Dodaj do ulubionych

język słowiański w wojnie trojańskiej

05.02.15, 10:13
Wiele wskazuje na to że 2500 lat temu Trakowie mówili odmianą języka słowiańskiego - pogadanki.neon24.pl/post/118504,slowianski-napis-sprzed-2500-lat-czesc-druga
pogadanki.neon24.pl/post/118554,slowianski-napis-sprzed-2500-lat-czesc-trzecia
. Ponoć wzięli oni wcześniej udział w wojnie trojańskiej. Sama nazwa Troja jakaś taka swojsko-brzmiąca, podobnie jak imię króla Priama ("priamyj"), który ponadto w młodości używał imienia Podarek - pogadanki.neon24.pl/post/118472,slowianski-napis-sprzed-2500-lat
. Wygląda więc na to że język słowiański zaistniał w Azji Mniejszej (Anatolii) w starożytności. Ponadto Etruskowie, którzy podobno przyszli z Anatolii właśnie, prawdopodobnie również mówili językiem słowiańskim. Już w pierwszej połowie XIX wieki polski archeolog Tadeusz Wolański podał taką tezę, a tezę tę popierają dziś naukowcy rosyjscy i słoweńscy, choć być może nie można zawyrokować że "Etruski to Ruski" genetycznie, gdyż u Etrusków mógł przeważać jednak chromosom Y typu G2a. Obecność języka słowiańskiego na terenie miasta Rzym w okolicach roku 753 p.n.e. jest jednak wielce prawdopodobna. Kto wie czy to nie język słowiański był prekursorem języków zwanych dziś indoeuropejskimi, do których zalicza się również sanskryt.
Obserwuj wątek
    • eliot Re: język słowiański w wojnie trojańskiej 06.02.15, 10:58
      Uwagę mą zwrócił taki fragment:
      "Z racji zbliżonego brzmienia litera „T” musiała służyć jako zgłoska „sz” lub „cz”. Jeśli zapiszemy słowo „t.ilt” z uwzględnieniem tego podwójnego znaczenia to otrzymamy słowo „szilt” a to jest dla nas natychmiast rozpoznawalne jako polskie słowo „szyld czyli słowo oznaczające tarczę z napisem. I tak właśnie wygląda blaszka na której wyryto napis, co potwierdza, że jesteśmy na właściwym tropie."

      Zaraz widać, że Rot-szyld to czysto słowiańskie nazwisko...
      wink

      PS.
      Niewiele brakowało a bym Cię odwiedził. Niestety z zaplanowanych przynajmniej 5 dni wśród kangurów wyszedł tylko jeden krótki nocleg.

      Pozdr.
      • polendwic Re: język słowiański w wojnie trojańskiej 07.02.15, 02:00
        Oczywiście szyld uważany jest za jeden z germanizmów, jakie przedostały się do języka polskiego w Średniowieczu pl.wikipedia.org/wiki/Germanizm
        . Germanizmy w języku polskim nasi uczeni lubią nagłaśniać, ale ile z tych "średniowiecznych" germanizmów trafiło w starożytności do języków germańskich z proto-języka słowiańskiego, o tym cicho. Weźmy angielskie słowo punch czyli cios zadany pięścią. Słowo pięść związane jest ze słowem pięć, a pięć w sanskrycie to pancz. Punch to ewidentny słowianizm w języku germańskim. Można znaleźć takich więcej.
        • eliot Re: język słowiański w wojnie trojańskiej 09.02.15, 11:08
          Czyli potwierdzasz, że Rot-szyld to prastare proto-słowiańskie nazwisko... wbrew (proto)germańskim zawłaszczeniom i uzurpacjom!
          wink
      • polendwic Re: język słowiański w wojnie trojańskiej 07.02.15, 12:28
        > Niewiele brakowało a bym Cię odwiedził. Niestety z zaplanowanych przynajmni
        > ej 5 dni wśród kangurów wyszedł tylko jeden krótki nocleg.

        Przelecieć kilkanaście tysięcy kilometrów dla jednego krótkiego noclegu? Nie przespałeś nawet całej nocy?
        • eliot Re: język słowiański w wojnie trojańskiej 09.02.15, 11:10
          polendwic napisał:
          >
          > Przelecieć kilkanaście tysięcy kilometrów dla jednego krótkiego noclegu? Nie pr
          > zespałeś nawet całej nocy?

          Kilkanaście tysięcy kilometrów???
          Z Hobart ?!?
          wink
          • polendwic Re: język słowiański w wojnie trojańskiej 11.02.15, 23:13
            ale z ciebie diabeł wink
            • eliot Re: język słowiański w wojnie trojańskiej 12.02.15, 12:33
              polendwic napisał:

              > ale z ciebie diabeł wink

              Eliot zdemaskowany!!!

              pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Tasdevil_large.jpg
              wink

              Jednak jak widać, mimo zagrożenia wyginięciem, ma pewne walory...
              wink
              Pozdr.
    • eliot Re: język słowiański w wojnie trojańskiej 12.02.15, 12:44
      Teorie utożsamiające Traków z Protosłowianami mają słabe podstawy - co sam chyba dostrzegasz. Dodatkowo badania genetyczne też temu raczej przeczą, szczególnie biorąc pod uwagę przesławne i wiele razy tu dyskutowane R1a. Jak pewnie wiesz dla ludności (proto) indo-irańsko-słowianskiej ukuto nawet określenie ludności (w sensie genetycznym): indosłowiańskiej. Trakowie raczej się do niej nie łapią... A "lingwistyczne odkrycia" prezentowane w tych linkach raczej służą rozrywce...
      wink
      Pozdr.
      • polendwic Re: język słowiański w wojnie trojańskiej 12.02.15, 21:52
        Zwroc uwage ze watek zatytylowany jest "jezyk slowianski (a nie Slowianie) w wojnie trojanskiej". Jezyk slowianski byl lingua franca Europy Wschodniej i wladali nim tam w starozytnosci wszyscy, a nie tylko nosiciele R1a (czyli na przestrzeni wiekow Sarmaci, Wenedzi, Wandale, Ostrogoci, Wizygoci, Hunowie, etc). Jezyk slowianski przedostal sie rowniez do Azji Mniejszej, czego dowodziliby pochodzacy stamtad Etruskowie. To nie jest znow taka irracjonalna teoria, zwazywszy obecnosc jezyka slowianskiego w sanskrycie (ksiegi Wedy czyli Wiedzy) oraz jezyku perskim (Avesta czyli Wiesci). A co wlasciwie wiadomo o jezyku trojanskim?
        • eliot Re: język słowiański w wojnie trojańskiej 13.02.15, 14:31
          polendwic napisał:

          > Zwroc uwage ze watek zatytylowany jest "jezyk slowianski (a nie Slowianie) w wo
          > jnie trojanskiej". Jezyk slowianski byl lingua franca Europy Wschodniej i wlada
          > li nim tam w starozytnosci wszyscy, a nie tylko nosiciele R1a (czyli na przestr
          > zeni wiekow Sarmaci, Wenedzi, Wandale, Ostrogoci, Wizygoci, Hunowie, etc). Jezy
          > k slowianski przedostal sie rowniez do Azji Mniejszej, czego dowodziliby pochod
          > zacy stamtad Etruskowie. To nie jest znow taka irracjonalna teoria, zwazywszy o
          > becnosc jezyka slowianskiego w sanskrycie (ksiegi Wedy czyli Wiedzy) oraz jezyk
          > u perskim (Avesta czyli Wiesci). A co wlasciwie wiadomo o jezyku trojanskim?

          Hmmm.... Czyli np. Homer, Sofokles, Eurypides, Tukidydes... - złośliwe trole - zamiast pisać po ludzku (słowiańsku) by być zrozumiałymi dla wszystkich pisali złośliwie tych swoich greckich dialektach...
          wink
          Rozumiem, że teraz, po słowiansku, odczytamy te etruskie inskrypcje, nad którymi przez tyle lat biedził się sztab tych biednych niedokształconych jak widać w "słowianskim" - idiotów...
          wink
          W sanskrycie znajdziesz też, oprócz słów "słowiańskich", również całkiem sporo i "germańskich" a także i z innych języków indoeuropejskich. To, że takie czy inne słowa wywodzą się często ze wspólnego (pra)indoeuropejskiego rdzenia wiadomo już od dość dawna...
          wink
          O języku trojanskim nie wiemy nic, choć jak wiemy z Homera rozmawiali z Achajami swobodnie... bez tłumacza...
          wink
          Pozdr.
          • polendwic Re: język słowiański w wojnie trojańskiej 14.02.15, 00:05
            > Hmmm.... Czyli np. Homer, Sofokles, Eurypides, Tukidydes... - złośliwe trole -
            > zamiast pisać po ludzku (słowiańsku) by być zrozumiałymi dla wszystkich pisali
            > złośliwie tych swoich greckich dialektach...
            > wink
            Zgoda, nazwijmy to ewolucja jezyka

            > Rozumiem, że teraz, po słowiansku, odczytamy te etruskie inskrypcje, nad którym
            > i przez tyle lat biedził się sztab tych biednych niedokształconych jak widać w
            > "słowianskim" - idiotów...
            > wink
            Mniej wiecej tak to wyglada

            > W sanskrycie znajdziesz też, oprócz słów "słowiańskich", również całkiem sporo
            > i "germańskich" a także i z innych języków indoeuropejskich. To, że takie czy i
            > nne słowa wywodzą się często ze wspólnego (pra)indoeuropejskiego rdzenia wiadom
            > o już od dość dawna...
            > wink
            Wszystko sie wyjasnia gdy zalozyc ze tym praindoeuropejskim rdzeniem byl slowianski. Rdzen jezyka polskiego lezy dzis posrodku pomiedzy rdzeniem angielskiego i rdzeniem hindi.

            > O języku trojanskim nie wiemy nic, choć jak wiemy z Homera rozmawiali z Achajam
            > i swobodnie... bez tłumacza...
            > wink
            Nic w tym dziwnego, przeciez Achaje przyszli z Azji Mniejszej.

            > Pozdr.
            wink
            • eliot Re: język słowiański w wojnie trojańskiej 17.02.15, 09:47
              polendwic napisał:

              >> Zgoda, nazwijmy to ewolucja jezyka
              >
              > Wszystko sie wyjasnia gdy zalozyc ze tym praindoeuropejskim rdzeniem byl slowia
              > nski. Rdzen jezyka polskiego lezy dzis posrodku pomiedzy rdzeniem angielskiego
              > i rdzeniem hindi.

              Czyli robimy "przewrót kopernikanski" w językoznawstwie! Nie było żadnego tam pra- czy pre- indoeuropejskiego! Był jeden jedynie słuszny i prawdziwy proto-pre-prasłowiański!!!!
              I niech narodowie wżdy postronni znają! Słowianie nie gęsi iż swój język mają!!!
              wink
              >
              > Nic w tym dziwnego, przeciez Achaje przyszli z Azji Mniejszej.
              >
              A skąd Litwini wracali...?
              wink
              • polendwic Re: język słowiański w wojnie trojańskiej 20.02.15, 06:52
                > Czyli robimy "przewrót kopernikanski" w językoznawstwie! Nie było żadnego tam p
                > ra- czy pre- indoeuropejskiego! Był jeden jedynie słuszny i prawdziwy proto-pre
                > -prasłowiański!!!!
                > I niech narodowie wżdy postronni znają! Słowianie nie gęsi iż swój język mają!!

                Jak najbardziej!
                Próbują nas zEUropeizować, przekręcają nasze nazwiska, naśmiewają się z naszego języka, nie wiedząc że to my daliśmy im podstawy językowe, zanim zaczęli czerpać z greki i łaciny (ale nie z sanskrytu). To nasz język jest łacznikiem pomiędzy sanskrytem a językami Europy Zachodniej, w geograficznym środku języków indoeuropejskich. Jeszcze Polska nie zginęła...
                • eliot Re: język słowiański w wojnie trojańskiej 20.02.15, 08:59
                  polendwic napisał:

                  > > Czyli robimy "przewrót kopernikanski" w językoznawstwie! Nie było żadnego
                  > tam p
                  > > ra- czy pre- indoeuropejskiego! Był jeden jedynie słuszny i prawdziwy pro
                  > to-pre
                  > > -prasłowiański!!!!
                  > > I niech narodowie wżdy postronni znają! Słowianie nie gęsi iż swój język
                  > mają!!
                  >
                  > Jak najbardziej!
                  > Próbują nas zEUropeizować, przekręcają nasze nazwiska, naśmiewają się z naszego
                  > języka, nie wiedząc że to my daliśmy im podstawy językowe, zanim zaczęli czerp
                  > ać z greki i łaciny (ale nie z sanskrytu). To nasz język jest łacznikiem pomięd
                  > zy sanskrytem a językami Europy Zachodniej, w geograficznym środku języków indo
                  > europejskich. Jeszcze Polska nie zginęła...

                  Powiem więcej! To sanskryt jest z nas... krew z krwi, kość z kości! I na wieki wieków! Amen!
                  wink
                  pozdr.
                  • polendwic Re: język słowiański w wojnie trojańskiej 20.02.15, 09:04
                    > Powiem więcej! To sanskryt jest z nas... krew z krwi, kość z kości! I na wieki
                    > wieków! Amen

                    Absolutnie smile
                  • polendwic słowiański w centrum lingwistycznym języków IE 23.02.15, 02:46
                    ma pod sobą języki anatolijskie, indo-irańskie, grekę, łacinę i języki zachodnio-europejskie
                    s1076.photobucket.com/user/priwas/media/fala-1.jpg.html
                    • eliot Re: słowiański w centrum lingwistycznym języków I 24.02.15, 09:11
                      polendwic napisał:

                      > ma pod sobą języki anatolijskie, indo-irańskie, grekę, łacinę i języki zachodni
                      > o-europejskie
                      > s1076.photobucket.com/user/priwas/media/fala-1.jpg.html

                      I to jest bardzo słuszna koncepcja!!!
                      wink
                    • eliot Re: słowiański w centrum lingwistycznym języków I 26.02.15, 09:21
                      polendwic napisał:

                      > ma pod sobą języki anatolijskie, indo-irańskie, grekę, łacinę i języki zachodni
                      > o-europejskie
                      > s1076.photobucket.com/user/priwas/media/fala-1.jpg.html

                      Wywołaliśmy ogólnonaukową dyskusję! Wychodzi na nasze... wink

                      wyborcza.pl/1,75400,17484906,Skad_pochodzi_nasz_jezyk__Od_anatolijskich_rolnikow.html
                      smile wink
                      -
                      Eliot
                      • polendwic Re: słowiański w centrum lingwistycznym języków I 27.02.15, 00:47
                        ale fakt ze to jezyk slowianski jest rdzeniem jezykow IE wciaz nie chce przejsc przez usta naukowcow, jakos ciezko im to zaakceptowac i tylko bredza o jakims prakrycie
                        • eliot Re: słowiański w centrum lingwistycznym języków I 03.03.15, 16:53
                          polendwic napisał:

                          > ale fakt ze to jezyk slowianski jest rdzeniem jezykow IE wciaz nie chce przejsc
                          > przez usta naukowcow,

                          Słyszałeś Angola (Anglosasa), któremu przez usta przechodzi słowiański...?
                          wink
                          To co się dziwisz...?
                          wink
                          • polendwic Re: słowiański w centrum lingwistycznym języków I 03.03.15, 20:58
                            Jak to kiedys ktos zgrabnie ujal - predzej nauczysz szympansa szydelkowac, niz Angola wymawiac polskie nazwiska wink
                            • eliot Re: słowiański w centrum lingwistycznym języków I 04.03.15, 16:42
                              polendwic napisał:

                              > Jak to kiedys ktos zgrabnie ujal - predzej nauczysz szympansa szydelkowac, niz
                              > Angola wymawiac polskie nazwiska wink
                              Jak mawia w takich razach pewien mój amerykański znajomy: to wszystko kwestia inteligencji...
                              wink
    • eliot Re: Polendwic masz tu coś ze swojej... 12.06.15, 11:05
      ...ulubionej dziedziny:

      www.nature.com/nature/journal/v522/n7555/full/nature14507.html
      "Population genomics of Bronze Age Eurasia"

      Jak tam nadchodząca zima wśród kangurów ?
      wink
      Tutaj nadchodzące lato zaczęło się od trzęsienia ziemi i napięcie zaczyna rosnąć...
      wink
      Pozdr.
      • polendwic Re: Polendwic masz tu coś ze swojej... 13.06.15, 09:25
        zima nad wyraz ciepła, chyba w tym roku nie spadnie śnieg, jak w zeszłym, a jakby co to zawsze można się rozgrzać przy brandy za $32, zamiast wydawać na artykuł o genach epoki bronzu smile
        • eliot Re: Polendwic masz tu coś ze swojej... 16.06.15, 11:53
          polendwic napisał:

          > zima nad wyraz ciepła, chyba w tym roku nie spadnie śnieg, jak w zeszłym, a jak
          > by co to zawsze można się rozgrzać przy brandy za $32, zamiast wydawać na artyk
          > uł o genach epoki bronzu smile

          Można przy lampce tejże brandy o tych genach dyskutować...smile
          Zasadniczo wystarczy abstract, zresztą ciekawe są wyniki z których wynika, że ludność neolityczna została zastąpiona indoeuropejską i jakie kultury można z nimi powiązać. Oczywiście możesz to sobie artykuł przeczytać w bibliotece (zapewne większość ma wykupiony dostęp)... wink - powinna też być dostępna wersja drukowana (o ile jeszcze nie zrezygnowali). Chociaż rozumiem, że wśród znajomych kangurów jest znikome zainteresowanie tym tematem więc i dyskutantów brak.
          Swoją drogą ciekawe jak wyniki tych badań korespondują z niedawną informacją z badan na terenie Polski wskazująca na ciągłość mutacji R1a na naszych terenach również od czasów neolitycznych włącznie... ? (Gdzież ta pustka osadnicza...???)
          Tak czy siak dalsze badania mogą przynosić coraz ciekawsze wyniki a przy okazji pokazywać jak następował rozpad (Pra)Indoeuropejczyków i kierunki migracji poszczególnych grup. To co nie udało się (bo i nie mogło) językoznawcom może udać się (paleo)genetykom...

          Kończącą się wiosnę mamy zwariowaną, temperatury potrafią się zmienić z dnia na dzień z np. 17-18 na 30-32 C (na F musisz sobie przeliczyć sam ).
          wink
          Pozdr.
          • polendwic Re: Polendwic masz tu coś ze swojej... 23.06.15, 15:49
            ja też wierzę w (paleo)genetyków, w to że zastąpią wreszcie mienieckich histeryków
            • eliot Re: Polendwic masz tu coś ze swojej... 24.06.15, 12:20
              polendwic napisał:

              > ja też wierzę w (paleo)genetyków, w to że zastąpią wreszcie mienieckich histery
              > ków

              Chodzi Ci o histeryków znad Mieni ??? (to taka rzeczka płynąca m.in. przez podwarszawska Wiązownę i wpadająca do Świdra) - nie wiedziałem, że to ośrodek walki z (paleo)genetykami!
              wink
          • polendwic Re: Polendwic masz tu coś ze swojej... 23.06.15, 15:58
            > Kończącą się wiosnę mamy zwariowaną, temperatury potrafią się zmienić z dnia na
            > dzień z np. 17-18 na 30-32 C (na F musisz sobie przeliczyć sam ).
            > wink

            Na Antypodach używa się Celsjusza, niestety, bo Fahrenheit to był równy gość, który zmierzył temperaturę swojej żony, po czym określił ją jako 100 stopni F. Żoną Fahrenheita wcale nie była Marylin Monroe, więc naprawdę nie wiem dlaczego Amerykanie się w nim aż tak zabujali.
            • eliot Re: Polendwic masz tu coś ze swojej... 24.06.15, 12:29
              polendwic napisał:

              > > Kończącą się wiosnę mamy zwariowaną, temperatury potrafią się zmienić z d
              > nia na
              > > dzień z np. 17-18 na 30-32 C (na F musisz sobie przeliczyć sam ).
              > > wink
              >
              > Na Antypodach używa się Celsjusza, niestety, bo Fahrenheit to był równy gość, k
              > tóry zmierzył temperaturę swojej żony, po czym określił ją jako 100 stopni F. Ż
              > oną Fahrenheita wcale nie była Marylin Monroe, więc naprawdę nie wiem dlaczego
              > Amerykanie się w nim aż tak zabujali.

              Fakt! Zapomniałem, że kangury mają Celsjusza. Cornelia (żona Farenheita) często słabowała i zachodziło podejrzenie, że "bolała ją głowa" jak to żonę...
              Wkurzony i wyposzczony poprostu zaczął opracowywać tzw. "kalendarzyk małżeński" więc potrzebował przyzwoitego termometru do pomiaru temperatury żony...
              wink
            • eliot Re: Polendwic masz tu coś ze swojej... 24.06.15, 12:43
              polendwic napisał:

              > > Kończącą się wiosnę mamy zwariowaną, temperatury potrafią się zmienić z d
              > nia na
              > > dzień z np. 17-18 na 30-32 C (na F musisz sobie przeliczyć sam ).
              > > wink
              >
              A tu przelicznik skali wymyślonej przez tego Gdańszczanina na celsjusze (i odwrotnie)

              tF = tC × 1.8 + 32

              w odwrotnym natomiast kierunku tak:

              tC = (tF - 32)/1.8

              wink
        • eliot Re: Chyba jednak nie słowiański... ;) 19.06.15, 15:39

          wyborcza.pl/1,75400,18145732,Skad_przyszli_Europejczycy_.html#BoxGWImg
          Aby Cię nie narażać na straty finansowe wklejam linka do omówienie tematu w GW.
          Jeśli dane z artykułu będą się potwierdzały i dalsze badania genetyczne również to potwierdzą to teorie Anrew. C. Renfrew będzie można zawiesić na kołku. I, niestety, wygląda na to, że w dumnym Ilionie nie mówiono po słowiańsku...
          wink
          Pozdr.
          • polendwic Re: Chyba jednak nie słowiański... ;) 23.06.15, 16:07
            Racja jest po obu stronach. Imigracja do Europy Zachodniej odbyła się najpierw, jak twierdził Renfrew, z Anatolii (mój kuzyn Oetzi jest tego martwym przykładem), a potem ze stepów (ruskich). Obie te migracje, a zwłaszcza ta druga, maja też miejsce i za naszych czasów, choć za czasów Napoleona było przeważnie akurat odwrotnie wink
            • eliot Re: Chyba jednak nie słowiański... ;) 24.06.15, 12:37
              polendwic napisał:

              > Racja jest po obu stronach. Imigracja do Europy Zachodniej odbyła się najpierw,
              > jak twierdził Renfrew, z Anatolii (mój kuzyn Oetzi jest tego martwym przykłade
              > m), a potem ze stepów (ruskich). Obie te migracje, a zwłaszcza ta druga, maja t
              > eż miejsce i za naszych czasów, choć za czasów Napoleona było przeważnie akurat
              > odwrotnie wink

              Fakt, pierwsza migracja homo sapiens była z Bliskiego Wschodu, przez Anatolię i późniejsza neolityczna (rolników) również. Twój kuzyn wywodził się zapewne właśnie z niej...
              Migracja ze wschodu (II-I tysiąclecie), o której mowa była zapewne indoeuropejska...
              • polendwic Re: Chyba jednak nie słowiański... ;) 24.06.15, 14:53
                Migracja rolników z Anatolii też była indoeuropejska, choć nie należała do R1a. Przez Anatolię przechodziły języki indoeuropejskie do Europy, dając zaczyn Grece i Łacinie. Zwróć uwagę że nie tylko nosiciele R1a używali języków indoeuropejskich.
                • eliot Re: Chyba jednak nie słowiański... ;) 24.06.15, 16:58
                  polendwic napisał:

                  > Migracja rolników z Anatolii też była indoeuropejska, choć nie należała do R1a.
                  > Przez Anatolię przechodziły języki indoeuropejskie do Europy, dając zaczyn Gre
                  > ce i Łacinie. Zwróć uwagę że nie tylko nosiciele R1a używali języków indoeurope
                  > jskich.

                  Fakt, ale właśnie temu kierunkowi migracji (Indoeuropejczyków jako takich nie tylko R1a) mają zaprzeczać rewelacje (paleo)genetyków z publikacji w "Nature"...
                  Badania trwają dalej więc dowiemy się jeszcze zapewne o nie jednej takiej rewelacji.
                  • polendwic Re: Chyba jednak nie słowiański... ;) 25.06.15, 02:25
                    Allentoft z kolegami badali genotypy na terenach północnej i centralnej Europy i stwierdzili że w okresie przed 3000 pne genotypy należały do wczesnych rolników z Anatolii oraz wcześniejszych leśnych zbieraczy i myśliwych, a około 2000 pne pojawiły się genotypy ludzi z kultury Jamnaja sięgającej do Gór Ałtaju, która na stepach rozwinęła się około 2900 pne.
                    Badacze ci stwierdziliu że kultura Jamnaja jest przynajmniej częściowo odpowiedzialna za rozprzestrzenienie sie języków IE w Zachodniej Europie, a więc było też inne źródło języków IE.
                    Pontus Skoglund genetyk populacyjny z Harvard Medical School in Boston, Massachusetts, stwierdził że nie jest przekonany że ta migracja ludzi Jamnaja wyjaśnia pochodzenie wszystkich języków IE.
                    www.nature.com/news/dna-data-explosion-lights-up-the-bronze-age-1.17723
                    Paul Heggarty podejrzewa że ludzie Jamnaja mówili językiem, z którego później ewoluowały jezyki słowiańskie, germańskie i inne północno-europejskie, ale wątpi że ta grupa była prekursorem wszystkich języków IE.
                    www.nature.com/news/steppe-migration-rekindles-debate-on-language-origin-1.16935
                    • eliot Re: Chyba jednak nie słowiański... ;) 25.06.15, 09:58
                      Jednak sięgnąłeś do "Nature" ! wink
                      Obie kultury z mapki traktowane sa (przynajmniej częściowo) jako (pra)indoeuropejskie.
                      Tak na oko, nie wdając się teraz w przyznawanie racji którejś z teorii, to Yamnaya (kultura grobów jamowych) wydaje się być "przodkiem" większości języków satemowych. To na jej północno-wschodnim cyplu powstała zapewne tzw. grupa Indosłowiańska a właściwie pra-aryjsko-(bałto?)słowianska - bo przodkowie Ariów nie byli przecież jeszcze zróżnicowani na Indo- i Iran- a Bałto-Słowianie jeszcze nie byli ani Bałtami ani Słowianami. Można domniemywać, że rozpad tej grupy uruchomił z jednej strony powstanie (Bałto?)Słowian (emigracja w kierunku północno-zachodnim?) z drugiej strony na wschodzie powstała kultura Andronowska, która doprowadziła do wykształcenia się Ariów (czyli przodków późniejszych ludów indyjskich i irańskich), którzy migrując na południe doliną Indusu z czasem przekształcili się w obecnych Hindusów (języki indyjskie) i Irańczyków (irańskie).
                      Kultura Corded Ware (kultura ceramiki sznurowej) też jest traktowana (przynajmniej częściowo) jako indoeuropejska. Obie mogły mieć inny substrat stąd widoczne zróżnicowanie haplogrup obu kultur. Corded Ware mogła być "przodkiem i Celtów i Germanów czy ludów italskich. Oczywiście ten klarowny obraz zakłócają mniejsze lub większe wzajemne migracje przez obszary innych kultur. Np. prawdopodobna migracja częsci Italików (w I tys. p.n.e.) przez Bałkany, czy "ruchliwość" Celtów.
                      Tak czy siak masz rację, że składanie Renfrew do grobu jest mocno przedwczesne bo interpretacja dotychczasowych wyników może być różna a ilość "próbki", jak dotąd, jest zbyt mała by traktować wyniki jako ostateczne. Tym niemniej zaczyna być ciekawie...!
                      wink
                      Pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka