Dodaj do ulubionych

sponsorowanie policji

09.11.03, 15:42
parlament uchwalił ustawę dopuszczająca sponsorowanie policji
akt tyleż skomplikowany co przyjęty pod presja braku środków i poczucia
zagrożenia obywateli
pozwolę sobie na komentarz;przede wszystkim, po to wolni obywatele tworzą i
organizują sie w Państwo aby zapewniało im obronę i bezpieczeństwo
To są KARDYNALNE funkcje każdego systemu państwowego i i podstawowy argument
dla fiskalizmu[podatki]
PAŃSTWO które nie przeznacza na te funkcje wystarczajacych, potrzebnych
środków samo naraża sie na grożne pytanie; TO PO CO NAM ONO??????
oby nigdy nie padło...........
Obserwuj wątek
    • Gość: neo Re: sponsorowanie policji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.03, 21:19
      Sponsorować Policję ? A niby za co , za to co poniżej ??

      Sierżanci Tomasz B. i Leszek B. - podejrzani o brutalny gwałt na 19-letniej
      dziewczynie. Kobieta w maju wracała późno w nocy od koleżanki. W rejonie ul.
      Bielskiej w Tychach zatrzymał ją radiowóz. Wysiadło z niego dwóch policjantów.
      Według jej relacji funkcjonariusze zamknęli ją z tyłu w samochodzie i pojechali
      na stację benzynową kupić prezerwatywy. Wywieźli ofiarę do lasu i po kolei
      zgwałcili. Kobieta zabrała zużyte prezerwatywy i zrobiła obdukcję. Po tygodniu
      od zdarzenia zgłosiła sprawę w Biurze Spraw Wewnętrznych. Wszczęto śledztwo i
      obu policjantów aresztowano. Przedstawiono im zarzut gwałtu zbiorowego. Obaj
      policjanci pracowali w sekcji prewencji. Jeden legitymował się
      ponaddziesięcioletnim stażem, drugi w policji służył kilka lat krócej. Ich
      przebieg służby odbywał się bez zarzutu. Otrzymywali nawet nagrody.

      * Wkrótce przed częstochowskim sądem stanie policjant, oskarżony o
      przywłaszczanie pieniędzy z funduszu przeznaczonego dla policyjnych
      informatorów.

      * Kom. Krzysztof M., pseud. Miesiąc. Wczesną wiosną w śląskiej policji
      rozwiązano wydział kryminalny. Kilku funkcjonariuszom tego wydziału zarzucono
      m.in. poświadczanie nieprawdy, przekraczanie uprawnień, przyjęcie korzyści
      majątkowych, niedopełnienie obowiązków. Aresztowano wówczas dwóch policjantów.
      Trzeci - Krzysztof M. - został zatrzymany w grudniu 2002 roku. O sprawie
      komisarza Krzysztofa M. ps. Miesiąc, policjanta Wydziału Kryminalnego Śląskiej
      Komendy Wojewódzkiej, pisaliśmy w "Trybunie Śląskiej" wielokrotnie. Jest
      podejrzewany o przekazywanie informacji policyjnych przestępcom. Tak miało być
      np. w przypadku zabójstwa Adama P. ps. Adaś. Mężczyzna krótko potem, jak był
      rozpytywany przez policjantów, został zastrzelony w Chorzowie. Krzysztof M.
      mógł wystawić także innego gangstera, który chciał mówić. Chodzi o Andrzeja D.,
      oszusta i wspólnika Andrzeja M., rezydenta gangu wołomińskiego na Śląsku.

      * St. post. Janusz P. i sier. sztab. Krzysztof M. W lipcu P. postrzelił M.
      podczas bójki z... sutenerami. Obaj funkcjonariusze byli po służbie, pijani.
      Rzecz działa się w nocy z 15/16 przy ulicy Mariackiej w Katowicach podczas
      awantury o... prostytutkę. Policjanci chcieli ponoć skorzystać z usług jednej
      z "panienek", ale liczyli na darmochę. Wywiązała się kłótnia z sutenerem,
      podczas której st. posterunkowy Janusz P. wyjął służbowy pistolet i strzelił.
      Kula zamiast sutenera, raniła w ramię pijanego kolegę - sierżanta sztabowego
      Krzysztofa M. Miał dużo szczęścia, bo kula o włos minęła tętnicę. Obaj
      funkcjonariusze służyli w oddziałach prewencji, Janusz P. od 5, a Krzysztof M.
      od 12 lat.

      * Edward B. były zastępca komendanta miejskiego policji w Rybniku. Gliwicka
      prokuratura zarzuciła mu, że przez prawie trzy lata regularnie przyjmował
      łapówki od jednego z przedsiębiorców. W sprawę zamieszany jest także drugi
      policjant, Henryk H. Zdaniem prokuratury próbował nakłaniać wręczającego
      łapówki do zmiany zeznań obciążających Edwarda B. Akt oskarżenia w tej sprawie
      przygotowała Prokuratura Okręgowa w Gliwicach

      * 21 października asystent sekcji kryminalnej po pijanemu podwoził do domu
      komendanta V Komisariatu w Sosnowcu. Okoliczności zdarzenia bada Prokuratura
      Rejonowa w Jaworznie. Do zdarzenia doszło wieczorem przy ul. Ogrodowej.
      Sosnowieccy policjanci zatrzymali sakochód audi do kontroli drogowej. Okazało
      się, że zarówno kierowca, jak i pasażer są funkcjonariuszami sosnowieckiej
      policji. Prywatnym samochodem marki Audi kierował asystent sekcji kryminalnej V
      Komisariatu w Sosnowcu. Odwoził do domu swego przełożonego, komendanta V
      Komisariatu. Podczas kontroli okazało się, że obydwaj funkcjonariusze
      znajdowali się pod wpływem alkoholu.

      * Dwóch bytomskich policjantów jest podejrzanych o wyłudzenia pieniędzy z firm
      ubezpieczeniowych. Fingowali włamania.



      cdn

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka