Dodaj do ulubionych

Rosja-Niemcy

18.10.03, 06:54
Sława!

Na tym kierunku tez dzieje się wiele ciekawego...


Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie


Ignorant
Obserwuj wątek
    • ignorant11 Hańba frankfurcka - felieton Leopolda Ungera 18.10.03, 06:55
      Sława!
      Hańba frankfurcka - felieton Leopolda Ungera

      Tegoroczne 55. Międzynarodowe Targi Książki we Frankfurcie biją wszystkie
      dotychczasowe rekordy. Rekord liczby wystawców - 6611 ze 102 krajów (4 proc.
      więcej niż w zeszłym roku). Rekord liczby pisarzy - ponad tysiąc. Rekord liczby
      wystawionych książek i "produktów", m.in. elektronicznych - 350 tys. Rekord
      liczby zwiedzających - 270 tys. Rekord rekordów - największa książka, pół metra
      na pół metra, biografia Muhammada Alego.

      Ale to nie on był honorowym gościem Targów. Honorowym gościem była Rosja. Ponad
      stu pisarzy rosyjskich i ponad 20 nowych powieści. M.in. powieść Tatiany
      Tołstoj "Kys"; rzecz dzieje się w Moskwie po wybuchu atomowym, kiedy książki są
      przedmiotami zakazanymi, ściganymi policyjnie. Dla uzupełnienia w miejscowej
      galerii Schim otwarta została równocześnie wielka wystawa sztuki
      stalinowskiej...

      Było ciepło i serdecznie. Łza kręciła się w oku, kiedy dwie panie minister
      kultury wymieniały wrażenia. Pani Christina Weiss, lekko chyba dotknięta
      amnezją, nieostrożnie stwierdziła, że "Rosja i Niemcy są dziś sobie tak bliskie
      jak nigdy przedtem". Jej rosyjska koleżanka pani Galina Karelowa też tak
      myślała i wyraziła przekonanie, że "goście Targów odkryją nowe aspekty
      współczesnej Rosji".

      Choć, naturalnie, we współczesnej Rosji są aspekty (np. niektóre dzieła
      literackie), które na pewno warto odkrywać, nie mam pewności, czy operacja
      frankfurcka warta jest zaliczenia do "aspektów wartych odkrycia".

      Organizatorzy targów i honorowy gość zapomnieli mianowicie poinformować o
      pobiciu dwóch innych jeszcze rekordów. Pierwszy, żeby posłużyć się
      sformułowaniem użytym pierwszy raz w odniesieniu do Układu Monachijskiego z
      1938 r. uśmiercającego Czechosłowację, to rekord "tchórzliwej ulgi". Gościem,
      co prawda nie honorowym, targów we Frankfurcie miała być mianowicie Anna
      Politkowska. O kogo chodzi, nasi czytelnicy dobrze wiedzą. Politkowska,
      reporter "Nowej Gazety", od lat pisząca o dramacie Czeczenii, ujawnia jak
      prorok wołający na puszczy koszmar wojny, zbrodnie soldateski i ich skutki w
      psychice społeczeństwa rosyjskiego. Tuż przed targami otrzymała
      dziennikarskiego "Nobla", czyli "nagrodę Ulissesa" (i 50 tys. euro) za
      książkę "Czeczenia - hańba rosyjska" wydaną na Zachodzie, bo w Rosji nikt się
      jej wydać nie odważył. Otóż w przeddzień otwarcia targów Politkowska
      dowiedziała się, jak donosi "New York Times", że jej zaproszenie na jedną z
      dyskusji we Frankfurcie zostało anulowane.

      Ostatni rekord jest z tym związany. To rekord cynizmu. Zamiast po prostu wyznać
      (byłby wstyd, ale nie byłoby draństwa), że stało się tak pod
      naciskiem "honorowych gości", gospodarze z Frankfurtu zaliczyli ten skandal do
      nieporozumień wydawniczych i oświadczyli, że nie potrafili - biedni - znaleźć
      środków na pokrycie kosztów podróży Politkowskiej.

      Władimir Grigoriew, wiceminister informacji, który przewodniczy delegacji
      rosyjskiej, dodał potwarz do skandalu. Politkowska - powiedział w prastarym
      bolszewickim stylu - zna się na marketingu i "dobrze wie, iż mały skandal to
      wielka pomoc w promocji jej książek".

      Żaden ze stu pisarzy nie zaproponował składki dla koleżanki, żaden nie
      zaproponował kolektywnego bojkotu cenzurowanych targów. Żaden nie zapytał,
      dlaczego Grigoriew prowokuje jeszcze większy skandal, dolewa oliwy do ognia i
      podrzuca Politkowskiej nowy temat: "Hańba frankfurcka"?






      Pozdrawiam i zapraszam na:
      Forum Słowiańskie


      Ignorant

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka