Dodaj do ulubionych

błagam doradźcie...na decyzję mam ten wieczór

02.06.06, 21:23
jestem po poronieniu.....pierwszą @ dostałam 6 tygodni po zabiegu...zabieg
miałam wykonywany w 8 tygodniu- puste jajo płodowe. to mój drugi cykl...dziś
byłam u gina, który wykrył u mnie cudownie dosłownie dojrzewający
pęcherzyk....wilki no i pewnie lada moment pęknie. Lekarka jednak doradziła
mi żebym jeszcze odpuściła ten cykl i żebym nie starał się o dziecko...mi
jest jednak zal...zwłaszcza że o pierwsze dziecko starałam się 9 miesięcy a o
drugie, to które straciłam 6 miesięcy. Jak mam odpuścić jeżeli tak namacalnie
wiem że dziś mam szansę. Naprawdę jest to niebezpieczne dla przyszłej ciąży.
Czy ktoraś z was zaszła w ciążę tak szybko po poronieniu i urodziła zdrowe
dziecko. Mam ochotę zaryzykowac ale nie chcę znowu stracić ciąży z powodu
pośpiechu. Co robić??????
Obserwuj wątek
    • dragica Re: błagam doradźcie...na decyzję mam ten wieczó 02.06.06, 21:55
      Ja bym zaczekala, jeszcze chociaz ten miesiac...Ja sie po cc pospieszylam-
      zamiast najmniej roku zaczekalam 8 miesiecy...i poronilam. Nie jest pewne, ze
      wlasnie dlatego, ale...teraz po poronieniu mam zamiar zaczekac ok. 7 miesiecy..
      Anolio, wierz mi-lepiej zaczekac jeden miesiac...na pewno Ci sie uda w kolejnym
      miesiacu, a jesli to zweiksza szanse na zdrowa ciaze i dziecko-zaczekaj.
      • july64 Re: błagam doradźcie...na decyzję mam ten wieczó 02.06.06, 22:04
        Po poronieniu zaszłam w pierwszym cyklu. Jestem w 29 tc i na razie wszytko ok.
        Pozdrawiam
    • mentafolia Re: błagam doradźcie...na decyzję mam ten wieczó 02.06.06, 22:18
      Tak naprawdę to nikt Ci tutaj nie poradzi co zrobic - musisz sama podjąć decyzję.
      Ale z tego co piszesz sadzę,ze bardzo pragniesz tej ciąży - więc...dlaczego nie..

      Natura wie co robi i jesli organizm jest gotowy na ciążę to ją przyjmie.
      W kazdym razie zyczę Ci powodzenia i przyjemnych starań smile
      • zuzka311 Re: błagam doradźcie...na decyzję mam ten wieczó 12.06.06, 15:17
        mam ten sam problem poronilam miesiac temu jestem po pierwszej miesiaczce i nie
        bardzo wiem kiedy mozna sprobowac bardzo sie boje ze poronie dugi raz mnie
        lekarz radzil zeby odczekac 6 michow
    • myelegans Re: błagam doradźcie...na decyzję mam ten wieczó 03.06.06, 02:42
      Mnie lekarz pozwolil zaczac starania po pierwszej @, ale malzowina mi
      zachorowala i odmowila wspolpracy. W zeszlym miesiacu sie nie udalo, teraz
      czekam albo na @ albo na II.
      Po pierwszym poronieniu (zabieg) lekarz dal zielone swiatlo po dwoch @.
      Powodzenia i milych staran
      • edycia11 Re: błagam doradźcie...na decyzję mam ten wieczó 03.06.06, 10:17
        Pewnie jeszcze nie jest za późno na doradzaniewink
        Ja bym spróbowała.
        Posmierci mojego synka wychdzę z założenia,że co ma byc to będzie,i że jest
        Bóg,który kieruje "tym wszystkim".
        Więc co ma byc niech będziesmile)
    • agulka1001 Re: anolia!!!!!! 03.06.06, 11:07
      i jaka decyzja??co zrobilas??
      • natalka691 Re: anolia!!!!!! 03.06.06, 21:00
        No właśnie jak wczorajszy wieczór wink?
        • jagoda_271 Re: anolia!!!!!! 05.06.06, 07:19
          heheheh ja tez jestem ciekawa??
    • anolia Re: błagam doradźcie...na decyzję mam ten wieczó 05.06.06, 19:38
      zaryzykowałam...teraz już tylko czekam na efekt....też mi się wydaje, że co ma
      być to będzie...moja mama chce mnie zabić....mowi że jestem nieopowiedzialna i
      że jak zajdę w ciążę i coś będzie nie tak to żebym potem nie prosiła o nieczyją
      po0moc...tzn w senscie jakby ciąża była zagrożona...
      • wiolasb Re: błagam doradźcie...na decyzję mam ten wieczó 05.06.06, 21:04
        anolia!!! Myśl pozytywnie, będzie - co ma być, w końcu Twój organizm wie, co
        robić!!! Trzymam mocno kciuki!!! Ściskam Cię ogromnie! Nie martw się - będzie
        dobrze!!!
      • alicja0 Re: błagam doradźcie...na decyzję mam ten wieczó 05.06.06, 21:35
        aniola, Twoja mama to chyba trochę przesadziła.. Wielu lekarzy nie widzi
        przeszkod w zachodzeniu w ciaze nawet w pierwszym, normalnym cyklu, a Ty jestes
        jesli sie nie myle, juz w drugim. Cykl, ze jest, to swiadczy o tym, ze
        organizm "uwaza", ze wszystko wrocilo do normy, skoro "pozwala" na ewentualnosc
        ciazy.
        Kazda ciaza moze bardzo wczesnie sie skonczyc z miliona powodow i nikt nie jest
        w stanie powiedziec na 100% dlaczego tak sie stalo. Wszystko to domysly i
        stawianie na kilka opcji, ale ktora zawazyla.. kto wie?
        Skoro chcesz byc w ciazy, to Twoja decyzja jest OK. Moglyby byc watpliwosci,
        gdybys miala jakas ewidentna chorobe, ktora nalezy wpierw wyleczyc,a tak?
        Ja przez 5 lat staralam sie o dziecko, potem na 2 lata odpuscilam, obecnie mam
        1,5 roczna coreczke (urodzilam przez cc.). Choc standardowo mowi sie, ze po cc
        trzeba odczekac rok itp. to dwoch dobrych lekarzy (moja gin i pewien nany
        prof.), biorac pod uwage moje dotychczasowe starania, wiek spokojnie
        powiedzieli, ze moge zachodzic w ciaze, jak tylko chce i nic nie musze
        czekac. "My sobie z tym poradzimy" oboje zgodnie stwierdzili smile) (bo chodzi
        oczywiscie o problem zagojenia sie rany po cc. itp.). W ciaze faktycznie jednak
        zaszlam rowno rok po urodzeniu pierwszego dziecka. Ciaza jednak przestala sie
        rozwijac i w 9 tygodniu musialam miec lyzeczkowanie. Jednak przyczyna obumarcia
        dziecka najprawdopodobniej sa przeciwciala, jakie rownolegle wowczas odkrylam,
        wiec nie cc itp. sprawy. Obecnie, jestem po dwoch cyklach od tego zabiegu, i
        znow jestem w ciazy. Biore clexane i trzymam kciuki za malucha w brzuchu. Co ma
        byc, to bedzie, jak juz tu mowiono i uwazam, ze jesli nie ma bardzo istotnych
        przeciwskazan zdrowotnych (a sama czasowa odleglosc od lyzeczkowania czy
        poronienia to jakos do mnie nie przemawia), to mozna starac sie o dzidziusia.
        Moze przeciez sie tez nie udac - nie zawsze zachodzi sie w ciaze, nawet jak
        pecherzyk jest mega super smile)
        Ja swego czasu mialam na raz 7 pecherzykow, a nawet jeden nie "zaciazyl".
        Dlatego, jesli nawet teraz nie zajdziesz w ciaze, to nie mysl, ze z powodu
        wczesniejszego wydarzenia. Pozdrawiam i zdaj sie na swoja intuicje!
      • agulka1001 Re: anolia!!!!!! 05.06.06, 22:05
        super,ze sie odezwalas!wiesz,jakie poruszenie bylo na forum,jaki niepokoj!
        Mialam nowy wątek zalozyc hehe nie mozna tak robic!ja jestem podobnej mysli-c
        ma byc,to bedzie!jesli ciąża jest ok,a na pewno jest,to jest utrzyma!i nie
        znaczenia,ze dopiiero drugi cykkl!powiem tak-jesli moje badania wyjda ok,a
        robie jutro,i nie bede musiala sie szczepic na rozyczke,to jak Boga kocham-
        czekam na pierwszą @po zabiegu,potem na drugą-bo chce usg piersi zrobic i
        wymazy...a niech strace...ale w sierpniu ruszam,i nie czekam ani m-ca dluzej!!
        anolia!pozdrawiam Cie!pamietaj-w grudniu 2006 widzimy sie na forum ciaza i
        chwalimy brzuszkami!
        • martita4a Re: anolia!!!!!! 05.06.06, 23:53
          Super,że zdecydowałaś się.Uważam tak jak większość dziewczyn,że co ma być to
          będzie.Ja mam teraz pierwszą @ po poronieniu (bez zabiegu),i jeżeli kolejna
          będzie prawidłowa to zaczynam starania.Nawet jak mężusia przywiązać i
          zakneblować bym musiała to działam.Wierzę,że lipiec-sierpień i mi się uda.Uda mi
          się również dotrwać do szczęśliwego zakończenia.Tym razem tak będzie.
          Trzymam kciuki za ciebie i za wszystkie dziewczyny,które w miesiącach
          wakacyjnych planują zaciążyć.Zrobimy wielkie bum na marzec-kwiecień-maj, nie
          będzie już niżu demograficznego i państwo zbankrutuje na becikowe.Tego sobie i
          wam życzę.Powodzenia.
    • kostka25 Re: błagam doradźcie...na decyzję mam ten wieczó 06.06.06, 09:01
      moim zdaniem zrobiłaś ok.
      Ja zabieg miałam 30 stycznia, poczekałam 3 m-ce i dostałam w maju zielone
      światło. Lecz w kwietniu już popuściliśmy sobie. Ale bez efektów.
      Zastanawiam się czy wsztsko jest ok. Mój mąż twierdzi że jeśli organizm będzie
      gotowy to zaakceptuje ciąże a jeśli nie to nie. No cóż. Nie zawsze jest tak jak
      byśmy chcieli.
      Trzymam kciuki.
      • edycia11 Re: Anolia 06.06.06, 09:38
        Krótko o mniesmile
        W ub.roku urodziłam martwego synka w 38tc.Miałam cc,więc lekarz zalecił czekać
        minimum rok.Gdy po pół roku zglosiłam się na kontrolę,powiedział,że szyjka jest
        czysta a blizna pięknie się zagoiła i,że jak teraz nam się wpadnie to nie
        będzie na mnie krzyczałsmile)spróbowalismy niemal zaraz po wizycie i sie udałosmile)
        czyli,że Bóg nad ty czuwał.
        Uwierz,że będzie dobrzesmile
        Trzymam cikuki
    • anolia Re: błagam doradźcie...na decyzję mam ten wieczó 06.06.06, 12:54
      dzięki za wsparcie....mam nadzieję, że mi się uda i że będzie ok
      • zaisa Re: błagam doradźcie...na decyzję mam ten wieczó 06.06.06, 13:34
        Jest szkoła lekarzy, która twierdzi, że gdy stosunkowo szybko po stracie
        zachodzi się w ciążę, to hormony są jeszcze "nakręcone" ciążowo i wręcz to
        lepiej rokuje kolejnej ciąży.
        Sama byłam za bardzo "rozwalona" psychicznie i fizycznie, żeby możliwość
        szybkich starań brać pod uwagę. Ale zawsze twierdziłam, że nie podobają mi się
        lekarskie wskazania "czakać tyle a tyle" do każdej pacjentki, bo to bardzo
        indywidualna sprawa.
        A mamą się nie przejmuj. Nakrzyczała na Ciebie, bo się o Ciebie boi. A jeśli
        będą jakieś problemy to jestem przekonana, że sama przybiegnie z pomocąsmile I
        zazdroszczę Ci Mamy - przy mojej nic bym nie wspomniała na takie tematy. Choć
        kochana jest, ale zwierzać jej bym się nie umiała.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka