Dodaj do ulubionych

Waldner: Mam ofertę dla Białorusi

17.03.08, 13:45
Sława!
www.bialorus.pl/index.php?Rozdzial=Wiadomosci&&wiecej=14652
Waldner: Mam ofertę dla Białorusi
Dziennik, 2008-03-14
Unijna komisarz ds. stosunków zewnętrznych Benita Ferrero-Waldner opowiada
DZIENNIKOWI o planach Brukseli wobec Białorusi. Nie ukrywa, że Wspólnota jest
gotowa rozpocząć rozmowy z Aleksandrem Łukaszenką, jeśli ten wypuści więźniów
politycznych i rozpisze wolne wybory.
Wówczas na Białoruś mogłaby popłynąć pomoc gospodarcza, która pozwoliłaby
Mińskowi na zmniejszenie uzależnienia od Rosji. Jednocześnie Unia naciska na
przeciwników reżimu, by się zjednoczyli przed wrześniowymi wyborami
parlamentarnymi. We wtorek goszczący w Brukseli jeden z liderów opozycji
Aleksander Milinkiewicz otrzymał ultimatum: albo jedna lista, albo koniec ze
wsparciem finansowym. Bruksela nie chce bowiem powtórki z niedawnych wyborów
samorządowych, w których rozdrobniona opozycja przegrała w nich z kretesem.

ARTUR CIECHANOWICZ: Dotychczasowa polityka izolacji Łukaszenki okazała się
nieskuteczna. Pani propozycja to większe otwarcie na Mińsk w zamian za
złagodzenie reżimu. Czy jednak będzie to skuteczne?

BENITA FERRERO-WALDNER*: Jesteśmy jak najdalej od polityki izolacji. Naszym
celem jest pełne partnerstwo z Białorusią, w przyszłości chcemy mieć z nią
takie stosunki, jakie dziś łączą nas z Ukrainą. Jest tylko jeden warunek:
władze Białorusi muszą podążyć w stronę demokracji – uwolnić więźniów
politycznych, zagwarantować wolność prasy i zorganizować demokratyczne wybory.
Cały czas czekamy na krok ze strony Mińska. Niestety na razie nie ma żadnego
odzewu. W ten sposób Aleksander Łukaszenka sam wpędza się w izolację. Dopóki
rząd białoruski nie będzie szanować praw własnych obywateli i wartości
europejskich, dopóty nie możemy rozpocząć procesu budowania partnerskich relacji.

— Czy takie stawianie sprawy nie jest jednak de facto polityką izolacji? Co
więc może zaproponować Bruksela, by zachęcić Łukaszenkę do częściowego
podzielenia się władzą?

* Mamy szereg pomysłów. Możemy np. pomóc Białorusi, otwierając nasz rynek dla
jej towarów. To bardzo kusząca propozycja, bo Unia to pół miliarda
konsumentów. Kolejną zachętą mogą być ułatwienia w podróżowaniu. Ale warunkiem
naszej pomocy są wiarygodne kroki władz w kierunku demokratyzacji, reżim
Łukaszenki musi zacząć szanować prawa człowieka i przestrzegać rządów prawa.

— Czy Bruksela dopuszcza prowadzenie rozmów z przedstawicielami władz
białoruskich, np. okrągły stół z Łukaszenką, przy którym byłyby prowadzone
rozmowy o demokratyzacji?

* Dziś nie ma do tego warunków. Najpierw chcemy zobaczyć jasne i szczere
sygnały od białoruskiego reżimu, bo demokratyzacja musi się rozpocząć od
środka, nie może być narzucona z zewnątrz. Dlatego budujemy kontakty ze
zwykłymi ludźmi, organizacjami pozarządowymi, studentami, środowiskiem
akademickim, przedsiębiorcami. Z białoruską administracją prowadzimy rozmowy
techniczne.

— Jak Unia ocenia kondycję białoruskiej opozycji? Czy uznaje ją za realną siłę
polityczną? Czy opozycja jest gotowa na wybory parlamentarne?

* Opozycja demokratyczna robi kawał dobrej i odważnej roboty. Przywódcy i
działacze podejmują wielkie ryzyko. Niektórzy - jak Aleksander Kazulin -
siedzą w więzieniu za głoszenie swoich przekonań. Ich zadanie jest szczególnie
trudne, gdyż reżim blokuje dostęp do niezależnej prasy, zabrania spotkań,
konfiskuje materiały informacyjne. Opozycja ma ogromne trudności z dotarciem
do ludzi i wyjaśnieniem, na czym polega alternatywa wobec Łukaszenki. Jestem
jednak pewna, że idee demokratyczne ogarną w końcu cały kraj. Po wyborach
prezydenckich w marcu 2006 r. tysiące Białorusinów pokazało, że popiera
demokratyczną drogę.

— Tamte protesty były jednak niewielkie. Czy opozycja jest w stanie w
jakikolwiek sposób wpływać na białoruską politykę? Do tej pory dała się poznać
jako obóz skłócony i słaby, w którym najważniejsze są ambicje poszczególnych
liderów.

* To prawda. Dlatego należy w końcu postawić sprawę jasno: opozycja musi
szybko stawić czoła wyzwaniom, jakimi są wewnętrzne podziały i brak jednego
przywódcy.

— Czy wobec rosnącej gospodarczej presji ze strony Rosji na Białoruś, Unia nie
obawia się tego, że Mińsk straci w końcu resztki suwerenności? Czy rozważa
scenariusz, w którym Białoruś zostaje całkowicie zwasalizowana przez Rosję?

* Ostatnio mówiono o połączeniu się Rosji i Białorusi w państwo związkowe, ale
moim zdaniem nie ma obecnie syganłów wskazujących na taki rozwój wydarzeń.
Każda decyzja o budowaniu unii Białorusi i Rosji musi uwzględniać suwerenność
i integralność terytorialną Białorusi. Ewentualna unia musi być wynikiem
wolnej woli Białorusinów.

— Czy Bruksela prowadzi rozmowy na temat sytuacji na Białorusi z Rosją?

* Regularnie dyskutujemy kwestię Białorusi z Rosjanami. Mamy jednak rozbieżne
poglądy na to, co się dzieje w tym kraju. Np. Rosja uznała wyniki wyborów
prezydenckich, które my uważamy za niedemokratyczne. Dyskutujemy o Białorusi z
Rosją, ale na razie nie mamy wspólnego punktu widzenia.


*Benita Ferrero-Waldner: komisarz UE ds. stosunków zewnętrznych. Wywiad
przeprowadzono po przekazaniu władzom białoruskim opracowanego przez nią
dokumentu, który w zamian za demokratyzację kraju obiecuje pomoc dla Białorusi
i oferuje uczestnictwo w Europejskiej Polityce Sąsiedztwa.

Artur Ciechanowicz





Forum Słowiańskie
gg 1728585
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka