Dodaj do ulubionych

PRZECIWKO WIELKIEMU KAPITAŁOWI !

14.12.04, 19:15
Białostocka Młodzież Wszechpolska zaczyna w poniedziałek akcję wspierania
polskich sklepów i rodzimych produktów – pisze „Gazeta Wyborcza”. Liczą na
współpracę z PSS „Społem” oraz niewielkimi sklepikami.
Akcja białostockich Wszechpolaków odbywa się pod hasłem „Swój do swego po
swoje”. Jej zadaniem jest zwrócenie uwagi klientów sklepów na to, czy robiąc
zakupy zostawiają pieniądze u polskiego kupca oraz czy kupują polskie
produkty. Na początek MW wydrukowała 300 plakatów, które chcą powiesić w
białostockich sklepach.
Jak powiedział gazecie Maciej Tomczyk, szef białostockich Wszechpolaków,
intencją akcji jest przede wszystkim nakłonienie klientów sklepów do robienia
zakupów w drobnych rodzimych placówkach zamiast w hipermarketach, a także do
tego, by wybierali produkty polskich producentów.
Sama idea akcji jest bardzo słuszna, wpisując się w długą tradycję
patriotyzmu gospodarczego, sięgającego np. wspierania polskiej własności w
Wielkopolsce, gdy znajdowała się ona pod zaborem pruskim, a także podobnych
inicjatyw promowanych w międzywojniu nie tylko przez obóz narodowy, ale także
przez ruch ludowy. Patriotyzm gospodarczy jest jednym z najlepszych lekarstw
na negatywne skutki globalizacji. Pieniądze wydane w polskich sklepach i na
polskie produkty wspierają lokalny rynek, krążą w miejscowym gospodarczym
krwioobiegu, podnoszą ogólny dobrobyt lokalnej wspólnoty, a także nie
wspierają ponadnarodowych koncernów i nie ułatwiają ekspansji ich oferty.
Takie działanie jest znacznie bardziej sensowne niż większość pomysłów tzw.
polskich „alterglobalistów”, z których nic nie wynika dla lokalnych wspólnot
(bo co może wynikać z jeżdżenia na turystyczne „alterglobalizacyjne” spędy
czy z podniecania się zmaganiami Busha z Kerrym). Wbrew częstym w tym
środowisku opiniom, nie jest wcale tak, że idee kupowania produktów lokalnych
i u rodzimych handlowców to pomysł „nacjonalistyczny” – w wielu krajach takie
inicjatywy są wspierane przez bardzo różne środowiska, m.in. przez ekologów.
Na uznanie zasługuje także fakt, że akcja białostockiej Młodzieży
Wszechpolskiej abstrahuje od wątków etnicznych. Liderzy MW deklarują, że
chodzi o sprzeciw wobec hipermarketów i oferty wielkich zagranicznych
koncernów, nie zaś o kwestię narodowości sprzedawców, nie są więc przeciwni,
żeby akcja wspierała także małe sklepy należące do licznych na Podlasiu
przedstawicieli mniejszości białoruskiej. Warto podkreślić ten aspekt, gdyż
hasło przyświecające akcji („Swój do swego po swoje”wink może kojarzyć się z
międzywojniem, kiedy to niestety obóz narodowy wmanewrował pomysły
patriotyzmu gospodarczego w niemądrą ideologię antysemicką. Tymczasem w
obliczu ekspansji wielkiego globalnego handlu niepotrzebne są kłótnie między
narodami i grupami etnicznymi, lecz współpraca w dziele powstrzymywania
dalszego rozrostu Molocha. Globalizacja zagraża tak samo Polakom, jak i
Żydom, tak samo drobnym sklepom i producentom z Podlasia, jak i z Bretanii,
tak samo mieszkańcom zachodnich aglomeracji, jak i chłopom z Trzeciego
Świata.

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka