Dodaj do ulubionych

To była pozamaciczna

24.08.07, 21:31
Właśnie wróciłam ze szpitala. W poniedziałek usunięto mi fasolkę z
jajowodu sad
Obserwuj wątek
    • dominikako Re: To była pozamaciczna 24.08.07, 21:42
      SYLVIA_B TAK BARDZO MI PRZYKRO!!!PRZYTULAM CIE BARDZO MOCNO,WIEM,ZE
      ZADNE SLOWA CIE NIE POCIESZA,ALE WIEDZ,ZE JESTESMY Z TOBA.SMUTNO MI
      BARDZO :-{
    • asik_24 Re: To była pozamaciczna 24.08.07, 21:45
      Przykro mi bardzo,nie wiem co powiedzieć, bo jakie słowa w tym
      wypadku są na miejscu. Nas tu niestety ostatnio bardzo przybyło,ale
      jeden plus- w grupie nawet popłakać jest raźniej.
      Mocno życzę Ci siły i wiary w przyszłość
    • fruzia27 Re: To była pozamaciczna 24.08.07, 21:58
      Trzymaj się ciepło, jeszcze zaświeci nam słoneczko! Uściski
    • sylvia_b Re: To była pozamaciczna 24.08.07, 22:02
      Wszystkiego bym się spodziewała - że mogę poronić, że może być puste
      jajo płodowe, że będę całą ciążę leżec plackiem... Wszystkiego, ale
      nie tego, ze maleństwo ułoży się w jajowodzie!!! Podobno brakło mu 2
      centymetrów...
      A on tak bardzo walczył o życie. Dziewczyny, naprawdę... Mimo tych
      wszystkich perypetii, krwawień, spadków bety...
      Potem nagłe wzrosty - nawet w dzień operacji. To dla mnie dowód, że
      walczył do końca.
      • dominikako Re: To była pozamaciczna 24.08.07, 22:33
        sylvia_b,dobrze,ze bylas pod kontrola i zelekarze wykryli
        cp.naczytalam sie sporo o cp.gdyz u mnie tez podejzewali wiec
        naczytalam sie i strasznie sie balam,mysle,ze wszystkie fasolki
        ktore stracilysmy w jakis sposob walczyly o przytrwanie i my tego
        bardzo pragnelysmy,kazda z nas zadaje sobie pytanie DLACZEGO???
        zadajemy so tysiace pytan-a one niestety zostaja bez odpowiedzi!
        ale nadejdzie jeszcze dzien,gdy bedziesz trzymac w ramionach
        dzidzie .a teraz musisz myslec o sobie,zeby szybko powrocic do formy!
        wiem ,pomyslisz dobrze sie mowi-ale my naprawde nie mamy na to
        wszystko wplywu-trzeba isc dalej!!! i brac zycie takim jakie jest.
        zycze ci duzo zdrowka i mysl pozytywnie a twoja fasolka bedzie w
        twoim serduszku na zawsze- bardzo mi przykro.
        • aleks2539 Re: To była pozamaciczna 25.08.07, 08:20
          wiem ze to Cię nie pocieszy, ale z jednej strony dobrze ze tak to
          się skończyło. Ja miałam pozytywne testy, brak okresu, wysoką betę i
          na usg na poczatku nigdzie nie było widac pęcherzyka. Musiałam
          przyjść na kontrolę za 3 dni bo lekarz bał się że będzie w
          jajowodzie i trzeba będzie natychmiast go usunąć bo mam tylko jeden
          jajnik a jajowód mógłby pęknąć pod wpływem rosnącej ciąży. W sumie
          pęcherzyk pokazał się w macicy - ale pusty, mimo wszystko sie cieszę
          bo nadal mam szansę na dzieci a tak mogło by być cieżko.
          Twój aniołek na pewno walczył do końca, ale musisz wierzyć że przy
          następnej ciąży może to właśnie on pomoże fasolce w przejściu tych 2
          cm.
          Trzymaj się Sylwia, na pewno Ci ciężko ale gdyby nie lekarze którzy
          w porę zareagowali mogłoby być o wiele gorzej
      • grochalcia Re: To była pozamaciczna 25.08.07, 08:25
        a ja sie nie spodziewalam pustego jaja plodowego. nawet nie wiedzialam, ze cos
        takiego moze sie zdarzyc(((
      • agulka1001 Re: To była pozamaciczna 26.08.07, 12:59
        przykro mi,sylvio_b!przeraza mnie to,co sie dzieje...tam gdzie
        dziecko jest oczekiwane,natura tak po prostu pozwala mu odejsc...
        wiem,co czujesz,mając swiadomosc,ze malenstwo roslo,bo beta rosla!
        ja mialam diagnoze zatrzymania sie rozwoju płodu,dziwny ksztalt i
        termin zabiegu,a beta wynosila 97.000 i 107.000...rosla,a ja
        wiedzialam,ze moje skarby odchodzą... trzymaj sie kobitko,jestesmy z
        Tobą!
    • adada30 Re: To była pozamaciczna 25.08.07, 10:32
      Mocno Cie przytulam..................
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka