na tym drugim po pierwsze przychodzi bez trudu. Dodam, że
nie mamy jeszcze wyników badań genetycznych, bo mają być najwcześniej w ok
połowie lipca. Lekarz nie nakazuje mi na nie czekać i mówi, żeby zapomnieć o
polipie (podobno nie ma wpływu na ciążę nawet jeśli by się znów pojawił - a
skąd się one wogóle biroą ???!!!).
Cieszę się bo po taką diagnozę poszłam, czyli po zielone światło. Od zabiegu
minęło juz 7 miesięcy.
Lekarz powiedział cytuję "proszę zachodzić w ciążę, nie widzę przeciwskazań,
ale proszę się przygotować na to, że może być kolejne poronienie,
przepraszam, że tak mówię, ale jest jakiś problem, który trzeba pokonać".
Wywnioskowałam z tego, że u mnie to jakaś loteria, aż odpowiednia komórka
napotka sobie odpowiednią ... na chłopski rozum.
Co myślicie, spróbować jeszcze raz?