Dodaj do ulubionych

Agulus, co u Ciebie? Moze ktos wie?

08.04.07, 06:33
Jak sie dostosowujesz do zycia w nowym kraju? Robisz postep w nauce jezyka?
Odczuwac szok kulturowy? Odezwij sie. Mam nadzieje, ze wszystko u Ciebie w
porzadku.
Obserwuj wątek
    • rhodeisland Podbijam temat bo dawno sie nie odzywalas na forum 13.04.07, 23:33
      Wszystko w porzadku?
      • agulus uwaga, dlugie :) 18.04.07, 18:23
        Bardzo milo mi sie zrobilo, jak zobaczylam Twoje pytanie rhodeisland :)
        Dzieki :)

        W sumie juz zaczynam dochodzic do siebie :) Znajomi i rodzinka juz nie sa
        tak aktywni na gg, czy skype, Wiec moge zaczac sobie jakos organizowac czas.

        Szok kulturowy byl dla mnie nawiekszy pierwszego wieczoru po przylocie,
        jak poszlismy do Targetu (na szczescie byl po drugiej stronie ulicy),
        a tam zobaczylam ludzi roznych ras i narodowosci, mowiacych roznymi
        jezykami. Co innego spodziewac sie, ze tak wlasnie jest, a co innego
        pierwszy raz znalesc sie zagranica :) Mieszkalismy w Reston pod Waszyngtonem
        w Homestead Studio Suites - bardzo mily hotelik. Bylo troche drobiazgow,
        ktore mnie zaskoczyly, takich, jak maluskie pokretla do zapalania lampek,
        zupelnie inne wlaczniki do swiatel, dziwne pokretlo w wannie, prysznic
        bez weza przyczepiony do sciany, deska z przerwa w toalecie, Skrzynki'
        z gazetami, sygnalizacja przejscia dla pieszych z uciekajacymi sekundami:)
        Robiac pierwsze zakupy (w Targecie) zauwazylam, ze patrzac na zlotowki
        i dolary w stosunku do zarobkow, czyli 1zl = $1 to wiele rzeczy jest
        tu tanszych lub inaczej mowiac latwiej dostepnych. Kosmetyki i chemia
        intensywniej pachna niz w Polsce, nie wiem, czy mam racje, ale sprawiaja
        wrazenie lepszej jakosci.

        Maz z kolega poszli pierwszy dzien do pracy i pojawilo sie troche
        niepokojacych amerykanskich zasad. Przede wszystkim fakt, ze wyplate
        mozna dostac dopiero, jak uzyska sie SSN. Nie byloby to dla nas takie
        niepokojace, bo zabralismy ze soba $2000, ktore spokojnie wystarczylyby
        na przezycie pierwszego miesiaca (firma placila za hotel i samochod),
        gdyby nie fakt, ze mielismy sie przeniesc na pierwszy projekt meza
        i okazalo sie, ze mielibysmy sami wylozyc na samolot, hotel i samochod,
        a firma owszem zwroci, ale jak bedzie SSN. Czyli na dobra sprawe powinnismy
        przywiezc z Polski conajmniej $6000. Dogadywanie sie z hindusami niestety
        nie bylo latwe, ale jakos sie udalo i, jak kasa zblizala sie ku 0 akurat
        przyszedl czek z pierwsza wyplata. Tutaj tez byl ciekawy motyw, bo Citi
        przy nowo zalozonych kontach, jezeli dostaja czek to udostepniaja z niego
        $100, a reszta za 7-9 dni. Na szczescie wystarczyl telefon i udostepnili
        nam calosc. Przyznam, ze niezle nas to zszokowalo, zeby bank blokowal
        nasze wlasne pieniadze. Chyba zaden argument tu nie bedzie dla mnie logiczny.
        Rozumiem gdyby chodzilo o kredyt, ale to byly nasze wlasne pieniadze!!!

        W Reston poznalam dwie bardzo fajne dziewczyny, ktore okazaly sie dla mnie
        wspanialym lacznikiem miedzy mna swiezym imigrantem, a amerykanska
        rzeczywistoscia. Dzieki nim nie czulam sie obco i samotnie. Mozliwosc
        wspolnego spotkania sie byla i jest dla mnie bezcenna :)

        Po 3 tygodniach polecielismy do San Antonio w Texasie na pierwszy miesieczny
        projekt meza. Po kilku dniach okazalo sie, ze nie trafil najlepiej. Szef
        projektu, ktory pracuje w juz 10 lat w tej samej firmie stwierdzil, ze tak
        koszmarnego projektu to jeszcze nie mial. jednym z probemow jest znow
        dogadywanie sie z hindusami. Czy oni wszyscy sa tacy problematyczni? W ciagu
        ostatnich kilku miesiecy poznalismy chyba ze 4 i z kazdym byl jakis problem :(
        Chlopacy we trojke pracuja po 12-13 godzin dziennie, wlacznie z sobota, a
        ostatnio nawet niedziela :( Pocieszamy sie, ze moze kolejny projekt bedzie
        spokojniejszy.

        Ja niestety siedze caly czas w hotelu. Wypozyczonym samochodem meza nie
        moge jezdzic, bo nie mam ubezpieczenia, a jak raz wracalam z Mall,a na
        piechote to w odstepie 5 minut 2 panow chcialo mnie podwiezc... wiec juz
        nie chodze. Na szczescie HEB mam pod nosem, wiec chociaz zwykle zakupy
        moge zrobic.

        Czeka nas jeszcze zrobienie prawka, ale to musi poczekac na kolejny projekt.
        Wtedy juz bedzie mozna myslec o kupnie samochodu i bede mogla sie w koncu
        gdzies ruszyc :)

        Pozdrawiam serdecznie
        Agnieszka
        • artremi Re: uwaga, dlugie :) 18.04.07, 20:21
          Moglam Cie uprzedzic, ze w IT na kontraktach pracuja glownie Hindusi, no i
          ludzie z Europy Wschodniej. Moja firma (Citigroup) tez pozbywa sie
          amerykanskich pracownikow, bo mozna sprowadzic kogos na H1 za 1/3 lub mniej.
          Musicie sie przystosowac do bariery kulturalnej, gdyz Hindusi sa bardzo pewni
          siebie lub wrecz aroganccy, a czesto nie reprezentuja wiele. U nas w firmie
          musielismy wywiesic napis w toalecie zeby Hinduski myly rece, bo niesety to sie
          im nigdy nie zdarzalo.
          • agulus Re: uwaga, dlugie :) 18.04.07, 22:01
            > Musicie sie przystosowac do bariery kulturalnej, gdyz Hindusi sa bardzo pewni
            > siebie lub wrecz aroganccy, a czesto nie reprezentuja wiele.

            Jest wlasnie tak, jak opisujesz :(

            > musielismy wywiesic napis w toalecie zeby Hinduski myly rece, bo niesety to sie
            > im nigdy nie zdarzalo.

            dobre :) az trudno uwierzyc :)
        • kasiasmom Re: uwaga, dlugie :) 18.04.07, 20:42
          Witaj i zycze pomyslnego oswajania sie z tutejsza rzeczywistoscia. Z bankami
          tak to jest, jak wspomnialas, w razie gdyby zdeponowany czek nie mial pokrycia.
          A co do prawka, to przynajmniej wez sobie podrecznik z DMV i zaczynaj wkuwac
          zasady ruchu, zebys mogla czesc pisemna zdac tak szybko, jak bedzie Ci potrzeba.
          • agulus Re: uwaga, dlugie :) 18.04.07, 22:03
            Juz zaczelam czytac tutejsze zasady ruchu. Zapomnialam napisac,
            o 4 Stopach, rozbawilo mnie to, ze pierwszy rusza ten, ktory
            pierwszy dojechal, ale np oznaczenie drogi dwupasmowej na zolto,
            a jedno tylko na bialo bardzo mi sie podoba :) Nie ma problemu,
            jak w Polsce, ze sie przeoczylo znak drogi jednokierunkowej :)
        • kisiulak Re: uwaga, dlugie :) 18.04.07, 21:43
          Bardzo ciekawie sie czyta wrazenia swiezych emigrantow. Tak dlugo juz tu jestem
          ze to wszystko dla mnie normalne :)

          Powodzenia, i mam nadzieje ze teraz juz bedzie z gorki!
          • agulus Re: uwaga, dlugie :) 18.04.07, 22:06
            Przed wyjazdem zalozylam sobie, ze zrobie zdjecia wzystkich
            drobiazgow, ktore mnie tu zaskoczyly na samaym poczatku, dopoki
            jeszcze mi nie spowszednieja :) Potem bede mogla sobie powspominac :)
    • roza2004 Re: Agulus, co u Ciebie? 18.04.07, 19:48
      Hi Agulus !!
      Rzeczywiscie macie tutaj niezly mlyn.A nie zalujecie ze zgodziliscie sie na ten
      przyjazd tutaj ?? W PL podobno teraz brak informatykow i placa tam im tam
      niezla kase. Mam w W-wie rodzine z taka wlasnie firma ,ostatnio pisali ze
      student z ostatnich lat Pol War z informatyki za prace w ramach praktyk
      studenckich zaspiewal sobie $1000 /m-c .
      Ale na pewno zwidzisz sobie troche USA ,w San Antonio jest pieknie ciepelko
      ale jeszcze nie ma upalow.Zaliczcie ten rejs statkiem po ich
      kanalach ,poczujesz sie jak w Wenecji.
      Powodzenia i pisz czesciej tutaj .
      Pozdrawiam z zimnego NY state ,a my mamy 10 " sniegu ,sypalo dobe.Ale dzisiaj
      juz slonce ,mam nadzieje ze wreszcie bedzie i tu wiosna .
      • moniamm Re: Agulus, co u Ciebie? 18.04.07, 20:14
        zartujesz???????? serio w ny jest snieg??? w chicago wiosna pelna geba, co
        prawda temp. jeszcze nie za wysoka ale slonko wesolo swieci :)
        • roza2004 Re: Agulus, co u Ciebie? 18.04.07, 20:48
          Nie zartuje w stanie NY , eria Syracuse lezy snieg 10 ".W sobote zapowiadali
          winter storm ,to tez nie wierzylam ,ale juz poploudnie niedziala i cala
          noc ,caly poniedzialek sypalo ,a drzewa i cala okolica wygladala jak w
          bajce,pokryta bialym puchem.W poniedzialek mielismy problemy z wyjazdem z
          garazu na ulice.Ulice nie byly odsniezane az przestalo sypac. Samochod pocztowy
          zagrzazl w sniegu ,sasiedzi lopatami odkopywali dziewczyne zeby mogla ruszyc
          dalej.
          Ale dzisiaj juz piekne slonce .
      • agulus Re: Agulus, co u Ciebie? 18.04.07, 21:59
        Jeszcze nie zalujemy, ze przyjechalismy. Szkoda, ze maz
        ma tak duzo pracy, bo przez to mamy tylko niedziele do
        zwiedzania, ale i to jest dobre :)

        Temperatura tutaj bardzo mi sie podoba, wlasnie jest 25*C
        czyli 77*F, jak nas przeniosa wyzej to juz bede marudzic ;)

        Z tym, ze w Polsce brakuje informatykow i zarabiaja duza
        kase jest troche, jak z polskim mysleniem o latwym i przyjemnym
        zyciu w USA :) Ja jestem informatykiem i troche znam akurat
        ten rynek pracy. Zeby dobrze zarabiac trzeba byc naprawde
        dobrym specjalista i to z duzym doswiadczeniem i oczywiscie
        njawiekszy rynek jest w Warszawie :) Jak do mojej firmy
        szukali ludzi to wymagania finansowe najwieksze stawiali
        studenci zaraz po studiach. Chcieli zarabiac na starcie
        3000 zl na reke. A tyle to mial u nas (Gdynia) programista
        po 8 latach pracy :) I jak na 3miasto to bardzo przyzwoita
        pensja.

        • jan_ka77 Re: Agulus, co u Ciebie? 19.04.07, 00:28
          ale ci zazdroszcze!!!uwielbiam San Antonio i w ogole Texas. Sama mieszkalam w
          okolicy Dallas. Jak jestescie w SA to koniecznie musicie odwiedzic dwie
          restauracje - Sea Island (seafood) i Bill Miller's (BBQ). Palce lizac! I
          stosunkowo niedrogie. No i oczywiscie Sea World (nie wiem dokladnie kiedy
          otwieraja). No i nie zapomnijcie o Alamo i River Walk. Straszliwie ci
          zazdroszcze. Jak bedziesz miala jakies pytania,to sie nie krepuj - moj maz jest
          z San Antonio, takze pewnie bedzie ci w stanie pomoc.
          • agulus Re: Agulus, co u Ciebie? 20.04.07, 15:43
            W San Antonio zostajemy tylko do 29 kwietnia (chyba,
            ze Hindusom znowu sie cos odwidzi). Moj maz wlasnie
            "walczy" o to, zeby w niedziele nie isc do pracy.
            Do Sea World udalo nam sie zajrzec, ale bylo zimno,
            wiec tylko porozgladalismy sie dookola. Licze na to,
            ze moze uda sie w ta niedziele spedzic tam caly dzien,
            zeby zobaczyc wiecej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka