gypsi
09.07.11, 17:59
Nietypowo, bo zwykle narzekania sie tu czyta na niekompetentnych angielskich GP, a ja chcialam ponarzekac na polskich pacjentow.
Bylam dzis pierwszy raz w prywatnej klinice, ktora postanowila "przy okazji" obslugiwac polskich pacjentow i zglosili sie do mnie z propozycja wspolpracy.
Zapisane byly 4 osoby, dwie zadzwonily i odwolaly tuz przed, a trzecia nie raczyla odezwac sie w ogole i po prostu nie przyszla. Recepcja dzwonila wczoraj do wszystkich, wszyscy potwierdzili wizyty.
Nie ogarniam, naprawde.