eliot
14.05.12, 11:03
Coś w nawiązaniu do naszych dawnych "chazarskich" dyskusji
Tym razem w opozycji do cytowanego wówczas wówczas Szlomo Sanda, który uważa, że Żydów wymyslili XIX/XX - wieczni syjoniści, mamy dzieło Harrego Ostrera "Legacy: A Genetic History of the Jewish People" (w NY już dostępne - u "Kangurów" pewnie też, przynajmniej na Uniwersytetach), robiące za Oceanem dużo zamieszania. Ostrer twierdzi coś wręcz przeciwnego, że Żydzi, niezaleznie od pochodzenia, wykazują ogromną genetyczna jedność...
Sand już zdążył dziełko Ostrera uznać za publicystykę (troche ma racji) a nie naukę, ale zainteresowania nim nie powstrzymał (przynajmniej w USA).
www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/wszyscy_zydzi_maja_wspolne_dna_21092
Wszyscy Żydzi mają wspólne DNA
Dodane przez: Redakcja Fronda.pl Kategoria: zakony
Amerykański genetyk Harry Ostrer ogłosił, że Żydzi mają wspólne DNA. Sformułowanie profesora wywołało gorącą dyskusję na świecie - podaje dzisiejsza "Rzeczpospolita".
Autor książki "Legacy: A Genetic History of the Jewish People" stwierdził, że dowiódł tzw. biologicznych podstaw "żydowskości" oraz znalazł konkretny "gen żydowski". Informacja wywołała zażartą dyskusję w świecie Żydowskim jak również naukowym. Amerykański dziennik "Haarec" napisał, że profesor Oster "wsadził kij w mrowisko".
"Żydowskie geny mają Żydzi z Europy (Aszkenazyjczycy) oraz Żydzi z Bliskiego Wschodu (Sefardyjczycy). Co świadczy, że są ze sobą spokrewnieni. Według wyliczeń Ostera 80 proc. żydowskich mężczyzn i 50 proc. kobiet ma kod genetyczny świadczący o tym, że wywodzą się z Bliskiego Wschodu" - podaje dziennik "Rzeczpospolita".
Wg. Ostrera Żydzi byli w stanie zachować "czystość genetyczną" dlatego, że ich "społeczności były niezwykle homogeniczne. Szczególnie Żydzi aszkenazyjscy niechętnie mieszali się ze swoimi chrześcijańskimi sąsiadami w Polsce czy na Węgrzech".
Ponadto prof. Ostrer dowodzi, że ze względu na swoją homogeniczność Żydzi mają większy iloraz inteligencji IQ niż pozostała część społeczeństwa amerykańskiego.
"Książka Ostrera - pisze "Rzeczpospolita" - została odebrana jako wyzwanie rzucone grupie historyków i genetyków, którzy uważają, że cośtakiego jak "plemię żydowskie" nie istnieje. Najsłynniejszym z tych badaczy jest Szlomo Sand (...) On i jego zwolennicy uważają, że naród żydowski został wymyślony przez syjonistów pod koniec XIX wieku".
Książka Ostrera jest ciekawym spojrzeniem na historię ludu wybranego. Ciekawe jaki odbiór zyska w polskiej społeczności żydowskiej, która chyba w większości nie interesuje się swoją historią.
sm/"Rzeczpospolita"