ignorant11 29.04.26, 20:32 www.youtube.com/watch?v=ytNwW-VLlMk Nie wiedziałęm,że na stare lata zostane ... marksista)) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ignorant11 Re: Planeta wcale nie gore... 29.04.26, 20:33 Steżenie CO2 w atmosferze jest co najmniej 3 razy za małe dla optimum fotosyntezy... Odpowiedz Link
eliot Re: Planeta wcale nie gore... 04.05.26, 15:29 ignorant11 napisał: > Steżenie CO2 w atmosferze jest co najmniej 3 razy za małe dla optimum fotosynte > zy... > Dokładnie! Dałem tu kiedyś linka (a może miałem dać?) do podobnych informacji kilku amerykańskich uczonych, którzy tłumaczyli, podobnie jak prof. Marks, te wszystkie brednie "klimatyczne" oraz kwestie obiegu CO2 i jego konieczności dla utrzymania właściwego poziomu wegetacji i roli tego obiegu dla utrzymania właściwego poziomu w cyklach klimatycznych w różnych epokach geologicznych. Oczywiście też wyśmieli ten tzw. "konsensus". W nauce coś takiego nie istnieje. Np. Kopernik, czy Einstein tez nie uznawali "konsensusu" - takie z nich były nieuki!!! Odpowiedz Link
ignorant11 Re: Planeta wcale nie gore... 04.05.26, 18:28 Jasne z Diracaa i jego delty tez sie nasmiewali i to przez 20 lat zanim zbudowali nowa gałaź matematyki... Rzecz w tym, że CO2 pochłania tylko wybrane linie widma a dla innych jest przezroczyste)) I jest relatywnie bardzo malo w atmosferze tu i inne gazy działaja. Np Mars byłby znacznie cieplejszy ze swoja CO2 atmosferą. Oprocz cykłow Milankowicia, którymi sie obarcza zmiany klimatu sa tez inne np wedrowka kontynetow i ukladu pradów morskich... Np gdybusmy usunieli Antarktyde i poszerzyli wymiane na połnocy to bardzo mozliwe, że czap polarnych by nie było bo by rozpływały... Odpowiedz Link
eliot Re: Planeta wcale nie gore... 05.05.26, 17:38 ignorant11 napisał: > Jasne z Diracaa i jego delty tez sie nasmiewali i to przez 20 lat zanim zbudowa > li nowa gałaź matematyki... > > Rzecz w tym, że CO2 pochłania tylko wybrane linie widma a dla innych jest przez > roczyste)) > > I jest relatywnie bardzo malo w atmosferze tu i inne gazy działaja. Np Mars był > by znacznie cieplejszy ze swoja CO2 atmosferą. > > Oprocz cykłow Milankowicia, którymi sie obarcza zmiany klimatu sa tez inne np w > edrowka kontynetow i ukladu pradów morskich... > > Np gdybusmy usunieli Antarktyde i poszerzyli wymiane na połnocy to bardzo mozli > we, że czap polarnych by nie było bo by rozpływały... > Dokładnie! Coś takiego jak "Konsensus Naukowy" nigdy nie istniało i nie istnieje. To jest zaprzeczeniem nauki. Nauka to nieustanne kwestionowanie! Odpowiedz Link
ignorant11 Re: Planeta wcale nie gore... 05.05.26, 17:45 eliot napisał: > ignorant11 napisał: > > > Jasne z Diracaa i jego delty tez sie nasmiewali i to przez 20 lat zanim z > budowa > > li nowa gałaź matematyki... > > > > Rzecz w tym, że CO2 pochłania tylko wybrane linie widma a dla innych jest > przez > > roczyste)) > > > > I jest relatywnie bardzo malo w atmosferze tu i inne gazy działaja. Np Ma > rs był > > by znacznie cieplejszy ze swoja CO2 atmosferą. > > > > Oprocz cykłow Milankowicia, którymi sie obarcza zmiany klimatu sa tez inn > e np w > > edrowka kontynetow i ukladu pradów morskich... > > > > Np gdybusmy usunieli Antarktyde i poszerzyli wymiane na połnocy to bardzo > mozli > > we, że czap polarnych by nie było bo by rozpływały... > > > Dokładnie! Coś takiego jak "Konsensus Naukowy" nigdy nie istniało i nie istniej > e. To jest zaprzeczeniem nauki. Nauka to nieustanne kwestionowanie! > I tak sie dzieje w powaznej nauce... Wciaz sie ponawia experymenty aby obalic/sprawdzic mechanike kwantowa czy OTW Odpowiedz Link
scand Re: Planeta wcale nie gore... 06.05.26, 12:51 Tak czy inaczej, uchodźcy klimatyczni są faktem. Nie wszyscy są zadowoleni z temperatur. pl.wikipedia.org/wiki/Uchod%C5%BAca_klimatyczny Odpowiedz Link
ignorant11 Re: Planeta wcale nie gore... 06.05.26, 13:47 scand napisał: > Tak czy inaczej, uchodźcy klimatyczni są faktem. Nie wszyscy są zadowoleni z te > mperatur. > > pl.wikipedia.org/wiki/Uchod%C5%BAca_klimatyczny A przeczytałes do konca? Nie istnieje taki status prawny. Odpowiedz Link
ignorant11 Re: Planeta wcale nie gore... 07.05.26, 12:02 scand napisał: > Istnieje status realny. Ale tak jest od tysiecy lat nawet od setek tysiecy i milionow... Np najazdy barbarzyńców na Rzym tłumaczy sie zmianami klimatycznymi, podobnie Mongołowie, a nawet wyjscie ludzi z Afryki Odpowiedz Link
scand Re: Planeta wcale nie gore... 08.05.26, 10:55 Oczywiście że tak jest - to nic nowego, co nie oznacza że ich nie ma. Odpowiedz Link
eliot Re: Planeta wcale nie gore... 07.05.26, 18:05 scand napisał: > Tak czy inaczej, uchodźcy klimatyczni są faktem. Nie wszyscy są zadowoleni z te > mperatur. > > pl.wikipedia.org/wiki/Uchod%C5%BAca_klimatyczny Niestety nie! Nie ma "uchodźców" klimatycznych! Istnieją emigranci/imigranci ekonomiczni! Najczęściej, a w zasadzie w ogromnej większości nielegalni. To oni zalewają Europę i do niedawna również USA. Uchodźcy wojenni to niewielki procent i zazwyczaj są to uchodźcy legalni. Również imigracja/emigracja ekonomiczna może być legalna a jej warunki prawne określają państwa według swojego systemu prawnego i potrzeb pracowniczych. Ci emigranci/imigranci takimi nie są. Odpowiedz Link
ignorant11 Re: Planeta wcale nie gore... 08.05.26, 01:00 eliot napisał: > scand napisał: > > > Tak czy inaczej, uchodźcy klimatyczni są faktem. Nie wszyscy są zadowolen > i z te > > mperatur. > > > > pl.wikipedia.org/wiki/Uchod%C5%BAca_klimatyczny > > Niestety nie! Nie ma "uchodźców" klimatycznych! Istnieją emigranci/imigranci ek > onomiczni! Najczęściej, a w zasadzie w ogromnej większości nielegalni. To oni z > alewają Europę i do niedawna również USA. Uchodźcy wojenni to niewielki procent > i zazwyczaj są to uchodźcy legalni. Również imigracja/emigracja ekonomiczna mo > że być legalna a jej warunki prawne określają państwa według swojego systemu pr > awnego i potrzeb pracowniczych. Ci emigranci/imigranci takimi nie są. > Jedynie co mozna powiedziec to, że pcohodza z innego klimatu)) Ale takimi emigrantami klimatycznymi sa np Chorwacico wyemigrowali z Polski dla lepszego klimatu adriatyckiego))))) Odpowiedz Link
scand Re: Planeta wcale nie gore... 08.05.26, 10:54 No właśnie, Chorwatki chciały się opalać i stąd dominują teraz nad Adriatykiem po stronie wschodniej. Odpowiedz Link
eliot Re: Planeta wcale nie gore... 14.05.26, 18:21 scand napisał: > No właśnie, Chorwatki chciały się opalać i stąd dominują teraz nad Adriatykiem > po stronie wschodniej. No tak Chorwatek szkoda... ale zawsze można tam pojechać i nasmarować olejkiem... Odpowiedz Link
ignorant11 Re: Planeta wcale nie gore... 14.05.26, 18:30 eliot napisał: > scand napisał: > > > No właśnie, Chorwatki chciały się opalać i stąd dominują teraz nad Adriat > ykiem > > po stronie wschodniej. > > No tak Chorwatek szkoda... ale zawsze można tam pojechać i nasmarować olejkiem. > .. > Masz zlecenie dla mnie? Biore od kiedy? Odpowiedz Link
eliot O cyklach Milankovicia 11.05.26, 17:32 ignorant11 napisał: > www.youtube.com/watch?v=ytNwW-VLlMk > Nie wiedziałęm,że na stare lata zostane ... marksista)) > > Ciekawe, pomijając złożony na początku hołd "konsensusowi"... Dość krótkie. www.youtube.com/watch?v=tLZ8QiTKnV8 Odpowiedz Link
eliot Re: O cyklach Milankovicia 11.05.26, 17:41 eliot napisał: > ignorant11 napisał: > > > www.youtube.com/watch?v=ytNwW-VLlMk > > Nie wiedziałęm,że na stare lata zostane ... marksista)) > > > > > Ciekawe, pomijając złożony na początku hołd "konsensusowi"... Dość krótkie. > > > www.youtube.com/watch?v=tLZ8QiTKnV8 > A tu Gościwit o wpływie tych zmian klimatu na powstanie naszej cywilizacji... www.youtube.com/watch?v=PyqQN177YlI Odpowiedz Link
ignorant11 Re: O cyklach Milankovicia 12.05.26, 11:06 eliot napisał: > ignorant11 napisał: > > > www.youtube.com/watch?v=ytNwW-VLlMk > > Nie wiedziałęm,że na stare lata zostane ... marksista)) > > > > > Ciekawe, pomijając złożony na początku hołd "konsensusowi"... Dość krótkie. > > > www.youtube.com/watch?v=tLZ8QiTKnV8 > Fizyka atmosfery jest bardzo skomplikowana dziedzina. Tu nie ma nawet dobrego opisu. Rowniania sa nieliniowe, wiec kazda zmiana bedzie dawała znaczznie wiekszy wklad... I ioddatkowo jest tu wiele parametrów. Mitologia CO2 jest takim samym zboczeniem jak marksizm opierajacy sie na jednym parametrze , którego znaczenie zmienia sie w interakcji z innymi... Cykle MIlankowicza sa znane i opisane ale zdecydowanie nie sa jedynym czynnikiem. KOlejne czynniki jakie nalezy wziąć pod uwage to np uklad kontynentow i wraz z nimi pradów morskich i atmosferycznych, dalej batymetria oceanów. Jestem przekonany, że usuniecie/przesuniecie Antarktydy oraz poszeszenie ciesnin Beringa czy Morza Brentsa wyeliminowałoby czapy polarne. A wtedy zmienia sie bardzo duzo, bo maleje albedo, wiec znowu mamy znaczace ocieplenie. A to, że czapy polarne sa niekonieczne dowodzi choćby srednia temperatura Ziemii szacowana na ca 15C obecnie. Stopienie czap polarnych przez usrednienie temperatur wydaje sie calkiem mozliwe gdy do Ziemii dociera dostaeczna ilośc promieniowania. Odpowiedz Link
eliot Re: O cyklach Milankovicia 12.05.26, 17:48 Dokładnie! Cykle Milankowicia, prądy morskie i powietrzne, rozrost czy zanik czap lodowych na biegunach. Nawet zwykły większy wybuch wulkanu/ów (pyły) może na lata zmienić temperaturę na którejś półkuli. A przebicie się Golfsztromu (Prąd Zatokowy, Atlantycki) otworzyło szansę dla powstania cywilizacji... Odpowiedz Link
scand Re: O cyklach Milankovicia 13.05.26, 11:36 Kluczowe pytanie: Czy Golsztrom może zaniknąć? Odpowiedz Link
ignorant11 Re: O cyklach Milankovicia 13.05.26, 11:54 scand napisał: > Kluczowe pytanie: Czy Golsztrom może zaniknąć? Jak najbardziej, przeciez nie jest wieczny i nawet jezeli istniał w epoce lodowej to musiał miec zupełnie inny kształt. A co napisałm eliot, to były takie przypadki po wybuchach wulkanów jak rok bez lata i przymrozki nawet w lipcu. Nie wszystkie cykle klimatyczne sa poznane i upadek cywilizacji mezoamerykańskich tłumaczy sie równiez kilkudziesiecioletnia susza. Podobnie migracje barbarzyńców i ich presja na Rzym Odpowiedz Link
eliot Re: O cyklach Milankovicia 13.05.26, 16:54 Golsztrom podobno właśnie słabnie... A wracając do Majów, to ostatnie badania podobno nie potwierdzają suszy jako przyczyny upadku ich cywilizacji... ale to też nie wspiera bredni "klimatystów"... Odpowiedz Link
ignorant11 Re: O cyklach Milankovicia 13.05.26, 17:58 eliot napisał: > Golsztrom podobno właśnie słabnie... > A wracając do Majów, to ostatnie badania podobno nie potwierdzają suszy jako pr > zyczyny upadku ich cywilizacji... ale to też nie wspiera bredni "klimatystów".. > . > > > Jak widać sa optima klimatyczne jak neolityczne, rzymskie, czy sredniowieczne swiadcza o istnieniu krótszych cykli. A oprócz nich jeszcze cykl kilkudziesiecioletni bo srogie zimy lat 40tych, potem lat 70 a i ostatnio mieliśmy cieższa zime niz przez ostanie lata... Odpowiedz Link
scand Re: O cyklach Milankovicia 14.05.26, 10:10 >Golsztrom podobno właśnie słabnie... Jeśli słabnie jakie to ma konsekwencje dla Polski? Więcej deszczu czy mniej? Odpowiedz Link
ignorant11 Re: O cyklach Milankovicia 14.05.26, 18:31 scand napisał: > >Golsztrom podobno właśnie słabnie... > > Jeśli słabnie jakie to ma konsekwencje dla Polski? Więcej deszczu czy mniej? Chłodniej w Norwegii... Odpowiedz Link
eliot Re: O cyklach Milankovicia 15.05.26, 15:31 scand napisał: > >Golsztrom podobno właśnie słabnie... > > Jeśli słabnie jakie to ma konsekwencje dla Polski? Więcej deszczu czy mniej? Można przypuszczać, że tego typu wahania są zjawiskiem naturalnym, nawet jak nie znamy jego bezpośredniej przyczyny. Skutek dla nas może być taki jak np. w latach 70. ubiegłego wieku, czyli chłodne lata. A Norwegia, tak jak pisze Ignorant, miałaby przechlapane... Odpowiedz Link
ignorant11 Re: O cyklach Milankovicia 15.05.26, 19:34 eliot napisał: > scand napisał: > > > >Golsztrom podobno właśnie słabnie... > > > > Jeśli słabnie jakie to ma konsekwencje dla Polski? Więcej deszczu czy mni > ej? > > Można przypuszczać, że tego typu wahania są zjawiskiem naturalnym, nawet jak ni > e znamy jego bezpośredniej przyczyny. Skutek dla nas może być taki jak np. w la > tach 70. ubiegłego wieku, czyli chłodne lata. A Norwegia, tak jak pisze Ignora > nt, miałaby przechlapane... > Nic w przyrodzie nie jest stałe... Odpowiedz Link