Dodaj do ulubionych

Będzie Homar...

23.06.10, 16:14

www.rp.pl/artykul/497282_Dalekosiezny_rakietowy_Homar_ze_Stalowej_Woli.html

Dalekosiężny rakietowy Homar ze Stalowej Woli
Zbigniew Lentowicz 21-06-2010, ostatnia aktualizacja 21-06-2010
16:30
Precyzyjne systemy rakietowe ziemia – ziemia o zasięgu kilkuset
kilometrów powstaną w Hucie Stalowa Wola

Homar będzie wyglądał podobnie do amerykańskiego MLRS, tyle że
polski system będzie zainstalowany na podwoziu kołowym

Konsorcjum na czele z HSW pokonało Bumar i wygrało przetarg
Ministerstwa Obrony Narodowej na stworzenie projektu systemu
rakietowego Homar – wieloprowadnicowych wyrzutni pocisków
zintegrowanych z urządzeniami dowodzenia i elektronicznego
rozpoznania. To kolejne wojskowe zamówienie, które umacnia pozycję
stalowowolskiego ośrodka produkcji broni artyleryjskich. Tylko w tym
roku HSW zarobi na budowie 30 wyrzutni rakiet langusta, wdrażaniu
armatohaubic krab i badaniach nad potężnym moździerzem rak ok. 200
mln zł. A wieloletnie zakontraktowane już programy produkcyjne
Centrum Produkcji Wojskowej HSW warte są co najmniej trzy razy tyle.
Bumar nie składa jednak broni. – Holding jest zdecydowany włączyć
się w projekt o kryptonimie Homar w fazie budowy rakietowego
systemu – zapewnia rzecznik zbrojeniowej grupy Monika Koniecko.


Odstraszający oręż

Ale to w HSW budowana będzie broń, której odpowiednikiem w krajach
NATO są amerykańskie wyrzutnie MLRS (Multiple Launch Rocket System),
skonstruowane przez Lockheed Martin i wysyłające precyzyjnie
naprowadzane rakiety na cele oddalone o ponad 200 km. Właśnie dzięki
rakietom dalekiego zasięgu Homar może być skuteczną bronią
odstraszania.

Tadeusz Wróbel z „Polski Zbrojnej” twierdzi, że że Homar jest pilnie
potrzebny, bo po wycofaniu rosyjskich rakiet Toczka nie mamy w armii
artyleryjskiego systemu do niszczenie celów na długich dystansach.
Naprowadzanie na cel rakiety do Homarów będziemy musieli kupić za
granicą. Wszystkie wyrzutnie MLRS, którymi dysponują sojusznicy z
Zachodu, a także kierowane pociski sprowadzano do Europy z USA. Huta
Stalowa Wola w obecnej fazie projektowania systemu — w którym
uczestniczą też konstruktorzy z Instytutu Techniki Uzbrojenia prof.
Józefa Gacka z Wojskowej Akademii Technicznej — nie ujawnia żadnych
technicznych szczegółów. — Zapewniam, że mamy przemyślaną, dojrzałą
koncepcję Homara. Zaproponowaliśmy też rozsądne ceny. Inaczej nie
przystępowalibyśmy do konkursu — zapewnia Bartosz Kopyto rzecznik
HSW.


Rekomendacje w tym roku

Według ustaleń „Rz” rakietową superbroń tworzyłoby konsorcjum, w
którym kołowe podwozia dla wyrzutni dostarczy spółka Jelcz
Komponenty, polskie będą systemy łączności i ochrony przed bronią
masowego rażenia a także elektroniczne urządzenia, które zintegrują
wyrzutnie z polskimi systemami dowodzenia i rozpoznania. Samobieżne
zestawy MLRS to dziś podstawowe w krajach NATO wyrzutnie pocisków do
niszczenia ważnych celów na lądzie. Amerykanie mają aż 850 takich
zestawów, wyprodukowanych przez koncern Lockheed Martin, 150 —
Niemcy, po kilkadziesiąt wyrzutni kupiła dla swej artylerii Francja
i Wielkiej Brytania. Przemysłowe studium wykonalności systemu Homar
i wszelkie techniczne rekomendacje mają być gotowe do końca tego
roku — potwierdził „Rz” Antoni Rusinek szef Centrum Produkcji
Wojskowej i wiceprezes HSW.

rp.pl
-------------------

www.rp.pl/galeria/19417,1,497282.html
Obserwuj wątek
    • eliot Będzie...???? 28.06.10, 14:08


      www.rp.pl/artykul/2,500104_Wojsko_bez_pieniedzy.html

      Wojsko bez pieniędzy
      Edyta Żemła 27-06-2010, ostatnia aktualizacja 28-06-2010 07:00
      Raport NIK: armia dostała 2 mld zł mniej, niż wymaga ustawa. Nie ma
      środków na szkolenie i sprzęt
      Sytuacja finansowa naszej armii, szczególnie po antykryzysowych
      cięciach, jest fatalna – uznała Najwyższa Izba Kontroli w raporcie z
      realizacji budżetu resortu obrony narodowej za ubiegły rok.

      W dokumencie, do którego dotarła "Rz", NIK stwierdza wręcz, że
      doszło do złamania prawa. Dlaczego? Ustawa budżetowa zakłada, że co
      roku do kasy MON powinno wpłynąć 1,95 proc. PKB. Tymczasem w
      ubiegłym roku budżet resortu był mniejszy od tej sumy o ok. 2 mld zł.

      – To poważna sprawa – alarmuje Janusz Zemke, europoseł SLD, były
      wiceminister obrony. – Okazuje się, że w sprawie budżetu na wojsko
      poruszamy się w sferze zapisów, które są zupełną fikcją. Powinna się
      tym zająć Rada Bezpieczeństwa Narodowego – mówi eurodeputowany. I
      przypomina, że również w 2008 roku nie zrealizowano budżetu MON, jak
      tego wymaga ustawa.

      Jakie są skutki niedoinwestowania? W zeszłym roku wydatki na
      jednostki wojskowe w kraju spadły o połowę. Armia oszczędzała, na
      czym się dało, szczególnie na ćwiczeniu żołnierzy. Jak czytamy w
      raporcie: "ograniczono do minimum przedsięwzięcia szkoleniowe (w
      szczególności poligonowe)".

      – Ta sytuacja odbije się nie tylko na żołnierzach w kraju, lecz
      wpłynie też na ich przygotowanie np. do misji – mówi "Rz" gen.
      Waldemar Skrzypczak, były dowódca Wojsk Lądowych.

      Okrojono też wydatki na zakupy i remont sprzętu wojskowego. W ocenie
      NIK powoduje to opóźnienie procesu modernizacji polskiej armii.
      Zahamowano również nabór do armii. Miała liczyć 100 tys. żołnierzy,
      a jest ich niespełna 96 tys.

      – Będzie to miało negatywne skutki dla całego systemu bezpieczeństwa
      naszego państwa – mówi "Rzeczpospolitej" Marek Opioła, poseł PiS z
      Sejmowej Komisji Obrony.

      A Paweł Suski, poseł PO z komisji, tłumaczy: – Ograniczenia wynikały
      z sytuacji gospodarczej. Ubolewamy nad tym i mamy nadzieję, że taka
      sytuacja nie powtórzy się w przyszłości.

      NIK nie ujawnia zagrożeń płynących z sytuacji finansowej armii.
      Zaznacza, że zostały one wypunktowane w "poufnym" raporcie, jaki
      przygotował Sztab Generalny.

      Rzeczpospolita

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka