Dodaj do ulubionych

Kampania oszczerstw

IP: 212.112.67.* 19.03.01, 17:52
Kampania oszczerstw
Oswiadczenie senator Jadwigi Stokarskiej (niezrzeszona), wygloszone na
posiedzeniu Senatu
15 marca

Panie Marszalku! Wysoka Izbo!
Oswiadczenie swoje skladam w zwiazku z publikacja ksiazki zydowskiego autora
Jana
Tomasza Grossa pod tytulem "Sasiedzi". Ksiazka ta oskarza spolecznosc polska
Jedwabnego o
wymordowanie tamtejszych Zydow przez spalenie ich zywcem w stodole 10
lipca 1941 r.
Podczas transmisji, przeprowadzanej na zywo przez Program 2 Telewizji
Polskiej z pawilonu
polskiego na Miedzynarodowych Targach Ksiazki w ubieglym roku w
Niemczech, spikerka w
rozmowie z przedstawicielem zydowskich literatow o obecnosci tematyki
holokaustu w
literaturze polskiej zadala pytanie, ktore mniej wiecej brzmialo nastepujaco: jaki
jest
wydzwiek moralny udzialu w holokauscie tych Zydow, ktorzy ofiarami
holokaustu nie byli?
Na to zydowski intelektualista odpowiedzial, ze nawet ci Zydzi, ktorzy
uczestniczyli w
holokauscie nie w charakterze ofiar, tez byli jego ofiarami, bo przez
wymuszone
posluszenstwo Niemcom w ten wlasnie sposob byli zmuszeni bronic swego
zagrozonego
zycia.
Istnieje wiele swiadectw ustnych i pisemnych, a takze nakrecono filmy fabularne
o tej
wymuszonej przez warunki, wspolpracy Zydow z Niemcami przeciwko Zydom.
W gettach
zydowskich samorzady zydowskie, na polecenie Niemcow, sporzadzaly listy
swoich
wspolbraci do kolejnych transportow wysylanych do obozow zaglady, na
przyklad do
Treblinki.
Zaniepokojona rozpowszechnianymi przez media nieprawdopodobnymi
informacjami na
temat przeszlosci Jedwabnego, dwukrotnie zlozylam wizyte w tym miasteczku,
przy czym
pierwszy raz bylam tam razem z panem poslem Tomczakiem i panem
senatorem
Chojnowskim. Od bezposrednich swiadkow tamtych wydarzen dowiedzialam
sie, ze
zandarmeria niemiecka, z bronia w reku, wyprowadzila grupe polskich
mezczyzn z domow i
zmusila do wyprowadzenia rodzin zydowskich z ich mieszkan. Dowiedzialam
sie, ze zandarmi
rozstawili Polakow po obu stronach konduktu Zydow, a sami usytuowani z tylu
pedzili
jednych i drugich. Potem oddalili sie na pewna odleglosc i fotografowali
ludnosc zydowska
oraz ustawionych po jej bokach Polakow. Niemcy fotografowali takze moment
wyprowadzania
przez Polakow Zydow z ich domow. Jednoczesnie, uzbrojeni, nadzorowali cala
te operacje. Od
corki wlasciciela stodoly dowiedzialam sie, ze do domu jej rodzicow przyszedl
Niemiec w
towarzystwie burmistrza i zazadal od lezacego w lozku chorego ojca wydania
klucza od
stodoly. Rozgoryczona kobieta pytala mnie. "Prosze powiedziec, co by bylo,
gdyby ojciec tego
klucza nie wydal?".
W ksiazce Grossa jest napisane, ze Polacy dokonali aktu spalenia Zydow w
stodole takze w
innych miejscowosciach ziemi lomzynskiej, ze przesladowali Zydow ze
szczegolnym
okrucienstwem. Mianowicie gwalcili i zabijali kobiety, obcinali jezyki, obcinali
glowy i kopali
je po rynku jak pilke. Zabijali Zydow kamieniami, kijami, nozami, zelaznymi
hakami. Topili
dzieci i kobiety w miejscowej sadzawce, zywcem zakopywali w ziemi, bo byli,
cytuje: "uczeni i
wychowani w przeciagu dziesiatkow lat przez czarne duchowienstwo, ktore na
gruncie
nienawisci rasowej budowalo swoja egzystencje". Ten cytat poddaje pod
doglebna rozwage
polskiej inteligencji - zarowno duchownym, jak i ludziom swieckim.
Bezposredni swiadkowie wydarzen w Jedwabnem mowili z gorycza, cytuje:
"Polacy wychowali
sobie wrogow przez to, ze ich ratowali". Na przyygodnie, mimo ze Niemcy rozwiesili ogloszenia, ze
rodziny
polskie ukrywajace Zydow zostana wybite do trzeciego pokolenia. Takich
rodzin, ktore
przychodzily z pomoca Zydom ocalonym po pogromie, bylo w Jedwabnem
wiecej.
Rozgoryczenie mieszkancow Jedwabnego poglebia szeroko zakrojona
kampania oszczerstw,
prowadzona przez srodki masowego przekazu mieniace sie polskimi, a takze
opinie
niektorych przedstawicieli zycia publicznego, ktorzy daja posluch mediom, a
nie dociekaja
prawdy.
(Wicemarszalek Donald Tusk: Trzy minuty).

Tomasz Gross w swojej ksiazce powoluje sie na przypadki przyznania sie do
winy przez
oskarzonych sadzonych w tak zwanym procesie Ramotowskiego w 1949 r., w
czasach
szczegolnie nasilonego rezimu stalinowskiego, o ktorych mowiono, ze na
skutek sledztwa UB
nawet zajaczek przyzna sie do tego, ze byl niedzwiedziem.
Takie sledztwa, przeprowadzane pod nadzorem pulkownika Jozefa
Goldberga-Rozanskiego,
dyrektora departamentu sledczego bezpieki w X pawilonie wiezienia na
Rakowieckiej, opisuje
akowiec Stanislaw Krupa w ksiazce pod tytulem "X Pawilon". Na przyklad, po
obnazeniu
przesluchiwanego sadzano go na nodze taboretu tak, ze wchodzila w jego
odbyt; wieszano na
haku tak przemyslnie, ze hak przy najmniejszym poruszeniu wbijal sie w
odbytnice; w
zimowe noce nagich przesluchiwanych stawiano na betonowej podlodze i coraz
to oblewano
zimna woda, itd., itd.
Zwracam sie ze szczegolnym apelem do historykow polskich o pilne i doglebne
zbadanie
wydarzen w Jedwabnem oraz innych wspomnianych w ksiazce Grossa
miejscowosciach ziemi
lomzynskiej.
Oswiadczenie swoje kieruje do parlamentu, rzadu i polskiej opinii publicznej.
Dziekuje
bardzo.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka