Dodaj do ulubionych

Nowe rozbiory?

07.11.25, 09:49
www.tysol.pl/a149013-dr-rafal-brzeski-byc-moze-za-plecami-warszawy-klecona-jest-transakcja-dotyczaca-polskich-ziem-wschodnich?fbclid=IwY2xjawN6jVZleHRuA2FlbQIxMABicmlkETE4anJVQjJDTkQ4NFRmVGRWc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHh2qoZly7u6-bm0Ql4DUkqWK2KzelfdQHBmS3FahCp9C2dx41ZDBdJVzitdK_aem_iNfeNpufXeAybCNr34Ef6g

Oczywiście nie ufam ani Niemcom ani Ukraińcom.. Jednak taki scenariusz wydaje mi się zbyt fantastyczny, choć nie wykluczam zakusów likwidacji państwa Polskiego. To jednak wklejam bo licho nie śpi i zawsze jest mozliwy bardziej realistyczny scenariusz, szczególnie gdy premierem jest agent niemiecki...
Obserwuj wątek
    • scand Re: Nowe rozbiory? 07.11.25, 09:58
      > wydaje mi się zbyt fantastyczny,

      Tak, jest fantastyczny.
      • ignorant11 Re: Nowe rozbiory? 07.11.25, 13:07
        scand napisał:

        > > wydaje mi się zbyt fantastyczny,
        >
        > Tak, jest fantastyczny.


        W roku 1600 zapowiedź 1795 tez wydawała się fantastyczna
        • scand Re: Nowe rozbiory? 07.11.25, 16:53
          200 lat.
          • ignorant11 Re: Nowe rozbiory? 07.11.25, 20:21
            scand napisał:

            > 200 lat.

            W 1695 też nikt by nie uwierzył...
            • scand Re: Nowe rozbiory? 09.11.25, 12:34
              W 1695 to już powinni uwierzyć bo było przecież doświadczenie wojen kozackich, z Moskwą, z Turcją i przede wszystkim szwedzkiego potopu, który zalał etniczną Polskę.
              Ale prawda jest taka że w 1695 szlachta, rzekoma wojskowo-polityczna elita kraju, wolała odgrywać się ekonomicznie na chłopach niż myśleć o zagrożeniach Rzeczpospolitej, na które mieli naoczne dowody.
              • ignorant11 Re: Nowe rozbiory? 15.11.25, 16:20
                scand napisał:

                > W 1695 to już powinni uwierzyć bo było przecież doświadczenie wojen kozackich,
                > z Moskwą, z Turcją i przede wszystkim szwedzkiego potopu, który zalał etniczną
                > Polskę.
                > Ale prawda jest taka że w 1695 szlachta, rzekoma wojskowo-polityczna elita kraj
                > u, wolała odgrywać się ekonomicznie na chłopach niż myśleć o zagrożeniach Rzecz
                > pospolitej, na które mieli naoczne dowody.


                No tak w okresie wojen szwedzkich i kozackich był pierwszy plan rozbioru. No ale wtedy jeszcze bylismy wystarczajaco potezni aby odeprzec.

                To wlasnie w tym czasie złamano kregosłup RP.
                • scand Re: Nowe rozbiory? 16.11.25, 12:31
                  Po prostu szlachta nie wyciągnęła wniosków po Potopie. Zamiast rozszerzyć warstwę ludzi czujących się odpowiedzialnych za Polskę, ( mieszczan, chłopów) oni zamknęli się w swym zacofaniu. W czasach saskich była to już formacja w dużym stopniu zdemoralizowana.
                  Nic dziwnego że nawet na tzw. sejmie w Grodnie 1793 nie zdobyli się na żaden wyraźny sprzeciw.
                  • ignorant11 Re: Nowe rozbiory? 16.11.25, 14:30
                    scand napisał:

                    > Po prostu szlachta nie wyciągnęła wniosków po Potopie. Zamiast rozszerzyć warst
                    > wę ludzi czujących się odpowiedzialnych za Polskę, ( mieszczan, chłopów) oni z
                    > amknęli się w swym zacofaniu. W czasach saskich była to już formacja w dużym st
                    > opniu zdemoralizowana.
                    > Nic dziwnego że nawet na tzw. sejmie w Grodnie 1793 nie zdobyli się na żaden wy
                    > raźny sprzeciw.

                    No tak to juz była era mieszczanstwa
    • eliot Polecam... 13.11.25, 18:12
      ignorant11 napisał:

      > www.tysol.pl/a149013-dr-rafal-brzeski-byc-moze-za-plecami-warszawy-klecona-jest-transakcja-dotyczaca-polskich-ziem-wschodnich?fbclid=IwY2xjawN6jVZleHRuA2FlbQIxMABicmlkETE4anJVQjJDTkQ4NFRmVGRWc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHh2qoZly7u6-bm0Ql4DUkqWK2KzelfdQHBmS3FahCp9C2dx41ZDBdJVzitdK_aem_iNfeNpufXeAybCNr34Ef6g
      >
      > Oczywiście nie ufam ani Niemcom ani Ukraińcom.. Jednak taki scenariusz wydaje m
      > i się zbyt fantastyczny, choć nie wykluczam zakusów likwidacji państwa Polskieg
      > o. To jednak wklejam bo licho nie śpi i zawsze jest mozliwy bardziej realistycz
      > ny scenariusz, szczególnie gdy premierem jest agent niemiecki...
      >
      >
      Polecam rozmowę z prof. Kucharczykiem. Łatwiej zrozumieć jak trwała jest niemiecka polityka i jej kierunki. Przy okazji łatwiej zrozumieć jak niewiele Niemcy zrozumieli i "przerobili" z tej swojej historii i jak uparcie i konsekwentnie wracają na utarte koleiny... czy to czasy Fryca i Hegla, czy czasy "wiosny ludów" i Kanta, Wilhelma, Republiki Weimarskiej, Adolfa, czy obecnie Brandta, Schroedera, Merkel, Scholza, czy Merza... Godzina, ale naprawdę warto posłuchać!

      www.youtube.com/watch?v=Xtcs4dzNZi8
      • scand Re: Polecam... 14.11.25, 10:04
        Obok Adolfa ? Willy Brandt nie pasuje w tym towarzystwie ..

        pl.wikipedia.org/wiki/Willy_Brandt
        • ignorant11 Re: Polecam... 16.11.25, 14:31
          scand napisał:

          > Obok Adolfa ? Willy Brandt nie pasuje w tym towarzystwie ..
          >
          > pl.wikipedia.org/wiki/Willy_Brandt

          Wiem,że to pieszczochlewizny i komuny ale zbrodniarz z Hiszpanii
          • scand Re: Polecam... 16.11.25, 17:54
            Zbrodniarz z Hiszpanii? Dlatego że, być może, ( nie znam tej historii) walczył przeciw Franco, przyjacielowi Adolfa?
      • ignorant11 Re: Polecam... 15.11.25, 17:57
        eliot napisał:

        > ignorant11 napisał:
        >
        > > www.tysol.pl/a149013-dr-rafal-brzeski-byc-moze-za-plecami-warszawy-klecona-jest-transakcja-dotyczaca-polskich-ziem-wschodnich?fbclid=IwY2xjawN6jVZleHRuA2FlbQIxMABicmlkETE4anJVQjJDTkQ4NFRmVGRWc3J0YwZhcHBfaWQQMjIyMDM5MTc4ODIwMDg5MgABHh2qoZly7u6-bm0Ql4DUkqWK2KzelfdQHBmS3FahCp9C2dx41ZDBdJVzitdK_aem_iNfeNpufXeAybCNr34Ef6g
        > >
        > > Oczywiście nie ufam ani Niemcom ani Ukraińcom.. Jednak taki scenariusz wy
        > daje m
        > > i się zbyt fantastyczny, choć nie wykluczam zakusów likwidacji państwa Po
        > lskieg
        > > o. To jednak wklejam bo licho nie śpi i zawsze jest mozliwy bardziej real
        > istycz
        > > ny scenariusz, szczególnie gdy premierem jest agent niemiecki...
        > >
        > >
        > Polecam rozmowę z prof. Kucharczykiem. Łatwiej zrozumieć jak trwała jest niemie
        > cka polityka i jej kierunki. Przy okazji łatwiej zrozumieć jak niewiele Niemcy
        > zrozumieli i "przerobili" z tej swojej historii i jak uparcie i konsekwentnie w
        > racają na utarte koleiny... czy to czasy Fryca i Hegla, czy czasy "wiosny ludów
        > " i Kanta, Wilhelma, Republiki Weimarskiej, Adolfa, czy obecnie Brandta, Schro
        > edera, Merkel, Scholza, czy Merza... Godzina, ale naprawdę warto posłuchać!
        >
        > www.youtube.com/watch?v=Xtcs4dzNZi8
        >

        Odsluchałem kolejny raz. Po prostu Niemców nie trzeba się ani bac ani podziwiać. Traktowac jako jedno z państw, które ma interesy sprzeczne z polskimi.

        Nie rozbic nic co by ich wzmacniało kosztem nas ani najlepiej w ogóle wzmacniało.

        Ale z wiekszościa krajów nasze interesy nie do końca sa zbiezne, wiec trzeba wybierac priorytety.

        Np Orke mozemy zrobić i z Niemcami ale tez z Włochami a najbardziej z Francuzami, Koreańczykami czy Szwedami. Trzeba lewarowac nasze mozliwości przez wspołprace z innymi nawet szczególnie małymi, którzy moga sie obawiać Niemców jak np Szwedzi czy Dunczycy nie mówiąc już o Francuzach czy Brytolach.


        Mamy duża mozliwość gry na wielu fortepianach a zblizenie Niemiec z Rosją dla wielu byłby niekorzystne...
    • eliot Re: Nowe rozbiory? 17.11.25, 16:42
      Jeśli chodzi o Brandta (prawdziwe nazwisko to: Karl Herbert Frahm), można przyjąć dobrą wolę i rzeczywistą chęć pojednania. Nie zmienia to faktu, że polityka jego rządu (SPD+FDP) nie odbiegała od tego o czym mówił Kucharczyk. Po pierwsze układ z Polską (1970), w takiej formie, że uznawał polskie granice północne i zachodnie, był wymogiem do zawarcia podstawowego dla NRF (Niemiec Zachodnich) układu z ZSRR. A powrót do bismarckowskiej polityki był i jest głównym celem niemieckiej polityki. Wskazują też na to późniejsze problemy z jego ratyfikacją (dopiero w 1972), zaskarżenie do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego i jego wyrok dający podstawy (wg. interpretacji niemieckiej) do ewentualnego dalszego kwestionowania zachodniej granicy Polski. Sama ratyfikacja też wisiała na włosku (248/238) i była możliwa jedynie po namówieniu 10 deputowanych do wstrzymania się od głosu. Ostateczne uznanie było możliwe dopiero w 1990 roku i wymuszone na Kohlu przez byłych aliantów z IIWŚ bezwzględnym żądaniem przed wyrażeniem zgody na zjednoczenie Niemiec. Niemiec płakał jak się zgadzał... wink. Wracając jeszcze do Willusia, w końcu dostał przecież pokojowego Nobla, to nazwisko Brandt przyjął uzyskując fałszywą tożsamość norweskiego studenta, aby przyjechać (w 1937 r.) do Warszawy na zjazd młodzieżówki BUND-u czyli CUKUNFT ("PRZYSZŁOŚĆ"). Ciekawe czy spotkał tam młodego Marka Edelmana...? Też wówczas członka CUKUNFT. Oczywiście Brandt nie zajmował się w Norwegii jedynie walką o lepszą przyszłość ludzkości, ale też poświęcał (?) się nauce biorąc (zapewne z zapałem?) udział w badaniach (?) Wilhelma Reicha...
      wink
      • scand Re: Nowe rozbiory? 17.11.25, 20:06
        Bez Brandta historia mogłaby się inaczej potoczyć. Nie doceniamy tego.
        Gdyby do władzy doszedł wtedy w NIemczech jakiś niemiecki "putin" - zbieracz ziem niemieckich...
        • eliot Re: Nowe rozbiory? 19.11.25, 17:50
          scand napisał:

          > Bez Brandta historia mogłaby się inaczej potoczyć. Nie doceniamy tego.
          > Gdyby do władzy doszedł wtedy w NIemczech jakiś niemiecki "putin" - zbieracz zi
          > em niemieckich...

          W tamtym czasie niemiecki "putin" nie mial szans na dojście do władzy. Brandt spełnił niemieckie marzenie o normalizacji stosunków z ZSRR/Rosją, to co zawarli w traktacie z Polską było tego warunkiem. Od razu podjęli działania by ten koszt zniwelować. W tej materii nie było różnicy pomiędzy partiami w Niemczech i Bundestagu nie mówiąc już o Niemcach jako takich... do dziś to się raczej nie zmieniło, a działania rewizjonistyczne możemy obserwować na bieżąco. Czy to ich działania bezpośrednie, czy poprzez renegatów...
          • scand Re: Nowe rozbiory? 21.11.25, 19:22
            > W tamtym czasie niemiecki "putin" nie mial szans na dojście do władzy.

            Niby dlaczego?
            Mógł się dobrze maskować jak Putin na początku, a w głębi serca być zaciekłym niemieckim imperialistą.
            Widzimy teraz ile zależy od jednostki: jest różnica między Jelcynem a Putinem,
            jak również między Trumpem a tym jego niedołężnym poprzednikiem.
            • eliot Re: Nowe rozbiory? 24.11.25, 16:52
              scand napisał:

              > > W tamtym czasie niemiecki "putin" nie mial szans na dojście do władzy.
              >
              > Niby dlaczego?
              > Mógł się dobrze maskować jak Putin na początku, a w głębi serca być zaciekłym n
              > iemieckim imperialistą.
              > Widzimy teraz ile zależy od jednostki: jest różnica między Jelcynem a Putinem,
              > jak również między Trumpem a tym jego niedołężnym poprzednikiem.

              W owym czasie, przypominam był to czas zimnej wojny, główne kierunki polityki w Europie określało USA. Taki czy inny kanclerz Niemiec mógł mieć dowolne poglądy, ale polityka nie mogła wychodzić poza główny nurt określany przez USA. A polskie granice określiły wszystkie główne kraje zwycięskie: USA, Wielka Brytania, ZSRR. Niemcy nie miały tu nic do gadania. Wyraźnie to wyszło w 1990 roku.
              wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka