08.11.01, 16:39
Rzecz wyglada tak: jeden parking, dwa bloki, przez wiele lat wszyscy zyli w
zgodzie. Ale od okolo pol roku w jednym z blokow znalazl sie wacpan, ktory
wyzywa innych (zwlaszcza kobiety), straszy, przebija opony, bo rzekomo ten
parking nalezy do jego bloku tylko i wylacznie. Policja owszem czasem
przyjedzie, pogada z panem i z nami, ale na tym sprawa sie konczy. Mamy wniesc
sprawe do kolegium. Ale czy to cos da? Czy musimy uzerac sie z "psycholem"?
Moze ktos cos doradzi? ;-) Rzecz ma miejsce na osiedlu w Zabrzu przy ulicy Nad
Kanalem.
Obserwuj wątek
    • Gość: felix Re: parking IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.01, 01:25
      Wydaje mi się, że jest to typ tzw. "niereformowalny". Musicie znależć mu jakieś
      inne zajęcie, np. pszczółki, działka, prace społeczne, donoszenie na sąsiadów
      itd. Opisane objawy wskazują niezbicie na związek w przeszłości z organizacjami
      typu: ZOMO, ORMO, ZBOWiD.
    • Gość: tree Re: parking IP: *.um.zabrze.pl 09.11.01, 08:03
      1. Do kolegium nie wniesiecie sprawy, bo już nie ma tej instytucji - zostaje
      sąd.
      2. Do opinii Felixa - dorzuciłbym jeszcze możliwy związek z SB.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka