witomir
23.07.04, 14:04
Jak informuje Andrzej Olkowski, prezes Stowarzyszenia Regionalnych Browarów
Polskich zrzeszającego niemal 40 niewielkich rodzimych producentów piwa, w
pierwszym półroczu 2004 r. firmy zrzeszone w tej strukturze sprzedały o 15
procent piwa mniej niż w poprzednim półroczu. W porównaniu II kwartału br. z
analogicznym okresem roku ubiegłego, spadek ten wynosi aż 22 proc.
Wpływ na to miała deszczowa pogoda w II kwartale br., ale przede wszystkim
nowe przepisy związane ze wstąpieniem Polski do Unii Europejskiej. Na ich
mocy od 1 maja ustawa o akcyzie poddała browary kontroli urzędów celnych
zamiast - jak dotychczas - urzędów kontroli skarbowej. Oznacza to, że
producenci piwa musieli uzyskać status składu podatkowego, czyli miejsca, w
którym produkuje się, przetwarza lub przechowuje te towary, które na obszarze
całej Unii Europejskiej podlegają takim samym regułom objęcia akcyzą.
Operacja ta jest kosztowna, m.in. z uwagi na wymóg wpłacenia zabezpieczenia
podatkowego za planowany poziom produkcji - w efekcie browar zamiast
dysponować gotówką na bieżącą produkcję (zakup surowców, pensje pracowników,
inwestycje itp.) ma je zamrożone na poczet przyszłego podatku.
Ciężaru finansowego tej reguły nie wytrzymało już 5 małych browarów, które
zostały zamknięte, to samo grozi kolejnym kilkunastu. Pracę może stracić
nawet kilkadziesiąt tysięcy osób, a rynek piwa będzie jeszcze bardziej
zmonopolizowany przez wielkie koncerny piwowarskie, które z racji swej potęgi
stać na sprostanie finansowym wymogom istniejących regulacji.
Obecnie małe browary zrzeszone w Stowarzyszeniu Regionalnych Browarów
Polskich mają zaledwie około 5-procentowy udział w rynku piwa w Polsce.
Produkują i sprzedają łącznie około miliona hektolitrów piwa rocznie, choć
ich moce produkcyjne są dwa razy większe.