witomir
02.07.04, 12:21
Minister Obrony Narodowej Jerzy Szmajdziński ogłosił dzisiaj w Sejmie, że
tegoroczny koszt polskiego udziału w okupacji Iraku wynosi 308 milionów
złotych, czyli 2,5 procenta budżetu resortu obrony. Stwierdził też, że od
początku roku 2005 planowana jest znaczna redukcja ilości polskich żołnierzy
stacjonujących w tym kraju.
Polska, wg Szmajdzińskiego, pokrywa koszty osobowe oraz płaci za sprzęt i
wyposażenie jednostek wojskowych stacjonujących w Iraku. Inne koszty pobytu i
transport finansują władze USA. Minister Obrony Narodowej stwierdził także,
iż polskie dochody z okupacji Iraku okazały się niższe niż obiecywało sobie
wiele środowisk w naszym kraju.
To ostatnie to pocieszająca wiadomość, podobna do tej, że hienom cmentarnym
uniemożliwiono zdobycie łupów. Jednak wydatek 308 milionów złotych na tę
haniebną eskapadę, w sytuacji, gdy w Polsce brakuje pieniędzy na tak wiele
usług i świadczeń, które państwo teoretycznie gwarantuje swoim obywatelom -
jest zjawiskiem obrzydliwym.