Dodaj do ulubionych

Litwa, Łotwa, Estonia - największe atrakcji nad...

09.07.11, 12:01
chyba nie ja jedna nabrałam ochoty do odwiedzenia nadbałtyckich krajów...
Myślę o połączeniu Łotwy i Estonii z Finlandią...
Obserwuj wątek
    • Gość: Eesti poiss Re: Litwa, Łotwa, Estonia - największe atrakcji n IP: *.dynamic.chello.pl 09.07.11, 23:04
      nchyb napisała:
      [...]
      > Myślę o połączeniu Łotwy i Estonii z Finlandią...
      Przed Tobą podobne myśli mieli Piotr Wielki i Józef Stalin.
      • deoand Re: Litwa, Łotwa, Estonia - największe atrakcji n 10.07.11, 00:35
        Jest taka wycieczka kombinowana - Litwa -/ Wilno , Kowno / Łotwa Ryga Yumala / Estonia /Tallin /
        i warto aby były Helsinki i St. Petersburg czyli dawny Leningrad -naprawde warty zobaczenia i powrót przez Dołgawe i Wilno i Troki

        Ja jechałem z łodzkim biurem Wilejka , które chyba jeszcze działa - niestety bez Helsinek ale trudno .

        Ogólnie warto te kraje zobaczyc a szczególnie Wilno i Petersburg
        • Gość: Trias Re: Litwa, Łotwa, Estonia - największe atrakcje IP: 93.154.140.* 17.07.13, 11:33
          Szukającym wycieczek po krajach bałtyckich polecam euroturystyka.pl.
          Są tam wycieczki po Łotwie, Estonii i Litwie ale także do np. St. Petersburga.
          W ub. roku przerabiałem temat wyjazdu samodzielnego czy z organizatorem.
          Wyjazd we własnym zakresie jest super ale jak zliczyłem wszystko (czas, pieniądze wyszło itd.), wyszło że wycieczka organizowana wyszła taniej.
          Pamiętajcie - kraje bałtyckie są ciut droższe niż Polska.
      • nchyb Re: Litwa, Łotwa, Estonia - największe atrakcji n 10.07.11, 09:13
        > > Myślę o połączeniu Łotwy i Estonii z Finlandią...
        > Przed Tobą podobne myśli mieli Piotr Wielki i Józef Stalin.

        oni chcieli co innego połączyć... ;-)
    • Gość: mmm Litwa, Łotwa, Estonia - największe atrakcji nad... IP: *.play-internet.pl 10.07.11, 13:01
      W zeszłe wakacje odbyłem dwutygodniową podróż szlakiem: Warszawa - Kowno - Kiejdany - Kłajpeda - Lipawa - Jełgava - Ryga - Sigulda - Cesis (Kieś) - Parnu (Parnawa) -Tallin - Helsinki - Tallin - Paide - Tartu -Rezekne (Rzerzyca) -Daugavpils (Dyneburg) - Wilno - Troki - Warszawa.

      Polecam jechać na własną rękę samochodem - bezpiecznie, drogi pustawe i w lepszym stanie niż u nas (Litwa i Estonia) albo podobnym (Łotwa). Przy oszczędnej jeździe, małym samochodzie (VW Polo) wyszło nam po 250 zł kosztów na osobę paliwa i parkingów (byliśmy we czwórkę).

      Do Helsinek można skoczyć z Tallina na jeden dzień, wyjazd rano, powrót wieczorem (linią Linda Line wychodzi tylko 35 euro w obie strony). Wystarczy bo w Helsinkach niewiele jest zabytków. Trzeba tylko mieć na uwadze że przy złej pogodzie promy nie pływają. My byliśmy kilka dni w Tallinie i jednego dnia nie pływały, ale bilet był ważny w następnym i wtedy popłynęliśmy.

      Ceny w krajach bałtyckich jak u nas, może trochę wyższe, nie licząc starówek w stolicach gdzie jest bardzo drogo, zwłaszcza w Rydze i Tallinie (średnia cena piwa na starówce ryskiej - pow. 15 zł, wejście na wieżę widokową kościoła w Rydze - ok 16 zł, najlepiej wjechać na ostatnie piętro pobliskiego wieżowca, widok i soczek za 10 zł:).

      Spać najlepiej w małych pensjonatach, Hostelach, chociaż raz spaliśmy też w byłym więzieniu, gdzie wszystko jest tak samo jak za czasów jego funkcjonowania (mocne wrażenie, polacem, Karosta Prison, Lipawa). Za 13 noclegów w pokojach 4 osobowych wyszło razem 500 zł od osoby.

      Z atrakcji niewymienionych w tekście polecam: Muzeum morskie i delfinarium w Kłajpedzie, Kiejdany k . Kowna, Lipawa, która wygląda jakby czas jakiś czas temu się tam zatrzymał, Jełgavę z pałacem książąt kurllandzkich (obecnie uniwersytet).

      Mam nadzieję, że się komuś przydadzą te informacje.
    • mirafas Litwa, Łotwa, Estonia - największe atrakcji nad... 10.07.11, 14:03
      Byłem, widziałem, potwierdzam. Naprawdę warto zwiedzić te państwa. Od siebie dodam jezioro Pejpus, wyspę Saarema, Narva-Joesuu, Toila i Tallin (Estonia), Ryga, Kuldiga i Sigulda (Łotwa), oraz Kiejdany, Wilno, Kłajpeda (Litwa).
      • Gość: folloxi Re: zadupie i tundra IP: *.cnow.pl 10.07.11, 20:55
        talin, ryga ładniejsze niz gdańsk, a krajobrazy łądniejsze niz mazury, suwalszczyzna ? jesli nie to po co tracic na benzynie. zreszta co to za zagranica zakapiory ruskie i tyle.
    • Gość: turysta Czy na Litwie biją już Polaków? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.11, 09:02
    • Gość: Krociech "Myślę o połączeniu Łotwy i Estonii z Finlandią... IP: *.abaks.pl 11.07.11, 09:27
      Stalin też o tym myślał. Nawet dość intensywnie.
    • mirafas Litwa, Łotwa, Estonia - największe atrakcje nad... 11.07.11, 09:28
      Kwestia gustu, dla mnie ładniejsze, zwłaszcza Ryga. Ale każdy powinien się przekonać sam, choćby po to żeby mieć własne zdanie.
    • Gość: Tomek Litwa, Łotwa, Estonia - największe atrakcje nad... IP: 217.153.148.* 11.07.11, 09:44
      Piękna jest Ryga - polecam wszystkim miłośnikom zwiedzania miast - piękna architektura strzeliste gotyckie kościoły, niewiarygodnie imponująca architektura secesyjna. Do tego dobre kluby, rozsądne ceny (w związku z kryzysem na Łotwie jest taniej niż było). Rzut beretem od miasta są najszersze nad Bałtykiem piaszczyste plaże w kurorcie Jurmała (dojazd podmiejską kolejką).
      Piękny jest Tallin, ale to jest sporo dalej na północ...
      Litwy nie polecam. Litwa stała się ksenofobiczna, w Wilnie po polsku już prawie nie da się dogadać (bo Litwini nie chcą, a nie dlatego, że nie rozumieją). Nawet karty w restauracjach mają prawie wyłącznie po litewsku. Ja w każdym razie nie jeżdżę tam, gdzie jestem niemile widziany.
      Polecam troszkę inny kierunek - Lwów, jest rewelacyjny, wielkomiejski i przyjazny Polakom.
    • Gość: Tomek Re: Litwa, Łotwa, Estonia - największe atrakcji n IP: 217.153.148.* 11.07.11, 09:47
      Do Helsinek z Tallina masz kilkanaście promów dziennie, w tym szybkie i niedrogie katamarany (trochę ponad godziny na wodzie, bilety rezerwować można online), ale Helsinki są chyba najnudniejszą stolicą w Europie, jaką widziałem, nie umywają się do Tallina :))
    • szary212 Litwa, Łotwa, Estonia - największe atrakcje nad... 14.07.11, 15:37
      Strasznie stereotypowe i nieaktualne już informacje; dajcie sobie spokój z tą Jurmalą - jest tragiczna, sami ruscy mafiozi w niedostępnych willach; Ryga przepiękna, ale to mekka seks-turyzmu - każdy motel ma tu wystrój burdelowy, i wynajmuje na godziny; pijanych Anglików i Finów jak na Rynku w Krakowie; kluby nocne pomiędzy cudnymi kamieniczkami - trochę to psuje nastrój; ale za to wspaniałe jedzenie (karbonada rządzi!)i architektura:); nie omińcie pomnika George'a Armisteada, angielskiego burmistrza Rygi, przed Operą. Niedaleko Rygi przy głównej trasie przelotowej leży też "nasz" Kircholm - z pomnikiem - ufundowanym przez Kwaśniewskiego - przy osiedlu mieszkaniowym:).
      Na Litwie koło Kowna - koniecznie trzeba zobaczyć klasztor w Pożajściu; Wilno jeszcze 2 lata temu było super - mówiliśmy po angielsku, żadnych problemów, ani fochów. Genialna jest litewska kawa! Nawet na stacjach benzynowych;)
      W Estonii Tallin jest bajkowy jak Amsterdam, te same długie dachy na disneyowskich kamieniczkach ; i bardzo piękny Dorpat-czyli Tartu, z uniwersytetem ufundowanym przez Batorego, krzywym domem, i parkiem na górze, z ruinami katedry. Piękne, kameralne miasto, ale marne podejście do turystów; Koniecznie tez trzeba dojechac do końca Estonii do "podwójnej" twierdzy w Narwie przy granicy z Rosją, i umoczyć palec w legendarnym jeziorze Pejpus, na którym Aleksander Newski powstrzymał krzyżacką inwazję na Wschód.
      • Gość: kajot Re: Litwa, Łotwa, Estonia - największe atrakcje n IP: *.dynamic.qsc.de 28.07.11, 15:56
        Skąd ta informacja na temat uniwersytetu ufundowanego przez Batorego???? Nie Batory, lecz Gustaw Adolf ufundował uniwersytet dorpacki. Nosił on nazwę "Universitas Gustaviana". Stefan Batory nadał miastu flagę w polskich barwach narodowych. Poczytaj sobie tutaj: kielakowie.pl/tng/histories/tartu.php
    • szary212 Litwa, Łotwa, Estonia - największe atrakcje nad... 14.07.11, 15:43
      No i najważniejsze - Szetejnie - miejsce urodzenia Miłosza - bardzo blisko Kiejdan, gdzie na jednym z chyba sześciu czy ośmiu Rynków jest świetny pomnik Janusz Radziwiłła, lokalnego bohatera:)
      Plaże są piękne na całym wybrzeżu.
    • jopstons Przewodnik po Tallinie 07.02.12, 00:23
      Chętnie zapraszam, szczególnie do Tallina.
      Tallinn według mnie jest najbardziej romantycznym miastem w tej części Europy.
      Przewodnik po Tallinie
    • Gość: Wioleńka i Maciuś Prawda o litewskiej gościnności IP: *.181.70.35.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 01.09.12, 19:20
      Litwa, a szczególnie odwiedzane przez liczne polskie wycieczki - Wilno, jest ładnym miastem. Bardzo wiele polskich pamiątek, ale wg nas mocno przereklamowane. Ostra Brama i kilka kościołów oraz strasznie zaniedbany Cmentarz na Rossie, to za mało by wiecznie zachwycać się tym miastem. Byliśmy w Wilnie przez kilka sierpniowych dni i doświadczyliśmy drożyzny, chamskich ekspedientek (żadna ekspedientka, poniżej 45-go roku życia nie będzie rozmawiała z polskim turystą po polsku). Na głos polskiego języka bowiem, milkną. A młode kelnerki w licznych restauracjach, są dodatkowo aroganckie. Szokiem dla nas było zamieszkanie u pięknie się reklamującej, zamieszkałej przy ulicy Giedraiciu 38 p. Edyty Rud. Dzielnica z XVIII wieku, mieszkańcy ulicy wylewają fekalia do rynsztoku, brak prądu na ulicy w dość niebezpiecznej okolicy. A p. Edyta to bardzo zadufana w sobie, arogancka i nieuprzejma osoba, która zarabia zbyt wiele, jak na oferowane warunki na polskich turystach, któzy dali sie uwieśc jej stronie www.fotowilno.com - omijajcie ją szerokim łukiem!!!!
      • Gość: Wilnem zauroczony Re: Prawda o litewskiej gościnności IP: *.dynamic.chello.pl 09.08.14, 18:58
        Większej bzdury nie czytałem jeszcze!
        Mieszkaliśmy w tym roku przy Giedrajciu 38 i było nam tam bardzo dobrze.
        Przemili gospodarze, nienarzucający się gościom, ale uczynni.
        Cena, jak na warunki, całkiem przystępna.
        A dzielnica i uliczka z klimatem, można się zakochać w tych domkach z ubiegłego wieku, prawie sąsiadujących z przeszklonymi wieżowcami (widać je na wylocie uliczki). W dodatku 15 minut spacerkiem do Starówki.
        Samo Wilno warte odwiedzenia. Tydzień to zbyt mało na zwiedzanie - bardzo liczne zabytki, ślady wielokulturowości miasta. Wspaniałe cerkwie (nie tylko kościoły!), dzielnica żydowska, "Mały Montmartre" z wyklutym z jaja aniołem. Trzeba chcieć i umieć patrzeć!
        Nie doświadczyliśmy jakiś "arogancji i chamstwa", wręcz przeciwnie. Zgadza się, nie wszyscy mówią po polsku, ale poznając w nas Polaków, starali się choć kilka słów w naszym języku powiedzieć. Natomiast po angielsku można się wszędzie porozumieć.
        Moi przedmówcy chcieliby, żeby do nich wszędzie po polsku mówiono, ciekawe czy mając gości/interesantów z Afryki, mówią do nich w swahili?

        Sądzę, że ten wpis nie świadczy dobrze, ale o jego autorach.
    • Gość: lola Ryga IP: *.dynamic.mm.pl 01.05.13, 15:45
      właśnie wczoraj wróciłam z Rygi - pobyt 4-dniowy w kwietniu 2013. Piękne miasto, oczywiście w weekend bardzo tłoczno. Ale ceny bardzo wysokie, najtańsze piwo w knajpce 2laty czyli 12 zl (male), zupy startują od 18-20zł. capuccino w doulbe coffee - kawiarniach sieciówkach (mnóstwo ich w centrum) ok 15 - 18zł.
      Dość tanio i bardzo można zjeść w Lido - sieć tradycyjnych barów szybkiej obsługi z barów,
      Bilet dobowy na każdy środek transportu to 1,9 lata.
      Ja zatrzymałam się w hotelu multilux, standard low cost ale przyzwoite pokoje z łazienkami i dość blisko centrum.
      A jeszcze uzupełnię, że wejście na wieżę widokową kościoła 5 latów (30zł!) a bar na górze hotelu radisson też pobiera opłatę za wstęp.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka