Dodaj do ulubionych

Major Makbeth

18.05.05, 20:46
Jestem ciekawa opinii. Moja jest nienajlepsza.
Obserwuj wątek
    • Gość: Kalkier Re: Major Makbeth IP: *.aster.pl 19.05.05, 18:44
      A czemu? Ja mam dużo wątpliwości, chociaż trzymam kciuki. Tylko jak ja wroce do
      domu, gdy spektakl skonczy się o 1-2 w nocy. Jak nie będzie katharsis w
      teatrze, to może na Centralnym czekając na nocny. Jestem ciekaw co będzie
      bardziej prawdziwe????:)
        • Gość: Klakier Re: Major Makbeth IP: *.aster.pl 19.05.05, 23:46
          dzięki jasiek_natolin
          to premiera dzisiaj? z tego co opowiada Jarzyna o tym projekcie, to w sensie
          ludzkim i tego co zapisał Szakspir w tej sztuce dużo nie pozostanie, ale może
          zostanie przetworzone. Ale ja jakos nie wierzę, żeby tylko krew i wystrzały
          wywołały katharsis, przecież to bardzo intymne przeżycie. Cała nadzieja w
          aktorach, którzy są świetnymi profesjonalistami. Tylko, że Jarzyna ostatnio w
          swoich spektaklach nie miał zaskakujących wyników w pracy z aktorami. Wszystko
          takie zewnętrzne było. No, ale skoro zaczyna się opowiadanie o "Makbecie" od
          sposobu montażu na podtsawie sztuki, to po drodze mogą się pogubić ludzie.
                    • Gość: szu Re: Major Makbeth IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 15:06
                      a mnie wku..l ten spektakl
                      tu nie ma zadnego akcentu, nie widze co dla jarzyny jest wazne
                      wiadomo, szepspir - cos trzba pociac, wyciac, przelozyc metafore na nasz czas
                      a tu nic, ani relacja makbet-lady makbet, ani okrucienstwa wojny, ani magia
                      czarownic, maszerujacego lasu...
                      NIC
                      i to NIC mnie wukrwia, tak jak czasmi ten obojetny swiat mnie wku..a...
                      mackbeth jest o tym ze nikt juz nie pamieta tsunami
                      tak jak nikt nie bedzie pamietal o czym byl makbeth
                      czesc sie zachwyci gadzetami, ale dla mnie ten macbeth jest strrasznie gdzies
                      gorzki
                      daleko od aktorow, zawieszeni nad ziemia 20 metrow, te mikropory ktore na ta
                      odleglosc z aktorow robia kukly
                      taki swiat marionetek
                      dziwne napiecie, ktore umie swietnie budowac, a ptem je przeciaga i ziewam,
                      emocje wleką sie i rozplywają
                      tak czasmi sie chce zeby wiecej bylo i wiecej [ja bym chciala chor n koniec,
                      taki na tej girlandzie, chor wyjacych drzew]
                      a tu NIC
                      i ta hala/schron a MY w nim... to my mielismy wladze i teraz nam ktos zaraz
                      zabierze...
                      duzo by gadac
                      i to jest super ze mi sie chce gadac o tym teatrze
                        • jasiek_natolin Re: Major Makbeth 26.05.05, 00:23
                          Ten Makbet to bardziej cyrk niż teatr.Jeżeli taki spektakl wytyczy jakieś mody
                          w polskim teatrze,a jak wiadomo Jarzyna jest reżyserem często inspirującym
                          innych,to nie będzie chyba słodko.
                          Dziwię się trochę tak znakomitym aktorkom,jak Konieczna czy Hajewska-
                          Krzysztofik,które wlazły w to coś,przecież taką Lady Makbet mogłaby zagrać
                          każda studentka pierwszego roku aktorstwa.
                          Może próby były ciekawsze od samego przedstawienia?
                          A może Jarzyna zrobił sobie po prostu jaja ze wszystkich swoich wielbicieli?
                          Może chciał sprawdzić czy ich zachwyt ma jakieś granice?
                          Proponuję wszystkim forumowiczom,żeby złożyć się i kupić Jarzynie bilet na
                          pociąg do Hollywood.Niech tam się mierzy ze Spielbergami ,Lukasami i
                          Tarantinami.
                          A Almodovar w Rozmaitościach staje się już nie do zniesienia.Co to ma być do
                          licha? Po cholerę te trele na koniec?
                          Jedyne sceny,które mi się naprawdę podobały, to te z zastawionym
                          stołem.Reminiscencja z Uroczystości?


                            • Gość: chotkos Re: Major Makbeth IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.05, 12:01

                              a ja chce w tym makbecie wiecej zwierzecosci, wiecej bebechow i krwi, wiecej
                              utytlania sie w tym wszystkim.

                              swietna scena z zolnierzami pijacymi i pieprzacymi sie jak konie.
                              ale jeszcze bardziej to pociagnac.
                              bo NAPRAWDE dzis juz nikt nie pamieta tsunami!!!!!
                              co jest super to to ze przestrzen nie pochlonela przedstawienia ze gra.
                              ze od koniecznej nie mozna oczu oderwac, ze krolik jest swietny, ze woda leje
                              sie z szlaufu

                              a po za wszystkim to prawie wiadome bylo ze wszyscy sie rzucac i beda szarpac i
                              drwic i psy wieszac.

                              welcome in poland baby!!!
                              • jasiek_natolin Re: Major Makbeth 26.05.05, 22:25
                                Czyli co,rzeźnia w teatrze?
                                To ma być pomysł na nowy teatr?

                                Ha,a cóż ja poradzę na to,że taki ze mnie konserwatywny polaczek?
                                Czemu nie napisałeś jeszcze o złośliwym samozadowoleniu frustrata-widza?
                                Zawsze istnieje możliwość,że Jarzyna jest wizjonerem,a wizjonerzy - jak uczy
                                historia - nieczęsto znajdują zrozumienie u współczesnych mu śmiertelników.


                                • Gość: kapral Re: Major Makbeth IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.05, 01:37
                                  Ja uważam że Jarzyna jest podobnym "zjawiskiem" jak Arkadius. Siedzi sobie w
                                  tej warszawce, kreuje się na światowca i "żonglera formy"... król jest nagi...
                                  Ale to publiczność i "krytycy" tworzą potwory. Zobaczyłem tylko raz. Dziękuję.
                                  hmmm - a podobieństwo dwóch wymienionych, zastanawia :)
                            • jasiek_natolin Re: Major Makbeth 28.05.05, 22:21
                              Nowe? Naprawdę?
                              Nawet jeśli nowe,to po prostu jestem niekonsekwentny.

                              Kilka dni wcześniej oglądałem "Mewę" w Dramatycznym,więc nie ma się co
                              dziwić,że po takiej dawce doskonałego aktorstwa trudno mi było zakceptować
                              koncepcję zakładającą kompletne uprzedmiotowienie aktora.
                              Może tylko właśnie na tym polegała cała nowość,jaką wykombinował sobie Jarzyna.
    • kotorz_maly Re: Major Makbeth 28.05.05, 15:19
      ani jednej najprostszej mysli w czlowieku,ani jednej prawdziwej emocji.nic.bo
      gdyby rezyser wykorzystal dane mu srodki i zbudowal widowisko tez bym z
      przyjemnoscia obejrzal,choc czego innego szukam. ale tu nic.popluczyny.staralem
      sie z calych sil obejrzec wnikliwie. nic nie znalazlem.glupie,tanie,puste.nawet
      sie nie chce krytykowac,tylko przykro i samotnie sie robi.
    • Gość: Dorota.Walczak Abonamentowo IP: *.NAT.WRO.Korbank.PL 05.07.05, 15:26
      A ja tam nie chodze do teatru i wogole to nie wiem o co wam wszystkim w tej
      dyskusji chodzi. Za malo moim zdaniem w tej calej pseudo sztuce teatralnej jest
      scen naturalnych tzn seksu. Ja uwielbiam sex i to nie ma znaczenia z czym czy z
      kim no i gdzie to juz wogole nie gra roli. Wiecej seksu w sztuce a pochodze
      sobie i poogladam. Pozdrawiam mojego Misiaczka - pamietaj badz gotowy na juz bo
      jestem napalona.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka