IP: *.acn.waw.pl 07.08.05, 08:55
www.e-teatr.pl/pl/artykuly/15110.html
czytaliście? no no...
Obserwuj wątek
    • Gość: NEOspasmin mostoza IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.08.05, 15:51
      Czemu sadzisz ze ten text jest godny uwagi?
      Czy uwazasz ze jest w nim cos innego,nowego od tego co ten pan powtarza sezon
      po sezonie?Niezaleznie co i jak bylo grane.
      Czy jest w nim jakakolwiek, mysl nad ktora warto byloby sie pochylic?
      Czy jest jakakolwiek w nim swiezosc?Mysl nowa albo jej podanie?
      A moze styl ci sie podoba?
      Zaslanianie sie "my"(...obserwujemy),"nasz teatr" w miejscu gdzie mowi sie od
      siebie a nie w imieniu jakiejkolwiek zbiorowosci?
      Wspominanie przez trzydziestoparoletniego czlowieka jaki byl teatr lat
      siedemdziesiatych?
      I ze to co dzis by go zaspokoilo to p.Feldman grajaca szekspirowska Julie.
      Najlepiej z kolczykiem w obnazonym pepku bo to chyba,wg autora, najwieksza
      koncesja na rzecz nowoczesnosci.
      Dla mnie ten tekst, tak jak tutejszy watek w co sie ubrac do teatru, jest
      oznaka sezonu ogorkowego. To znaczy takiego czasu gdzie gazetom wolno zanizac
      poziom byle tylko cos sie dzialo.
      Nie lubie takiego sezonu, takich tekstow. Najbardziej dlatego ze czytajac je
      marnuje czas.
      m.
      • jasiek_natolin Re: mostoza 08.08.05, 16:06
        Ba,szkoda tylko,ze Mościcki nie bardzo potrafi powiedzieć,jak mogłaby wyglądać
        ta awangardowa inscenizacja klasyki,którą w podniszczonym Narodowym wystawi w
        przyszłości zagraniczny zespół.Póki co to chyba nikt tego nie wie.No,może
        prawie nikt.
        Nie jest trudno napisać taki tekst,trudno za to zrobić przedstawienie,które
        zadowoli takiego konesera,jak Mościcki.
          • Gość: z boku Re: do sedna! IP: 195.245.217.* 09.08.05, 14:07
            A ciebie neo pogięło jednak. Pisze człowiek do sensu że mu się taki teatr nie
            podoba. I co? nie ma prawa? każdy ma. Ty też masz przecież. Micia ci słusznie
            napisała - napisz do gazety list, że Mościcki jest głupi. I co to za argumenty?
            Że ma po trzydziestce to juz nie może pisać o latach 70. A jak juz nikt nie
            zyje to nie wolno pisac o hołdzie pruskim? Co to za argument? Czyjać wiedza ci
            przeszkadza w życiu? A gdzie on pisze że chce feldman z kolczykiem w pępku?
            To jest demagogia. I jeszcze jedno widać. Że gościa nie lubisz i chcesz mu
            zwyczajnie przyp.... Sam coś zaproponuj. Ale chyba nie masz wiele do
            zaproponowania. tylko się mądrzysz. Frustrat z ciebie i tyle.
            • Gość: Mazut Re: do sedna! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.05, 15:02
              A ja Mościckiego jako osobę lubie bo to sympatyczny szaleniec ubarwiający
              premiery swym wyglądem i teatralnym szeptem, ale jego pisaniny nie lubie bo
              zajmuje strasznie dużo miejsca, jakieś barokowe figury stylistyczne w niej są,
              a z góry wiadomo co po wyciśnięciu z tego pozostanie.
              • Gość: micia_titipulka Re: do sedna! IP: *.acn.waw.pl 09.08.05, 22:45
                to sobie czytaj bilety ZTM jak cię męczą większe texty. w sam raz - tylko treść
                i nie namęczysz sie specjalnie. a neo to tylko można zadać pytanie czy uczył sie
                historii. bo historia to jest rekonstrukcja zdarzeń. a teatr można
                zrekonstruować. i nie przesadzaj - lata 70. to nie było wcale tak dawno temu.
                masz zapisy, texty, recenzje. więc nie gadaj takich rzeczy. i nie zasłaniaj się
                tą czystościa obyczajów bo mi to przypomina gadkę z "o7 zgłoś się" - taka z niej
                królewna śnieżka po siedmiu skrobankach. mniej obłudy, neo.
            • Gość: NEOspasmin Zbukowi IP: *.aster.pl 09.08.05, 17:13
              1.Wiesz pisanie o zdarzeniach artystycznych w ktorych sie nie uczestniczylo
              przypomina mi takiego krytyka muzycznego, p.Kaczynskiego, ktory opowiadal jak
              to Kiepura stawal na balkonie i pieeeknie spiewal a dziewice mu sie do stop
              rzucaly.Albo Gardzienice ktore oglosily ze udalo im sie odtworzyc muzyke
              antycznej Grecji.

              2.Z tekstu jaki przeczytalem wiem jakiego teatru nie lubi
              p.Moscicki:wspolczesnego polskiego teatru.Jesli mozesz z tego samego wywiesc
              jaki teatr mu smakuje to chapeau bas.Ja nie potrafie.


              3.Nie pislem o p.Moscickim,pisalem o tym tekscie.
              Nie wiem czy go lubie bo go nie znam.Nie lubie natomiast takich wypracowan jak
              to o ktorym tu mowa.Czemu -napisalem.

              4.Nie pisalem tez ze p.Moscicki jest glupi.Napisalem ze text jaki opublikowal
              nie nadaje sie do powaznej gazety.

              5.Nie lubie tez kiedy z rozmowy ad rem przechodzi sie na ad presonam, bo wtedy
              mam poczucie ze zaraz,za momencik sie zeszlajam i zaczne grac jak ty, czyli
              nieczysto.

              m.
                    • Gość: Tomasz Mościcki Re: To Mościcki! IP: 195.245.217.* 10.08.05, 18:30
                      Parę miesięcy temu pożegnałem się z Państwem, bo doszedłem do wniosku, że
                      wymiana myśli z niektórymi z piszących tutaj - to wymiana, na której tylko się
                      traci. Przestałem niemal tu zaglądać, bo zamiast poważnych rozmów o teatrze
                      wielu z Was traktuje to forum jak zastępczą "Galę" albo inny "Superexpress"
                      albo "Fakt". Donoszą mi żyzczliwi, że co pewien czas obrzucany tu jestem
                      błotem, raz nawet musiałem interweniować u zarządzających tym forum w "Agorze",
                      gdy pomówiono mnie tu o faszyzm, a tu już kończy się nawet zwykłe chamstwo, a
                      zaczyna kodeks karny. Gdy czasem tu zaglądam - to z niektórych wątków widzę, że
                      wypisują je chyba ci sami, którzy mażą potem po dworcowych toaletach.
                      Kim jest owa micia to ja się nawet domyślam, bo nick zdradza niezłą orientację
                      w historii teatru. Kim zaś jest ów mazut - nie wiem i nie obchodzi mnie to.
                      Wysyłane przez niego posty, i te stare, i te które przeczytałem ostatnio
                      świadczą o tym, że jest to ktoś ze środowiska, styl i te poglądy mogłyby go
                      łatwo zidentyfikować, ale nie będę babrać się w szambie. Niech sobie mazut w
                      nim siedzi, bo widać, że mu w nim dobrze. Tylko proszę taplać się w nim samemu,
                      na swój koszt i rachunek, a nie obryzgiwać nim innych. Nie będę komentował
                      rewelacji towarzyskich tego "pana", bo widzę, że jest to ktoś niezmiernie i
                      niezmiennie mi życzliwy. Znajomość internetu jest u niego równa znajomości
                      teatru - powierzchowna i czysto plotkarska. Tylko na tyle jej starcza. Kto nie
                      ma swojego życia - żyje życiem innych. Będzie badał jakieś adresy IP,
                      komentował wygląd, przeszłość, bo na tym własnie zasadza się mentalność hieny.
                      Mógłbym napisać, że współczuję tej życiowej pustki będącej udziałem "pana"
                      mazuta, gdyby nie to, że dla takich ludzi nie mam nawet pogardy.
                      Nie trzeba mi reklamy, dam sobie radę sam. Proszę więc mnie nie cytować. Mogą
                      się Państwu podobać moje poglądy i moje teksty, mogą się nie podobać. To jest
                      Państwa sprawa a nie moja, i w ogóle mnie to nie obchodzi. A jeśli Państwa coś
                      dotyka w tym co piszę, to zdobądźcie sie na odwagę - zawsze można skrobnąć w
                      tej sprawie list do redakcji, a nie pisać po ścianach w ustępie, to jest,
                      pardon, na forum internetowym. Tylko że w gazecie trzeba podpisać sie
                      nazwiskiem, a jakąś sieciową ściemą. Tyle ode mnie, a co sobie zrobi z tym
                      mazut, micia czy kto inny - nie dbam o to. Tyle ode mnie. Bawcie się Państwo w
                      to sami, skoro na nic innego dużej części z Was nie stać.
                      Psy szczekają, a karawana idzie dalej.
                      Łączę stosowne wyrazy
                      Tomasz Mościcki
                      • vonbertrand Szanowny Panie Mościcki 11.08.05, 14:05
                        Niestety odnoszę wrażenie, że niezależnie co, ile, jak i gdzie napisałby Pan i
                        o czym, to będzie źle, bo z założenia jest Pan osobą be a nie cacy. Nie klęczy
                        pan pod obrazem Lupy, nie słania się z uniesieniem na widok mód teatralnych,
                        żaden Makbet przepuszczony przez maszynkę postmodernizmu Pana nie
                        satysfakcjonuje, puste efekty niczym nie tłumaczone Pana nie zadowalają, słowem
                        zatwardziały pierdziel i idiota teatralny i co tam jeszcze chcą z Pana. A,
                        zapomniałem, że na domiar złego pewien potwór z Krakowa dyktuje Panu - jak i
                        paru innym - recenzje przez telefon. Jak ktoś wierzy w takie brednie, to szkoda
                        czasu na odpisywanie, tłumaczenie, mam wrażenie, że i tak nikt Pana nie
                        PRZECZYTA i nie zada sobie trudu zrozumienia. Bo jest Pan BE. Bardzo BE.
                        I nikt z tłumu krzyczącego "Mościcki na stos! na pal! zabrać mu pióro! zakazać
                        pisania!" nie rozumie - bo pewnie nie chce - że krytyka teatralna, jak i każde
                        o czymś pisanie, to przede wszystkim i nade wszystko głoszenie własnej prawdy,
                        pisanie w zgodzie ze sobą.
                        Ja mogę ze swojej strony podziękować Panu za Pańską Prawdę, ryzykowną, ale
                        szczerą. Nie zawsze się z nią zgadzam, ale doceniam. Za szczerość.I odwagę.
                        Niestety, dziś posiadanie własnego zdania jest odwagą.
                        Łączę wyrazy szacunku
                        • jasiek_natolin Re: Szanowny Panie Mościcki 11.08.05, 21:47
                          O matko,z Twoich słów wynika,że na Mościckiego czai się tu kilkunastu
                          anonimowych nożowników,gotowych zaszlachtować go gdzieś w ciemnym zaułku. Nie
                          przesadzaj,dobrze? Zauważyłem zresztą,że sam Mościcki uwielbia stroić się w
                          piórka męczennika do ostatniej kropli krwi broniącego własnego wyobrażenia o
                          teatrze.To jest oczywiście jego prawo,ale ktoś obserwujący z boku tę sytuację
                          może chyba darować sobie podobny patos.
                          I jeszcze jedno:naprawdę uważasz,że posiadanie własnego zdania jest jakąś
                          szczególną odwagą?
                            • Gość: Bert. tak więc postanawiam i już IP: *.mielno.sdi.tpnet.pl 12.08.05, 00:17
                              mam dość. nieodwołalnie i ostatecznie mam dość. wolę posłuchać muzyki, nawet
                              punku i postpunku, nawet brudnych dzieci sida, niż zaglądać tu jeszcze raz, bo
                              nie warto i tyle. jak się komu nie podoba, niech w starym numerze teatru
                              poszuka bajki andersyna o żuku. każdy ma takiego żuka na jakiego zasługuje,
                              mądry mądrego, złośliwy złośliwego... itd.
                              w ten sposób żegnam się z tym oto forum. mam dość i w dupie to mam.
                            • jasiek_natolin Re: Szanowny Panie Mościcki 12.08.05, 08:02
                              Tak,tak to zwykle bywa,ale to gó.. ,którym ponoć obrzucany jest tu
                              Mościcki,akurat jest jakoś mało śmierdzące,ja przynajmniej nie widzę powodu do
                              tych melodramatycznych żalów.
                              Ciężaru łakniemy,oj łakniemy...
                            • Gość: NEOspasmin prosba IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.08.05, 16:46
                              Caly moj klopot w tym ze nie jestem w stanie zdefiniowac pogladow p.Moscickiego
                              na teatr.Jesli bys byla tak mila i wysnula z tego co pisze jakies twierdzenia w
                              formie zdan orzekajacych(nie przeczacych!)to bylbym wdzieczny.Poniewaz zupelnie
                              nie rozumiem o co mu chodzi trudno jest mi przychylac sie do tezy ze jest on
                              ostatnim Mohikaninem polskiej krytyki teatralnej.
                              m.
                              PS.Jeslibys napisala to mam prosbe:zdania niezlozone,takie dla faceta z IQ w
                              okolicach setki(o sobie tu pisze).
                              m
                              • Gość: Maciej Wścieklica Re: To Moscicki! IP: *.teleos-web.de 15.08.05, 12:57
                                Nie jestem regularnym "czytaczem" tego forum, ale ilekroć na nie od czasu do
                                czasu zaglądam, to niemal zawsze napotykam na nową (choć przecież starą w
                                treści) aferę wokół p. T. Mościckiego, czy raczej karczemną bijatykę, w której
                                on sam systematycznie (jak się wydaje) bierze udział. Zdumiewa mnie przy tym
                                fakt, iż T. Mościcki jest bodaj jedynym (anty)bohaterem tego forum, który
                                imiennie broni niczym lew swego stanowiska, a przede wszystkim czci, godności i
                                dobrego imienia. Zdumiewa mnie ta postawa p. Mościckiego, gdyż powszechnie
                                przecie wiadomo, iż takie forum jest najmniej odpowiednim miejscem do takowej
                                walki, że jest walką z niewidocznym i bezkarnym przeciwnikiem, która z góry
                                skazana jest na niepowodzenie, a Don Kichote Mościcki może jedynie wystawić się
                                po raz kolejny na śmieszność i stać się obiektem kpin. Przecież to forum jest
                                zaledwie wyłowionym głosem z kawiarnianego bądź piwiarnianego zgiełku na temat
                                dobrowolnie upublicznionych poglądów krytyka teatralnego, że ten głos bywa
                                przychylny, ale także może być skrajnie napastliwy, złośliwy i nieprzyjazny. Po
                                tylu latach pisania powinien p. Mościcki zdawać już sobie z tego sprawę, bądź
                                zaprzestać głoszenia swoich poglądów, jeśli chce sobie oszczędzić publicznego
                                ujadania na ich temat. Rzeczowej i głębokiej polemiki na tym forum nikt zdrowo
                                myślący się wszak nie spodziewa - są o wiele bardziej odpowiednie do tego
                                miesca. Myślę jednak, że motorem i pożywką tych utarczek jest brak
                                odpowiedniego dystansu T. Mościckiego do własnej działalności, traktowanie jej
                                śmiertelnie poważnie, jako misji. Szanowny Panie, czy zdarzyło się już Panu
                                pośmiać trochę z siebie samego? Jeśli nie, to robią to za Pana inni.
    • szlo_sporo wizje teatralnej pytii 04.09.05, 11:51
      www.e-teatr.pl/pl/artykuly/15790.html
      Myślę, że to rozsądna odpowiedź na wizje Mościckiego... Zresztą-
      strategie 'konserwatywnych' krytyków ciekawie rozpracowala Targoń w takim
      artykule sprzed roku "Film o kurze" w Didaskaliach... a praktyki stosowane
      przez opozycję 'natchnionej trójcy' ;)) chyba pozostaly te same:)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka