Dodaj do ulubionych

zzo w klinice na Polnej -Poznań

19.03.04, 19:23
Dziewczyny, ile kosztuje zzo na Polnej?
Czy któraś miała?

Można tam się doprosić takiego luksusu, czy raczej kiepsko???
czekam na Wasze wypowiedzi!
werata 29tc
Obserwuj wątek
      • contraria Re: Poznanianli - odpowiedzcie! please 21.03.04, 19:46
        hej!
        moj dr jest z polnej i wiem, ze moge liczyc na zzo bez zadnych ceregieli. jak
        jest "normalnie", nie wiem.
        aktualnie jestesmy w trakcie 36t. i maluszek ulozony jest poprzecznie
        miednicowo, wiec mowa jest tylko o cc, a tu juz nie trzeba o nic sie dopraszac.
        rozpytywalam wszystkie znajome, kt. rodzily niedawno na polnej, tydzien temu
        lezalam tam tez na obserwacji i zadna z kobiet nie dostala zzo. nie wiem, czy
        wszystkie sa takie dzielne... raczej sadze, ze wiele zalezy od obsady oddzialu
        porodowego w konkretnym dniu.
        a jak bedzie, to sie wkrotce okaze smile
        pozdrawiam z lozka,
        contra z maluszkiem
        • werata Re: Poznanianli - odpowiedzcie! please 22.03.04, 12:34
          Bóg zapłać za odpowiedź. Poznanianki tak bardzo niechętnie sie wypowiadają,
          albo jest nas tak strasznie mało na formum sad

          Ja znam - co prawda tylko jedną osobę, która rodziła na Polnej 2 lata temu i to
          było tak:
          - miała swojego lekarza, zapłaciła 1500 zł za obecnosć przy porodzie.
          - ustaliła przed porodem - że bedzie chciała zzo.
          - na sali porodowej wciąż mówiono, ze jeszcze nie, bo nie ma właściwego
          rozwarcia a potem, ze juz... jest zbyt późno, zbyt duże rozwarcie.
          W konsekwencji nie dostała zzo. Ale nie wie do dziś, czy to było celowe.

          Ja też mam lekarza z Polnej, najchętniej rodziłabym bez żadnego znieczulenia,
          ale teraz to ja mogę sobie być taka harda, a jak będzie to się okaże.
          Dlatego wole byc przygotowana na koszt i walkę o zzo.
          Pozrawiam wiosennie!!!
    • nelka1313 Re: zzo w klinice na Polnej -Poznań 25.03.04, 17:02
      I tu się zgadzam- dowiedzieć się czegoś o położnych czy szpitalach poznańskich
      (szczególnie o Polnej) jest dość ciężko na tym forum! Poznanianki ujawnijcie
      się!! Ja mam zamiar tam rodzić, mam lekarkę z Polnej (prof.Warenik) na moje
      nieszczęści nie chodzę tam do szkoły rodzenia- troche za daleko na dojeżdzanie!
      Zbieram więc wszystkie informacje na temat tego szpitala- a niektóre nie są
      zachęcające.Wiele dziewczyn pisze,że miało swojego lekarza przy porodzie.Z moja
      ciążą jest jak na razie ok, więc sam lekarz nie wydaje mi się tu aż tak bardzo
      potrzebny. Inaczej jest z położną!! Czy zna ktoś może jakąś godną polecenia???
      No i jak wygląda tam z porodami? Czy podczas porodu rodzinnego , w pierwszej
      fazie pozwalają chodzić itp??? Może któraś doświadczona mamuśka podpowie mi
      troszkę???? smile)
      Pozdrawiam
      • m.wadelska Polna,Poznan 25.03.04, 17:39
        Witam dziewczyny,
        jestem z Poznania i rodziłam na Polnej.
        Jestem baaardzo zadowolona z opieki zarówno przy jak i po porodzie.
        dziewczyny zainteresowane moją opinią prosze o kontakt na mowa@poczta.onet.pl
        • m.wadelska Re: Polna 25.03.04, 17:55
          witam ponownie,
          niestety popełniłam "literówkę" w moim adresie , więc jest to:
          mowad@poczta.onet.pl


          Wiem, że opinie o Polnej sa różne, szczególnie złe skojarzenia ma pokolenie
          naszych matek, ale wiele od tamtych czasów się zmieniło i jest to świetny
          szpital, doskonale wyposażony ze wspaniałą kadrą. Byc moze ja tak trafiłam , na
          tysiace kobiet tam rodzących znajda się te zadowolone i niezadowolone. Ja
          natomiast wiem, że kolejne dziecko też będę tam rodzić. Zaznaczam, ze nie
          miałam nic załatwiane.
          Pozdrawiam, Monika

    • nelka1313 Re: zzo w klinice na Polnej -Poznań 30.03.04, 10:34
      Tak się czasem zastanawiam i dochodzę do wniosku,że złe opinie o szpitalu na
      Polnej słysze najczęściej od kobiet które tam nie rodziły indifferent Im więcej
      dopytuję się o ten szpital tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu,że poród
      tam będzie bardzo dobrą decyzją.Kiedy rozmawiałam ostatnio z moją gin.
      dowiedziałam się od niej,że znieczulenie zzo owszem robi się, ale raczej żadko-
      gdy kobieta ma silne bóle i jest to wtedy bezpłatne-sama byłam tego świadkiem
      gdy ostatnio leżałam w szpitalu. Lekarka stwierdziła,że takie znieczulenie
      utrudnia i przedłuża trochę poród więc jesli nie jest konieczne to raczej sie
      go nie stosuje.Może stąd to zwlekanie z jego podaniem- o którym pisałyście
      wczesniej.
      • werata Re: zzo w klinice na Polnej -Poznań 30.03.04, 13:17
        Nelka, nie jest prawdą, że zoo przedłuza poród.
        Może się tak zdarzyć, ze podany zbyt wcześnie (za małe rozwarcie) zahamuje
        poród.

        Kiedys próbowałam znaleźć powód dlaczego o Polnej są tak różne ( w większosci
        negatywne) opinie.
        I wydaje mi się, ze kluczem do odpowiedzi jest to, że Polna "obsługuje" porody
        w ok. 25-30% zabiegowe, problematyczne z całego okręgu Wielkopolski tu są
        kierowane pacjentki.
        No i trudno po np. próżnociagu mieć dobre zdanie...

        Pozdrowienia!!!
    • contraria Re: zzo w klinice na Polnej -Poznań 30.03.04, 12:30
      hej!
      w poniedzialek ide do szpitala juz na dobre, tzn. bedzie to dzien po
      odstawieniu fenoterolu i moj lekarz zamierza we wtorek zrobic cc. jesli jednak
      nie bedzie zadnych skurczow, bedziemy czekac, by maluszek byl jak najdluzej w
      brzuszku. mam nadzieje, ze na swieta bedziemy mieli prawdziwego zajaczka i
      bedziemy cieszyc sie z naszego skarbu. po powrocie napisze wam, jak to wszystko
      wyglada w rzeczywistosci.
      trzymajcie kciuki, pozdrawiam cieplo,
      contra
      • izadry Re: zzo w klinice na Polnej -Poznań 31.03.04, 22:25
        rodziłam na Polnej przed pięcioma tygodniami. Wprawdzie nie miałam zzo, ale
        wiem, że kosztuje 300 zł.
        Mimo różnych opinii o tym szpitalu, zdecydowałam się tam rodzić i jestem bardzo
        zadowolona. Wprawdzie rodziłam ze "swoją" położną, ale cały personel był bardzo
        profesjonalny i sympatyczny.
        pozdrawiam
        • nelka1313 Re: zzo w klinice na Polnej -Poznań 01.04.04, 12:39
          Izadry czy opłaciłaś położną wcześniej? I powiedz skąd ją znałaś- czy to
          znajoma, ktoś ją polecił czy moze znasz ta połozną ze szkoły rodzenia. Jestem
          ciekawa bo jak do tej pory nikt mi jeszcze żadnej nie polecił a bardzo
          chciałabym mieć swoja położna podczas porodu.
          Dzięki POZDRAWIAM
          • werata Re: zzo w klinice na Polnej -Poznań 02.04.04, 19:05
            Ja zamierzam zapłacić połoznej ok. 500-600 zł, ale contra pisała, ze na Polnej
            to połozne życzą sobie czasem tyle, co lekarz ?!
            Na początku maja spotykamy się z położną, pewnie wtedy ustalimy kwotę.
            Czy myslicie, ze 500-600 zł dla położnej jest ok?

            pa
            • nelka1313 Re: zzo w klinice na Polnej -Poznań 02.04.04, 20:59
              U 500-600 no no a te co biorą tyle co lekarz to pewnie kasuja koło 1500-2000?
              No to nieżle mozna sobie na porodach zarobić! Werata powiedz mi czy tą położną
              znasz ze szkoły rodzenia czy ktoś ci ja polecił? Wogóle to daj znać jak się
              czegoś dowiesz od niej- kiedy się płaci i jak to sie ogólnie załatwia. Ja będe
              rodziła na Polnej i też chciałabym mieć "swoją" położną, ale na razie jestem na
              etapie szukania informacji w tym temacie.
              A tak swoją drogą to gdzieś w głowie kojarzy mi się jakiś cennik za usługi
              połoznej i lekarza na Polnej, nie pamiętam tylko czy to z jakiejś strony
              internetowej czy z forum jak znajdę dam znać!
              Pozdrawiam
              • werata Re: do Matizki 03.04.04, 13:15
                Matizka,
                My sie widzimy z naszą położna na pocz. maja.
                A mam ją z polecenia. Jadnak dopóki sama nie sprawdzę nie polecę jej nikomu,
                takie polecenia z polecenia od koleżanki koleżanki jest nic nie warte!
                Dam Ci znać, jak sie dogadalismy z położną, nie wiem, na kiedy masz termin, ja
                mam na koniec maja - początek czerwca (30.05 z OM i 10.06 z USG).

                Acha, nie chodzę do szkoły rodzenia przy Polnej, tylko do innej. Natomiast
                myślę, ze szkoła rodzenia to dobre miejsce na poznanie połoznej.
                Ale my byliśmy już ogladać Polną i poznać naszą położną, więc mogliśmy mieć
                komfort wyboru bardziej kameralnej szkoły rodzenia, niż ta na Polnej.

                dlaczego chcesz rodzić na Polnej?
                werata z Grocholkiem 31 tc (jutro się zacznie 32tc wink
                  • nelka1313 Re: do weraty 03.04.04, 17:28
                    HEJ!
                    Dlaczego chę na Polnej- hmmm bo raczej nie mam wyboru; moja lekarka prowadząca
                    jest ordynatorem na Polnej i po prostu nie wyobrazm sobie,że w takiej sytuacji
                    mogłabym rodzić gdzie indziej. Byłam już zresztą w tym szpitalu na 3-dniowych
                    rutynowych badaniach i nie było zle. Termin mam na 25 maja .Do szkoły rodzenia
                    nie chodzę(trochę żałuję- ale dojeżdzanie do Poznania 2x w tygodniu jakos mi
                    się nie uśmiechało).Moja gin obiecała,że na końcu kwiatnia rozejrzy się jak
                    położne mają urlopy i może wtedy mi kogos poleci.Jak na razie zbieram wszelkie
                    mozliwe informacje! Czekam na te od Ciebie.
                    Pozdrawiam Ela i Martula(chyba będzie duuuzzza bo w brzuchu miejsca juz
                    brakuje wink)))))
              • julka_poznan Re: zzo w klinice na Polnej -Poznań 04.04.04, 17:28
                Dziewczyny,
                Musze przyznac ze czytam te posty i jestem ciezko przerazona tym o czym
                piszecie. Nie mam swojego lekarza ani poloznej na Polnej ale wlasnie tam
                postanowilam rodzic. Jedyne na co ewentualnie sie nastawiam to zaplacenie za
                zzo (nie wiem jeszcze czy bede chciala z niego skorzystac). Ale reszta???? za
                co??? I to jeszcze tyle kasy??? Przeciez to jest ich zasrany obowiazek zeby
                dziecko odebrac, za to im placa. Wiem ze polozne zarabiaja malo w szpitalach
                ale coz, nikt ich nie zmusza zeby wykonywac taki zawod. Rozumiem jakies kwiaty
                czy bombonierka w podziekowaniu po porodzie ale zeby tyle pieniedzy placic???
                Zdecydowanie jestem przeciwna. Od tego sie wlasnie zaczyna. Pozniej wszyscy
                narzekaja ze wszyscy biora lapowki. I nie ma sie co dziwic tym wszystkim
                lekarzom i poloznym. W koncu apetyt rosnie w miare jedzenia. Ale jesli my,
                pacjenci nic z tym nie zrobimy to jeszcze bardziej bedzie sie ta chora sytuacja
                poglebiac. Dziewczyny w koncu czy polozna bedzie dla Was mila czy nie to i tak
                musicie urodzic. W szpitalu jestescie ok 2-5 dni wiec bez przesady, jakos mozna
                je przezyc.

                Julka
    • mamaluna Re: zzo w klinice na Polnej -Poznań 04.04.04, 22:14
      rodzilam dwa razy na POlnej (1998 i 2002) i lezalam raz w drugiej ciazy (2001),
      zaden pobyt tam nie kosztowal mnie ani 1 zlotowki, a bylam traktowana bardzo
      dobrze. Ani razu nie mialam nikogo oplaconego, ani lekarza, ani poloznej,
      lekarz prowadzacy niezrzeszony z POlna, z przychodni osiedlowej, na kase
      chorych.
      POrody ok, tez traktowano mnie po ludzku a nie jak numer ubezpieczenia. Fakt,
      ze jak przypna do ktg, to trzeba lezec, nie mozna chodzic.
      Ale wszystkie 3 moje pobyty tam wspominam bardzo dobrze. Znieczuleniem ZZO
      nigdy sie nie interesowalam, wiec sie nie wypowiem.
      A, i chce potwierdzic, ze najgorsze opinie o tym szpitalu opowiadaja te/ci,
      ktorzy tam nigdy nie rodzili. A najczesciej jest taki tekst "tam jest fatalnie,
      wiem, bo odwiedzilam tam raz kolezanke" - smiech na sali dla mnie. O ironio,
      te, ktore tak bardzo mi POlna odradzaly, same mialy niezbyt mile wrazenia z
      innych szpitali.
      Moje porody byly bezproblemowe i sama sie soba moglam zajmowac, ale lezalam z
      kobietami po cesarkach, z kobieta, ktora miala cesarke w 27 tygodniu z
      blizniakami, polozne byly cudowne, co chwile pytaly czy nie pomoc, czy zawiezc
      do dzieci, matka prawie zeszla z tego swiata, zawsze mialy cieple slowo, zawsze
      powtarzaly jej, ze jak tylko cos, to ma od razu dzwonic po nie. Nie bylo
      zadnego grymasu na twarzach poloznych i pilegniarek itd itp.
      Ja, ze swojego doswiadczenia z tym szpitalem - polecam!
        • nelka1313 Re: zzo w klinice na Polnej -Poznań 05.04.04, 08:29
          Hej!
          Nie przesadzajmy z tymi złymi opiniami o Polnej! Od jakiegoś czasu interesuje
          mnie tam poród więc zbieram wszelkie mozliwe informacje o tym szpitalu i wiecie
          co? Jeszcze nie trafiłam na złą opinie od kobiet które tam rodziły !!!!!!!!!!!!
          Wszystkie są zadowolone z profesjonalizmu,z tego jak je traktowano, jakie były
          położne.Wcale nie sądzę ,że żeby tam "dobrze urodzić" trzeba wszystkim płacić.
          Chodzi po prostu o komfort psyhiczny!Kiedy ktoś poleci mi jakąś położną jako
          profesjonalną i miłą osobę- a ona zgodzi się być cały czas przy moim porodzie-
          mimo, że może akurat nie pracować- to wydaje mi się,że to 400-500 zł czasem
          warto wydać dla pewności i spokoju w tym dniu. Oczywiście może się zdarzyć,że
          trafimy na wspaniałą dyżurującą położną no i zaoszczędzimy pieniążki! Ale co
          spokój z własna położna to spokój!!!
          Pozdrawiam wszystkie mamuśki Ela i Martula 34tyg.
          • werata Re: zzo w klinice na Polnej -Poznań 05.04.04, 10:54
            Ja nie pochwalam tego, ze zapłacę położnej.
            I nie chwalę sie tym.
            I racje ma julka_poznań co do łapówkarstwa! Bezsprzecznie.

            Ale ja nie zamierzam tego sprawdzać, czy będę miło traktowana bez zapłaty.
            Zostawiam to innym.
            Ten jeden jedyny raz zapłacę, zbrukam się łapówką, bo jest mi to potrzebne,
            żeby się nie bać. Ten mój wewnętrzny spokój kosztuje właśnie te kilkaset
            złotych.
            Żałuję, ze nie mogę tego zrobic oficjalnie, wpłacić do kasy szpitala. Trudno.
            Dostosowuję się do reguł gry i ... niestety je podtrzymuję.

            I nigdy nie rozstrzygniemy sporu czy warto zapłacić.
            Nie ma jednej odpowiedzi!

            I życzę nam wszystkich pięknych porodów!!!
    • rynia Re: zzo w klinice na Polnej -Poznań 08.04.04, 09:12
      witam, rodziłam na Polnej w VIII.03 i powiem jak było z mojego punktu widzenia.
      Opłaciłam położną ze strachu, rodziłam tam 7 lat wcześniej i było makabrycznie.
      Kosztowało mnie to 400 zł i chyba warto było. Pojechałam bez rozpoczętej akcji
      porodowej 13 dni po terminie (wcześniej zadzwoniłam do położnej) o godz. 19 a
      przed 5 rano już mieliśmy śliczną córcie. Niestety w zwyczaju tego szpitala
      jest aby pacjętka leżała pod KTG (oczywiście dla wygody personelu), ja mogłam
      chodzić, pytać o wszystko, a przede wszystkim nie badał mnie żaden lekarz ani
      nikt inny (poprzednim razem po 19 godz. porodu przeszła przez wszystkich
      lekarzy i na pewno przez większość studentów). Rozkręciła mnie z porodem
      podając zastrzyk z oksytocyny, później rozmasowując szyjkę, doradzała jak
      postępować aby mniej bolało. Wiem, że to jest obowiązkiem całego personelu ale
      bądźmy realistami, jak trafi się na jędzę to koniec. Ja zwlekałam z drugim
      dzieckiem tak długo bo bałam się panicznie porodu, a dzisiaj mogłabym urodzić i
      trzecie. Jeżeli chodzi o znieczulenie to kosztuje ono chyba 380 złotych (do
      ręki anestezjologowi), a zwyczajowo nie wykonuje się tego rodzaju znieczulenia,
      chyba, że zachodzi jakiś nagły wypadek, pozostałe dolargan.
      Rozliczenie z położną po porodzie ale naprawdę jak chcą to potrafią pomóc
      (córcia 4450 g).
      Pozdrawiam
      Agnieszka
      • aprilas Położna 18.04.04, 20:38
        Już to pisałam przy okazji innego wątku - mogę polecić położną, dzięki której
        szybko i sprawnie przyszła na świat moja Maja.

        kontakt: aprilas@poczta.onet.pl

        pozdrawiam

        Ania i Maja (już 17 dni!)
    • wielkiblekit Re: zzo w klinice na Polnej -Poznań 21.04.04, 13:16
      Mam pytanie? Nie jestem z Poznania (100km), ciaze kontroluje u lekarza z oddz.
      nieplodnosci i endoktrynologii rozwoju, poloznej raczej nie poznam w zadnej
      poznanskiej szkole rodzenia ale chcialabym rodzic na polnej. CZy uwazacie ze to
      dobry pomysl, ze wzgledy m.inn na odleglosc?Moze ktoras z Was tez juz
      przecwiczyla podobny wariant?? Pozdrawiamsmile
      • werata Re: zzo w klinice na Polnej -Poznań 21.04.04, 14:05
        100 km to jakieś 2 godziny jazdy + droga po mieście też może trwać niemało (w
        zależności od której strony miasta wjedziesz).
        Trudno doradzać, ale ja osobiście nie zdecydowałabym się na tak daleką drogę.
        To potęgowałoby mój stres.
        dobrego wyboru!
        werata 34tc
      • nelka1313 Re: zzo w klinice na Polnej -Poznań 21.04.04, 17:45
        Hej! Ja jestem w takiej samej sytuacji- moja prowadząca lekarka to prof.
        endokrynologii- ordynator, Polna- chodze do niej juz jakies 5 lat. Do szpitala
        mam jakieś 70 km + korki.Nie wyobrazam sobie porodu w innym szpitalu a tym
        bardziej w mojej miejscowości!!!!! Też nie chodziłam do szkoły rodzenia i tez
        szukam połoznej. Gdy trochę zmartwiona powiedziałm lekarce, że obawiam sie tej
        odległości ona pocieszyła mnie ,mówiąc, że nie tylko dojechac ale i dojsć
        zdąrze! Mam tylko nadzieje,że wszystko będzie w porządku. Z drugiej strony
        nastawiam sie ,że jesli bedzie po terminie poleże troche u niej na
        oddziale.Moja kleżanka tak właśnie miała, może to niezbyt miła perspektywa- ale
        przynajmniej jest sie tam pod stała opieka lekarzy.
        Co do mojego rozwiązania z lekarka- mimo odległości- jestem przekonana, Ty
        jednak musisz sama sobie na to odpowiedzieć, w koncu trudno jest przewidzieć co
        sie moze wydarzyć, ale jesli to dobry lekarz, ja bym jednak wypróbowała ten
        wariant.
        Pozdrawiam Ela i malutka
    • contraria Re: zzo w klinice na Polnej -Poznań 23.04.04, 11:41
      hej!
      urodzilam na polnej 12 kwietnia synka Michala przez cc.
      ale generalne zasady sa nastepujace - nie podaje sie znieczulenia w
      standardzie, mozna je zalatwic z lekarzem anestezjologiem albo swoim lekarzem,
      z ktorym zamierzasz rodzic /wtedy nie jest konieczna polozna, nawet lepiej
      omowic te sprawe z dr./.
      a z tego co pamietam, Twoj skarbek siedzial na pupie, a jak sprawy maja sie
      teraz. dawno mnie tu nie bylo.
      pozdrawiam, contra

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka