Dodaj do ulubionych

pogrzeb Dumbledore'a

29.01.06, 21:15
Jestem ciekawa, co myslicie o pogrzebie Dumbledore'a po przeczytaniu 6
częsci.To było takie smutne... Normalnie usiadlam i sie rozbeczalam! Dla mnie
ten człowiek był wielkim autorytetem i az mi sie nie chce wierzyć, ze umarł
na darmo, bo to była podróbka medalionu. Naprawde to bardzo przykre, nawet
centaury oddały mu cześć. Co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • fatalna_jendza Re: pogrzeb Dumbledore'a 31.01.06, 15:54
      fajnamonika1 napisała:
      Normalnie usiadlam i sie rozbeczalam! Dla mnie
      > ten człowiek był wielkim autorytetem i az mi sie nie chce wierzyć, ze umarł
      > na darmo, bo to była podróbka medalionu.

      Czy ty aby nie wzięłaś tek książki zbyt poważnie?
          • aqulka_swaj Re: pogrzeb Dumbledore'a 01.02.06, 19:40
            I tam tey Dumbledore był beznadziejny, zwłasza już ostatnio... Rowling
            zapomniała, że czasem ludzie uczą się na błędach... bo w jego przypadku to nie
            skutkowało... ale pogrzeb był smutny i w związku z tym uważam, że fatalne było
            zakończenie książki... Bo książki nie powinny się tak kończyć...
            • noida Re: pogrzeb Dumbledore'a 02.02.06, 12:56
              No właśnie moim zdaniem ona dobrze to opisała- opisała Dumbledore'a jako
              człowieka, który jest na tyle lepszy od wszystkich, że będąc przy tym na wskroś
              dobry, zapomina, że jest tylko człowiekiem i tak jak inni popełnia błędy...
              Sam był przekonany o swojej nieomylności i trochę to go zgubiło.
        • tonks666 Re: pogrzeb Dumbledore'a 04.02.06, 21:49
          fatalna_jendza napisała:

          > chodziło mi o zdanie: ten człowiek był dla mnie autorytetem czy cos takiego.
          > Ludzie, sama jestem potteromaniaczką, ale nie rozumiem, jak postać fikcyjna
          moż
          > e
          > stać się autorytetem.

          popieram,fikcyjna postac nie może być autorytetem... jednak zmartwiła mnie
          śmierć jednej z mojej ulubionych postaci... dla tych, którzy też czują żal do
          Pani Rowling polecam stronkę www.hp.imro.pl/articles.php?id=218
        • eeela Re: pogrzeb Dumbledore'a 04.02.06, 20:58
          > ej to bez przesady!!!placzesz z powodu beznadziejnego HP??? poczytaj sobie
          > lepiej Wladce Pierscieni albo Eragon to sa dopiero ksiazki a nie kijowy Potter

          Wiesz co robisz, dziecie, zestawiajac te dwie ksiazki razem? ;-D
          Eragon jakosciowo jest stanowczo gorszy od HP. Nie jest zly, tego nie powiem, da
          sie czytac. Ale momentami narracja jest monotonna, sformulowania sie powtarzaja,
          rozwoj akcji malo zaskakujacy. Powiedzmy, na pewno lepsze od Norton, ale
          stanowczo gorsze od HP. O "Wladcy" juz w ogole nie ma co wspominac przy tej
          okazji. To jakies 10 pieter wyzej :-)
        • mamablues Re: pogrzeb Dumbledore'a 26.02.06, 19:11
          aragorn933 napisał:

          > ej to bez przesady!!!placzesz z powodu beznadziejnego HP??? poczytaj sobie
          > lepiej Wladce Pierscieni albo Eragon to sa dopiero ksiazki a nie kijowy Potter

          :) Przesadą jest moim skromnym zdaniem ustawianie w jednym rzędzie WP i
          Eragona. HP mieści się świetnie między tymi dwoma tytułami i z obu stron
          zostaje jeszcze sporo miejsca na inne książki fantasy:)))
    • gerciapadfoot Kilka faktów. 05.02.06, 16:35
      1. Albus 'podobno' dostał Avadą Kedavrą. Ale czy napewno? Skutki działania tego zaklęcia to poprostu padnięcie martwym na ziemię, a nie wyrzuca w powietrze. Opis śmierci Dumbledore'a nie opisuje skutków rzucenia Avady, tylko np. Expelliarmusa, które moze być zaklęciem niewerbalnym. A żucając jakieś zaklęcie, można w ciszy myśleć o innym i rzucić inne zaklęcie niewerbalne niż to rzucone na głos...
      2. Czy podczas pogrzebu ktokolwiek widział ciało martwego Dumbledore'a? Nie! Widziano tylko 'coś' zawinięte w fioletowy aksamit iskrzący się złotymi gwiazdami.
      3. Po 'śmierci' Albusa wszyscy słyszeli długi i smutny śpiew Fawkesa. A jak działają łzy feniksa? Leczą...
      4. Dumbledore był potrzaskany po spadnięciu z wieży, zimny i blady jak po wypiciu jakiegoś eliksiru, a czy on przypadkiem nie wypił takowego wcześniej?
      5. A gdzie się podziała różdżka Albusa? Powinni ją odszukać, i przełamać jak w pieśni którą śpiewają Hagrid i Horacy, albo chociaż powiesić w gabinecie na pamiątkę. A tymczasem po różdżce ślad zaginął... może Albusowi jest jeszcze potrzebna..?
      6. Ja wcale nie sugeruje, jakoby Albus nie umarł...;)
          • pitahaya5 Re: www.dumbledoreisnotdead.com 06.02.06, 12:30
            to z tej strony ktora ktos podal:

            Dlaczego Dumbledore zamroził Harry’ego, skoro ten był niewidzialny dla napastników i nie był w niebezpieczeństwie?

            -bo wiedzial ze jesli COS bedzie im grozic to harry bedzie walczy a jak juz powiedzial w jaskini harry jest cenniejszy od niego - nie chcial go narazac...

            reszta na stronie tez jest naciagana...
            • absurdello A ja myślę, że zamroził Harry'ego, ponieważ ... 23.02.06, 12:09
              chciał zapobiec zepsuciu przez niego misternie przygotowanej inscenizacji
              własnej śmierci - inscenizacji na użytek widzów bezpośrednich i Voldemorta.
              Harry nie mógł być wtajemniczony w plan, bo przecież zaraz by się Voldemort o
              tym dowiedział (sprzężenie umysłów).
              Eliksir w jaskini musiał być przygotowany przez RAB-a lub samego Dumbledore'a
              (bo jak innaczej RAB wydobył oryginalny medalion i zamaskował wszystko jak było
              na początku.
              Dumbledore coś za sprawnie poruszał się po tej jaskini, jak na miejsce najeżone
              możliwymi pułapkami i ZUPEŁNIE NIE BAŁ SIĘ, że Harry może coś wdepnąć (czy wy
              jako mistrzowie np. saperscy zabralibyście nieprzygotowanego do końca ucznia na
              prawdziwe pole minowe) ?
              • fajnamonika1 Re: A ja myślę, że zamroził Harry'ego, ponieważ . 25.02.06, 17:01
                kiedy rozpoczynałam ten temat, byłam naprawde przekonana, ze Dumbledore nie
                żyje. Jednak teraz po przeczytaniu tych wszystkich argumentów muszę przyznac,
                ze coraz bardziej wierzę w tą inscenizację. I mam nadzieję ze tak bedzie, bo
                czy wielki Dumbledore, najpotężniejszy czarodziej (po Voldemorcie) mógłby tak
                zginąć błagając o zycie? przeciez wiedzial, ze Voldemort bal sie tylko jego. na
                pewno nie dał by sie tak po prostu zabic. to nie w jego stylu. po drugie bardzo
                popieram to, co napisał absurdello i całkowicie sie z tym zgadzam.
        • fatalna_jendza Re: Kilka faktów. 07.02.06, 14:09
          „Nie mógł zrozumieć, co się stało – Expelliarmus nie było zaklęciem zamrażającym...
          A potem, w blasku Mrocznego Znaku ujrzał, jak <b>różdżka Dumbledore’a wpada w
          łukowaty prześwit w murze</b> i zrozumiał: Dumbledore unieruchomił go zaklęciem
          niewerbalnym, a ta sekunda, w której wykonywał zaklęcie, kosztowała go utratę
          zdolności do obrony samego siebie” [KP, 626]
          • simply-bright Re: Kilka faktów. 07.02.06, 16:41
            Tak, ale Harry uśwaidomił sobie że zaklęcie straciło moc dopiero kiedy Malfoy i
            snape już uciekli, równie dobrze mogło przestać działać wcześniej tylko
            przeraziło go to, co zobaczył. Jest mnóstwo wyjasnień. A może Dumbledore
            chciał, że Harry myślał, że on nie żyje...??? Nie wiemy. W końcu profesor D.
            jest najpotężniezszym czarodziejem ma świecie i nie dał by się zabić ot tak...
            • fajnamonika1 Re: Kilka faktów. 09.02.06, 19:35
              zgadzam sie z simply-bright. ale jedno mnie zastanawia: gdy Albus i Harry
              podróżowali w tych wspomnieniach i Dumbledore zamierzał pokazać swoje
              wspomnienie, to dlaczego trzymał je w fiolce?? nie mógł po prostu wyciągnąć go
              z głowy? sądze, ze to nie był prawdziwy Albus, ale nie wiem tez kto to mógłby
              byc...
                • gerciapadfoot Re: Kilka faktów. 16.02.06, 07:43
                  To było moje zdanie. Albus jest zbyt potężnym czarodziejem, żeby dać się Malfoyowi zatrzymać i rozbroić... Moim zdaniem on żyje i tyle.
                  A co do myślodsiewni, to faktycznie ciekawe... hmm...
                  • agi80 Re: Kilka faktów. 16.02.06, 10:21
                    Co do Snape i tego, że Dumbledor ufał mu do końca to zwróciły moja uwagę pewne
                    fakty. Dumbledor wiedział, że Malfoy chce go zabić, co wynikało z rozmowy na
                    wieży, wiedział też, że Snape złożył przysięgę wieczystą, a jak wiemy od niej
                    nie było juz odwrotu. Tak więc Dumbledor wiedział, że Snape w razie czego
                    będzie musiał go zabić. Uważam, że wszystko zostało tak zaplanowane przez nich,
                    żeby Voldemort dzięki temu co się stało zaufał bezwarunkowo Snapowi, a wtedy
                    ten pomoże zabić Voldemorta. Przez całą książkę jak i inne części przewija się
                    wątek bezgranicznego zaufania Dumbledora do Snapea (czy tak wielki czarodziej
                    mógł się pomylić- raczej nie, to by podważało jego autorytet) bez względu na
                    okoliczności. Mam dwie teorie, albo śmierć Dumbledora została sfingowana, albo
                    wypicie zielonego płynu w jaskini i tak zakończyłoby się śmiercią Dumbledora
                    więc wolał on żeby Snape go zabił (byc może tak się umówili wcześniej) co
                    pomogłoby mu wzdobyciu najwyższego zaufania Voldemorta.
                    • gerciapadfoot Re: Kilka faktów. 16.02.06, 18:25
                      hmm... ciekawa teoria, ale wydaje mi się że jednak Dumbledore nie umarł... Pewnością jest, że Harry będzie na siódmym roku w Hogwarcie, a przecież wyraźnie powiedział, że choćby niewiadomo co to nie wróci do zamku. Coś/Ktoś zmusi go do powrotu tam... Może tajemniczy list? Albo sam Dyrektor w jakiś sposób..? Rowling powiedziała, że ktoś w 7-mej części wróci zza światów... Może Dumbledore? hmm...
                      • kara_angorn Re: Kilka faktów. 23.02.06, 08:47
                        Dumbledore i jego śmierć jest niejesna i nie wiem czy ktoś z Was pamięta,że we
                        Władcy Pierścieni też wszyscy myśleli,że Gandalf zginął, zapewne Rowling
                        wymyśli jakiś sposób by Dum powrócił;)
                          • tonks666 Re: Kilka faktów. 23.02.06, 15:10
                            hmm.. to rzeczywiście ciekawe:) ale jak dla mnie to Dumbledore jast starym
                            wyjadaczem i nie dał by się odtak zabić. Pozatym nie uważacie, że to haniebna
                            smieć-zginąć, błagając o życie. coś mi to nie pasuje do wielkiego Dumba^^ no
                            ale z drugiej strony on tez jast tylko człowiekiem...
      • gerwazy_seru Re: pogrzeb Dumbledore'a 23.02.06, 11:48
        Może to troche glupie........ ale czytajac te fragmenty o Dumbledorze, o jego
        pogrzebie, o tym ze byl wielki, ze wszyscy, nawet ta jędza Umbrige, centaury,
        trytony przyszly oddac mu poklon... ze wszyscy byli wstrzasnieci, plakali...

        To wszystko nasuwalo mi nieodparte skojarzenia z innym pogrzebem, jaki widział
        świat mugoli... jaki my wszyscy widzielismy na poczatku kwietnia zeszłego
        roku... na poczatku bylem troche zly na siebie ze postać fikcyjną, z ksiazki,
        porownuje do osoby rzeczywistej, osoby naprawde wielkiej i wspaniałej... ale te
        dwie postacie byly tak do siebie podobne... ze wydalo mi sie to skojarzenie
        wiecej niz oczywiste. I ten wielki hołd im się należy. MAm nadzieje ze wiecie o
        kim mówię.
    • kasztannova aaaa 23.02.06, 15:33
      Przepraszam - zanim zacznę snuć swoje zwariowane teorie - gdzie to p Rowling
      powiedziała że ktoś wróci z zaświatów???
      Proszę o odpowiedź.
      Pozdrawiam
      • gerciapadfoot Re: aaaa 03.03.06, 09:46
        Niepamiętam gdzie dokładnie, ale gdzieś czytałam wywiad z Panią Rowling. Albo na veritaserum albo w Departamencie Tajemnic. Niestety nie pamiętam dokładnie.
    • patrykkaminiecki2 Re: pogrzeb Dumbledore'a 26.02.06, 20:00
      moim zdaniem ten eliksir co wypil D. to eliksir Zywej Smierci bo prawdopodobnie
      sam go Dumbl zrobil, kiedy dowiedzial sie ze horcruxa zniszczyl RAB. W koncu ta
      oczerniala ręka od czegos musiala byc i mysle ze to bedzie mialo ogromny
      zwiazek z jego mistyfikowana smiercia...
          • trurl13 Re: pogrzeb Dumbledore'a 02.03.06, 22:14
            No dobrze, ale nawet gdyby to byl eliksir zywej smierci, to przeciez Dumbledore
            SPADL Z WIEZY, mial pod dziwnym katem porozrzucane rece i nogi, zaklecie
            unieruchamiajace przestalo dzialac na Harrego... Rozdzki nie przelamano, bo
            moze jej nie znaleziono?
            Zreszta z tymi rozdzkami dziwna sprawa - dlaczego wszyscy ciagle szukaja tych
            rozdzek, a na miotly stosuja zaklecie przywolujace "accio miotla"? Dlaczego
            Harry pod koniec ksiazki grzebal w trawie w poszukiwaniu rozdzki zamiast ja
            przywolac zakleciem? A w ogole, dlaczego Dumbledore rozbrojony przez Malfoya
            nie przywolal tej rozdzki z powrotem w sposob niewrbalny? Taki wielki
            czarodziej?
            • gerciapadfoot Re: pogrzeb Dumbledore'a 03.03.06, 09:51
              A nie zauważyłeś/łaś, że zaklęcie cofnęło się dopiero kiedy Dumbledore walnął w ziemie, a nie jak go walnęła Avada? Czy to nie dziwne?
              I powtarzam, Albus nie dałby się rozbroić Malfoyowi. Przecież to śmieszne. Wielki czarodziej dał sie rozbroić szesnolatkowi.
              A co do różdżek, to może jak komuś upadnie różdżka to nie myśli racjonalnie i poprostu zaczyna jej szukać jak zwykły mugol?:D A pozatym o ile wiem, Harry nie bardzo umiał niewerbalne. A co do Dumbla to niewiem czemu nie przywołał różdżki... Moze nie chciał, bo zaplanował, że "zginie"...?
    • olcia98 Dumbledore nie żyje! 08.03.06, 15:06
      Dumbledore nie żyje!!! Wbijcie to sobie w końcu do głowy!
      Po pierwsze, dlatego, że:

      1)Snape złożył przysięgę wieczystą! Jak ktoś ją złamie, (jak wam uświadomił
      Ron) to umiera, a Snape (macie to na końcu drugiego rozdziału) przysięgał, że
      jak Malfoyowi się nie powiedzie, to dokończy tą misję za niego, czyli zabije
      Dumbledore!

      2)Pojawił się portret w gabinecie Dumbledora przy innych byłych (zmarłych!!!!)
      dyrektorach!!

      3)Pochowali go! Chyba nie zmartwychwstanie!

      4)Pełno ludzi się zjechało na pogrzeb i wszyscy udawali, że Dumbledore umarł
      (przecież to śmieszne), np. centaury nie oddałyby mu hołdu, przecież one nie
      pomagają ludziom!

      5)Rowling jeszcze nikogo nie uśmierciła, żeby potem go ożywić. Tak czy
      inaczej „Harry Potter” to już nie jest bajka!!

      6)I co to w ogóle za wywar żywej śmierci, Dumbledore niby wypił, co to za
      głupota? Przecież to jest w ogóle nie logiczne! Niby kiedy go wypił i kiedy się
      dowiedział, że horkruks zniszczył R.A.B.?
      • czekolada72 Re: Dumbledore nie żyje! 08.03.06, 15:20
        Po pierwsze - co to jest za wywar - przeczytaj sobie w ksiazkach o HP
        Po drugie - ja przynajmniej - wbije sobie do głowy, ze D nie zyje, jak
        uprzejmie tego sie domagasz, po przeczytaniu ostatniej czesci cyklu -
        podejrzewam, ze MAM DO TEGO PRAWO, niezaleznie, czy Ci sie to podoba czy nie,
        jak rowniez mam prawo do wymyslania najbardziej niesamowitych ciagów dalszych i
        dzielenia sie tym z innymi Forumowiczami i zapoznawania sie z ich dumaniami, Ty
        zas nie masz zadnego obowiazku czytania tego, wystarczy ze pominiesz, ryzykujac
        po tytulach watków, te, ktore Ci nie odpowiadaja :)
      • patrykkaminiecki2 Re: Dumbledore nie żyje! 09.03.06, 09:23
        Glupia jestes. Ja nie mowie jasno ze D zyje lub nie, ale kazdy z twoich
        argumentow da sie podwazyc tak samo jak innych argumenty na to ze zyje. Rowling
        chciala wzbydzic w nas takie emocje abysmy zaciekawli innych a co za tym idzie
        wieksza popularnosc ksiazki i wieksze zyski;) Najlepiej skonczyc temat
        odpowiedzia pasujaca do wszystkich argumentow: "WSZYSTKO SIE MOZE ZDAZYC"
        • olcia98 Re: Dumbledore nie żyje! 09.03.06, 13:14
          Posłuchaj drogi Patryku, nie będziesz mi mówić, że jestem głupia, bo po
          pierwsze mnie nie znasz, a po drugie nie masz żadnych podstaw! To, że wierzę,
          że Rowling uśmierciła Dumbledore to chyba mam podstawy, które ona sama nam
          dała, bo chyba nie zmartwychwstanie itd. jak przedstawiłam, ale jak to Ci nie
          wystarcza, to przynajmniej nie komentuj tego w taki sposób!
      • oktawianc Re: Dumbledore nie żyje! 16.03.06, 12:00
        olcia98 napisała:

        > Dumbledore nie żyje!!! Wbijcie to sobie w końcu do głowy!
        > Po pierwsze, dlatego, że:

        Ja zaczynam mieć wątpliwośći...


        > 1)Snape złożył przysięgę wieczystą! Jak ktoś ją złamie, (jak wam uświadomił
        > Ron) to umiera, a Snape (macie to na końcu drugiego rozdziału) przysięgał, że
        > jak Malfoyowi się nie powiedzie, to dokończy tą misję za niego, czyli zabije
        > Dumbledore!

        Z tego co pamiętam Snape składa przysięgę, że pomoże Draco, a nie że zabije
        Albusa. Prawmniczy wybieg zastosował i już:)


        > 2)Pojawił się portret w gabinecie Dumbledora przy innych byłych (zmarłych!!!!)
        > dyrektorach!!

        To niewątpliwie można załatwić jakąś magiczną sztuką.


        > 3)Pochowali go! Chyba nie zmartwychwstanie!

        Niewiadomo kogo pochowali.


        > 4)Pełno ludzi się zjechało na pogrzeb i wszyscy udawali, że Dumbledore umarł
        > (przecież to śmieszne), np. centaury nie oddałyby mu hołdu, przecież one nie
        > pomagają ludziom!

        Oczywiście, że nie udawali. Po prostu nie wiedzieli, inczaej inscenizacja
        śmierci nie miałaby sensu.


        > 5)Rowling jeszcze nikogo nie uśmierciła, żeby potem go ożywić. Tak czy
        > inaczej „Harry Potter” to już nie jest bajka!!

        Jest fantazją i światem magii i cudów wszelakich. Poza tym nie każdy jest
        Albusem Dumbledorem. Zresztą Voldemort zginął żeby powrócić.


        > 6)I co to w ogóle za wywar żywej śmierci, Dumbledore niby wypił, co to za
        > głupota? Przecież to jest w ogóle nie logiczne! Niby kiedy go wypił i kiedy się
        >
        > dowiedział, że horkruks zniszczył R.A.B.?

        To co wypił Albus mogło być eliksirem nieśmiertelności twórców kamienia
        filozoficznego, przecież podobno, zostało go co nieco...
        • olcia98 ????? 16.03.06, 12:47
          oktawianc napisał:

          > Z tego co pamiętam Snape składa przysięgę, że pomoże Draco, a nie że zabije
          > Albusa. Prawmniczy wybieg zastosował i już:)

          Nie masz racji: "I jeśli okaże się to konieczne...jeśli Draconowi się nie
          powiedzie... - wyszeptała Narcyza (dłoń Snape'a drgnęła w jej dłoni, ale jej
          nie cofnął) - czy przysięgasz, że dokończysz dzieła, które Draconowi zlecił
          Czarny Pan? (...)
          - Przeysięgam - powiedział Snape."


          > Niewiadomo kogo pochowali.

          ?? "Przejściem między rzędami krzeseł kroczył Hagrid. Łkał cicho, twarz mu
          błyszczała od łez, z w jego ramionach, owinięte fioletowym aksamitem iskrzącym
          się złotymi gwiazdami, spoczywało ciało Dumbledore'a. (...) Nie wiedzieli
          dokładnie, co się dzieje na przedzie [bo siedzieli za daleko, w końcu trochę
          ludzi przyjechało na pogrzeb]. Wyglądało na to, że Hagrid złożył ciało na
          marmurowym postumencie".

          > Jest fantazją i światem magii i cudów wszelakich. Poza tym nie każdy jest
          > Albusem Dumbledorem. Zresztą Voldemort zginął żeby powrócić.

          Voldemort rozczepił sobie duszę, dlateko pwrócił, nie sądzę, żeby Dumbledore
          zrobił to samo. On zresztą uważał, że śmierć jest początkiem przygody. "Jest
          fantazją i światem magii i cudów wszelakich." no tak, ale bez przesady, zepsuła
          by książkę, jak by przywracała do życia. Dumbledore dokończył swoja misję.

          > To co wypił Albus mogło być eliksirem nieśmiertelności twórców kamienia
          > filozoficznego, przecież podobno, zostało go co nieco...

          Kiedy niby miał to wypić? Może Voldemort to uważył i nalał do misy, przecież on
          nigdy nie maiał w rękach Kamienia Filozoficznego i nie sądzę, żeby eliksir
          nieśmiertelności, o którym mówisz wywoływał takie męki jakie przechodził
          Dumbledore. Współczuję szczerze Niclas'owi Flamel'owi:/
          • oktawianc Re: ????? 16.03.06, 17:07
            olcia98 napisała:


            > Nie masz racji: "I jeśli okaże się to konieczne...jeśli Draconowi się nie
            > powiedzie... - wyszeptała Narcyza (dłoń Snape'a drgnęła w jej dłoni, ale jej
            > nie cofnął) - czy przysięgasz, że dokończysz dzieła, które Draconowi zlecił
            > Czarny Pan? (...)
            > - Przeysięgam - powiedział Snape."
            Masz rację, jednak to nie znaczy, że Snape nie był przeciw Voldemortowi. Nie
            mógł po prostu wypaść z roli.



            > ?? "Przejściem między rzędami krzeseł kroczył Hagrid. Łkał cicho, twarz mu
            > błyszczała od łez, z w jego ramionach, owinięte fioletowym aksamitem iskrzącym
            > się złotymi gwiazdami, spoczywało ciało Dumbledore'a. (...) Nie wiedzieli
            > dokładnie, co się dzieje na przedzie [bo siedzieli za daleko, w końcu trochę
            > ludzi przyjechało na pogrzeb]. Wyglądało na to, że Hagrid złożył ciało na
            > marmurowym postumencie".

            Było owninięte więc niewidoczne. Chcąc zrobić czytelnikom taką niespodziankę,
            autorka musiała sprawić pozór realności Albusa.



            > Voldemort rozczepił sobie duszę, dlateko pwrócił, nie sądzę, żeby Dumbledore
            > zrobił to samo. On zresztą uważał, że śmierć jest początkiem przygody. "Jest
            > fantazją i światem magii i cudów wszelakich." no tak, ale bez przesady,
            > zepsuła by książkę, jak by przywracała do życia. Dumbledore dokończył swoja
            > misję.

            Wcale nie musiał tego robić, by sfingować swoją śmierć. Jakoś nie pasuje mi, że
            zamiast rozbroić i unieszkodliwić Malfloy'a i resztę ekipy(czego dokonałby
            raczej bez problemów nawet w takim stanie, zwłaszcz z Harry'm) dał się rozbroić,
            zabić i naraził Harry'ego na śmierć. Zwłaszcza, że opis działania śmiertelnej
            klątwy różni się od innych opisów. Trudno uwierzyć żeby to był błąd autorki.
            Choć oczywiście wykluczyć nie można.


            > Kiedy niby miał to wypić? Może Voldemort to uważył i nalał do misy, przecież on
            >
            > nigdy nie maiał w rękach Kamienia Filozoficznego i nie sądzę, żeby eliksir
            > nieśmiertelności, o którym mówisz wywoływał takie męki jakie przechodził
            > Dumbledore. Współczuję szczerze Niclas'owi Flamel'owi:/
            Nie zapominaj, że ktoś usunął prawdziwy Horksrus z czary i napełnij ją ponownie.
            Mógł to zrobić sam Dumbledore. Wcale nie jest powiedziane, że eliksir
            nieśmiertelności nie wywoływał nieprzyjemnych sensacji. Nawet gdybym miał przez
            tydzień wymiotować, mieć biegunkę i cierpieć inne katusze, chętnie bym się tego
            podjął dla nieśmiertelności. A Albusowi przyświecał wyższy cel.
            • oktawianc Re: ????? 16.03.06, 17:10
              Oczywiście miało być:

              > Było owninięte więc niewidoczne. Chcąc zrobić czytelnikom taką niespodziankę,
              > autorka musiała sprawić pozór realności ŚMIERCI Albusa.


              W co motłoch bez dowodów uwierzył, jakże byśmy mogli to dowodami obalić?!
              Nietzsche
              Wywiad ze Stanisławem Lemem
            • olcia98 Re: ????? 16.03.06, 19:09
              Możemy jeszcze tak długo dyskutować, podając pełno innych argumentów za i
              przeciw i każdy z nas będzie święcie przekonany o swoim:) Ale "niedługo" się
              przekonamy i wtedy się okaże kto miał rację...
    • langolier_maximus Re: pogrzeb Dumbledore'a 09.03.06, 19:18
      no coz..szkoda starego, ale i tak byl wiekowy.no i polegl na polu,
      ehemm..chwaly..co by nie mowic
      Pogrzeb byl z jednej strony wzruszajacy-te trytony, centaury i inne wzruszone
      kreatury (ten kołek Graup), a z drugiej dziwny.Ja na ten przyklad ;-) caly czas
      myslalam czemu nie ma trumny.no i czy nie byl sztywny jak go Hagrid niosl i
      gdzie on przez te pare dni lezal..wiecie lato bylo..upal..Mogli mu dac jakas
      gustowna trumne.I za szybko polecialo , w sumie ledwo sie zaczelo juz umiescili
      szacowne zwloki w grobowcu i czesc.
    • kasztannova slow kilka 21.03.06, 10:35
      Witam.
      Ja sobie myślę, że Dumbledore mógł po prostu pozwolić sobie na śmierć, chociaż
      gdyby Snape nie zabiłby go teraz, to chyba żyłby dopóki nie zabiłby Dumbledora?
      Chyba nie podano żadnych dat do kiedy obowiązuje wypełnienie misji Malfoya...?
      Nie?
      Ale ja nie mam nic przeciwko temu żeby serio dał się zabić.
      Na pewno cała sprawa została ukartowana - jak już wspomniałam w innym wątku
      Dumbledore mówi Malfoyowi, który ma go zabić, że to on jest w jego mocy - to
      pierwsze "za".
      Moją uwagę też zwróciło to że w jaskini Dumbledore trochę udaje że zgaduje jak
      się po niej poruszać, a tym czasem porusza się po niej ze znawstwem, no i ta
      ręka ewidentnie jest jakąś wskazówką.
      Co też mógł wypić Dumbledore...hm pomyślę i napiszę, ale jak już też
      wspominałam, to zastanawiające, że w trakcie picia mówi coś na kształt "nie
      zabijaj ich, zabij mnie" i powtarza parokrotnie to ostatnie.
      Pozdrawiam

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka