Dodaj do ulubionych

zycie po tabletkach

21.03.02, 04:57
no wlasnie, chcialabym zeby podzielily sie wrazeniami dziewczyny, ktore
odstawily pigulki antykoncepcyjne, jak dlugo utrzymywaly sie "objawy" (uboczne)
i jak dlugo dochodzilyscie do ciebie?? pisze bo sama odstawilam kilka tygodni
temu, samopoczucie lepsze, ale niestety fizycznie dalej przykre skutki (nawet
bol i nieprzyjemna bardzo gesta wydzielina). jak dlugo to potrwa??????
Obserwuj wątek
    • no-name1 Re: zycie po tabletkach 21.03.02, 10:14
      Ja moge jedynie powiedziec, ze jestem bardzo szczesliwa, ze odstawilam pigulki
      i ta radosc mnie rozpiera. Nareszcie nie jest mi niedobrze. Zaczynam czuc swoje
      jajniki (bola) i po woli zaczynam czuc sie znow jak kobieta. I to jest piekne.
      Nie wiem jak z depresja, bo poprawa nastroju jest, ale to raczej po lekach, a
      nie z odstawienia. Aha, najwazniejsze to to, ze wreszcie chce mi sie kochac.
      Caly czas!
      Winszuje decyzji o odstawieniu. Niestety jako pacjentki jestesmy na z gory
      straconej pozycji, bo zaden lekarz nigdy nie raczy nas poinformowac o skutkach
      ubocznych, wszyscy (nawet popularne magazyny dla kobiet) wychwalaja pigulki pod
      niebiosa i probuja nam wmowic, ze kazda nowoczesna kobieta bierze pigulke. Mi
      przynajmniej nikt nie powiedzial o tym, ze pigulki maja objawy uboczne. Nikt
      nie powiedzial o tym, co moge przejsc (i przeszlam) biorac pigulki. Teraz jak
      rzucilam je w cholere jestem z siebie tak dumna jak nigdy i nikt mi nie powie,
      ze jestem nienowoczesna. Mam to gdzies.
      Dziewczyny uwazajcie na pigulki, domagajcie sie maximum informacji od swojego
      lekarza, jakie moga miec one skutki uboczne w waszym przypadku.
      Pozdrawiam
      • dasia1 Re: zycie po tabletkach 21.03.02, 10:45
        dopisuję się do Was dziewczyny, odstawiłam Logeest, brałam tylko 2 m-ce, dłużej
        nie wytrzymałam. Świetnie napisałaś o tym czyciu swego ciała. Ja to tak samo
        odczuwam, wkurzała mnie ta sztuczna regularność, nie mówiąc o depresji i
        senności, i kompletnym zaniku libido!
        • flora1 Re: zycie po tabletkach 21.03.02, 11:32
          Zakładam, że każda kobieta która przyjmuje pigułki potrafi czytać, więc o
          skutkach ubocznych sama może zdobyć informacje (wystarczy zapoznać się z ulotką
          dołączoną do pigułek lub zapytać ginekologa, który wypisuje receptę).
          Pomimo tego, że odstawiłam pigułki, to jestem nadal ich zwolenniczką. W moim
          przypadku jedynym skutkiem ubocznym był spadek libido, poza tym czułam się
          świetnie. Teraz kiedy od roku jestem "wolna od hormonów", powróciły objawy
          silnego napięcia przedmiesiączkowego sad(( Akurat w moim przypadku źle było z
          pigułkami, ale bez pigułek jeszcze gorzej sad((
          • ika26 Re: zycie po tabletkach 21.03.02, 14:03
            U mnie dokladnie odwrotnie, niegdy wczesniej nie mialam napiecia przedmies. , a
            przy tabletkach juz od 14 dnia cyklu zaczynaly sie objawy. no i niestety
            mialam duzo innych objawow.
            wiem ze niektore dziewczyny lepiej lub gorzej toleruja tabletki (jak wynika z
            poprzednich postow rowniez), wiec nadal prosze o opinie. jak dlugo "po"
            czujecie(czulyscie) skutki ich przyjmowania>>

    • esther Re: zycie po tabletkach 21.03.02, 18:36
      A ja tesknie za tabletkami. Libido normalne, tak jak bez, ale za to krotszy
      okres, zero bolu, napiecia przedmiesiaczkowego i tego wszystkiego co wlasnie na
      nowo odkrywam. Obojetnie czy to naturalne ze jajniki bola, bylo mi calkiem
      fajnie kiedy nie bolaly. No, ale decyzja o dzidziusiu wymaga poswieceniasmile)
      Aha, jedynym minusem tabletek byly czestsze infekcje, ale tez w normie.
      W sumie plusow wiecej niz minusow.
    • megan1 Re: zycie po tabletkach 22.03.02, 13:19
      Jestem BYŁĄ zwolenniczką tabletek. Przyczyn jest kilka. Zanim zaczęłam brać
      tabletki, okres trwał u mnie około 5 dni, w trakcie brania co prawda 3,
      natomiast gdy przestalam je brać - 9 dni. Nie wiem, ale mi wniosek nasuwa sie
      sam, że tabletki jednak rozregulowały mój organizm(a już na pewno sprawy
      hormonalne). Po drugie: nigdy wcześniej nie mialam grzybicy pochwy - zaczęło
      się od tabletek. Nie pomijając , że przez pierwszy miesiąc ich brania miałam
      dziwne krwawienia międzymiesiączkowe. Spadek libido też. I poczucie, że wkracza
      się jednak w naturę. Bo przecież to, że się nie jajeczkuje przez np. dwa lata(a
      tyle brałam tabletki) nie jest chyba normalne? Wiem jedno- na pewno nie bedę
      się juz zabezpieczać w ten sposób. Na razie bez powodzenia się staram o
      dziecko, i też nie wiem czy nie sa tu winne tabletki. Pozdrawiam...
    • mary_ann Re: zycie po tabletkach 23.03.02, 14:55
      Sorry, zapomniałam jeszcze o jednym. B. liczyłam na tzw. "efekt odbicia" -
      zwiekszoną płodność przez pierwsze 3 mies. po odstawieniu (planowalismy
      dziecko). Tymczasem powrót do normalnych owulacyjnych cykli, jakie miałam
      przedtem, trwał wiele miesięcy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka