Dzis mija 8 tydzien odkad nie mam pod sercem mojego malenstwa

i nadal nie
moge sie z tym pogodzic.Ciezko mi o tym mowic wiec pisze tutaj ten koszmar
powtorzyl sie 3raz i jestem coraz bardziej bezradna nie wiem od czego zaczac
by sie to wiecej nie powtorzylo czy ktoras z was byla w takiej sytuacji jak ja
przeszla 3 poronienia i teraz ma juz swojego kochanego maluszka??Jesli tak to
prosze podajcie mi jakis namiar na lekarza ktory wam pomogl bo jestem zalamana
z gory wam dziekuje

niunia9949