bozena73
12.12.03, 17:03
W dzisiejszym Nowym Dzienniku wyczytalam ze zle czasy sie skonczyly dla NY i
recesja jest juz historia. Dobra to wiadomosc tym bardziej ze prawdopodobnie
wkrotce bede musiala zaczac poszukiwania pracy. Ale z tego co moi znajomi
mowia i z tego co widze, rynek pracy narazie jeszcze nie jest
ustabilizowany. Firmy ciagle zwalniaja, moja wlasnie przechodzi najwieksze
zwolnienia od czasu powstania..dlatego troche sie obawiam czy naprawde
recesja jest juz za nami...
Tutaj jest ten artykul jezeli ktos jest zainteresowany:
Koniec recesji w Nowym Jorku
Miasto ruszylo do przodu
Wiecej przyjezdzajacych turystow, biznesmenow, wzrost zatrudnienia na Wall
Street, coraz wieksze dochody miasta z podatkow, zapelnione hotele, nowo
powstale restauracje, a przede wszystkim zmniejszajace sie bezrobocie
wyglada na to, ze po dwoch i pol roku recesji gospodarka Nowego Jorku
ruszyla do przodu.
We wrzesniu i pazdzierniku tego roku w sektorze prywatnym w Nowym Jorku
zatrudnienie znalazlo 11,1 tys. osob. Coraz wiecej pracownikow zatrudniaja
restauratorzy (ich obroty wzrosly o 5-7 procent) i firmy z Wall Street. W
swiecie finansow podczas calej recesji zlikwidowano 35 tys. miejsc pracy, a
tylko w pazdzierniku i listopadzie stworzono juz 3200 nowych. Takze hotele
pekaja w szwach. W sektorze uslug hotelarskich, restauracyjnych oraz w
szpitalach w porownaniu z okresem po 11 wrzesnia 2001 r. zatrudnienie
wzroslo o 10 tys. osob. W 2003 Nowy Jork odwiedzi 35,9 miliona turystow, o 2
procent wiecej niz w roku ubieglym. Oblozenie hoteli z 71 procent w
pazdzierniku 2001 r. wzroslo do 86 procent w pazdzierniku roku biezacego.
Burmistrz Nowego Jorku Michael Bloomberg w biezacym roku budzetowym
spodziewa sie wiekszych wplywow z podatkow o 577 milionow dolarow. Wedlug
niego pozwoli to na lepsze zbilansowanie przyszlorocznego budzetu, a tym
samym rowniez na obnizenie podatkow.
Ekonomisci przewiduja, ze w 2004 roku Nowy Jork czeka wzrost gospodarczy w
wysokosci 2,4 %, co przyniesie to 35 tys. nowych miejsc pracy.