Dodaj do ulubionych

prawa kobiety

28.03.07, 23:53
Wy tu o kwiatkach, blawatkach, kremach na zmarszczki mimiczne, a takze czym
zastrzelic ostatnia bakterie, czy tez odzywkach w duzych opakowaniach, a w
Waszej ojczyznie ubezwlasnowolnia sie kobiety, mezczyzni za nie decyduja.
Co sadzicie o obecnym temacie nr jeden w Polsce :zmiana do konstytucji o
ochronie zycia, a moze jednak prawo kobiety do decydowania o sobie? Nie
zalaczam zadnych linkow, bo chyba wiadomo o czym pisze. Nie chowajmy glowy w
piasek tylko dlatego, ze w Ameryce kobiet to nie dotyczy.
Obserwuj wątek
    • ania_2000 Re: prawa kobiety 29.03.07, 00:04
      prawa kobiety w katolickiej polsce? te dwa slowa sie wykluczaja.
      po tym, co w ostatnich latach w tym kraju sie wyprawia - juz nic mnie nie
      zdziwi. Lacznie z tym, ze w tego rodzaju marszach w tzw. obronie zycia
      poczetego - biora udzial kobiety. Nie tylko rydzyki, giertychy, wszechpolscy i
      inni tego typu - ale wlasnie kobiety.
      Jak kobieta moze drugiej kobiecie wykrzyczec w twarz, ze jej zgwalcona 13
      letnia corka ma chodzic 9 miesiecy w ciazy?? i rodzic ????
      Ja tego nie rozumiem - i nigdy nie zrozumiem jak mozna w 21 wieku traktowac
      kobiety jak w sredniowieczu..Dzieki ci BOze, ze mieszkam w Ameryce. I to w
      stanie, gdzie jak bede smiertelnie chora, to bede mogla o tym zadecydowac.

      ps.
      widzialam rozwiazanie problemu kiedys na bumper stickerze - jak wiadomo,
      amerykanie cala filozofie zyciawa moga w ten sposob przedstawic:)

      "AGAINST ABORTION??? GET VASECTOMY"
    • tamsin Re: prawa kobiety 29.03.07, 00:45
      nie znam obecnej Polski, ale to co czytam, to ona bardziej zbliza sie w pewnych
      aspektach do Afganistanu.. Kraj wylacznie dla heteroseksualnego, bialego
      katolika. Reszta musi tam sie czuc bardzo nieswojo.
    • edytkus Re: prawa kobiety 29.03.07, 01:12
      najgorsze jest to ze rodakom w kraju to chyba nie przeszkadza, gdy tylko ktos na edziecku napisze ze
      mieszka za granica gdzie sie mogl przekonac ze moze byc lepiej natychmiast zostaje zlinczowany.
      • nanuk24 Edytkus!! 29.03.07, 01:53
        a czytalas dzisiaj, wiecznie ujarana babke71?? Haha! to jest dopiero beton:-)))
    • kisiulak Re: prawa kobiety 29.03.07, 01:42
      Dlaczego mowisz ze skoro my piszemy na inne tematy to znaczy ze mamy glowy w
      piasku? Dla mnie jest to bardzo powazny temat, i jezeli ten rzad dluzej bedzie
      wladal to Polska i polskie kobiety na tym bardzo ucierpia. To jest paranoja co
      tam sie dzieje. Dobrze ze chociaz granice sa otwarte.
      • jaga_nj Re: prawa kobiety 29.03.07, 02:25
        Ale ta bajka tez sie niedlugo skonczy bo dzisiaj wyczytalam, ze chca wprowadzic
        cos takiego, ze jak ktos skonczy studia w Polsce to bedzie musial kilka lat
        odpracowac w Polsce a nie sobie wyjezdzac i pracowac za godziwa zaplata za
        granica. A jak sie komus nie bedzie podobalo to bedzie musial zaplacic za to.
        To jest dopiero demokracja!
        Ja tez sie ciesze, ze mieszkam w kraju w ktorym kobiety moga decydowac czy beda
        plodne czy tez nie. Nie wiem czy tam sie cokolwiek zmieni przez kilka
        najblizszych pokolen:(
        • kaszka13 Re: prawa kobiety 29.03.07, 02:52
          Jaga, to chodzi tylko o bezplatne studia w Polsce za ktore placi podatnik. Czy
          wydaje Ci sie to do konca glupie, ze kraj powinien sie bronic przed ucieczka
          ludzi, ktorych wyksztalcil? Ja rozumiem, ze ludzie wyjezdzaja, bo w Polsce
          niskie pensje itd. ale w takim razie niech zaplaca uczciwie za edukacje, a nie
          ciagna z kieszeni podatnika.
        • artremi Re: prawa kobiety 29.03.07, 02:53
          Trzeba zauwazyc ze PL wydaje olbrzymie sumy zeby wyksztalcic osobe od
          przedszkola do studiow. Zwlaszcza ze ludzie w PL bardzo pozno koncza studia i
          lubia byc wiecznymi studentami. Wiadomo ze Polska nie moze zaoferowac swoim
          obsolwentom takich pensji jak np Irlandia. Uwazam, ze tez cos z tym nalezy
          zrobic. Albo wprowadzic oplate za szkoly, albo domagac sie zwrotow kosztow w
          wypadku wyjazdu. Tak robia amerykanskie szkoly (np Navy), ktore placa za studia
          ale w zamian wymagaja pracy dla nich.
          Problem polski nie ma nic wspolnego z prawem kobiet czy wolnoscia czy jej
          brakiem, tylko wylacznie dlatego ze pensje w innych krajach sa 5-10 x wyzsze.
          • speranzaa Re: prawa kobiety 29.03.07, 05:37
            W Pl bezplatne studia tylko teoretycznie sa bezplatne. W wprowadzani ejakichs
            bzdurnych ustaw ,ze maja studia odpracowac to jest chore.
            artremi napisała:

            > Trzeba zauwazyc ze PL wydaje olbrzymie sumy zeby wyksztalcic osobe od
            > przedszkola do studiow. Zwlaszcza ze ludzie w PL bardzo pozno koncza studia i
            > lubia byc wiecznymi studentami. Wiadomo ze Polska nie moze zaoferowac swoim
            > obsolwentom takich pensji jak np Irlandia. Uwazam, ze tez cos z tym nalezy
            > zrobic. Albo wprowadzic oplate za szkoly, albo domagac sie zwrotow kosztow w
            > wypadku wyjazdu. Tak robia amerykanskie szkoly (np Navy), ktore placa za
            studia
            >
            > ale w zamian wymagaja pracy dla nich.
            > Problem polski nie ma nic wspolnego z prawem kobiet czy wolnoscia czy jej
            > brakiem, tylko wylacznie dlatego ze pensje w innych krajach sa 5-10 x wyzsze.
            • kaszka13 Re: prawa kobiety 29.03.07, 17:16
              w jakim sensie tylko teoretycznie sa bezplatne? z tego co wiem nadal sa studia
              dzienne nieodplatne, ale moze sie myle?
        • kisiulak Re: prawa kobiety 29.03.07, 03:51
          Chodziło mi że dobrze że są granice otwarte jeśli kobieta nie będzie mogła
          znaleźć pomocy w Polsce, nie chodziło mi o prace.
    • inka26 Re: prawa kobiety 29.03.07, 02:35
      No ale o co tyle krzyku...
      Nie wierze ze kazania Rydzykow itp wplyna na zmiane konstytucji... A w tym
      momecie aborcja jest dozwolona w trzech przypadkach, gdy ciaza jest: przyczyna
      gwaltu, wystepuje trwale uszkodzenie plodu i gdy zagraza zyciu matki lub
      dziecka... Zdaje sobie sprawe ze dwa ostatnie przypadki w sporej mierze zaleze
      sa od opini lekarza a nie tylko kobiety/matki.
      Osobiscie uwazam ze bezwzwzgledne prawo do aborci jest zlem, a zabijanie
      dziecka z przyczyn innych niz powyzsze nie ma nic wspolnego z wolnoscia ...
      • jaga_nj zapomnialam dodac:) 29.03.07, 02:55
        ze studia powinny byc platne i oczywiscie nie z kieszeni podatnika. Zle to
        wszystko ujelam.
        • artremi Re: zapomnialam dodac:) 29.03.07, 03:01
          No, to co innego. :-)
          Jesli podatnicy ksztalca taka osobe przez 20 lat lub wiecej, to jest niepisana
          umowa, ze ta mloda osoba bedzie pracowala i utrzymywala starych ludzi na
          emeryturze, etc. (przez placenie podatkow)
          • rhodeisland Re: zapomnialam dodac:) 29.03.07, 04:11
            Tak, ale dlaczego po pewnych studiach mozna dobrze zarabiac, a np. po medycynie
            nie. Przeciez to sa natrudniejsze studia, a zawod lekarza to decyzje o zyciu i
            smierci. Wiec dlaczego ten zawod jest tak nisko oplacany i lekarze musza
            emigrowac albo jezdzic na weekendy do UK?
            • artremi Re: zapomnialam dodac:) 29.03.07, 04:30
              Uwazam ze lekarzem powinno sie byc z powolania, a nie z checi zrobienia
              fortuny. A w Polsce nadal jest wielu chetnych studiowania medycyny i jest
              nadprodukcja lekarzy. Moze jak bedzie ich mniej, to wzrosna pensje.
              Sa tez inne zawody, ktore sa mniej cenione. Ktoregos dnia mialam z Mama
              dyskusje, bo w sklepie byly piekne ok 1-metrowe drzewka (cyprysy) po $15.
              Bylysmy zdziwione jak ktos moze tyle wlozyc pracy w wyhodowanie takiego drzewka
              i cena jest taka mala. Dla kontrastu, bylam u lekarza na ogolnych badaniach i
              mialam rachunek $600.
      • kisiulak Re: prawa kobiety 29.03.07, 03:56
        >> Osobiscie uwazam ze bezwzwzgledne prawo do aborci jest zlem, a zabijanie
        > dziecka z przyczyn innych niz powyzsze nie ma nic wspolnego z wolnoscia ...

        Wolnością jest wybór kobiety co chce zrobić. I nie wszyscy o tym myślą jako o
        zabijaniu. Nawet przy prawach jakie są teraz kobiety mają przerąbane. Ale nie
        możesz komuś narzucić że jeśli nie była zgwałcona, lub nie zagraża jej zdrowiu
        lub płodu niebezpieczeństwo to jest morderstwo. Właśnie z tym trzeba w Polsce (i
        nie tylko) walczyć.

        Jeżeli kobieta chce przerwać ciążę to i tak to zrobi i tak, ale jeśli nie jest
        to legalne to wtedy dopiero jest zagrożenie zdrowiu i jej i dziecka.

        Można mieć swoje poglądy jak najbardziej, ale nikomu ich nie narzucać.
        • zyta2003 Re: prawa kobiety 29.03.07, 04:20
          Inka, nie kazdemu odpowiada retoryka, ktorej uzywasz, "zabijanie dziecka". To
          ostatnia manipulacja, wczesniej jeszcze byla aborcja. Nie kazdego
          swiatopoglad jest taki jak kosciola katolickiego, czy innych nawiedzonych. W
          kulturze zachodniej nikt nie przymusza do usuniecia ciazy, ale chodzi o to, ze
          kobieta w cywilizowanym swiecie powinna miec prawo do takiego, czy innego
          swiatopogladu i dysponowania soba. Ci sami katolicy w prawie 70% opowiedzieli
          sie w Polsce za zabijaniem jako najwyzsza kara.
          Co do placenia za studia, to jednak oprocz szkol militarnych chyba niewiele
          szkol stanowych, miejskich w USA zobowiazuje absolwentow do placenia za
          studia, jesli nie podejma pracy w USA))). To brzmi absurdalnie, gdzie te
          ewidencje wyjezdzajacych? Pomysl z Polski to prawo opresyjne, absolutnie nic
          nie zmieni, jak z usuwaniem ciazy. Oficjalnych jest 150 aborcji, a wszelkie
          zrodla informuja o 150tys. nielegalnych zabiegow w Polsce. Bo tyle kobiet chce
          usunac ciaze ( z tych, ktore nie sa szczesliwe, ze sa w ciazy i nie usuna to
          glownie margines spoleczny, ludzie na opiece panstwa, alkoholicy - tam sie nie
          zastanawia nad dylematami moralnymi i nad niczym innym), tak jak tyle a tyle
          bedzie chcialo wyjechac. I wyjedzie. W jaki sposob zatrzyma sie absolwentow,
          zabierze sie im paszport do depozytu? Czy tez rodzicom kaze sie zaplacic za
          niegrzeczne dzieci. To warunki stworzone w kraju maja zatrzymac absolwentow a
          nie restrykcje.
          • lolyta Re: prawa kobiety 29.03.07, 04:32
            > Co do placenia za studia, to jednak oprocz szkol militarnych chyba niewiele
            > szkol stanowych, miejskich w USA zobowiazuje absolwentow do placenia za
            > studia, jesli nie podejma pracy w USA))). To brzmi absurdalnie, gdzie te
            > ewidencje wyjezdzajacych?

            ale sa mozliwe rozwiazania w placowkach medycznych typu my tobie placimy za
            nauke, ty za to u nas potem pracujesz przez dwa czy trzy lata przynajmniej.
            Mysle, ze to jest dosyc fair.
            Inna sprawa ze jelsi lekarze pracuja przez kilka lat po studiach za takie a nie
            inne pensje w Polsce, to podatnikom pieniadze za nauke zwrocili z nawiazka...
          • mamaagnieszka Re: prawa kobiety 29.03.07, 15:03
            zyta2003 napisała:

            > Inka, nie kazdemu odpowiada retoryka, ktorej uzywasz, "zabijanie dziecka".
            To
            > ostatnia manipulacja, wczesniej jeszcze byla aborcja. Nie kazdego
            > swiatopoglad jest taki jak kosciola katolickiego, czy innych nawiedzonych.

            Jestem katoliczka i za nawiedzona sie nie uwazam. Wrzucanie wszystkich
            katolikow do wora z 'nawiedzonymi' jest obrazliwe.
    • marekatlanta71 Re: prawa kobiety 29.03.07, 04:00
      Kobiety maja prawo do glosowania. Jak sobie wybraly takich idioow do sejmu i
      senatu, to ich sprawa...
      • kisiulak Re: prawa kobiety 29.03.07, 04:03
        Nie sobie wybrały a raczej nie wybrały nikogo. Gdyby głosował każdy kto może to
        byłoby inaczej.
        • marekatlanta71 Re: prawa kobiety 29.03.07, 04:07
          Uwazam ze polki (i polacy) sa sami sobie winni. I bardzo sie ciesze ze nie musze
          teraz podporzadkowywac sie fanatycko-katolickiej wiekszosci.
          • kisiulak Re: prawa kobiety 29.03.07, 04:59
            Marek, może i są, ale ja mam nadzieje że się wkońcu obudzą po tym co się dzieje
            i pójdą głosować, a nie olewać. Bardzo mi było żal Wałęsy, kiedy po ostatnich
            wyborach wypowiedział się że nie po to walczyliśmy żeby głosu nie dawać, i nie
            przejmować się krajem.
          • lolyta Re: prawa kobiety 29.03.07, 16:22
            > Uwazam ze polki (i polacy) sa sami sobie winni. I bardzo sie ciesze ze nie musz
            > e
            > teraz podporzadkowywac sie fanatycko-katolickiej wiekszosci.

            je, je, je. pamietasz jakei byly wyniki wyborow, panie fantastycznei madry? a
            kto wszedl do koalicji i dlaczego? i ktora partia najglosniej teraz szczeka (i
            dlaczego) a jakie miala poparcie wyborcow?
        • tamsin Re: prawa kobiety 29.03.07, 04:08
          czyli glosuja tylko ci co wprowadzaja coraz gorsze ograniczenia praw czlowieka
          a reszta po prostu sie przyglada?
          • edytkus Re: prawa kobiety 29.03.07, 04:31
            tamsin napisała:

            > czyli glosuja tylko ci co wprowadzaja coraz gorsze ograniczenia praw czlowieka
            > a reszta po prostu sie przyglada?

            nie, ale tych pierwszych najwyrazniej jest wiecej, ta reszta... hmm... jest na saksach ;)))
    • lolyta Re: prawa kobiety 29.03.07, 04:29
      Echh... LPR chce sie wyrozniac swoim radykalizmem na tle pisu, zeby sie wyborcom
      geby poselskie nie pomerdaly, stad te pomysly, o ktorych oni sami zreszta
      twierdzili, ze nie wierza we wprowadzenie ich wlasnych postulatow, to tylko taki
      specyficzny PR. Najlepsze co mozna zrobic dla kobiet to gleboki ignor pomyslow
      tych panow, niestety im goretsza dyskusja tym wyrazniej oni widza ze ta metoda
      zdobywania popularnosci i wyrazistosci dziala i to ich tylko rozkreca. Tak dlugo
      jako to bedzie komentowane, oni nie przestana, bo tylko o szum medialny im chodzi.
    • skibunny Re: prawa kobiety 29.03.07, 20:57
      ja glowy w piasek nie chowam... bylam na glosowaniu, wezme udzial (jesli takowe
      bedzie...) w referendum (na temat zmiany konstytucji, na temat aborcji...)
      co jeszcze moge zrobic????
      wstyd mi za to co i jak sie teraz dzieje w Polsce...
      ostatnio ktos sie mnie w pracy pytal kto w Polsce glosuje na "dzertycha" i
      dlaczego...
      a myslisz ze kobiet w Stanach to nie dotyczy?
      caly czas trwaja proby manipulacji w sprawie aborcji,dobrze ze istnieje
      organizacja Planned Parenthood...
      • artremi Re: prawa kobiety 29.03.07, 22:27
        Ja mysle ze w PL nie jest az tak zle jak niektorzy pisza. Oczywiscie PL byla pod
        zaborami i miala wojny, i ogolnie mowiac ludzie byli biedni i dcieci od swiata
        zachodniego. Mamy duzo do nadrobienia pod wieloma wzgledami. Ludzie musza sie
        nauczyc ze ich zycie jest w ich rekach, i ze jezeli nie glosuja, to nie powinni
        narzekac.
      • zyta2003 Re: prawa kobiety 29.03.07, 22:29
        Najgorsza metoda jest biernosc, niestety taka biernosc Polki wykazuja. Z osob
        w spodnicach to tylko kler katolicki dyskutuje na temat co kobieta powinna,
        kilka rozsadnych kobiet jak Agnieszka Graff, Kinga Dunin, Magdalena Sroda,
        kobiety ze stowarzyszenia kobiet sa wysmiewane przez mezczyzn, a przecietna
        Polka sie od nich odzegnuje. Ja tam feministka nie jestem - rzecze kazda.
        Gadanie, ze same sobie wybralysmy Giertycha itp. taki ma sens jak radzenie
        wczoraj w tv, zeby 13-latka urodzila dziecko z gwaltu i oddala
        do ...sierocinca - takiego eleganckiego slowa pan posel uzyl. Na giertycha
        glosowalo niecale 2tys. wyborcow, podobnie na tego pana od sierocincow. Nie
        watpie, ze oni chca zaistniec, ale sprzyja im doskonale panoszacy sie kosciol,
        ktory nie zna swojego miejsca. A panoszy sie, bo trzeba mu zaplacic za
        poparcie ruchow solidarnosciowych, a potem za poparcie wejscia do Unii, boc
        maluczcy glownie sluchaja co z ambony padnie i ojciec dyrektor powie, albo w
        najlepszym razie rzeknie - ja tam sie nie chce wtracac, co mnie tpo obchodzi.
        KK odebral wszystko co materialne juz wczesniej budynki, w ktorych byly
        szpitale, szkoly, biblioteki itd,, a teraz chca absolutnego rzadu dusz wg
        sowjej antykobiecej ideologii.
        Chodzenie do glosowania w obecnej Polsce - to jednak tylko teoria. A na kogo to
        moznaby glosowac? Na druga partie prawicowa PO, ktora nie bylaby ani o cien
        lepsza? Czy wyrosli juz uczciwi madrzy kandydaci?
        • skibunny Re: prawa kobiety 29.03.07, 22:57
          sadze, ze wyrosli, ale obawiam sie ze juz dawno nie mieszkaja w Polsce
      • maruda78 Re: prawa kobiety 29.03.07, 23:16
        skibunny napisała:

        > a myslisz ze kobiet w Stanach to nie dotyczy?

        No wlasnie! Jakos nikt o tym nie wspomina.
        Polska - jakos nigdy nie byla ostoja liberalizmu, ale to co sie od kilku
        ostatnich lat dzieje, to poprostu szok.
        Najbardziej mnie dziwia ludzie typu mojego brata - super inteligentny,
        wyksztalcony bankier od systemow analitycznych w doktoratem w kieszeni, niby
        anty LPRowy i PISowy, ale jednoczesnie za zakazem aborcji w kazdej formie.
        Ja osobiscie watpie czy mialabym odwage zdecydowac sie na aborcje, ale jestem
        absolutnie za prawem kobiety do wyboru.
        M.
        • tamsin Re: prawa kobiety 30.03.07, 00:53
          maruda78 napisała:

          > skibunny napisała:
          >
          > > a myslisz ze kobiet w Stanach to nie dotyczy?
          >
          > No wlasnie! Jakos nikt o tym nie wspomina.

          Nikt nie wpominal bo bylo o Polsce i o tym, ze chca zmienic konstytucje aby
          aborcja byla nielegalna w kazdym wypadku. Jedyny kraj europejski, ktory ma
          takie ostre prawo antyaborcyjne to Malta i Watykan. Jezeli ktos nie nalezy do
          sekty katolickiej niech lepiej z Polski wieje, bo tam nie ma miejsca
          dla "innych" ludzi. Co najdziwniejsze, tym obroncom zycia nie przeszkadzaloby
          wprowadzenie kary smierci. MOze nawet kara smierci za przeprowadzenie
          aborcji.... Tutaj tez jest to temat odgrzebywany przy kazdych wyborach, za
          bardzo liberalny repulikanin w tym temacie (oraz w temacie par homo) nie ma co
          liczyc na poparcie swojej partii poki nie zajmie stanowczego konserwatywnego
          stanowiska. Juz chyba Rudi Gulliani o tym sie przekonal.
          • zyta2003 Re: prawa kobiety 31.03.07, 06:31
            Na tym watku kobiety tez pisza pod presja. Nikt nie pyta o to co by zrobily
            gdyby...tylko o ogolniejsza nature opresyjnego wobec kobiet panstwa polskiego.
            Wiec po co za kazdym razem ten wstep, "ja bym ciazy nie usunela, ale inne to
            uwazam, ze maja prawo to zrobic". To juz od razu klasyfikuje, a ponadto nie
            wiesz co bys zrobila w danym przypadku i nikt o to nie pyta. Tak na wszelki sie
            pisze, zeby inne nie pomyslaly, ze ja tez naleze do tych, co morduja
            nienarodzone dzieci.
            dwa dni temu ogladalam w tv program o dzieciach z ciezka choroba pluc,
            mukowiscytoza (czy tp.) i nie ma juz pieniedzy w Polsce na ulzenie w
            cierpieniach tych dzieci i na przedluzenie ich zycia. Ale za to o zygoty
            bedziemy walczyc az do konca i nie zabraknie pieniedzy na obrady w sejmie,
            demonstracje, agitacje w tym temacie. Kobitki, dziewczyny, rozejrzyjcie sie
            wokola, ile strasznych cierpien, nedzy, niesprawiedliwosci doznaja juz
            urodzone dzieci, nie tylko w Afryce, ale i w Polsce i pies z kulawa noga sie
            tym nie interesuje. Wazne sa zygoty, a po urodzeniu to juz dziecko nie znajduje
            obroncow jego godnosci i czlowieczenstwa.
            • edytkus Re: prawa kobiety 31.03.07, 07:07
              zyta2003 napisała:

              > > dwa dni temu ogladalam w tv program o dzieciach z ciezka choroba pluc,
              > mukowiscytoza (czy tp.) i nie ma juz pieniedzy w Polsce na ulzenie w
              > cierpieniach tych dzieci i na przedluzenie ich zycia. Ale za to o zygoty
              > bedziemy walczyc az do konca i nie zabraknie pieniedzy na obrady w sejmie,
              > demonstracje, agitacje w tym temacie. Kobitki, dziewczyny, rozejrzyjcie sie
              > wokola, ile strasznych cierpien, nedzy, niesprawiedliwosci doznaja juz
              > urodzone dzieci, nie tylko w Afryce, ale i w Polsce i pies z kulawa noga sie
              > tym nie interesuje. Wazne sa zygoty, a po urodzeniu to juz dziecko nie znajduje
              >
              > obroncow jego godnosci i czlowieczenstwa.

              to temat na inny watek raczej, ale moim zdaniem aborcja nie powinna byc traktowana jako srodek
              antykoncepcyjny, w odniesieniu do powyzszego cytatu lepsze rezultaty dalaby odpowiednia edukacja
              seksualna. A propos edukacji seksualnej, pamietam jak na biologii w podstawowce gdy doszlo do
              tematu roznic anatomiczno-rozrodczych plci klasa zostala podzielona wg plci i w czasie wykladu dla
              dziewczynek chlopcy czekali za drzwiami i na odwrot przy czym dziewczynki nie dowiedzialy sie
              niczego o chlopcach i vice versa :O))))
              • kisiulak Re: prawa kobiety 01.04.07, 05:31
                Nie mysle aby wieksozsc kobiet myslala o aborcji jako srodku antykoncepcyjnym.
                Wiele moze byc powodow dlaczego ktos sie decyduje na przerwanie ciazy.

                Jezeli ktos nie moze dziecku zapewnic dobrego, zdrowego zycia, bycia kochanym,
                rodziny, i tego wszystkiego czego dziecko potrzebuje, to po co narazac je na
                cale zycie w meczarniach?


                Troszke na inny temat, ale nie zupelnie -
                Katolicy ogolnie wybieraja sobie rzeczy ktorych nie powinni robic. Na przyklad,
                nie pojda na zabawe w post, ale mieszkaja z partnerem bez slubu i maja nieslubne
                dziecko. I ilu tak naprawde przestrzega wszystkich przykazan? Jak sie juz jest
                prawdziwym katolikiem to juz do konca. Bo jak nie, to udawac ze sie jest
                "swietym" zeby sasiad widzial lub z innych podobnych powodow, to tylko ponizanie
                sie.

                Nie wydaje mi sie zeby Jezusowi podobalo sie co w jego imieniu zrobili na tej
                ziemi przez ostatnie 2000 lat. I dalej co robia.
                • edytkus Re: prawa kobiety 01.04.07, 06:13
                  kisiulak napisała:

                  > Nie mysle aby wieksozsc kobiet myslala o aborcji jako srodku antykoncepcyjnym.
                  > Wiele moze byc powodow dlaczego ktos sie decyduje na przerwanie ciazy.

                  moze nie wiekszosc ale wielu ludzi (nie tylko kobiet) traktuje aborcje jako metode antykocepcyjna
                  (wlasciwie bez sensu to brzmi ale tak jest). Mam taka ksiazke "Listen up. Voices from the next feminist
                  generation." z felietonami na rozne babskie tematy, jeden z nich dotyczy wlasnie aborcji:
                  www.wigmag.com/bigwigs/abortion__1_23_2001.html
                  >
                  > Jezeli ktos nie moze dziecku zapewnic dobrego, zdrowego zycia, bycia kochanym,
                  > rodziny, i tego wszystkiego czego dziecko potrzebuje, to po co narazac je na
                  > cale zycie w meczarniach?

                  ale o tym wie sie zanim sie w ciaze zajdzie?




                  > Nie wydaje mi sie zeby Jezusowi podobalo sie co w jego imieniu zrobili na tej
                  > ziemi przez ostatnie 2000 lat. I dalej co robia.

                  no nie wiem nie wiem, zawsze gdy jest mowa o tolerancji, kochaj blizniego swego, kto pierwszy rzuci
                  kamieniem etc. przypomina mi sie epizod z zycia Jezusa w ktorym rozwscieczony rozwala targ
                  urzadzony w bylej swiatyni - w czym mu Ci ludzie przeszkdadzali? przeciez religia to cos wiecej niz
                  tylko budynek z obrazkiem na scianie? ale masz racje co do prawdziwego oblicza polskiej religijnosci
            • skibunny Re: prawa kobiety 01.04.07, 05:05
              bardzo celna wypowiedz...
              chcialabym wiedziec ile z tych osob walczacych o zycie nienarodzonych, pomaga
              tym juz narodzonym.. pomaga w sposob wymierny i systematyczny...
              domy dziecka sa przepelnione i niedofinansowane, dzienne stawki zywieniowe sa
              nizsze dla dzieci niz wiezniow...wybor szkoly jest przypadkowy z bardzo, bardzo
              silnym wskazaniem na zawodowke...
              ach moglabym tak bez konca, ale przeciez kazdy wie... ok 80% wychowankow domow
              dziecka konczy albo pod mostem albo w wiezieniu...
              gdzie sa ci troskliwi, zatroskani rycerze?????

            • maruda78 Re: prawa kobiety 01.04.07, 06:29
              zyta2003 napisała:

              > Na tym watku kobiety tez pisza pod presja. Nikt nie pyta o to co by zrobily
              > gdyby...tylko o ogolniejsza nature opresyjnego wobec kobiet panstwa polskiego.
              >
              > Wiec po co za kazdym razem ten wstep, "ja bym ciazy nie usunela, ale inne to
              > uwazam, ze maja prawo to zrobic". To juz od razu klasyfikuje, a ponadto nie
              > wiesz co bys zrobila w danym przypadku i nikt o to nie pyta. Tak na wszelki
              sie pisze, zeby inne nie pomyslaly, ze ja tez naleze do tych, co morduja
              > nienarodzone dzieci.

              Zyto, to jest twoja - bardzo stronnicza interpretacja tego co napisalam.
              Raczej nie poddalabym sie aborcji nie dlatego zeby mnie ktos nie osadzil 'ze ja
              tez naleze do tych, co morduja nienarodzone dzieci', tylko dlatego, ze obawiam
              sie, ze najzwyczajniej w swiecie nie mialabym tyle odwagi. Tak poprostu. W zyciu
              bym nie ocenila aborcji jako 'mordu'. Ale oczywiscie ty doczytujesz sie we
              wszystkim tego, co sama chcesz uslyszec, droga wszystkowiedzaca Zyto.
          • edytkus Re: prawa kobiety 31.03.07, 07:00
            tamsin napisała:

            > Nikt nie wpominal bo bylo o Polsce i o tym, ze chca zmienic konstytucje aby
            > aborcja byla nielegalna w kazdym wypadku.

            a nie jest? malo to przypadkow gdy wiadomo ze kobieta zostala zgwalcona lub jej dziecko urodzi sie
            uposledzone a mimo to i tak uniemozliwia sie przeprowadzenie do zabiegu?!

            >Jezeli ktos nie nalezy do
            > sekty katolickiej niech lepiej z Polski wieje, bo tam nie ma miejsca
            > dla "innych" ludzi.

            weszlam dzisiaj na strone mojej dawnej podstawowki na ktorej byla lista konkursow ogolnokrajowych i
            lokalnych, ponad 50% (przewaznie literackich i artystycznych) bylo na tematy religijne: wybor
            najladniejszej szopki, esej o ojcu Pio, konkurs na wiedze o Janie Pawle II itp. Co ciekawe na liscie
            nauczycieli w tejze szkole byl tylko jeden od angielskiego i az czworo od religii :O (i szesciu od wf) -
            nie ma jak wlasciwe priorytety :(
            • zyta2003 Re: prawa kobiety 01.04.07, 07:01
              mila marudo, dziekuje za komplement o mojej wszystkowiedzy, ale jest on nieco,
              a moze duzo na wyrost. Duzo jest tu takich, jedne wiedza o tym, drugie o
              tamtym. Zreszta niekiedy w "porownaniu" nie trudno wygladac na
              wszystkowiedzaca. Czasami cos jednak wiem, jak np. o szczepieniach, tak samo
              jak wiem, ze co innego deklarowac, a co innego realizowac.
              nigdy nie wypowiadam sie w tematach, ktore o ktorych nic lub niewiele wie,
              lub ktore mnie nie obchodza. Nigdy nie doiisalam sie w watku o wyzszosci tego a
              nie tamtego auta, tego lub innego sprzetu elektronicznego, kremu na zmarszczki,
              lub szamponu. Natomiast czesto wypowiadam sie na tematy spoleczne, czy
              polityczne stad i stamtad.
              Nie wiem, czy ponizszy link byl juz tu podany, na wszelki wypadek zalaczam
              stopfanatykom.blox.pl/html
              • maruda78 Re: prawa kobiety 02.04.07, 20:37
                zyta2003 napisała:

                > mila marudo, dziekuje za komplement o mojej wszystkowiedzy, ale jest on nieco,
                >
                > a moze duzo na wyrost. Duzo jest tu takich, jedne wiedza o tym, drugie o
                > tamtym. Zreszta niekiedy w "porownaniu" nie trudno wygladac na
                > wszystkowiedzaca. Czasami cos jednak wiem, jak np. o szczepieniach, tak samo
                > jak wiem, ze co innego deklarowac, a co innego realizowac.
                > nigdy nie wypowiadam sie w tematach, ktore o ktorych nic lub niewiele wie,
                > lub ktore mnie nie obchodza. Nigdy nie doiisalam sie w watku o wyzszosci tego a
                >
                > nie tamtego auta, tego lub innego sprzetu elektronicznego, kremu na zmarszczki,
                >
                > lub szamponu. Natomiast czesto wypowiadam sie na tematy spoleczne, czy
                > polityczne stad i stamtad.
                > Nie wiem, czy ponizszy link byl juz tu podany, na wszelki wypadek zalaczam
                > stopfanatykom.blox.pl/html

                Zabawne, moje poglady na tematy spoleczno-polityczne bardzo pokrywaja sie z
                Twoimi. Widzisz, ja tez NIGDY nie dyskutuje o czyms o czym nie mam pojecia,
                dlatego, ze daleko mi do zarozumialstwa i poczucia, ze wiem absolutnie 100%,
                nawet na tematy na ktore wiem nie chwalac sie calkiem sporo. Wyobraz sobie, ze
                ja tez wiem troche o szczepieniach i nie uwazam, ze mama wylacznosc na ten temat
                - szkoda tylko, ze nie oprocz histerycznych banalow nie mialas w tej dyskusji
                zbyt wiele do powiedzenia. Zero rzeczowej dyskusji. Jesli uwazasz, ze w ten
                sposob udowodnilas, ze "Czasami cos jednak wisz, jak np. o szczepieniach" to sie
                GRUBO mylisz. Wrecz przeciwnie.
                M.
                • edytais Czytalyscie to? 02.04.07, 21:06
                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,4029266.html
                  • maruda78 Re: Czytalyscie to? 02.04.07, 21:09
                    Edytais, to sie nazywa Prima Aprilis! :-D



                    edytais napisała:

                    > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,4029266.html
                    • zyta2003 Re: Czytalyscie to? 03.04.07, 00:25
                      femmes.republika.pl/index.html
                      Dowcipy w Polsce tworza sie zawsze, kiedy jest ruch oporu - np. przeciwko
                      komunizmowi, stanowi wojennemu.
                      Bardzo ladny: Jak sie nazywa kobieta, ktora pracuje tyle samo co mezczyzna?
                      Leniwa dziwka.
                    • edytais Re: Czytalyscie to? 03.04.07, 01:46
                      Ale dalam sie nabrac :D
                      Chociaz chyba nie daleko nam do czegos takiego...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka